Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reż. Zach Braff. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reż. Zach Braff. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lutego 2019

'W starym, dobrym stylu' (Going in Style, 2017) - film






Trzej najlepsi kumple – Willie, Joe i Al decydują się przełamać stereotyp spokojnych emerytów i po raz pierwszy w życiu zejść ze ścieżki prawości, kiedy ich fundusz emerytalny zostaje zlikwidowany. Aby samodzielnie opłacać swoje rachunki i nie stać się ciężarem dla najbliższych, trzej zdesperowani przyjaciele stawiają wszystko na jedną kartę i postanawiają napaść na ten sam bank, który pozbawił ich pieniędzy.








     O filmie "W starym dobrym stylu" przed seansem nie wiedziałam prawie nic. Jedynie zaznajomiłam się z opisem, który wydał mi się na tyle intrygujący, że postanowiłam obejrzeć tę produkcję. Całe szczęście tym razem się nie zawiodłam.
     Gdy trójka przyjaciół dowiaduje się, że ich fundusz emerytalny został zlikwidowany, a ich spokojna przyszłość może zostać zniszczona w ich głowie rodzi się niecny plan. Postanawiają wziąć swój los we własne ręce i zatroszczyć się o najbliższe lata. Choć miałam jedynie nadzieję na przyjemną komedię, dzięki której odpocznę po gorszym dniu to pozytywnie się zaskoczyłam. Akcja została ciekawie pociągnięta, dzięki czemu nie nudziłam się podczas oglądania. Pomimo, że niektóre sceny były do przewidzenia, nie poczułam takiego ogromnego zawodu gdy miały jednak one miejsce. Współgrały one z całością i nadawały one po prostu niektórym zdarzeniom większy sens.
     Gra aktorska według mnie na bardzo dobrym poziomie. Główni bohaterowie zostali idealnie dobrani do swoich ról. W szczególności Morgan Freeman jako Willie mnie nie zawiódł i trzymał swój wysoki poziom. Osobiście jeszcze nie spotkałam się z filmem w którym by aktorsko źle wypadł. Również nie mam nic do zarzucenia postaciom dalszoplanowym, które miały większy lub mniejszy wkład w pozytywny odbiór tego tytułu.
     Cieszę się, że mój wybór padł ostatnio na "W starym dobrym stylu". Pomimo że nie jest to rewelacyjne kino to bardzo dobrze mi się oglądało ten film, w szczególności, że padło na niego trochę na "chybił-trafił". Według mnie warto zobaczyć jeśli jeszcze nie zetknęliście się z tym tytułem.
     Moja ocena: 7/10.

sobota, 3 września 2016

'Gdybym tylko tu był' (Wish I Was Here, 2014) - film






Obraz w reżyserii Zacha Braffa opowiadający historię Aidana Blooma, który w wieku 35 lat ciągle szuka swojej tożsamości. Próbuje być dobrym ojcem i mężem. Dorywcza praca aktora niestety nie pozwala na opłacenie rachunków na prywatne szkoły dla dzieci i postanawia uczyć je w domu. Aidan stara się przywrócić dobre relacje ze swoim ojcem. 










     Film obejrzałam bez większych oczekiwań co do niego. Sama nie wiedziałam na co mam dokładnie ochotę. Przeglądając swoje zbiory filmowe padło na tę produkcję. Pomimo moich mało sprecyzowanych chciejstw ten stworek nie trafił w moje gusta.
     Jestem podejrzliwa w przypadku produkcji w których odtwórca głównej roli, reżyser oraz scenarzysta to jedna i ta sama osoba. Niestety tutaj sytuacja potwierdziła, że nie jest to zbyt dobry pomysł. Fabuła tej produkcji jest trudna do określenia, nijaka, całkowicie pozbawiona sensu. Po seansie zastanawiałam się o czym właściwie była ta historia, oprócz napaćkanych momentów z cytatami tak "głębokimi", że nawet Paulo Coelho by nimi nie pogardził. Nie oczekiwałam wiele a dostałam jeszcze mniej... Pod tym względem jestem bardzo zawiedziona. Czy na prawdę biorąc się za kręcenie tak trudno stworzyć coś co jakkolwiek będzie ciekawe i czymś zainteresuje odbiorcę?
     Gra aktorska - tutaj chyba można wyszczególnić jeden z nielicznych plusów tej produkcji. Nie było w tym aspekcie takiej tragedii jak w przypadku fabuły. Kate Hudson o dziwo dała sobie tutaj całkiem nieźle radę. Natomiast w przypadku Braff'a - jest on specyficznym aktorem, którego się uwielbia albo nienawidzi. Osobiście po serialu "Hoży doktorzy" mam go już trochę dość...
     Film ogromnie mnie rozczarował. Pomimo małych oczekiwań nie przykuł mojej uwagi na tyle abym z zainteresowaniem śledziła losy bohaterów. Na pewno nie jest to film na którym widz z ciekawością skupi całą swoją uwagę. Szczerze nie polecam tej produkcji, gdyż obecnie można znaleźć o wiele ciekawsze.
     Moja ocena: 3/10.
Related Posts with Thumbnails