Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elizabeth Gilbert. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elizabeth Gilbert. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 lutego 2016

"I że cię nie opuszczę... czyli love story" Elizabeth Gilbert

Kontynuacja światowego bestselleru "Jedz, módl się, kochaj".
Pod koniec "Jedz, módl się, kochaj" Elizabeth zakochała się w Felipe. Wzajemne zauroczenie przerodziło się w płomienny romans. Zamieszkali razem w Ameryce, przyrzekli sobie dozgonną wierność i to, że nigdy nie wezmą ślubu. I żyliby sobie spokojnie, gdyby któregoś dnia nie zainterweniowała Opatrzność, próbując ich zmusić do zawarcia małżeństwa.
Z typowym dla siebie poczuciem humoru, inteligencją i znajomością psychiki ludzkiej Gilbert opisuje swoje zmagania z myślą o powtórnym zamążpójściu. Ujawnia tajemnice związane z małżeństwem, odpowiada sobie na pytania o dopasowanie, zachwyt sobą nawzajem, wierność, rodzinne tradycje, ryzyko rozwodu, społeczne oczekiwania, odpowiedzialność. Tak naprawdę jednak, by przekonać się, czy warto wyjść za mąż, pisze pean na cześć miłości, z całą jej złożonością i wszystkimi konsekwencjami; miłości takiej, jaka ona jest naprawdę. 
Opis książki



Autor: Elizabeth Gilbert
Tytuł oryginalny: Committed
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Jabłońska-Majchrzak Marta
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2010
Rok pierwszego wydania polskiego: 2010
Liczba stron: 352



     Podczas kilku dni urlopu miałam ochotę na mało zobowiązującą lekturę. Przeczesując biblioteczkę trafiłam na tę pozycję, która czekała od dłuższego czasu na przeczytanie. Bez dłuższego zastanawiania zaczęłam ją czytać. Jako, że nie lubię porzucać książek w połowie dobrnęłam do końca... i bardzo tego żałuję. 
     Fabuły tutaj nie ma, wszystkie rozdziały są rozważaniami autorki na temat małżeństwa i tego co ją zmusiło do tego aby ponownie wziąć ślub. Każdy może mieć własne zdanie na jakiś temat, co szanuję ale zupełnie nie zgadzam się z przemyśleniami pisarki. Pomimo, że nie zamierzam brać ślubu, ani w bliższym czasie ani dalszym, to można by się po tej lekturze w ogóle zniechęcić do zawierania związków. Instytucja małżeństwa została tutaj tak uprzedmiotowiona, że aż dziw, że w ogóle ktoś zechciałby w to brnąć z takim podejściem. 
     Styl autorki bardzo lekki, przez książkę teoretycznie można bardzo łatwo przebrnąć o ile komuś nie przeszkadzają wywody pisarki. Ja się niestety bardzo umęczyłam podczas lektury. Na plus, w sumie jedyny w przypadku całości, wydanie - szyte strony, schludnie rozłożony tekst oraz idealnie dobrana czcionka... i na tym kończą się moje "zachwyty" ;).
     W przypadku tej książki jestem na NIE i stanowczo odradzam jej czytanie każdemu, kto zamierza ją wziąć w swoje ręce. Stracony czas i niesmak po lekturze to jedyne co oferuje nam ta pozycja.
     Moja ocena: 1/10.

środa, 18 sierpnia 2010

"Jedz, módl się, kochaj" Elizabeth Gilbert


Nim osiągnęła trzydziestkę, Elizabeth Gilbert miała wszystko, o czym powinna marzyć nowoczesna, wykształcona, ambitna Amerykanka - męża, dom za miastem, dobrą pracę. Mimo to nie była kobietą ani szczęśliwą, ani spełnioną. Nękał ją niepokój, smutek i rozterki. Przeszła przez wyczerpujący rozwód i popadła w ciężką depresję, przeżyła nieszczęśliwą miłość i całkowicie odrzuciła wszystko, czym, jak jej się zdawało, miała być.
"Jedz, módl się, kochaj" mówi o tym, co może się zdarzyć, kiedy bierzemy odpowiedzialność za nasze własne zadowolenie z życia. Mówi również o przygodach, jakie mogą się przydarzyć kobiecie, która nie chce już dłużej starać się powielać utartych wyobrażeń. Jest to opowieść, która poruszy każdego, kto kiedykolwiek obudził się rano z nieodpartym pragnieniem zmian
 Opis książki









Autor: Elizabeth Gilbert
Tytuł oryginalny: Eat, Pray, Love
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Jabłońska-Majchrzak Marta 
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: biografia/autobiografia/pamiętnik
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2006
Rok pierwszego wydania polskiego: 2007



Spodobała mi się ta książka. Pomimo swojej obszerności, prawie 500 stron, pochłonęłam ją w niecałe dwa dni. Przyjemnie i szybko się ją czyta, choć jak zwykle miałam chwile zwątpienia czy czytać dalej. Po opisach przeżyć jakie doznała w miejscach które odwiedziła aż sama zapragnęłam też tam być. Mi się najbardziej podobała część o Italii i Indonezji. Indie – ta cała joga i te klimaty jakoś mnie za bardzo ‘nie kręcą’ i pewnie dlatego przez tą część miałam momenty, że chciałam już odłożyć tą książkę w kąt. Jednak nie żałuję, że ukończyłam czytanie tej książki. Jako całość nawet muszę przyznać, że chwyciła mnie za serce. Nie będę tu streszczać, opisywać co w tej książce jest, gdyż jeśli kogoś interesują te klimaty powinien sam przeczytać całą książkę.

Moja ocena: 8/10

Na początku października ma być w Polsce premiera filmu o tym samym tytule, na podstawie tej oto książki. Trzeba się będzie wybrać do kina ;)

Related Posts with Thumbnails