Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1994. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1994. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 stycznia 2017

'Brzdąc w opałach' (Baby's Day Out, 1994) - film






Dziewięciomiesięczny Bink zostaje uprowadzony dla okupu przez trzech porywaczy: Eddie'ego, Norby'ego i Veeko. Na szczęście niezwykle sprytny chłopczyk wykorzystuje niezdarność kidnaperów i wymyka im się, wyruszając samodzielnie do miasta. Na czworaka spaceruje po Chicago. Odwiedza m.in. ZOO i plac budowy, gdzie odkrywa uroki jeżdżenia windą. Niefortunni przestępcy bezskutecznie usiłują go złapać.








     Film "Brzdąc w opałach" to kolejna produkcja, którą miałam przyjemność sobie ostatnio odświeżyć. Leciała ona w telewizji a siedząc jeszcze na zwolnieniu lekarskim miałam chwilę aby go obejrzeć nawet z reklamami ;).
     Mały bobas zostaje porwany dla okupu. Jednak dziewięciomiesięczny brzdąc nie zostaje odpowiednio doceniony i wymyka się porywaczom. Muszę przyznać, że pomimo znania już treści tej produkcji to i tak ubawiłam się podczas oglądania. Jestem już trochę starsza od poprzedniego seansu, kilka scen wydawało mi się absurdalnych. Były elementy że nie mieściło mi się w głowie, że dziecko mogło zostać niezauważone. Jednak nie zmieniło to faktu, że uznaję ten film za całkiem dobry i rozluźniający. Pomimo upływu czasu nadal wiele razy uśmiechnęłam się w trakcie oglądania.
     Gra aktorska - cóż, poziom nie był na najwyższym poziomie. Najbardziej naturalny wydawał mi się bobas, który wcielał się w główną rolę oraz jego niania. Reszta aktorów niestety nie powaliła mnie na kolana, choć nic złego nie mogę tak na prawdę zarzucić.
     Moim zdaniem film wart jest obejrzenia. Nie żałuję, że poświęciłam trochę czasu, bo spędziłam bardzo miło kilkadziesiąt minut podczas seansu. Ciekawa jestem czy wy również macie słabość do tych starszych produkcji?
     Moja ocena: 7/10.

środa, 13 lipca 2016

'Król lew' (The Lion King, 1994) - film





Film opowiada o losach Simby, młodego lwa, który - oskarżony o nieumyślne zabójstwo swojego ojca, króla Lwiej Skały - zostaje skazany na wygnanie. Władzę w królestwie obejmuje Skaza, brat zmarłego władcy. Mija kilka lat. Pewnego dnia Simba spotyka dawną przyjaciółkę, od której dowiaduje się, że królestwo chyli się ku upadkowi. Młody następca tronu postanawia powrócić do dawnej ojczyzny i odzyskać zabrany mu podstępem tron. 








     Po ostatnich niezbyt udanych produkcjach postanowiłam powrócić do klasyki kina, czyli ponownie obejrzałam kultową bajkę "Król lew". Sądzę, że każdy słyszał o tej bajce a nawet najwięksi twardziele rozczulili się podczas niektórych scen.
     Fabuła - chyba nie trzeba tutaj nic dodawać. Akcja wciąga od pierwszych minut, dzięki czemu widz nie może narzekać na nudę. Niby jest to bajka ale moim zdaniem można obejrzeć ją będąc w każdym wieku a nie tylko jako dziecko. Animacja została stworzona na najwyższym poziomie. Wiele scen, które mogą wzruszyć nawet mężczyzn choć nie wiem czy każdy się do tego przyzna. Również jest wiele momentów dzięki którym zawita na naszych twarzach uśmiech. 
     Polski dubbing bardzo dobry. Piosenki, które zostały wykonane w języku polskim wpadające w ucho na długo. Oglądając nie starałam się wyłapywać żadnych błędów w tej animacji, skupiłam się bardziej na samej przyjemności z seansu. Jak dla mnie ta bajka jest idealna pod każdym względem.
     "Król lew" to arcydzieło z którym każdy powinien się zapoznać. Nie spotkałam się jeszcze z negatywną opinią. Jeśli istnieje osoba której ta bajka się nie spodobała z chęcią poznam jej argumenty, jednak ja jestem zachwycona i polecam każdemu.
     Moja ocena: 10/10.

wtorek, 28 kwietnia 2015

'Leon zawodowiec' (Léon, 1994) - film




 Leon to płatny morderca z kodeksem honorowym. Jest najlepszy, jednak pewnego dnia łamie swoje reguły i otwiera drzwi Matyldzie, dziewczynce, której skorumpowani policjanci pod wodzą szalonego Stansfielda z DEA zabili całą rodzinę. Chcąc nie chcąc ci dwoje zostają skazani na siebie. Leon uczy Matyldę fachu, a ta w zamian uczy Leona czytać. Między nimi rodzi się więź, która powoduje, że Leon staje się innym człowiekiem. Zobowiązał się on zabić Stansfielda i jego kolesi. Stansfield jednakże jest szalenie nieobliczalnym i przebiegłym przeciwnikiem...









     Trochę wstyd się przyznać ale ten kultowy film obejrzałam dopiero teraz, mając już dwadzieścia kilka lat. Jednak, jak to się mówi, "lepiej późno niż wcale". 
     Film opowiada o seryjnym zabójcy, którego losy przecinają się z losami młodziutkiej Matyldy. Teoretycznie fabuła nie jest szalenie zawiła jednak film obejrzałam z dużym zaciekawieniem. Historia wciągająca i nietypowa. Nie wiem czemu tak długo wzbraniałam się przed seansem tego filmu. Aż sama nie wiem co mogę więcej napisać odnośnie fabuły, jest bardzo krótko ale chyba zbytnio pochwalne recenzje filmowe nie są moją mocną stroną.
     Gra aktorska na mistrzowskim poziomie. Młoda Natalie Portman wcielająca się w postać Matyldy oraz Jean Reno, czyli tytułowy Leon zagrali wyśmienicie. Postacie drugoplanowe też spisały się bardzo dobrze. Aż miło się oglądało film z tak dobrze dobraną obsadą. Muzyka dopełniała całość tworząc film idealny.
     Nie wiem czy są osoby, które jeszcze nie widziały tego filmu ale szczerze polecam! Nie ma co zwlekać z oglądaniem tej produkcji :).
     Moja ocena: 10/10

piątek, 18 stycznia 2013

'Forrest Gump' (Forrest Gump, 1994) - film






 
Historia życia Forresta, chłopca o niskim ilorazie inteligencji z niedowładem kończyn, który staje się miliarderem i bohaterem wojny w Wietnamie.








     Wiele osób polecało mi ten film. Każdy ze znajomych, który widział tą produkcję od razu kazał mi nadrabiać zaległości i ją obejrzeć. Wszyscy co widzieli ten film, strasznie się nim zachwycali, więc spodziewałam się czegoś spektakularnego. Niestety trochę się zawiodłam... 


"Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, na co trafisz."

     Film opowiada o niezbyt mądrym Forreście, który jednak wiele osiągnął w życiu mimo wielu przeciwności losu. Swoją historię główny bohater opowiada obcym ludziom siedząc na ławce przystanku autobusowego. Poprzez relacjonowanie historii ze swojego życia możemy się dowiedzieć wielu interesujących przeżyć jakie spotkały go w ciągu jego żywota. 
     Produkcja bardzo dobrze przedstawia wiarę w ludzi oraz ich możliwości. Można z niego wyciągnąć lekcję, że nie powinno się oceniać ludzi po pozorach. Zostało przedstawione wiele różnorodnych emocji, z którymi większość widzów może się utożsamić. Fabuła filmu daje wiele do myślenia, może niektórzy po obejrzeniu bardziej będą zastanawiać się nad swoim postępowaniem. 
     Scenariusz bardzo dobrze napisany. Większość filmu oglądałam z zapartym tchem. Jedyne co mi się nie podobało to element wojny. Film zawiera zarówno elementy komedii jak i dramatu ale nigdy nie pociągały mnie sceny podczas których ludzie się tłuką (jednak są filmy wojenne, które mi się podobają)... Kolejnym ważnym elementem godnym uwagi jest scenografia. Sądzę, że każde miejsce, każdy krajobraz został idealnie dobrany do filmu. Dzięki nim oglądanie tej produkcji stawało się przyjemniejsze. Również muzyka idealnie komponowała się w filmie. Nie była ona nachalna jednak nadawała nastrój, dopełniała całość. Są to niby drobne szczegóły, które jednak w dość dużej mierze wpływają na odbiór produkcji.
     Ważnym elementem filmu jest również gra aktorska. Aktorzy zostali bardzo dobrze dobrani do swoich ról. Bez Toma Hanksa (Forrest) oraz Robin Wright (Jenny) film prawdopodobnie nie zyskałby takiego rozgłosu. Oboje bardzo dobrze zagrali w tym filmie. Jednak sama postać Jenny była dla mnie bardzo irytująca. Nie wiem czemu, ale bardzo mnie ta 'baba' swoim charakterem wkurzała ;).
     Niezliczone plusy filmu nie zmieniają jednak faktu, że czuję pewien niedosyt. Wiele osób się zachwycało tym filmem, a dla mnie jest on po prostu bardzo dobry jednak bez żadnych fajerwerków... Może gdybym nie oglądała go z takim nastawieniem, że koniecznie ma mi się spodobać ocena filmu i ogólne wrażenie byłoby dużo lepsze.
     Moja ocena: 7/10
Related Posts with Thumbnails