Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reż. Piotr Wereśniak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reż. Piotr Wereśniak. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 czerwca 2019

'Wkręceni' (2013) - film





Było ich trzech - romantyk, narwaniec i kucharz. Przyjaciele ze Śląska. A potem było tylko zabawniej i po kumpelsku. Franczesko (Piotr Adamczyk), Fikoł (Bartosz Opania) i Szyja (Paweł Domagała) znają się od lat, razem pracują i razem spędzają wolny czas. Kiedy tracą pracę w lokalnej fabryce, planują szalony weekend w stolicy. Prawdziwa przygoda ma się dopiero zacząć, kiedy podczas przymusowego postoju w urokliwych okolicach Zarzecza, trójka kumpli zostaje omyłkowo wzięta za niemieckich inwestorów.







     "Wkręceni" to kolejna polska produkcja, której w tym roku postanowiłam dać szansę. Choć niewiele argumentów przemawiało za tym, że może mi się ona spodobać to z pewną iskierką nadziei obejrzałam, że może jednak odkryję perełkę, dzięki której odprężę się w wolny wieczór. Niestety nie...
     Trójka znajomych z pewnej fabryki dostaje wypowiedzenie. Postanawiają oni ruszyć na weekend i zaszaleć z pieniędzy z otrzymanej odprawy. Zakończenie tej imprezy przybiera nieoczekiwany obrót... Mam wrażenie, że choć pomysł dobry nie do końca został on przemyślany. Przez większość seansu uśmiech nie zagościł na mojej twarzy a podobno jest to komedia. Nie potrafiłam wciągnąć się w tę historię, większość sytuacji jest mocno naciągana. Pomimo, że miało być fajnie ja się nie ubawiłam podczas oglądania tego filmu. Jest to właśnie jedna z bardziej sztampowych produkcji, która może zniechęcić do naszego rodzimego kina.
     Gra aktorska - jeśli ktoś jest fanem kogokolwiek z obsady to może będzie zadowolony, że obejrzał kolejny tytuł z ulubionym aktorem czy aktorką. Dla mnie niestety nie było tu nic wybitnego, ani pod względem umiejętności ani pod względem nazwisk. Ot po prostu część znanych osób, które według mnie nie wykorzystały w pełni swoich umiejętności. Nie jestem może po prostu w stanie zrozumieć fenomenu niektórych postaci.
     Jestem zawiedziona tą produkcją. Choć nie jest to najgorszy polski tytuł jaki w życiu oglądałam to jednak nie znalazłam tu nic, co mogłoby mnie zachwycać. Na pewno nie powrócę do niego ponownie, a nad drugą częścią poważnie się zastanowię czy chcę marnować na nią swój czas...
     Moja ocena: 4/10.

niedziela, 7 listopada 2010

'Nie kłam kochanie' (2008) - film

"Nie kłam, kochanie" nie jest bajką. To miłosna historia, podana lekko, jednak nie pozostająca w oderwaniu od życia, w której wszelkiego rodzaju zawirowania towarzyszące jej bohaterom wypływają z sytuacji realnych. Ma pokazać, w jaki sposób kłamstwo i manipulacja może stanąć w szranki z uczciwością, prostolinijnością i naiwnością. I – kto kogo "przechytrzy", kto wygra ten pojedynek, w którym stawką jest miłość… A co robi w naszej historii kaktus? Cóż, dziewczyna, która kocha kaktusy i mówi do
nich po imieniu to chyba jedyna osoba, która potrafi w kłamcy i cyniku dostrzec coś dobrego i zmienić go… A wtedy – nawet kolczasty kaktus potrafi zakwitnąć pięknym kwiatem. W większości miłosnych historii dotąd królowały róże. W naszej – kaktusy. Też z kolcami. Ale z jakim charakterem!

Co do polskich filmów nigdy nie wiem jak je oceniać. Chyba 'przyjeło' mi się, że w Polsce produkują gorsze/słabsze/głupsze/tandetne filmy - głównie chodzi o komedie - i traktuję je trochę z przymrużeniem oka (nie do końca wiem kiedy mi się to pojawiło) - w przypadku produkcji z innych krajów mogę mieć zbyt wygórowane wymagania. 
Co do filmu mam mieszane odczucia ale raczej chyba na plus. Były oczywiście momenty zupełnie nie pasujące do filmu, nierealne itp. A co więcej zakończenie i dopasowywanie tytułu filmu do końcówki, czyli gadka dziewczyn "nie kłam kochanie", tudzież odwrotnie (dopasowywanie gadki do tytułu) umie wprowadzić we wkurwienie.
Chociaż pomimo wad może ten film wcale zły nie był, gdyż czasem się uśmiałam. Podobała mi się rola cioci Neli?, grana przez Beatę Tyszkiewicz. Taka przyjemna polska komedia na piątkowy wieczór (przy najmniej nie trzeba oczu wytężać na czytanie literek a filmów z lektorem nienawidzę ;)). 
Moja ocena: 6/10.  Jak ktoś nie potrzebuje czegoś ambitnego to polecam.
Related Posts with Thumbnails