czwartek, 30 kwietnia 2020

Podsumowanie kwietnia 2020


Kwiecień nie nastrajał pozytywnie. Nadal sporo czasu spędzałam w domu, a wychodziłam tylko w naglących potrzebach. Jednak dzięki większej ilości wolnego czasu mogłam poświęcić go na czytanie/słuchanie audiobooków oraz oglądanie filmów, jak i kilka innych przyjemności, na które wcześniej nie znalazłam chwili :). Jednak tutaj serdecznie zapraszam Was na moje podsumowanie czytelniczo-filmowe kwietnia. 




Kwiecień książkowo

- liczba przeczytanych książek: 12
- łączna liczba stron: 4 366

W kwietniu postawiłam na audiobooki. Udało mi się ich wysłuchać aż dwanaście, a niektóre z nich to prawdziwe perełki, do których chciałabym w przyszłości jeszcze powrócić. Na pewno na szczególną uwagę zasługuje "Druga szansa" Katarzyny Bereniki Miszczuk, seria "Ogród Zuzanny", która potrafiła poprawić mi nastrój w tym ciężkim okresie, jak i "Statystycznie rzecz biorąc, (...)" po której nie spodziewałam się aż tak dużej dawki pozytywnej energii. Natomiast do książek Blanki Lipińskiej wracać nie zamierzać. Zaspokoiłam swoją ciekawość, jednak nie jest to do końca literatura dla mnie.



Kwiecień filmowo

- liczba obejrzanych filmów: 12
Niestety w przypadku filmów znalazło się wiele przeciętnych tytułów. O niektórych produkcjach chciałabym zapomnieć, że je w ogóle widziałam i żałuję, że poświęciłam na nie swój czas. Inne naprawdę mnie bardzo mocno rozczarowały, a tego się po nich nie spodziewałam, a mowa tu głównie o "Historii małżeńskiej".


Mam nadzieję, że jakoś trzymacie się w tych trudnychczasach. Jeśli udało Wam się trafić na jakieś książkowe albo filmowe, czy też serialowe perełki to koniecznie dajcie mi znać! Z chęcią zapoznam się z Waszymi najlepszymi wyborami na spędzenie wolnego czasu.

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

'Jedni z nas' (One of Us, 2017) - film










Zmagająca się z traumą i molestowaniem trójka chasydów postanawia opuścić skrajnie ortodoksyjną wspólnotę. Muszą liczyć się z ostracyzmem, strachem i zagrożeniem.









     Nabrałam znów ochoty na film dokumentalny i tym razem mój wybór padł na "Jedni z nas", który jest dostępny na Netflixie. Od tego typu produkcji oczekuję rzetelnego podejścia do tematu z nadzieją, że będę w stanie czegoś dowiedzieć się o poruszanej sprawie. Czy tutaj tak było? Niestety nie do końca...
     Przedstawione są tu trzy osoby, które postanowiły opuścić ortodoksyjną wspólnotę chasydów. Sam opis dostępny na platformie wydał mi się na tyle mocny i tego samego oczekiwałam od historii przedstawionej w tym filmie. Niestety mamy tu dość słabo przedstawione ich losy bez odpowiedniego zgłębienia się w temat. Dostałam tylko dość powierzchownie opisane losy trójki osób, które raczej nie miały łatwego życia. Nie mamy tutaj zbyt dobrze nakreślonego tła odnośnie wydarzeń z którymi musieli zmagać się ci ludzie. Było wiele ujęć, które mało wnosiły do samej treści, przez co po seansie czuję ogromny niedosyt. Miałam nadzieję, że dowiem się czegoś więcej o tym co spowodowało, że podjęli takie a nie inne decyzje.
     Jestem zawiedziona filmem pt. "Jedni z nas". Chyba po prostu nie jest to coś czego się spodziewałam. Chciałam mocnej i pouczającej historii, a dostałam coś co nie zapadnie na długo w mojej pamięci. Sama nie wiem co więcej mogę napisać, poza tym, że moje rozczarowanie tą produkcją jest naprawdę ogromne.
     Moja ocena: 4/10.

niedziela, 26 kwietnia 2020

"Statystycznie rzecz biorąc, czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla?" Janina Bąk

"Statystycznie rzecz biorąc" to książka o statystyce (tak, o statystyce!), której lektura przyprawia o ból przepony (ze śmiechu. Nie trzeba od razu biec do lekarza). No i nawet można zrozumieć o co w niej (statystyce) chodzi. Wszystko dzięki Janinie Bąk, pandze biznesu, komendancie komedii, charyzmatycznej liderce ortodoksyjnej grupy #DrużynaJanina.
Ile trzeba zjeść czekolady, by dostać Nobla? Dlaczego koń i szop pracz nigdy nie dostali doktoratu? Czy język angielski powoduje zawały serca, a masło przedłuża życie? Czego statystyka nauczyła się od martwego łososia? A przede wszystkim: czy naukowcy są jak żony i nigdy się nie mylą?
Dzięki setkom ciekawostek zobaczycie, że statystyka potrafi zmierzyć wszystko i – wbrew pozorom – przydaje się do wszystkiego. Pozwala nawet oszacować matematyczny wzór na miłość!
Opis książki



Autor: Janina Bąk 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura naukowa i popularnonaukowa 
Rok pierwszego wydania: 2020 
Liczba stron: 320 
Czas trwania: 6h 8min 
Lektor: Ewa Abart



     Przyznam, że z przedmiotów jakie miałam na studiach statystyka nie należała do moich ulubionych. Jednak gdy spotkałam się z opiniami odnośnie książki "Statystycznie rzecz biorąc, czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla?", że jest ona napisana z humorem, nie mogłam przejść obojętnie. W szczególności, że potrzebuję ostatnio właśnie takich pozytywnych pozycji.
     Ta niepozorna książka faktycznie przedstawia wiele intrygujących zagadnień z zakresu statystyki. Dowiemy się ile trzeba by zjeść tej czekolady, żeby uzyskać odpowiednie nagrody, jednak nie jest to jedyny intrygujący temat. Poruszone są również problemy typu dlaczego nie mamy statystycznie trzech nóg podczas spaceru ze swoim pupilem, czy można zmierzyć szczęście za pomocą linijki jak i inne zagadnienia o których bym nawet wcześniej nie pomyślała. Według mnie ta książka została napisana z ogromną dawką humoru, dlatego też poprawa nastroju jest gwarantowana. Przypuszczam, że nie do wszystkich czytelników trafi ten typ żartu, jednak ja jestem nim jak najbardziej usatysfakcjonowana. Choć jest to pozycja poruszająca tematy naukowe było wiele momentów podczas których uśmiech nie chciał mi zejść z twarzy i parskałam śmiechem. Całe szczęście byłam w domu, a nie w miejscu publicznym, dzięki czemu ustrzegłam się od dziwnych spojrzeń obcych mi ludzi.
     Styl autorki bardzo lekki i przyjemny w odbiorze, dzięki czemu słuchałam z zaciekawieniem zagadnień tutaj poruszanych. Jedyną wadą mogą okazać się angielskie wstawki, które nie zostały przetłumaczone na polski. Ja znam ten język bardzo dobrze i nie jest to dla mnie problemem, jednak wbrew pozorom nie wszyscy mieli z nim styczność, więc dla niektórych część treści może pozostać niezrozumiała. Pani Ewa Abart w roli lektora sprawdziła się bardzo dobrze i cała treść została nam przedstawiona w zrozumiały sposób.
     Gdyby zajęcia ze statystyki na które uczęszczałam były prowadzone z takich humorem, zapałałabym do nich większą miłością. Ta pozycja może całkowicie zmienić nastawienie do zagadnienia, jakim jest statystyka. Nie żałuję, że wysłuchałam ją w formie audiobooka, i w przyszłości chciałabym sięgnąć po nią ponownie, jako poprawiacz humoru w gorsze dni.
     Moja ocena: 7/10

sobota, 25 kwietnia 2020

'28 dni' (28 days, 2000) - film



Nowojorska dziennikarka Gwen Cummings rzadko poprzestaje na trzech pocałunkach, wyznaje bowiem zasadę, że w życiu trzeba iść na całość. Sprawy przybierają nieciekawy obrót, gdy na weselu swej siostry, Lily, Gwen upija się na umór i uprowadza ślubną limuzynę, którą rozbija. Sąd skazuje ją na 28 dni pobytu w klinice odwykowej. Gwen zmuszona jest respektować panujące tam surowe reguły, postanawia jednak poddać się okazuje jawna wrogość otoczeniu. Jej wewnętrzne opory przełamuje dopiero terapeuta Cornell człowiek, który wiele w życiu przeszedł. Dzięki niemu Gwen zrozumie, że nadszedł czas, by stawiła czoła prawdzie o samej sobie.




     W poszukiwaniu filmu, który mógłby umilić mi kolejny wolny wieczór trafiłam na "28 dni" z Sandrą Bullock w roli głównej. Przyznam, że opis wydał mi się interesujący i dlatego też zdecydowałam się na jego obejrzenie. Całe szczęście nie zawiodłam się tym wyborem.
     W dniu ślubu swojej siostry Gwen upija się na umór, co doprowadza do nieszczęśliwego zdarzenia. Trafia do kliniki odwykowej, w której powinna uporać się ze swoim nałogiem. Poznaje tam wielu ludzi, jednak dopiero po czasie jest w stanie zawiązać z nimi lepszy kontakt... Muszę przyznać, że historia którą tu poznajemy jest mocna i zapadnie w mojej pamięci na dłużej. Ukazane zostały trudy walki z nałogiem, nie tylko tym alkoholowym. Ważne są tu również postacie dalszoplanowe, których historia jest według mnie równie ważna. Pomimo, że nie wszystkim się udaje, to jednak jestem w stanie dostrzec tutaj pewne pozytywne aspekty i nadzieję na lepsze jutro.
     Gra aktorska na wysokim poziomie. Sandra Bullock w roli Gwen poradziła sobie bardzo dobrze. Jednak to Azura Skye, wcielająca się w Andreę, zasługuje tu według mnie na szczególną uwagę. To właśnie jej postać chyba najbardziej mną wstrząsnęła i to jej historię przeżywałam najmocniej. Choć nie znam osobiście nikogo z problemem z jakim się zmagała to odniosłam wrażenie, że aktorka wypadła tutaj bardzo naturalnie i udało się jej oddać problem jej bohaterki.
     Nie żałuję, że zdecydowałam się obejrzeć film pt. "28 dni". Dawno nie oglądałam tak dobrze zrealizowanej produkcji poruszającej podobne tematy. Choć jest kilka aspektów, które nie do końca mi przypadły do gustu, to jednak w ogólnym rozrachunku uważam tę produkcję za naprawdę godną uwagi.
     Moja ocena: 7/10.

piątek, 24 kwietnia 2020

"Anioł z Auschwitz" Eoin Dempsey

Nic nie mogło rozdzielić Christophera i Rebekki: ani jej wyrodni rodzice, ani nawet narzeczony, z którym wróciła do domu po ucieczce do Anglii. Lecz gdy do sielankowej wyspy Jersey dociera II wojna światowa, nazistowscy najeźdźcy, realizując Ostateczne Rozwiązanie Kwestii Żydowskiej swojego Führera, wywożą Rebeccę na kontynent. Gdy naziści deportują Christophera i jego rodzinę do ojczystego kraju – Niemiec, w desperackiej próbie ratowania ukochanej zgłasza się na ochotnika do szeregów SS. Rozpoczyna służbę w Auschwitz, gdzie sprawuje nadzór nad pieniędzmi skradzionymi ofiarom, które zginęły w komorach gazowych. Poszukując Rebekki, musi nie tylko ukrywać podwójną tożsamość, ale i walczyć o własną duszę.
W koszmarnym świecie Auschwitz Christopher pilnuje przepływu rzeki splamionych krwią pieniędzy, dzięki czemu staje przed nieoczekiwaną szansą. Czy starczy mu sił i odwagi, by zaakceptować nowy los, który na zawsze może zmienić nie tylko jego życie, ale i wielu innych ludzi?
Opis książki



Autor: Eoin Dempsey 
Tytuł oryginalny: Finding Rebecca 
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Grzywa Mateusz 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura zagraniczna 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2014 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2019 
Liczba stron: 300 
Czas trwania: 8h 58min 
Lektor: Andrzej Hausner



     Ostatnimi czasy na rynku wydawniczym pojawiło się wiele książek z Auschwitz w tytule. Zaczęłam do nich podchodzić coraz bardziej sceptycznie, jednak postanowiłam dać szansę szansę jednej z tego typu powieści i z oferty Empik Go mój wybór padł na "Anioła z Auschwitz". Niestety mam mieszane odczucia po lekturze tej pozycji.
     Christophera i Rebekkę połączyło głębokie uczucie. Już od najmłodszych lat rodziła się między nimi nietypowa więź, która trwała przez lata. Jednak okrutny los zmusił ich do rozdzielenia się. Rebekka jako Żydówka zostaje wywieziona z wyspy na której żyła wraz z ukochanym mężczyzną, natomiast on dostaje ofertę pracy nie do odrzucenia w Auschwitz. Podobno jest to historia o miłości w trudnych czasach, i może tak faktycznie jest, gdyby nie to, że jest ona przedstawiona w dość oklepany i mocno spłaszczony sposób. Mam wrażenie, że jest to bardzo cukierkowa historia, a żeby nadać jej jeszcze bardziej emocjonalny wydźwięk, i poruszyć co bardziej wrażliwe serca czytelników, została osadzona w czasach II wojny światowej. Niestety dla mnie jest to zbędne granie na emocjach osób sięgających po tę pozycję. Nie jestem specjalistką by wypowiadać się na temat możliwości zaistnienia takich wydarzeń, jednak sposób ich przedstawienia momentami wydawał mi się bardzo irracjonalny i nielogiczny. Podczas lektury ciężko mi było uwierzyć, że coś takiego faktycznie mogłoby mieć miejsce i nie przekonały mnie angażujące czytelnika przeróżne szczegółowe opisy sytuacji.
     Bohaterowie - mam dość mieszane uczucia. Mam wrażenie, że to jedynie niektóre postacie dalszoplanowe zostały najlepiej dopracowane, chociażby ojciec Rebekki. Natomiast główne postacie zostały przedstawione bardzo nierównomiernie. Czasem byłam w stanie w pełni zrozumieć ich zachowania, by za chwilę zadziało się coś dziwnego i podjęli decyzję całkowicie nie adekwatną do sytuacji i pozbawioną jakiegokolwiek wyjaśnienia.
     Styl autora początkowo ciężki w odbiorze, jednak im dalej w las tym lepiej przyswajało mi się historię przez niego wykreowaną. Może nie do końca spodobał mi się sposób kreowania historii, która momentami wydawała mi się zbyt pomieszana, ale udało mi się w końcu do tego przyzwyczaić. Lektor całkiem dobrze sobie poradził, jednak najlepiej, o dziwo, słuchało mi się na sporym przyśpieszeniu.
     Przyznam, że nie do końca rozumiem fenomen tej pozycji. Będąc już po lekturze znalazłam wiele opinii wyrażających zachwyt nad nią, a ja mam wrażenie, że nie widzę tego co dostrzegają tutaj inni. Dam kolejną szansę książkom dotyczącym Auschwitz, jednak o tej konkretnej, czyli "Aniele z Auschwitz" prawdopodobnie szybko zapomnę, gdyż nie wywarła na mnie aż tak ogromnego wrażenia.
     Moja ocena: 5/10

czwartek, 23 kwietnia 2020

'Focus' (2015) - film







Nicky (Will Smith) jest doświadczonym oszustem, który wdaje się w romans z początkującą w tym fachu Jess (Margot Robbie). Gdy ta zbliża się do niego za bardzo, postanawia zerwać kontakt. Trzy lata później, już jako zawodowa femme fatale, Jess pojawia się znowu i to w miejscu, gdzie Nicky chce wykonać swój najnowszy i najbardziej niebezpieczny numer.







     Moje kryteria co do wyboru filmu na jaki mam aktualnie ochotę są naprawdę przeróżne. Poszukując niedawno odpowiedniego tytułu na wieczór stwierdziłam, że obejrzałabym coś z konkretnym aktorem, a w tym przypadku był to Will Smith. I tak oto z dostępnych produkcji wybrałam "Focus".
     Nicky to doświadczony oszust, który jest naprawdę dobry w tym co robi. Pewnego dnia na jego drodze staje Jess, która chce uczuć się fachu od najlepszego. Podczas ich współpracy ich relacja nabiera tempa, nie tylko na tle zawodowym... Choć opis może wydawać się dość enigmatyczny i nie oddający w pełni tego czego można się tu spodziewać, uważam że i tak jest wystarczający. Już od pierwszych minut wciągnęłam się w tę historię i ciężko było mi się oderwać. Jak na porządną komedię kryminalną mamy tu zarówno elementy zagadki kryminalnej jak i sporą dawkę dobrego humoru. Było kilka scen, które faktycznie wywołały na mojej twarzy uśmiech. Samo zakończenie może trochę przesłodzone, jednak jest ono i tak dość zaskakujące. Przynajmniej ja nie spodziewałam się takiego obrotu niektórych spraw. Jak na historię, wobec której nie miałam zbyt szczególnych oczekiwań, jest ona według mnie całkiem porządnie skonstruowana a sam seans był dla mnie przyjemnością.
     Gra aktorska na dobrym poziomie. Will Smith jako Nicky wypadł jak dla mnie bardzo przekonująco i potrafił się on wcielić w swoją postać bardzo naturalnie. Było widać wiele emocji, które targały bohaterem. Niestety nie do końca mogę to samo powiedzieć o Margot Robbie, która przybierała często jedną minę, niezależnie czy była szczęśliwa czy przerażona - jej twarz wyglądała prawie identycznie. Fakt, jest ona urocza, ale nie jestem pewna czy miała tak wypadać przez cały film. Na uwagę zasługuje moim zdaniem Adrian Martinez. Wypadł on tu tak pozytywnie, że mam ochotę obejrzeć jeszcze coś z jego udziałem.
     Film pt. "Focus" uważam za naprawdę udany. Ma on pewne niedociągnięcia, jednak dobrze spędziłam czas podczas seansu. Będę go miło wspominać i możliwe, że kiedyś ponownie po niego sięgnę. Sądzę, że to nie ostatni film z tym aktorem w roli głównej na jaki się zdecydowałam.
     Moja ocena: 7/10.

środa, 22 kwietnia 2020

"Ogród Zuzanny. Tom 3. Warto walczyć o tę miłość" Jagna Kaczanowska, Justyna Bednarek

Spędź wiosnę w Ogrodzie Zuzanny! Trzeci tom "Ogrodu Zuzanny" poświęcony jest kolejnej z przyjaciółek – Kazi Leszczyńskiej.
W ostatnim czasie oddalili się od siebie z Ludwikiem, a gdy na horyzoncie pojawia się dawna narzeczona Ludwika, ich małżeństwo staje pod znakiem zapytania. Na dodatek Kazia skrywa sekret, którego ujawnienie spowoduje w życiu jej rodziny prawdziwą rewolucję... 
Dużo dzieje się także u pozostałych bohaterek – Zuzanna pragnie dziecka, a Wiola rozwija pierwszy w swym życiu poważny związek. Oprócz tego pojawią się oczywiście dobrze znani inni bohaterowie: Cecylia Czaplicz wraz z córką Krystyną, proboszcz Fąfara, ekolog Jacek Wtorek, państwo Kozakowie, Gwidon Kozłowski, cukiernik Grzybek i wielu innych, tak lubianych przez czytelników!
To powieść o szczególnej atmosferze, z wyrazistymi, interesującymi bohaterami (także tymi drugoplanowymi, na dwóch czy czterech… łapach), pełna ciepła i humoru.
Opis książki



Autor: Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: społeczna, obyczajowa  
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2019 
Liczba stron: 368 
Czas trwania: 11h 39min 
Lektor: Magda Karel



     Zarówno pierwszy jak i drugi tom cyklu 'Ogród Zuzanny' zrobiły na mnie pozytywne wrażenie, dlatego też nie mogłam odpuścić przeczytania, a w tym wypadku raczej wysłuchania, również trzeciego, ostatniego tomu. Jak wypadła powieść "Warto walczyć o tę miłość"? Moim zdaniem równie dobrze jak poprzednie części!
     Znów powracamy do Starej Leśnej i dobrze już nam znanych bohaterów. Ten tom zaczyna się z przytupem, dość emocjonalnym i trudnym dla pewnej części kobiet. Całe szczęście ten wątek nie został wprowadzony tylko po to by żerować na emocjach czytelników, a wbrew pozorom ukazane zostało to co może przeżywać kobieta w trudnej dla całej rodziny sytuacji. Jednak mamy tu również pozytywne i zabawne sytuacje, które mogą rozbawić czytelnika do łez. Powieść jest utrzymana w bardzo podobnym tonie co wcześniejsze tomy, dzięki czemu zachowana jest pewna ciągłość. Całkowicie zgadzam się z ostatnim zdaniem opisu książki, że jest to powieść pełna ciepła i humoru utrzymana w szczególnej atmosferze. Z lektury tej serii pozostanie mi wiele miłych wspomnień i emocji, które towarzyszyły mi przez wszystkie części.
     Bohaterowie nadal utrzymywali bardzo dobry poziom. Ogromnie zżyłam się ze wszystkimi, nawet jeśli początkowo nie pałałam do nich pozytywnymi uczuciami. Autorki stworzyły przepiękną powieść i idealnie wykreowały świat w którym toczyła się cała historia, a Pani Magda Karel w roli lektora sprawiła, że wysłuchanie tej pozycji było jeszcze większą przyjemnością.
     Żałuję, że mam już za sobą całą trylogię 'Ogród Zuzanny'. Naprawdę dobrze spędziłam swój czas podczas słuchania tej historii. Idealnie wstrzeliła się w moje aktualne potrzeby czytelnicze i była w stanie poprawić mi nastrój w tym trudniejszym dla nas wszystkim czasie. Z wielką chęcią w przyszłości sięgnę po kolejne tytuły, które wyszły spod pióra obu autorek.
     Moja ocena: 7/10

wtorek, 21 kwietnia 2020

'Świadek' (Witness, 1985) - film




Będąc z matką na wycieczce w Filadelfii, mały Samuel Lapp przypadkiem staje się świadkiem morderstwa policjanta. Dla chłopca, który ma zeznawać, szok jest o tyle duży, iż wychowany został w społeczności amiszów, odrzucających nie tylko dobra cywilizacji, ale i brzydzących się całkowicie przemocą. Kiedy okazuje się, że w sprawę zamieszani są skorumpowani policjanci, odpowiedzialny za bezpieczeństwo chłopca detektyw John Book (Harrison Ford) postanawia ukryć go w jego rodzinnej wiosce w Pensylwanii. Dzielnemu stróżowi prawa przyjdzie się tam jednak zmierzyć nie tylko z tropiącymi ich zabójcami i nieufnymi mieszkańcami wioski, ale również z rodzącym się uczuciem do matki Samuela (Kelly McGillis)...



     Zamiast wyszukiwać kolejnych nowości miałam ostatnio ochotę obejrzeć film z tych trochę wcześniejszych lat. Mój wybór padł na produkcję pt. "Świadek" z Harrisonem Fordem w roli głównej. I choć nie było tu zbyt wielu efektów specjalnych to uważam, że jest to godzien uwagi tytuł.
     Mały Samuel staje się świadkiem zabójstwa. Młody amisz przeżywa ogromny szok, a policjanci starają się zapewnić mu i jego matce bezpieczne miejsce. Sprawy nabierają tempa, nie tylko w postępującej sprawie, a również między detektywem prowadzącym śledztwo, Johnem Book, a matką chłopca. Przyznam, że sama nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać, jednak ten film zaskoczył mnie pozytywnie. Dostajemy tutaj wielowymiarową historię przy której nie ma miejsca na nudę. Pomimo, że nie obyło się bez kilku trochę wolniejszych momentów, to jednak całokształt bardzo przypadł mi do gustu.
     Gra aktorska na przyzwoitym poziomie. Harrison Ford, wcielający się w postać detektywa, wypadł znakomicie. Mam wrażenie, że bardzo dobrze ukazał tu charakter swojego bohatera. Niestety nie do końca jestem przekonana co do Kelly McGillis, która grała matkę chłopaka. Nie jestem pewna czy taki był zamysł jej postaci czy nie, ale wypadła tutaj momentami bardzo infantylnie.
     Film pt. "Świadek" ma swoje małe wady, jednak nie żałuję czasu, który poświęciłam na jego obejrzenie. Miło spędziłam wolny wieczór i była to miła odskocznia od wszelkich nowinek pojawiających się co rusz na rynku.
     Moja ocena: 7/10.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

"Bardzo zimna wiosna" Katarzyna Tubylewicz



Współczesny Sztokholm. Pewnej niedzieli przypadkowy klient znajduje na parkingu przed supermarketem opuszczone volvo, a w nim zwłoki staruszki, której ktoś wypchał usta pogniecionymi gazetami. Ale komu mogłoby zależeć na śmierci osiemdziesięcioparoletniej Grety Sjöwall, zamożnej i szanowanej obywatelki, udzielającej się charytatywnie?
Inspektorzy kryminalni Jens Vikander i Björn Fågel z komisariatu w Nacka Strand badają kilka tropów. Najbardziej obiecujący wiąże się z młodymi uchodźcami z Afganistanu, którzy często gościli w domu Grety. Swoje tajemnice ma także Ewa, Polka, która od niedawna opiekowała się panią Sjöwall. Rozwiązania sprawy nie ułatwia kryzys coraz mocniej trapiący szwedzką policję. 
Opis książki




Autor: Katarzyna Tubylewicz 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2020 
Liczba stron: 336 
Czas trwania: 9h 30min 
Lektor: Mateusz Weber



     Po książkę pt. "Bardzo zimna wiosna" sięgnęłam trochę pod wpływem impulsu. Zainteresował mnie sam opis oraz fakt, że jest to historia osadzona w Sztokholmie napisana przez polską autorkę. Chciałam sprawdzić czy zostanie utrzymany dobry klimat i odpowiednie napięcie towarzyszące temu gatunkowi. Niestety nie jestem w pełni usatysfakcjonowana tą pozycją...
    Na parkingu miejscowego sklepu zostają znalezione zwłoki osiemdziesięcioparoletniej kobiety, której zaginięcie zgłoszono dzień wcześniej. Wśród mieszkańców nikt nie wie, kto mógł dopuścić się zamordowania szanowanej przez wielu Grety. Akcja moim zdaniem rozwija się bardzo powoli, wręcz leniwie. Choć sama historia wydaje się ogromnie intrygująca, ma wiele porozpoczynanych wątków, tak niestety samo wykonanie nie do końca mi się spodobało. Zakończenie nie wbiło mnie w fotel i powiedziałabym nawet, że było one dość mało zaskakujące. Podczas lektury nie czekałam z niecierpliwością, z pełną nutką napięcia na to co za chwilę może się wydarzyć. Ot, po prostu została przedstawiona historia kilku bohaterów a gdzieś w tle zdarzyło się przestępstwo. Niestety dla mnie nie jest to kryminał, który zrobił na mnie pozytywne wrażenie, pomimo, że całkiem płynnie były ukazane przejścia z jednego wydarzenia do drugiego.
     Bohaterowie moim zdaniem zostali wykreowani mocno przeciętnie. Kilka razy podczas słuchania tej powieści w audiobooku złapałam się na tym, że nie mam zielonego pojęcia kogo dotyczy dana sytuacja. Nawet powrót o kilka minut wstecz nie pomagał w ogarnięciu kto kim jest i dlaczego tam się znalazł. Choć główne postacie mniej więcej kojarzyłam to jednak te dalszoplanowe zlewały mi się w jedno.
     Styl autorki przyjazny w odbiorze. Jednak jak dla mnie stworzyła ona jednak całkiem dobrą powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym, aniżeli kryminał z krwi i kości czy przerażający thriller. Muszę przyznać, że po raz pierwszy od kiedy zaczęłam ostatnio słuchać audiobooki miałam problem z lektorem. Ciężko mi się w tym przypadku słuchało tę powieść przez sposób intonacji lektora.
     "Bardzo zimna wiosna" niestety nie porwała mnie aż tak bardzo swoją treścią. Dość powolna akcja jak na kryminał spowodowała, że nie potrafiłam się wciągnąć całkowicie w tę powieść. Jednak nie mogę odmówić jej pewnych pozytywnych aspektów, które może jednak zrobią na innych czytelnikach większe wrażenie.
     Moja ocena: 5/10.

niedziela, 19 kwietnia 2020

'Historia małżeńska' (Marriage Story, 2019) - film




Nicole i Charlie to kochająca się para artystów. Wspólnie pracują, wspólnie mieszkają, wspólnie wychowują synka. Wiedzą o sobie wszystko. Kto gdzie zostawia nitkę dentystyczną, kogo jakie prezenty cieszą najbardziej, co kto lubi czytać, a czego nie znosi, kogo rozprasza telewizja. Po kilku latach miłości rozpoznają najdrobniejsze gesty i grymasy, doskonale wiedzą, czego się spodziewać. W swoim "byciu razem" zrośli się niemal w jeden organizm, mimo że każde z nich ma swoje ambicje i marzenia, głęboko skrywane przed tym drugim. Nadchodzi w końcu moment, w którym to one dochodzą do głosu. Wystarczy jedna atrakcyjna propozycja, by choć na jakiś czas uwolnić się od rutyny, poczuć wolność. Czy to oznacza koniec dla pary idealnej?



     Film pt. "Historia małżeńska" to wielokrotnie nagradzana i nominowana w wielu kategoriach produkcja, która zachwyciła ogrom widzów, nie tylko tych w Polsce. Ja trafiłam jedynie na kilka neutralnych opinii w morzu zachwytów. A jak to jest w moim przypadku?
     Nicole i Charlie to małżeństwo z wieloletnim stażem. W pewnym momencie związku kobieta dochodzi do wniosku, że nie jest w nim szczęśliwa i chce rozwodu. I tak przez lekko ponad dwie godziny mamy przedstawioną historię rozstawania się tej pary. Niestety po tak zachwalanym filmie spodziewałam się czegoś trochę lepszego. Mam wrażenie, że wiele momentów było za bardzo przegadanych a niektóre sceny można by bez problemu skrócić by zachować ich sens. Sama idea tej historii mi się podoba, gdyż ukazane zostały emocje jakie towarzyszą osobom w związku i jak rozstanie może wpływać na ich zachowania. Jedak sposób ich przedstawienia nie był dla mnie na tyle wystarczający, by aż tak bardzo przeżywać wraz z bohaterami ich wzloty i upadki oraz zachwycać się pod niebiosa tym co widzę na ekranie.
     Gra aktorska na przyzwoitym poziomie, choć nie mogę nazwać jej wybitną. Ok, aktorzy bardzo dobrze ukazali emocje targające postaciami w które się wcielali, jednak zabrakło mi tu tego czegoś, abym mogła w pełni zachwycać się ich całokształtem. Mam wrażenie, że chodzi jedynie o drobne szczegóły przez które nie byłam w stanie całkowicie docenić ich wkładu w bohaterów.
     Po tak zachwalanym i nagradzanym filmie jakim jest "Historia małżeńska" spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. Dla mnie była to całkiem dobrze ukazana historia o rozpadzie małżeństwa, lecz nie jestem w stanie jej docenić na tyle, żeby w pełni zrozumieć tyle nominacji do Oscara.
     Moja ocena: 6/10.

sobota, 18 kwietnia 2020

"Ogród Zuzanny. Tom 2. Odważ się kochać" Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska





Poruszająca powieść o miłości, przyjaźni, pokonywaniu własnych słabości i zmienianiu życia na lepsze.
Książka opowiada o losach trzech przyjaciółek ze Starej Leśnej oraz ich rodzin: Zuzanna układa sobie życie u boku odzyskanego ukochanego, Kazia staje przed widmem utraty księgarni, a Wiola postanawia zawalczyć o zmianę swojego życia na lepsze. Tymczasem mieszkańcami Starej Leśnej wstrząsa tajemnicza śmierć Jana Marii Sochackiego… 
Opis książki







Autor: Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: społeczna, obyczajowa 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2018 
Liczba stron: 400 
Czas trwania: 11h 58min 
Lektor: Magda Karel



     Niedawno zachwycałam się pierwszym tomem serii 'Ogród Zuzanny', czyli "Miłość zostaje na zawsze". Zrobiła na mnie na tyle dobre wrażenie, że w dość krótkim odstępie czasu musiałam sięgnąć po kolejną część przygód bohaterów, których zdążyłam naprawdę polubić. Całe szczęście nie zawiodłam się również i tą powieścią.
     Mamy tu przedstawione dalsze losy mieszkańców Starej Leśnej. Choć jest to bezpośrednia kontynuacja poprzedniej części to mamy tu położony nacisk na trochę inne sprawy niż dotychczas. Nadal mam miłość i trudy życia małżeńskiego, jednak mamy również jeszcze więcej relacji między przyjaciółkami, jak i... morderstwo.  Sposób w jaki została poprowadzona akcja nie pozwala nudzić się czytelnikowi ani przez minutę. Mamy tu idealne wyważenie każdego wątku, dzięki czemu nie ma nużących momentów, czy niepotrzebnych i nic nie wnoszących scen. Ogrom pozytywnej energii jaka bije z tej powieści to coś czego aktualnie potrzebowałam.
     Bohaterowie moim zdaniem bardzo dobrze wykreowani. Już od samego początku byłam w stanie zżyć się z nimi, choć nadal nie wszystkich byłam w stanie polubić od samego początku. Mamy tu różnorodne postacie przez co nie ma możliwości aby myliły nam się one ze sobą podczas lektury.
     Styl autorek bardzo przyjemny w odbiorze, a ich pomysły na niektóre wydarzenia wręcz zwalały z nóg i wywoływały niepohamowane napady śmiechu. Nie czuć tutaj, że tę powieść pisały dwie osoby i przez powieść wręcz się płynie i nie można się oderwać. Lektor również bardzo dobrze dobrany, dzięki czemu nie miałam ochoty wyłączyć audiobooka już na samym początku.
     Moim zdaniem "Odważ się kochać" to bardzo dobra kontynuacja. Nie żałuję, że poświęciłam swój czas na wysłuchanie tej powieści. Jak dla mnie jest to bardzo ciepła opowieść obyczajowa, która umilała mi czas w tych gorszych dniach, które ostatnio coraz bardziej dają się we znaki.
     Moja ocena: 7/10

piątek, 17 kwietnia 2020

'Plan gry' (The Scheme, 2020) - film


Dokument HBO będący kroniką szeroko zakrojonego i bezprecedensowego, trwającego dwa lata śledztwa FBI dotyczącego korupcji w koszykarskim światku szkół wyższych w USA. W dniu 26 września 2017 roku dyrektorzy firmy Adidas i asystenci trenerów z mających czołowe programy koszykówki amerykańskich uczelni zostali aresztowani. Nie postawiono zarzutów trenerom, ale za to rząd federalny twierdził, że pewien niepozorny i nieznany nikomu 25-letni mężczyzna był częścią przestępczego przedsięwzięcia, które korumpowało uniwersytecką koszykówkę, przekazując setki tysięcy dolarów na pozyskiwanie nowych zawodników. Był nim Christian Dawkins, który teraz po raz pierwszy staje przed kamerą i wyjaśnia w fascynujący sposób, jak chłopak z małego miasteczka Saginaw w stanie Michigan skończył w apartamencie hotelowym otoczony przez agentów FBI, mających nakaz jego aresztowania.


     Przeglądając najnowsze premiery na HBO GO rzucił mi się w oczy tytuł "Plan gry". Choć nie słyszałam wcześniej nic o aferach w świecie koszykówki, stwierdziłam, że to może dobry moment, żeby zapoznać się z tą historią. W końcu mając trochę więcej wolnego czasu mogłam zaznajomić się z tematyką dla mnie trochę obcą.
     W tym filmie mamy przedstawioną historię afery łapówkarskiej z perspektywy Christiana Dwakinsa. Krok po kroku śledzimy to jak według niego był próbowany wrobienie w coś, czego tak naprawdę nie do końca był przekonany. Moim zdaniem zostało to przedstawione w ciekawy sposób, bez zbędnej pompy i nakręcania niepotrzebnych dramatów. Nie starano usilnie ukazać, że tylko jedna strona była ta zła a oskarżony jest całkowicie bez winy i niesłusznie oskarżany. Może to kwestia tego, że nie śledziłam z zapartym tchem na bieżąco wydarzeń, które opisuje ten dokument, ale dzięki tej produkcji mam ochotę zgłębić temat i doszukać się jeszcze większej informacji na ten temat. Pomimo mojego ogólnie pozytywnego odbioru tego tytułu, mam pewien niedosyt. Miałam nadzieję, że ten temat zostanie poruszony w trochę szerzej i dostaniemy więcej informacji na temat samej afery i jej rozwiązania. Niestety niektóre poruszone wątki mam wrażenie, że niewiele wniosły do samej treści, jak chociażby opowieść o zmarłym bracie oskarżonego. Zdaję sobie sprawę, że dawało to lepsze tło dla samej postaci Christiana, jednak niewiele wniosło do samego aktu oskarżenia mężczyzny i tego co się działo w latach 2017-2019. 
     Z jednej strony jestem zadowolona, że obejrzałam ten film dokumentalny, gdyż dowiedziałam się kilku interesujących rzeczy. Jednak mam wrażenie, że nie został w pełni wykorzystany potencjał samego tematu, który mógłby zostać przedstawiony z trochę szerszej perspektywy. Jednak to jest tylko moja opinia, jako całkowitego laika z zakresu koszykówki i świata który jest z tym związany.
     Moja ocena: 6/10.

czwartek, 16 kwietnia 2020

"Druga szansa" Katarzyna Berenika Miszczuk



Kolejna trzymająca w napięciu powieść Katarzyny Miszczuk. Tym razem autorka miesza ze sobą jawę i sen, a marzenia zamieniają się w koszmary, z których nie sposób się obudzić.
Młoda dziewczyna budzi się w pokoju, którego nie zna – co gorsza, nie poznaje własnego odbicia w lustrze i nie może przypomnieć sobie swojego imienia. Z czasem okazuje się, że nazywa się Julia Stefaniak, a w pożarze zginęła cała jej rodzina – jedynie Julii udało się przeżyć, choć na skutek odniesionych obrażeń straciła pamięć. I choć nazwa ośrodka powinna dodawać dziewczynie otuchy, Julia nie potrafi pozbyć się wrażenia, że coś jest nie tak. Jedna z pacjentek nieustannie przepowiada jej śmierć, w pokoju Julii pojawia się tajemnicza dziewczyna, a tuż przed zaśnięciem słyszy szepty. Co zrobić w sytuacji, w której nie możesz zaufać nawet sobie?
Opis książki



Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura polska 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2013 
Liczba stron: 330 
Czas trwania: 8h 27min 
Lektor: Anna Maria Buczek



     Z twórczością Katarzyny Bereniki Miszczuk po raz pierwszy miałam styczność w zeszłym roku i pokochałam ją za cykl 'Kwiat paproci'. "Druga szansa" to całkowicie inna powieść tej autorki niż to z czym dotychczas się u niej spotkałam. Choć nadal mamy wątki medyczne, to jednak mamy tu pozycję zahaczającą momentami o horror i grozę.
     Julia budzi się w nieznanym miejscu. Nie pamięta nic z dotychczasowego życia, ani nie rozpoznaje swojej twarzy w lustrze. Zgodnie z informacjami uzyskanymi od lekarzy jej rodzice zginęli w pożarze ich domu, a jej jedynej udało się przeżyć. Jednak czy oby na pewno może im wierzyć? Zaczynają się dziać coraz dziwniejsze rzeczy a dziewczyna nie wie komu może ufać - sobie czy innym. Przyznam, że nie spodziewałam się, że ta pozycja aż tak pozytywnie mnie zaskoczy. Podczas lektury cały czas odczuwałam pewnego rodzaju niepokój, nie byłam pewna w którą stronę może potoczyć się sytuacja. Rozwiązanie sytuacji było dla mnie zaskoczeniem, co jest jak najbardziej na plus, a samo zakończenie dające pewną nadzieję. Dawno nie czytałam/słuchałam książki z tego gatunku, która by mnie wciągnęła aż tak mocno już od samego początku.
     Bohaterowie zostali bardzo dobrze wykreowani. Byłam w stanie już od samego początku zżyć się z większością z nich i trzymać kciuki by ich życie wskoczyło wreszcie na dobrą drogę. Główna bohaterka, Julia Stefaniak, już od samego początku wywołała we mnie sporo emocji i byłam w stanie poczuć to co jej postać przeżywała.
     Styl autorki bardzo dobry. W ciekawy sposób wykreowała świat i pociągnęła akcję w tej powieści. Aż byłam zdziwiona, że ta książka nie jest aż tak dobrze znana i promowana jak inne tytuły pisarki, chociażby seria 'Kwiat paproci'. Lektor bardzo dobry, dzięki czemu odbiór tej powieści był naprawdę emocjonujący.
     Po "Drugiej szansie" spodziewałam się dobrej historii ale i tak udało się jej pozytywnie mnie zaskoczyć. Na pewno na długo pozostanie w mojej pamięci ten niepokój towarzyszący mi podczas lektury tej powieści. Nie żałuję ani minuty, którą poświęciłam na wysłuchanie tego tytułu w audiobooku.
     Moja ocena: 8/10

środa, 15 kwietnia 2020

'365 dni' (2020) - film









Laura, aby ratować rozpadający się związek, wyjeżdża na Sycylię, gdzie poznaje Massimo. Niebezpieczny mężczyzna, szef rodziny mafijnej, porywa ją i daje 365 dni na pokochanie go.









     Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... Po dość głośnej powieści Blanki Lipińskiej pt. "365 dni" pojawiła się również jej ekranizacja. Przyznam, że kusiło mnie to aby sprawdzić, czy ten film jest wart tego całego szumu jaki wokół niego narósł. No cóż... Gusta są różne, jednak ja nie jestem zadowolona z tego co tu dostałam.
     W dniu swoich dwudziestych dziewiątych urodzin, podczas wyjazdu z ukochanym i przyjaciółmi, Laura zostaje porwana przez Massimo. Daje on kobiecie 365 dni aby go pokochała, a jeśli tak się nie stanie, wypuści ją. Muszę przyznać, że pod względem fabuły ten film mniej więcej zgadza się z tym co dostajemy w książce. Niestety sama historia nie do końca mi przypadła do gustu, a wykonanie? Są tutaj tylko dwa elementy które jestem w stanie docenić - dobór muzyki (chociaż to też może być dla niektórych osób kwestia sporna) oraz widoki jakie mogliśmy podziwiać. Przyznam, że w tym wypadku liczyłam trochę na twórców filmu, którzy dorzucą coś więcej od siebie i stworzą tę produkcję bardziej znośną. Ja niestety trochę się wynudziłam podczas seansu i cieszę się, że nie wydałam pieniędzy na bilet do kina, tylko obejrzałam na Netflixie.
     Gra aktorska niestety nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia. O ile większość z nas ma pewne ulubione typy urody, tak u mnie włosi nigdy nie zajmowali jakoś szczególnie wysoko miejsca. Niestety po tej produkcji i Michele Morrone w roli Massimo, mam pewne 'wątpliwości' co do tego typu urody. Jego mimika całkowicie nie pasowała mi do roli przystojniaka, który wprawia w zachwyt każdą kobietę.
     "365 dni" to film, którego nie jestem w stanie obiektywnie ocenić i docenić. Ja jestem niestety zawiedziona i żałuję, że poświęciłam na niego swój czas. Pomimo, że przez ostatnie wydarzenia mamy go trochę więcej do spędzania w domu to jednak moim zdaniem mogłam go znacznie lepiej wykorzystać.
     Moja ocena: 2/10.

wtorek, 14 kwietnia 2020

"Ogród Zuzanny. Tom 1. Miłość zostaje na zawsze" Jagna Kaczanowska, Justyna Bednarek



Urzekająca opowieść o uczuciach przekazywanych za pomocą sekretnego języka kwiatów.
Zuzanna i Adam poznali i pokochali się na studiach, jednak nie dane było im być razem. Adam wyjechał na studia za granicę, po jakimś czasie ożenił się i przejął zarząd nad majątkiem teściów. Zuzanna zaś rzuciła studia, krótko była mężatką, a od lat samotnie wychowuje dziecko.
Jednak los jest przewrotny i – po trzynastu latach – spotykają się na nowo. Adam zamawia projekt ogrodu, którym zajmować się ma właśnie Zuzanna. Kobieta postanawia przekazać mu wiadomość ukrytą w roślinach. W końcu nie od dziś fascynuje ją wiktoriański język kwiatów, często „pisze” w ten sposób wiadomości do swoich bliskich. Czy Adam zdoła zrozumieć ukryte przesłanie? 
Opis książki




Autor: Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: społeczna, obyczajowa 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2018 
Liczba stron: 400 
Czas trwania: 13h 6min 
Lektor: Magda Karel



     Na książki z cyklu 'Ogród Zuzanny' już kilkukrotnie zwracałam uwagę, choć ciągle było mi z nimi nie po drodze. Korzystając jednak ostatnio z możliwości jakie zaoferował Empik postanowiłam wreszcie sięgnąć po pierwszy tom serii pt. "Miłość zostaje na zawsze" w formie audiobooka by przekonać się czy będzie to historia, która przypadnie mi do gustu.
     Stara Leśna, choć niepozorna mieścinka, to dzieje się w niej wiele. Zuzanna mieszka w jednym domu wraz ze swoją matką, babką oraz synem. Kiedy jej szef zleca zaprojektowanie ogrodu nowemu bogatemu przedsiębiorcy, kobieta niezbyt ochoczo zabiera się do tego zlecenia, gdyż okazuje się że jest to jej dawna, jeszcze z czasów studenckich, miłość. Jednak ich relacja na nowo powoli się zaczyna rozwijać. Choć jest to jeden z ważniejszych wątków to nie jest to jedyna sprawa, która zaprząta głowy kobiet. Moim zdaniem fabuła tej książki jest bardzo ciekawie poprowadzona. Mamy tutaj położony nacisk nie tylko na relacje między kobietą a mężczyzną, lecz są tu także ciekawe relacje rodzinne czy te między sąsiadami. Było wiele momentów przez które uśmiech nie chciał mi zejść z twarzy, jak i takich które wywołały we mnie smutek. Przez całą powieść z zaciekawieniem śledziłam losy bohaterów. Pomimo, że miałam nadzieję na dobrą lekturę to nie spodziewałam się tak wielu różnorodnych emocji, które będą mi towarzyszyć podczas zapoznawania się z tą historią. Samo zakończenie, dla niektórych może za bardzo przewidywalne, lecz ja potrzebowałam takiego pozytywnego akcentu, który poprawi mi humor w tym gorszym okresie.
     Bohaterowie zostali naprawdę porządnie wykreowani. Choć mamy tu całkiem sporo postaci, które wiele wnoszą do fabuły, to nie ma tu możliwości, żeby nam się ze sobą pomieszali. Każda osoba jest tu na tyle wyjątkowa, że nie sposób ją pomylić z kimkolwiek innym. Dawno nie czytałam powieści z tak dobrymi bohaterami, których byłabym w stanie polubić już od pierwszych stron. Fakt, niektórzy bywali irytujący, lecz nie przeszkadzało mi to by w końcu zapałać do nich cieplejszymi uczuciami.
     Styl autorek przyjemny w odbiorze. Pomimo, że mamy tutaj aż dwie autorki to nie było odczuwalne to w trakcie lektury. Całość napisana na takim samym, bardzo dobrym, poziomie, dzięki czemu mam ochotę sięgnąć po kolejny tytuł który wyszedł spod pióra obu Pań. Pani Magda Karel jako lektor również się tutaj sprawdziła, dzięki czemu poznawanie tej historii było ogromną przyjemnością.
     Nie żałuję, że wreszcie sięgnęłam po ten tytuł. Jestem pewna, że w najbliższym czasie skuszę się również na kolejne części z tego cyklu i już nie mogę się doczekać, gdy będę mogła poznać dalsze losy bohaterów. Jeśli jeszcze nie znacie tej książki, a lubicie literaturę obyczajową, to gorąco Wam polecam.
     Moja ocena: 7/10
Related Posts with Thumbnails