Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amanda Prowse. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amanda Prowse. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 listopada 2025

Podsumowanie listopada 2025

 
 
Listopad to kolejny dość specyficzny miesiąc w moim życiu prywatnym o którym ciężko pokrótce napisać. Chciałabym powiedzieć, że wreszcie wyszłam na prostą ale jednak wciąż wyskakują dość intrygujące tematy, którymi mam ochotę się zająć. Nie mniej jednak udało mi się poświęcić trochę wolnego czasu na przyjemności o których mogę tu wspomnieć. Serdecznie zapraszam Was na moje czytelniczo-filmowo-serialowe podsumowanie listopada.
 
 
 
 
LISTOPAD KSIĄŻKOWO
 
- liczba przeczytanych książek: 7
  • "Los zapisany krwią" Danielle L. Jensen  7/10
  • "Bez nadziei" Elsie Silver  3/10
  • "Mój ukochany syn" Amanda Prowse, Josiah Hartley  6/10
  • "Halny" Remigiusz Mróz  6/10
  • "Klątwa wyryta w kości" Danielle L. Jensen  7/10
  • "Jeśli to cię uszczęśliwia" Julie Olivia  6/10
  • "Przepaść" Remigiusz Mróz  6/10
- łączna liczba stron: 3 368
 
W listopadzie trafiłam na lepsze i gorsze pozycje. W przypadku powieści "Jeśli to cię uszczęśliwia" to gdyby nie to, że główny bohater ciągle chichotał, co w mojej głowie wyglądało bardzo komicznie, to powieść zyskałaby znacznie więcej.
 
 
 
LISTOPAD FILMOWO
 
- liczba obejrzanych filmów: 0
 
Kolejny miesiąc bez obejrzanego filmu pozostawię u siebie bez komentarza...
 
 
 
LISTOPAD SERIALOWO
 
- obejrzane seriale:
  • "W garniturach" (Suits) - Sezon 5
  • "Zbrodnie po sąsiedzku" (Only Murders in the Building) - Sezon 5 
 
Przyznam, że czekałam aby był już cały sezon serialu "Zbrodnie po sąsiedzku" aby móc go obejrzeć "na jeden raz" - i całe szczęście się nie zawiodłam. Uwielbiam ten serial ❤️ i nie mogę doczekać się następnego sezonu. Co do serialu "W garniturach" - w tym momencie już powoli zaczynam się nim nudzić i biorę go już jako coś brzęczącego w tle podczas np. szydełkowania. Czy dalej będzie lepiej?
 
 
 
Mam nadzieję, że Wasz listopad był bardziej owocny w różnorodne tytuły, które Was zachwyciły. Jeśli macie ochotę to serdecznie zapraszam Was do podzielenia się tytułami wartymi uwagi.

czwartek, 9 sierpnia 2018

"Trzy i pół sekundy" Amanda Prowse




Grace i Tom Penderford to zgodne i szczęśliwe małżeństwo, które wiedzie sielankowe życie na angielskiego prowincji, wychowując córeczkę Chloe. Mała dziewczynka jest ich oczkiem w głowie. Wkrótce po trzecich urodzinach Chloe świat rodziny legnie w gruzach. Dziecko nagle zapada na sepsę, która na zawsze rozbija szczęśliwą trójkę, odbierając rodzicom ukochany skarb.
Co trzy i pół sekundy podstępna choroba zabija jednego człowieka na świecie.
Stojąc w obliczu niewyobrażalnej tragedii, Grace i Tom muszą nauczyć się radzić sobie z cierpieniem. Obydwoje za wszelką cenę będą starali się ocalić swoje serca i walczyć o wspólną przyszłość.
Opis książki






Autor: Amanda Prowse
Tytuł oryginalny: Three-and-a-Half Heartbeats
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Świerczyńska Edyta
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2015
Rok pierwszego wydania polskiego: 2017
Liczba stron: 312



     Autorkę Amandę Prowse kojarzę z jej powieści "Świąteczne marzenie". Niestety nie była to najlepsza powieść jaką kiedykolwiek przeczytałam, jednak postanowiłam dać kolejną szansę pisarce. Widząc w bibliotece tytuł "Trzy i pół sekundy" miałam nadzieję, że będzie lepiej. Z przykrością muszę przyznać, że również ta powieść nie za bardzo mnie zachwyciła...
     Grace i Tom to szczęśliwe małżeństwo. Ona zarabia pieniądze, on zajmuje się domem, lecz nie stało to im na przeszkodzie żyć w harmonii i zgodzie. Ich świat się sypie gdy ich córeczka Chloe umiera. Przedstawiony został tutaj poruszający temat przechodzenia przez różne etapy żałoby. Momentami współczułam bohaterom, choć nie wszystkie ich zachowania rozumiałam. Niestety podczas lektury odniosłam wrażenie, że wszystko jest przedstawione zbyt chaotycznie a zarazem patetycznie. Jakby fakt, że małżeństwo straciło córkę miało być powodem do dumy, a zamiast okazania pewnego rodzaju współczucia przestawianie ich jako nie wiadomo jakich bohaterów. Również uważam, że całkowicie niepotrzebny był epilog, który jeszcze bardziej zepsuł wydźwięk tej historii.
     Bohaterowie nie zostali niestety jakoś w rewelacyjny sposób wykreowani. Nie potrafiłam wczuć się w ich sytuację, a jedyne co we mnie wzbudzali to współczucie. Styl autorki - początkowo powieść była napisania bardzo topornie, przez co ciężko się było mi się wciągnąć w lekturę. Jak już się przyzwyczaiłam do sposobu w jaki została ona napisana to już prawie się skończyła a zakończenie niestety ogromnie mnie zawiodło.
     Wydanie papierowe jest chyba najlepszym aspektem całej książki, choć i ono ma swoje wady. Niestety są tu klejone strony, lecz o dziwo jak na egzemplarz biblioteczny, akurat ten trzymał się jeszcze całkiem nieźle. Oprawa graficzna może przykuć uwagę i cieszyć oko czytelnika, jednak nie jest to element który sprawi, że moje wrażenia z samej lektury będą aż na tyle lepsze.
     Niestety "Trzy i pół sekundy" nie sprawiło, że polubiłam tę autorkę. Możliwe, że jeszcze kiedyś dam jej kolejną szansę ale na razie nie widnieje ona w moich najbliższych planach. Jestem ciekawa, czy tylko ja mam takie nieudane próby co do twórczości Amandy Prowse.
     Moja ocena: 4/10.

wtorek, 19 grudnia 2017

"Świąteczne marzenie" Amanda Prowse

Ciepła i poruszająca opowieść o miłości osadzona w świątecznym klimacie Nowego Jorku.
W dzieciństwie Meg zawsze marzyła o idealnym Bożym Narodzeniu.
W tym roku samotna matka przygotuje baśniową Gwiazdkę Lucasowi, małemu synkowi. Na stole stanie pieczony indyk, kolędy ukoją znajomymi nutami, ogień będzie igrał w kominku, a tuż obok niego zawiśnie tradycyjna skarpeta. Magii Świąt nie zabraknie. Meg doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że ona i mały Lucas poradzą sobie sami.
Jednak pewna przypadkowa znajomość nawiązana w Nowym Jorku zmieni wszystko. Intrygujący architekt Edd trwale zapisuje się w myślach Meg. I nagle wizja świąt bez mężczyzny nie wydaje się już taka przyjemna. Szkoda tylko, że ten, o którym marzy kobieta, mieszka aż za oceanem.
Czy Meg odważy się ruszyć w pogoń za głosem serca? Czy Święta spędzi tylko z synem? 
Opis książki





Autor: Amanda Prowse
Tytuł oryginalny: Christmas For One
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Wiśniewska Monika
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: społeczna, obyczajowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2014
Rok pierwszego wydania polskiego: 2017
Liczba stron: 336



     Zbliżają się dużymi krokami Święta, których niestety jeszcze nie za bardzo czuję. Co prawda trochę je miałam okazję liznąć czytając "Światło", choć nadal czuję pewien niedosyt. Postanowiłam sięgnąć po kolejną świąteczną powieść z nadzieją, że w jakiś cudowny sposób jeszcze bardziej poczuję magię nadchodzącego momentu. Tym razem mój wybór padł na "Świąteczne marzenie" Amandy Prowse.
     Meg to samotna matka, która jak najlepiej stara się wychowywać swojego synka Lucasa. Sama nie miała łatwego dzieciństwa, jednak wreszcie po wielu trudach udaje się jej wyjść na prostą. Podczas jednego ze służbowych wyjazdów do Nowego Jorku poznaje osobę, która znów namiesza w jej życiu. Cała historia ma miejsce podczas przedświątecznego grudniowego zamętu, gdy prószy śnieg (a przynajmniej powinien...) a ulice są już udekorowane lampkami. Miałam nadzieję na lekką powieść, która pozwoli mi się zrelaksować oraz poczuć odpowiedni klimat. Co prawda w pewnym stopniu dostałam to co chciałam, choć niestety nie mogę napisać, że było to sprawione w najlepszy z najlepszych sposobów jaki bym mogła oczekiwać. Sama akcja teoretycznie już od samego początku dość szybko się rozwija a wydarzenia jakimi bombarduje nas autorka powinny chwycić za serce czytelnika. Jednak samo rozwinięcie tej historii było dla mnie zbyt nierealne i cukierkowe, przez co poziom cukru doprowadzał do zemdlenia. Ok, wiedziałam, że jest to historia miłosna ze Świętami w tle, ale to jak niewiarygodne sytuacje miały tutaj miejsce było momentami nie do zniesienia. Po dobrym starcie jestem zawiedziona rozwinięciem i zakończeniem całej historii.
     Bohaterowie - większość tych dorosłych postaci ogromnie mnie irytowała. Główna bohaterka była tak nieracjonalnie infantylna, momentami nieporadna i dziecięco ufna, że jej czteroletni synek wydawał się być bardziej ogarnięty życiowo niż ona. Na dobitkę mamy jeszcze Edda. Facet, który chyba nie do końca wiedział co chciał. Gdybym tak dwulicowego człowieka spotkała w prawdziwym życiu to miałabym ochotę zrobić mu takie rzeczy że długo by się nie pozbierał i tylko fakt, że jest to nielegalne powstrzymywałby mnie od dokonania tego. Jedynie te dalszoplanowe postacie wywoływały u mnie pozytywne emocje i bym była w stanie się z nimi dogadać.
     Styl autorki lekki, dzięki czemu można łatwo przebrnąć przez lekturę. Chociaż miałam wrażenie, że występowało momentami zbyt wiele powtórzeń, skonstruowanych w taki sposób jakby książkę miał czytać debil, który za pierwszym razem nie zrozumie tego co się do niego mówi. Może zbytnio przesadzam, jednak nie lubię gdy pisarz robi z czytelnika ofiarę edukacji, aby tylko w jakiś sposób zapełnić tekstem strony.
     Wydanie książki czytałam w wersji elektronicznej i całe szczęście, gdyż egzemplarz papierowy nie będzie mi się walał w biblioteczce. O ile z wizualnej strony książka bardzo dobrze wyglądała na moim czytniku, tak do samej treści mam trochę wątpliwości. Podczas lektury znalazłam wiele literówek, które niestety momentami odbierały radość z samego czytania. Bardzo rzadko w e-bookach znajduję tego typu błędy, o ile w ogóle, tak niestety tutaj trochę ich było. Pozytywnym akcentem były śnieżynki, które co jakiś czas się pojawiały, który dodatkowo dodawały miłego klimatu.
     "Świąteczne marzenie" to książka z pewnym potencjałem, niestety spierdzielonym przez wciśnięcie powieści w schemat typowej komedii romantycznej. Sądzę, że mógłby powstać z tego dobry film, jeśli ktoś akurat lubi ten gatunek. Wątpię, żebym w przyszłości sięgnęła ponownie po tę powieść, nawet poważnie się zastanawiam czy sięgnę po jakąkolwiek inną książkę tej autorki. Nie było źle ale daleko tej powieści do ideału.
     Moja ocena: 5/10.
Related Posts with Thumbnails