Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Silvera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Silvera. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 maja 2019

"Zostawiłeś mi tylko przeszłość" Adam Silvera


Griffin cierpi na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Uwielbia Harry'ego Pottera i liczby parzyste. Theo jest fanem „Gwiezdnych wojen” i wierzy w światy równoległe. W którymś z nich na pewno wciąż żyje. W którymś z nich obaj nadal są szczęśliwi. Jednak nie w tym.
Tworzyli parę idealną. Bajka skończyła się, gdy Theo wyjechał na studia do Kalifornii i poznał nowego chłopaka. Tam też wydarzył się tragiczny wypadek, który zmienił wszystko.
Życie Griffina w jednej chwili przeistoczyło się w równię pochyłą. Jedyne, co mu zostało, to żal i sekrety. Na domiar złego, jego ból jest w stanie zrozumieć tylko Jackson – nowy chłopak Theo z Kalifornii.
Żeby budować jakąś przyszłość, Griffin musi stawić czoło przeszłości. Przeszłości, która wydarzyła się naprawdę, a nie tej, którą chciałby pamiętać. 
Opis książki






Autor: Adam Silvera
Tytuł oryginalny: History Is All You Left Me
Język oryginalny: angielski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: społeczna, obyczajowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2017
Rok pierwszego wydania polskiego: 2018
Liczba stron: 420



     Książki Adama Silvery robią furorę w świecie książkowym. W zeszłym roku przeczytałam "More Happy than not. Raczej szczęśliwy niż nie" i muszę przyznać, że całkiem podobała mi się tamta książka. Z nadzieją na równie dobrą pozycję sięgnęłam po "Zostawiłeś mi tylko przeszłość" i czuję się trochę rozczarowana.
     Griffin i Theo to przyjaciele, którzy znają się od wielu lat. Każdy z nich jest inny, przeżywa swoje problemy na swój sposób, jednak jest coś co wreszcie jest w stanie ich połączyć. Obaj to nastolatkowie poszukujący własnego ja, poznający swoją cielesność, przeżywają razem wzajemną miłość. Przyznam się, że po opiniach z którymi zetknęłam się przed lekturą miałam ogromne oczekiwania wobec tej pozycji. Podobno miała to być jeszcze lepsze historia niż ta, z którą miałam wcześniej do czynienia. Niestety mam wrażenie, że są tu powielane schematy niewiele różniące się od tego co już mieliśmy okazję poznać. Nastoletnia pierwsza miłość i wszelkie jej aspekty, problemy, bez względu na to czy jesteśmy hetero czy homoseksualni. Mam wrażenie, że w pewnym momencie tzw. wątek LGBT był modny i w dość krótkim okresie wyszło wiele pozycji o podobnej tematyce. Jednak dla mnie bez znaczenia jest orientacja bohaterów a interesująca relacja pomiędzy nimi. Niestety nie jestem w pełni usatysfakcjonowana tym co tu znalazłam i nie do końca rozumiem te wszystkie zachwyty nad tym tytułem z którymi się spotkałam...
     Bohaterowie to nie jest według mnie najmocniejszy punkt tej powieści. Choć główne postacie mają swoje nietypowe cechy, zainteresowania to znalazły się również dłużące się momenty gdy jedynym aspektem, który ich wyróżniał to ich orientacja. Zdaję sobie sprawę, że tolerancja (która powinna działać w obie strony) to ważna sprawa, jednak nienawidzę gdy którakolwiek ze stron jest zbyt nachalna. Postacie dalszoplanowe ok, każdy coś wniósł do historii i nikt nie był pozostawiony samemu sobie.
     Styl autora przystępny w odbiorze. Książkę samą w sobie czytało mi się dzięki temu bardzo dobrze, jednak nie wszystkie aspekty na które został postawiony nacisk w tej historii mi się w pełni podobały. Jednak co kto lubi i każdy znajdzie tu coś dla siebie. Wydanie elektroniczne zrobione bardo dobrze i idealnie współgrało z moim czytnikiem.
     Choć "Zostawiłeś mi tylko przeszłość" nie jest złą książką to czuję się zawiedziona. Po tak wielu zachwytach nad tym tytułem spodziewałam się czegoś znacznie lepszego, wbijającego w fotel, czegoś po czym długo nie będę w stanie się otrząsnąć. Według mnie dostałam po prostu przeciętną młodzieżówkę, którą całkiem nieźle się czytało, opowiadającą o pierwszej miłości i związanych z nią przeżyciach.
     Moja ocena: 5/10.

niedziela, 11 listopada 2018

"More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie" Adam Silvera



W swojej rewelacyjnej debiutanckiej powieści stanowiącej połączenie "Zakochanego bez pamięci" z "Innymi zasadami lata", Adam Silvera zachwyca i porusza do łez.
Po samobójstwie ojca szesnastoletni Aaron Soto nie może się pozbierać i znaleźć szczęścia. Dzięki pomocy swojej dziewczyny Genevieve i zapracowanej matki powoli wraca do siebie. Jednak smutek i blizna na nadgarstku nie dają mu zapomnieć o przeszłości.
Kiedy Genevieve wyjeżdża na kilka tygodni, Aaron spędza ten czas z nowym znajomym. Thomas ma projektor filmowy i nie przejmuje się tym, że Aaron kocha książki fantasy. Jednak ich szczęście nie wszystkim się podoba. Nie mogąc zerwać z Thomasem Aaron zwraca się o pomoc do Instytutu Leteo, chociaż oznacza to, że zapomni, kim naprawdę jest. 
Opis książki





Autor: Adam Silvera
Tytuł oryginalny: More Happy Than Not
Język oryginalny: angielski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: społeczna, obyczajowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2015
Rok pierwszego wydania polskiego: 2018
Liczba stron: 400



     Książki Adama Silvery zrobiły wśród polskich czytelników furorę. Na dwadzieścia pozytywnych opinii z którymi się zetknęłam jedna była neutralna czy negatywna. Postanowiłam wreszcie sama przekonać się czy również ja będę się zachwycać twórczością tego autora i zostanę jego wierną czytelniczką.
     Aaron nie ma łatwego życia. Jego ojciec niedawno popełnił samobójstwo, co było dla niego dość ciężkim przeżyciem. Dodatkowo przeżywa okres dojrzewania, próbuje określić własne "ja", a przyciąganie do jego kolegi staje się coraz silniejsze i ten fakt wcale nie ułatwia mu życia... "More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie" to powieść poruszająca wiele ważnych tematów z którymi może zmagać się młody człowiek. Mam wrażenie, że każdy czytelnik znajdzie w tej pozycji coś co może go zainteresować, bez względu na wiek. Choć książka jest chyba kierowana głównie do młodzieży to zarówno rodzice, jak i nastolatkowie, czy też osoby nie mające swoich dzieci mogą całkowicie wciągnąć się w tę historię. Nie jest ona tak oczywista jak może się na początku wydawać. Treść tej książki wzbudza wiele emocji i zmusza do refleksji, a niestety nie zawsze będą to pozytywne odczucia. Historia ma swoje mankamenty i pewne nieścisłości lecz rozumiem dlaczego tak dużo osób ją pokochało.
     Bohaterowie zostali dobrze wykreowani, choć niektórych postaci było dla mnie za mało. Mam wrażenie, że udział partnerki w życiu głównego bohatera został trochę potraktowany po macoszemu, choć podczas lektury można odnieść odczucie, że był on ogromny. Sam Aaron jako główna postać całkiem dobrze dawał sobie radę jako, jednak nie przez całą lekturę tej książki pałałam do niego sympatią. Były momenty w których ogromnie mnie wkurzał, choć wydarzenia zostały tak przedstawione, że byłam w stanie zrozumieć jego postępowanie.
     Styl autora bardzo lekki, choć początkowo ciężko było mi się do niego przekonać. Moim zdaniem mocno odczuwalne jest to, że książka skierowana jest do młodszego odbiorcy niż ja. Jednak gdy po kilku pierwszych stronach przyzwyczaiłam się już do tego typu narracji to wciągnęłam się w powieść bez reszty i ciężko było mi się oderwać od lektury. Wydanie elektroniczne, które czytałam zostało moim zdaniem bardzo dobrze zrobione i nie mam wobec niego nic do zarzucenia. Nie znalazłam tutaj żadnego elementu, który wzbudziłby moje zastrzeżenia i zniechęcał do sięgnięcia po pozycję w tej formie.
     Gdy już przeczytałam tę książkę, to zaczęłam rozumieć fenomen tego tytułu. Jest to ważna powieść, którą warto przeczytać, gdyż niektórym może otworzyć oczy na uczucia dojrzewających osób o innej orientacji. Ma ona kilka mankamentów, lecz nie żałuję, że ją przeczytałam, gdyż bardzo miło spędziłam czas podczas lektury. W niedalekiej przyszłości zapewne sięgnę po inne tytuły tego autora, które są lub będą dostępne w Polsce.
     Moja ocena: 7/10.
Related Posts with Thumbnails