Pokazywanie postów oznaczonych etykietą K. A. Tucker. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą K. A. Tucker. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 kwietnia 2026

Podsumowanie kwietnia 2026

 
 
 
 
Jeśli myślałam, że tylko marzec był szalonym miesiącem, to jednak się myliłam. W kwietniu też się trochę działo. Niemniej jednak, serdecznie zapraszam Was na moje czytelniczo-filmowo-serialowe podsumowanie zwariowanego prywatnie miesiąca.
 
 
 
 
 
 
KWIECIEŃ KSIĄŻKOWO
 
- liczba przeczytanych książek: 20
  • "Pomoc domowa. Z ukrycia" Freida McFadden  5/10
  • "Małe wielkie kłamstwa" Jennifer Lynn Barnes  6/10
  • "Małe wielkie skandale" Jennifer Lynn Barnes  5/10
  • "Lights Out" Navessa Allen  5/10
  • "Caught Up" Navessa Allen  4/10
  • "Nauczyciele" Freida McFadden  7/10
  • "Przez niego zginę" K. A. Tucker  7/10
  • "Kiedy nadejdziesz" Anna Karpińska  6/10
  • "Bądź blisko" Anna Karpińska  5/10
  • "Morderstwo w hotelu" Merryn Allingham  6/10
  • "Stażystka" Katarzyna Wciorka  5/10
  • "Stażystka 2. Operacja: Miłość" Katarzyna Wciorka  5/10
  • "Stażystka 3. Afrykańska przygoda" Katarzyna Wciorka  4/10
  • "Insatiable" Leigh Rivers  4/10
  • "Voracious" Leigh Rivers  4/10
  • "Restitution" Leigh Rivers  4/10
  • "Morderstwo w kaplicy" Merryn Allingham  6/10
  • "Rozdzieleni. Tom 1" Iwona Feldmann  4/10
  • "Rozdzieleni. Tom 2" Iwona Feldmann  3/10
  • "Pieśń o Achillesie" Madeline Miller  7/10
- łączna liczba stron: 8 382
- DNF:
  • "Miłość w rozmiarze XXL" Stephanie Evanovich
 
Mam wrażenie, że kwiecień pod względem książkowym pozostawia wiele do życzenia. Co prawda przeczytałam dwie naprawdę dobre pozycje, czyli "Nauczyciele" Freidy McFadden oraz "Przez niego zginę" K. A. Tucker oraz kryminały Merryn Allingham to niestety jest sporo tytułów, które żałuję, że w ogóle przeczytałam. Przyznam się ostatnie dwie pozycje z tego miesiąca, czyli "Rozdzieleni" od Iwony Feldmann wręcz wprowadziły mnie w zastój czytelniczy, gdyż bardzo ciężko było mi przez nie przebrnąć.
 
 
 
KWIECIEŃ FILMOWO
 
- liczba obejrzanych filmów: 0
 
W kwietniu niestety nie znalazłam filmu, który by mnie w jakiś sposób zainteresował. Mam nadzieję, że w przyszłym miesiącu wynik będzie nieco lepszy.
 
 
 
KWIECIEŃ SERIALOWO
 
- obejrzane seriale:
  • "Pamiętniki wampirów" (The Vampire Diaries) - Sezon 1
  • "Pamiętniki wampirów" (The Vampire Diaries) - Sezon 2
  • "Pamiętniki wampirów" (The Vampire Diaries) - Sezon 3
 
Przyznaję się, że serial "Pamiętniki wampirów" bardziej słuchałam i oglądałam jedynie jednym okiem, gdyż służył mi bardziej jako tło do szydełkowania. Ogarniam mniej więcej fabułę i sądzę, że wybrałam idealnie tytuł do tego by leciał raczej w tle gdy skupiam się na innej czynności, aniżeli miałabym się skupiać w 100% na tym co się dzieje na ekranie. Mam nadzieję, że nie zostanę za to zlinczowana przez fanów tego serialu, ale takie są po prostu moje odczucia :D.
 
 
 
Co prawda ogólne liczby są nieco mniejsze niż w zeszłym miesiącu, jednak nie zmienia to faktu, że kwiecień był dla mnie prywatnie równie zakręcony i emocjonalnie zróżnicowany jak marzec. Mam nadzieję, że udało się Wam znaleźć w tym miesiącu genialny tytuł, którym z chęcią się podzielicie. Serdecznie zapraszam Was do podzielenia się interesującymi pozycjami.

niedziela, 29 grudnia 2024

Podsumowanie grudnia 2024

 
 
 
 
Już koniec grudnia, który i tak przyszedł stanowczo zbyt szybko! Miesiąc był bardzo intensywny ale udało mi się również poświęcić trochę czasu na odpoczynek. Serdecznie zapraszam Was na moje czytelniczo-filmowo-serialowe podsumowanie miesiąca.
 
 
 
 
 
Grudzień książkowo
 
- liczba przeczytanych książek: 14
  • "Okno skąpane w mroku" Rachel Gillig  7/10
  • "Dwie splecione korony" Rachel Gillig  7/10
  • "W labiryncie" Donato Carrisi  7/10
  • "Święta do wynajęcia" Karolina Wilczyńska  7/10
  • "Świąteczna mordercza układanka" Alexandra Benedict  5/10
  • "Morderstwo w świątecznym ekspresie" Alexandra Benedict  5/10
  • "Wieczór cudów" Kinga Gąska  6/10
  • "Behawiorysta" Remigiusz Mróz  7/10
  • "The Simple Wild. Zostań ze mną" K.A. Tucker  7/10
  • "Iluzjonista" Remigiusz Mróz  6/10
  • "Ekstremista" Remigiusz Mróz  6/10
  • "Wild at Heart. Wróć do mnie" K.A. Tucker  7/10
  • "Kabalista" Remigiusz Mróz  6/10
  • "Wioska małych cudów" Aleksandra Rak  7/10
- łączna liczba stron: 6 068
 
Grudzień książkowo to kolejny miesiąc w którym udało mi się przeczytać naprawdę sporo książek. Niektóre podobały mi się bardziej, inne mniej, lecz nie trafiłam tu na tytuł, który spowodowałby moją niechęć i miał trafić do topki najgorszych książek z którymi zaznajomiłam się w tym roku.
 
 
 
Grudzień filmowo
 
- liczba obejrzanych filmów:
  • "Vaiana: Skarb oceanu" (Moana, 2016)  6/10
 
W grudniu udało mi się obejrzeć animację pt. "Vaiana: Skarb oceanu". Szczerze powiedziawszy, po tak wielu zachwytach z jakimi się spotkałam, przypuszczałam, że ten tytuł znacznie bardziej mi się spodoba. Nie było źle, choć nie trafi on do moich ulubionych tytułów.
 
 
 
Grudzień serialowo
 
- obejrzane seriale:
  • "Zbrodnie po sąsiedzku" (Only Murders in the Building) - Sezon 4
  • "Przyjaciele" (Friends) - Sezon 5
 
Cóż mogę napisać o serialach obejrzanych w grudniu - jestem wkręcona w oba. W przypadku "Zbrodni po sąsiedzku" niecierpliwie czekam na kolejny sezon a co do "Przyjaciół" to sukcesywnie staram się nadrobić pozostałe sezony, przy których mam nadzieję, że równie miło spędzę czas.
 
 
 
 
Grudzień był miesiącem bardzo owocnym i marzy mi się aby każdy kolejny był równie obfity. A już niebawem pojawi się moje całoroczne podsumowanie :)..

niedziela, 1 lipca 2018

"Jedno małe kłamstwo" K. A. Tucker

Livie zawsze dążyła do perfekcji. Chciała zagłuszyć ból. Ale dopiero błędy, które popełniła, pokazały jej kim jest naprawdę. 
Livie jest tą bardziej zrównoważoną z sióstr Cleary. Jednak pod zewnętrzną powłoką twardej i silnej kobiety,kryje się mała dziewczynka, uczepiona ostatnich słów ojca: "Spraw, bym był dumny". Obiecała, że się postara. Przez ostatnie siedem lat każda decyzja, słowo i czyn przybliżają ją do wytyczonego celu. Livie chce zdać na medycynę i poznać porządnego faceta, za którego pewnego dnia wyjdzie za mąż. Nie planuje sympatycznej współlokatorki-imprezowiczki, której nie potrafi odmówić i Ashtona - przystojnego kapitana uczelnianej osady wioślarskiej. Jego zdecydowanie NIE planuje. Ashton jest arogancki i uosabia wszystkie cechy, których dziewczyna pragnie
u faceta uniknąć. Co gorsza, jest przyjacielem i współlokatorem Connora, który, jak się akurat składa, idealnie spełnia wymagania Livie. Troje bohaterów, każde z nich musi zmierzyć się z prawdą o sobie. Każde z nich musi zdobyć się na odwagę.
Opis książki



Autor: Kathleen A. Tucker
Tytuł oryginalny: One Tiny Lie
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Dyrek Katarzyna Agnieszka
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: społeczna, obyczajowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2014
Rok pierwszego wydania polskiego: 2014
Liczba stron: 432



     Po "Dziesięciu płytkich oddechach", które mnie w pewien sposób zaintrygowały postanowiłam sięgnąć po kolejny tom tej serii. Wiele osób twierdzi, że jest on nawet lepszy niż pierwsza część. Niestety ja do tej grupy zdecydowanie nie należę. Mnie ta książka zniechęciła na tyle, że nie jestem pewna czy sięgać po kolejne powieści tej autorki...
     Bardziej zrównoważona z sióstr Cleary, Livie, wyjeżdża na studia. Nowe środowisko, nowe znajomości oraz nowe doświadczenia. Jednak to jak została przedstawiona akcja w tej powieści nie do końca mnie przekonuje. Odniosłam wrażenie, że nic konkretnego się tutaj nie dzieje, a główna bohaterka jest na poziomie dwunastolatki, która dopiero zaczyna dojrzewać. Większość tego co zostało tu przedstawione to głównie przemyślenia bohaterki na temat nowo poznanego faceta oraz tego jak bardzo go pragnie. Gdyby nie było to główną osią fabuły, a jedynie drobnym wątkiem pobocznym, może bym nie była tak rozczarowana całokształtem. Albo chociaż, żeby było to opisane na tyle ciekawie i ze smakiem, żeby dało się to jakoś przeczytać i czerpać z tego więcej przyjemności, to nie byłabym tak zła, że zmarnowałam swój czas na tę lekturę.
     Bohaterowie niestety zostali w tej pozycji przedstawieni bardzo jednowymiarowo. Jakby mieli tylko jedno uczucie, którym jest pożądanie seksualne i nic więcej. Przez całą powieść odniosłam wrażenie, że tylko to się liczy dla osób z którymi mamy tutaj do czynienia a cała reszta jest nieważna. Już nawet lepiej (może niewiele lepiej ale zawsze...) ukazanych bohaterów mamy w "Pięćdziesięciu twarzach Greya", które było tak linczowane przez wielu czytelników... Po pierwszym tomie spodziewałam się, że będzie jeszcze lepiej a jest niestety tylko gorzej.
     Styl autorki prosty, dzięki czemu mogłam bardzo szybko przebrnąć przez tę książkę i nie męczyć się zbyt długo z tym co zostało tutaj wydumane. Dawno nie czytałam tak słabej fabuły, która została napisana dość lekkim językiem, dzięki któremu sama lektura nie jest aż taką męczarnią po ciężkim dniu w pracy. W przypadku wydania papierowego mogę się jedynie przyczepić do klejonych stron. Niestety egzemplarz biblioteczny nie był przez to w najlepszym stanie - chociaż może też szkoda, że inni czytelnicy nie dbają o czyjąś własność. Inne aspekty wydania moim zdaniem bez zarzutu.
     Będąc już po lekturze "Jednego małego kłamstwa" czuje się ogromnie zawiedziona. Żałuję, że w ogóle poświęciłam swój czas na tego stworka, gdyż mogłam pożyteczniej spędzić swój wolny czas. To jest moje bardzo subiektywne odczucie ale nie potrafię zrozumieć, za co inni tak pokochali tę pozycję. Ja jestem pewna, że nigdy do niej nie powrócę, nawet gdyby nie było innych książek do czytania.
     Moja ocena: 2/10.

niedziela, 3 czerwca 2018

"Dziesięć płytkich oddechów" K. A. Tucker

Kilka lat temu życie dwudziestojednoletniej Kacey Cleary rozpadło się na kawałki. Wraz z młodszą siostrą Livie, wyruszają do Miami.
Goniąc za marzeniami i uciekając przed koszmarem, dziewczyny trafiają do apartamentowca niedaleko plaży. Rozpoczynają nowe życie. I wszystko przebiegałoby zgodnie z planem, gdyby Kacey nie spotkała Trenta Emersona z mieszkania 1D. 
Zamknięta w sobie dziewczyna nie chce niczego czuć. Tak jest bezpieczniej. Dla wszystkich. Jednak w końcu ulega, otwiera serce i zaczyna wierzyć, że może pozostawić za sobą koszmarną przeszłość, by zacząć od nowa. Niestety okazuje się, że nie tylko Kacey kryje tajemnicę. Pozornie perfekcyjny mężczyzna ukrywa prawdę o wydarzeniach, których nie da się wybaczyć.
Piękna powieść o bliznach, o których nie można zapomnieć, o winie, której nie da się odkupić i o światełku w tunelu, które sprawia, że nawet najbardziej poraniony człowiek szuka w sobie siły, która pozwoli mu wykonać dziesięć płytkich oddechów… 
Opis książki



Autor: Kathleen A. Tucker
Tytuł oryginalny: Ten Tiny Breaths
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Dyrek Katarzyna Agnieszka
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2012
Rok pierwszego wydania polskiego: 2014
Liczba stron: 424



     Bardzo dużo pozytywów słyszałam na temat twórczości K. A. Tucker. Nawet zanim dowiedziałam się, że autorka będzie/była na Warszawskich Targach Książki w tym roku. Postanowiłam wreszcie sama przekonać się o co tyle szumu i zaczęłam swoją przygodę od pierwszego tomu serii 'Ten Tiny Breath', czyli "Dziesięciu płytkich oddechów".
     Kacey wraz ze swoją młodszą siostrą, Livie, przeprowadzają się do innego miasta aby zacząć wszystko od nowa. Traumatyczne wydarzenia z przeszłości wcale nie pomagają w nowych relacjach z innymi ludźmi. W szczególności gdy Twoim sąsiadem jest przystojniak imieniem Trent. Wszyscy mają tutaj swoje pewne mroczne tajemnice, których odkrycie może być dość szokujące. Przyznam się, że po tylu pozytywnych opiniach, które krążą wśród czytelników miałam ogromne oczekiwania co do tej pozycji i będąc już po jej przeczytaniu mam dość spory mętlik w głowie. Z jednej strony poraziła mnie pewna schematyczność, której możemy spodziewać się po tego typu literaturze, jednak naprawdę wciągnęła mnie ta historia i nie mogłam się od niej oderwać. Momentami nawet z zapartym tchem śledziłam losy bohaterów w napięciu oczekując następnych wydarzeń i rozwiązania pewnych sytuacji. Jednak już dość wcześnie w miarę ogarnięty czytelnik może przewidzieć kim tak naprawdę jest Trent i jaki miał wpływ na główną bohaterkę.
     Bohaterowie niestety nie do końca mnie przekonali. W moim odczuciu byli przedstawieni bardzo nierówno. Były momenty gdy faktycznie ich zachowanie było jak na nich logiczne, by za chwilę zrobić coś całkowicie do ich kreacji nie pasującego. Mam wrażenie, że autorka w pełni przyłożyła się jedynie do postaci drugoplanowych, które faktycznie dały mi poczucie pewnego przemyślanego charakteru, ogólnego całokształtu.
     Styl autorki całkiem lekki, dzięki czemu przez ponad czterystu stronicową powieść przebrnęło mi się bardzo gładko. Niestety niektóre momenty fabuły mogłyby być jednak bardziej zaskakujące, choć większość zdarzeń była w miarę spójna. Wydanie papierowe niestety ma jedną wielką wadę - klejone strony. Miałam w swoich rękach egzemplarz z biblioteki, który nie był 'pierwszej świeżości' - wypadające strony, złamany grzbiet - co momentami odbierało mi radość z czytania.
     Choć ta książka ma swoje wady i zalety jestem na tyle zaintrygowana tą historią, że przy najbliższej okazji sięgnę po kolejny tom z tej serii. Może niekoniecznie jestem aż tak zachwycona, aby od razu kupować własny egzemplarz, lecz przy kolejnej wizycie w bibliotece zwrócę na nie uwagę.
     Moja ocena: 6/10.
Related Posts with Thumbnails