Pokazywanie postów oznaczonych etykietą esej / zbiór esejów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą esej / zbiór esejów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 lipca 2022

"Prawda. Krótka historia wciskania kitu" Tom Phillips

 
Imponujące kłamstwa i kłamcy, których aż che się szanować!
Nowa książka autora bestsellera "Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko"
Tym razem przeczytacie o PRAWDZIE - a raczej o genialnych sposobach wciskania kitu, jakie wymyślono przez wieki...
W dzisiejszych czasach nawet prezydent USA nie przejmuje się prawdziwością swoich słów - rekord pobił, kiedy w 120 minut wygłosił 125 bzdur, czyli więcej niż jedną na minutę! Za sprawą internetu nasze codzienne życie zamieniło się w dezinformacyjne pole bitwy.
Może nawet tego nie wiesz, ale dosłownie pływasz w morzu wymysłów, półprawd i wierutnych łgarstw. Pora się wreszcie czegoś o nich dowiedzieć!
Tom Phillips, redaktor serwisu fullfact.org zajmującego się sprawdzaniem faktów, każdego dnia zmaga się z zalewem bredni. I z właściwym sobie humorem udowadnia, że kłamstwo w debacie publicznej nie pojawiło się wczoraj.
Ta książka zabierze was na wycieczkę objazdową po najbardziej niesłychanych kłamstwach i horrendalnych ściemach w dziejach ludzkości. Wiele z tego, co tu przeczytacie, wyda się wam niewiarygodne, a przecież nie brakowało ludzi, którzy w to wszystko wierzyli. Ciekawe, co o nas napiszą nasze wnuki?
Opis książki



Autor: Tom Phillips
Tytuł oryginalny: Truth: A Brief History of Total Bullsh*t
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Gębicka-Frąc Maria
Kategoria: Literatura naukowa i popularnonaukowa
Gatunek: popularnonaukowa
Forma: esej (szkic literacki) / zbiór esejów (szkiców)
Rok pierwszego wydania: 2019
Rok pierwszego wydania polskiego: 2020
Liczba stron: 320
 
 
 
     Trzy lata temu przeczytałam pozycję "Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko" Toma Phillipsa, która nie za bardzo mnie sobą oczarowała ale o dziwo nadal o niej pamiętam. Pomimo pewnych niezbyt pozytywnych wspomnień z czytania postanowiłam sięgnąć po drugi tytuł tego autora, czyli książkę "Prawda. Krótka historia wciskania kitu", która i tak czekała na swoją kolej na mojej półce. Również i tym razem mam pewne dość mieszane odczucia po lekturze...
     W tej pozycji mamy poruszony temat prawdy, a raczej po prostu ukazane anegdotki o jednych z największych kłamstw w historii. Zostały tu omówione niewybredne 'żarty' takich osób jak Benjamin Franklin, czy też opisane zwykłe złudzenia, które dotknęły jednocześnie masę ludzi. Z pozoru brzmi ciekawie, jednak ja nie czuję się w pełni usatysfakcjonowana zawartością. Ponownie mam wrażenie, że jest tu sporo pustej treści, tak aby po prostu napompować książkę, by nie miała tylko dziesięciu kartek wraz ze stroną tytułową. Mi niestety jedynie nieliczne akapity wydały się na tyle interesujące, by faktycznie zasłużyły na to aby je przedstawić w książce. Sam zamysł tej pozycji jest według mnie intrygujący i mający szansę się sprzedać, lecz nie do końca przypadła mi do gustu treść. Pomimo wszystko wierzę, że znajdą się osoby, które będą się świetnie bawić w trakcie lektury.
     Styl autora jest całkiem lekki w odbiorze, co jest według mnie ogromnym plusem, jednak po pewnym czasie nie jest on aż taki przyjemny. Mam wrażenie, że autor zbyt dużo władował tu swojego specyficznego poczucia humoru, który w pewnym momencie zaczął mnie po prostu przytłaczać i miałam już w pewnym momencie wręcz dość. Wydanie papierowe zostało przygotowane przyzwoicie, nie rzuciły mi się żadne błędy. Jedyne do czego mogę się jak zwykle przyczepić to znienawidzone przeze mnie klejone strony, o czym niejednokrotnie już na blogu wspominałam.
     "Prawda. Krótka historia wciskania kitu" to pozycja, która nie zrobiła na mnie aż takiego dobrego wrażenia. Według mnie jest ona przeciętna i nieco żałuję, że jednak dałam jej szansę, gdyż mogłam w tym czasie przeczytać coś nieco lepszego oraz bardziej odpowiadającego moim gustom i potrzebom. Niestety ze swojej strony nie jestem w stanie z czystym sumieniem polecić Wam tego tytułu.
     Moja ocena: 5/10.

niedziela, 23 sierpnia 2020

"Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości" Jennifer Wright

 
Z tej książki dowiesz się, że zabić cię może: taniec, brudne ręce, seks, w zasadzie wszystko...
W 1518 roku kobieta zaczęła tańczyć w centrum Strasburga. Po tygodniu dołączyły do niej 34 osoby, po miesiącu kolejne 400. Wszyscy zmarli z powodu ataków serca, udarów mózgu, wycieńczenia organizmu. Zatańczyli się na śmierć.
Od stuleci ludzkość była nawiedzana przez śmiercionośne plagi. Od czasów Imperium Rzymskiego, przez średniowiecze, aż po XX wiek dżuma, gruźlica, cholera i inne choroby starały się zabić jak najwięcej osób.
"Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości" pozwala spojrzeć nam na najmroczniejsze chwile w historii. Z lekkością i humorem poznać najtragiczniejsze zarazy oraz bohaterów, którzy z nimi walczyli.
Opis książki




Autor: Wright Jennifer
Tytuł oryginalny: Get Well Soon: History's Worst Plagues and the Heroes Who Fought Them
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Miłkowski Maciej
Kategoria: Literatura naukowa i popularnonaukowa
Gatunek: popularnonaukowa
Forma: esej (szkic literacki) / zbiór esejów (szkiców)
Rok pierwszego wydania: 2017
Rok pierwszego wydania polskiego: 2020
Liczba stron: 344



     O książce pt. "Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości" słyszałam już wielokrotnie. Nawet pod wpływem impulsu zakupiłam tę pozycję w postaci e-booka, jednak przed jej sięgnięciem miałam wiele wątpliwości czy ten rok jest oby na pewno odpowiedni by to zrobić. Chcąc nie chcąc ciekawość wygrała i dość szybko przeczytałam tę pozycję.
     W tej książce mamy pokrótce opisane historie różnych chorób, między innymi słów kilka o grypie hiszpance, gruźlicy czy śpiączkowym zapaleniu mózgu, które zdziesiątkowały ludność. Mam wrażenie, że tematyka jest jak najbardziej na czasie, pomimo, że nie było w niej nic na temat tegorocznego wirusa. Choć przedstawione są różne choroby to w niektórych przypadkach bardzo ciekawie zostało ukazane podejście "władzy" do epidemii z którą przyszło im się zmierzyć. Moim zdaniem warto zaznajomić się pod tym względem z tą pozycją i wynieść lekcję jak działać w niektórych przypadkach, czy po prostu jak postępować z nieznaną nam sytuacją w postaci pandemii. Nie spodziewałam się, że można w tak lekki sposób opisać tak poważne tematy jakim są choroby, które w tak znaczący sposób wpływały na losy historii różnych państw. To z jakim humorem zostały one opisane sprawiało, że miałam ochotę sięgać po tę książkę w każdym możliwym momencie i ciężko było mi się od niej oderwać. Może nie do końca wszystkie żarty autorki do mnie przemawiały jednak i tak sama treść została na tyle ciekawie przedstawiona, że z chęcią ją czytałam i czerpałam przyjemność z lektury.
     Styl autorki - tak jak wspomniałam wcześniej - był bardzo lekki i przyjemny w odbiorze. Choć nie wszystkie żarty mi odpowiadały tak w ogólnym rozrachunku uważam, że ta książka została napisana naprawdę porządnie i z humorem. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to dość częste wspominanie w późniejszych rozdziałach o chorobach czy ludziach z poprzednich przypadków, co mogło być irytujące jeśli się czyta tę pozycję "na raz". Wydanie elektroniczne przygotowane porządnie, nie wpadły mi w oko żadne błędy i bardzo dobrze plik współgrał z moim Kindlem.
     Książka "Co nas (nie) zabije (...)" zrobiła na mnie zaskakująco dobre wrażenie. Pomimo, że nie jestem pewna czy ponownie sięgnę akurat po ten tytuł, tak po lekturze tej książki mam ochotę zabrać się za kolejne pozycje z serii ZROZUM od Wydawnictwa Poznańskiego. Mam nadzieję, że będą również trzymać poziom :)!
     Moja ocena: 7/10

czwartek, 7 maja 2020

"Rzeczy, których nie wyrzuciłem" Marcin Wicha



Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań? Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad. Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna.
W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie.
Opis książki




Autor: Marcin Wicha 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: biografia/autobiografia/pamiętnik 
Forma: esej / zbiór esejów 
Rok pierwszego wydania: 2017 
Liczba stron: 198 
Czas trwania: 3h 12min 
Lektor: Marcin Popczyński



     O książce Marcina Wichy pt. "Rzeczy, których nie wyrzuciłem" było swego czasu bardzo głośno. Miałam pewne obawy przed sięgnięciem po tę pozycję - pomimo, że spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami miałam wrażenie, że nigdy nie było odpowiedniego momentu aby się z nią zaznajomić. Stwierdziłam, że czas wreszcie nadrobić zaległości i mam wrażenie, że niestety moje obawy były trochę uzasadnione.
     W tej pozycji mamy do czynienia z esejami na temat matki oraz, jak sam tytuł głosi, rzeczy, których narrator się nie pozbył po jej śmierci. Pomimo, że mamy tutaj poruszonych kilka ważnych spraw i na dodatek nie zawsze opisywane osoby, były przedstawione w superlatywach to mam pewien niedosyt. Momentami miałam wrażenie, że jest to po prostu stworzona laurka na cześć zmarłej matki. Teoretycznie o zmarłych nie mówi się źle, jednak zabrakło mi tu czegoś, dzięki czemu niektóre osoby stałyby się bardziej... ludzkie? Część rozdziałów była według mnie za bardzo przegadana, mało wnosząca do treści. Poruszane tematy również nie nastrajają pozytywnie, a potrzebowałam na ten czas czegoś bardziej optymistycznego. Również nie byłam w stanie wczuć się w część opisywanych zdarzeń, gdyż nie doznałam uczucia utraty rodzica. Jestem w stanie dostrzec co tak mogło poruszyć wielu czytelników, jednak w moim przypadku nie był to chyba odpowiedni moment by sięgnąć po tę pozycję.
     Styl autora zaskakująco dobry w odbiorze, gdyż, nie wiem czemu, ale spodziewałam się trochę topornie przedstawionej treści. Choć nie wszystkie wątki trafiły do mnie bezpośrednio, były momenty gdy byłam w stanie z zainteresowaniem śledzić przedstawianą treść. Również lektor w tym przypadku odwalił kawał dobrej roboty nadając moim zdaniem odpowiedni ton lekturze.
     Książka "Rzeczy, których nie wyrzuciłem" to pozycja, która niekoniecznie trafiła w moje aktualne potrzeby czytelnicze i możliwości wczucia się w treść. Może za x lat będę w stanie bardziej docenić przedstawiony temat. Nie mówię nie tej pozycji, gdyż widzę ważną tematykę, lecz przypuszczam iż nie był to w moim przypadku odpowiedni moment na jej lekturę.
     Moja ocena: 6/10

środa, 1 kwietnia 2020

"Otoczeni przez psychopatów. Jak rozpracować tych, którzy tobą manipulują" Thomas Erikson

Prawdopodobnie nie raz spotkałeś takiego typka – charyzmatyczny, energiczny, zawsze uprzejmy i pomocny. Mówi to, co chciałbyś właśnie usłyszeć, dzięki czemu czujesz się przy nim doskonale. I nawet jeżeli coś w głowie ci powtarza, że jest w tym nutka fałszu, to i tak w to wierzysz. Jest tak pięknie, że aż psychopatycznie.
Thomas Erikson, naukowiec i światowej sławy coach, uświadomi ci, jak psychopaci manipulują twoimi słabościami, aby wykorzystać cię jak najbardziej. W zależności od tego, którym typem osobowości jesteś, możesz go w sprytny sposób rozpracować i oprzeć się jego manipulacji. Oczywiście nie każdy, kto ma cechy psychopatyczne, od razu jest psychopatą i nie każdy psychopata jest seryjnym mordercą. Niemniej psychopaci są wśród nas i można ich spotkać częściej, niż podejrzewałeś – w pracy, w rodzinie, wśród przyjaciół. Nadszedł czas, aby poznać ich taktykę, bo kiedy zdecydują się zaatakować, będzie już za późno. Zrobią z tobą, co będą chcieli.
Nie bądź naiwny. Zobacz, kto w otaczającym cię tłumie jest psychopatą, zanim on zobaczy ciebie.
Opis książki



Autor: Thomas Erikson 
Tytuł oryginalny: Omgiven av psykopater: Så undviker du att bli utnyttjad av andra 
Język oryginalny: szwedzki 
Tłumacz: Maruszkin Małgorzata 
Kategoria: Literatura naukowa i popularnonaukowa 
Gatunek: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.) 
Forma: esej / zbiór esejów
Rok pierwszego wydania: 2017 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2018 
Czas trwania: 7h 39min 
Lektor: Bartosz Głogowski



     Przyznam, że tytuł tej pozycji mnie zaintrygował. Już przed sięgnięciem po nią byłam przekonana, że w swoim życiu trafiłam na kilku psychopatów, więc chciałam swoje doświadczenia skonfrontować z treścią książki "Otoczeni przez psychopatów" i zobaczyć czy moje założenia były słuszne. Jeśli wierzyć tej pozycji to tak, były :).
     Na kartach tej pozycji znajdziemy kilka przydatnych informacji dotyczących kilku typów osobowości, jak mogą one zostać zmanipulowane i jak sobie z tym radzić. Mamy tu też przykłady zachowań tytułowych psychopatów i tego w jaki sposób mogą się zachowywać w danych przypadkach. Zostały tu omówione sytuacje mogące mieć miejsce zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Niestety kilka z opisanych sytuacji doświadczyłam na własnej skórze, chociaż nie potrzebowałam do tego tej pozycji, żeby wiedzieć że coś faktycznie było nie tak. Jednak podpowiedzi, które autor tutaj przytaczał jak poradzić sobie z takimi zachowaniami skierowanymi wobec nas może w przyszłości mi się przydadzą. Dla swojego zdrowia, zarówno psychicznego jak i fizycznego, warto zaznajomić się z tą pozycją i zastanowić się czy nie ma wśród osób które nas otaczają psychopatów. Podjęcie dalszych kroków pozostawiam Wam.
     Styl autora bardzo przystępny w odbiorze, a przynajmniej ja nie miałam problemu z wgryzieniem się już od samego początku w tę pozycję. Dużo dał też lektor, gdyż ten tytuł słuchałam w formie audiobooka. Pan Bartosz Głogowski bardzo dobrze oddał treść i nie przeszkadzał mi w przyswojeniu treści.
     Dla mnie w książce "Otoczeni przez psychopatów. Jak rozpracować tych, którzy tobą manipulują" nie było aż tak dużo odkrywczych treści o których nie mogłabym przestać myśleć, czy nie miałabym o nich wcześniej pojęcia. Jednak niektóre rady wezmę sobie do serca i mam nadzieję, że będę w stanie lepiej sobie poradzić z pewnymi jednostkami.
     Moja ocena: 6/10

wtorek, 26 listopada 2019

"Niewyjaśnione. Prawdziwe historie, których nigdy nie udało się wyjaśnić" Richard MacLean Smith

Otwórz drzwi nieznanemu.
Poznaj prawdziwe, przerażające historie, których nigdy nie udało się wyjaśnić. Choć nauka pozostaje wobec nich bezradna, czy mogą nam powiedzieć coś więcej o świecie i nas samych?
Pewnego poranka w 2014 roku w stanie Wisconsin przerażony rowerzysta zauważa wyczołgującą się z leśnej gęstwiny zakrwawioną dziewczynkę. Na jej ciele jest dziewiętnaście ran zadanych kuchennym nożem. Wkrótce okazuje się, że do lasu zabrały ją i zaatakowały dwie dwunastoletnie przyjaciółki. Pytane przez policję, dlaczego to zrobiły, odpowiedziały, że tego chciał od nich Slender Man. 
Richard MacLean Smith - twórca "najstraszniejszego podcastu świata" - opowiada prawdziwe historie, które nigdy nie doczekały się racjonalnego wyjaśnienia. Fascynuje, przeraża i stawia odważne pytania o nasze postrzeganie świata i granice wiedzy.
Czy krwawe wydarzenia w hotelu Cecil nie są wystarczającym dowodem, że nawiedzone domy istnieją? Czy Anneliese Michel naprawdę była opętana przez demona? Czy sześćdziesięcioro dzieci rzeczywiście mogło kłamać, że na szkolnym podwórku wylądowało UFO? Czy wraz z rozwojem internetu nasz umysł cofa się do wypełnionego upiorami i przesądami średniowiecza, a może to sieć daje schronienie nadnaturalnym groźnym istotom jak Slender Man?
Oto przyprawiająca o dreszcze podróż do granic ludzkiego poznania.
Czy odważycie się w nią wyruszyć? 
Opis książki



Autor: Richard MacLean Smith 
Tytuł oryginalny: Unexplained: Supernatural Stories for Uncertain Times 
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Żak Aleksandra 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura faktu 
Forma: esej / zbiór esejów 
Rok pierwszego wydania: 2018 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2019 
Liczba stron: 352



     Książka pt. "Niewyjaśnione" mignęła mi kiedyś na jednym z obserwowanych przeze mnie profili w relacjach na Instagramie. Zaintrygowała mnie na tyle, że widząc ten tytuł na dość dużej promocji postanowiłam zakupić własny egzemplarz. Czasem mam ochotę na tego typu treści, a że naszła mnie takowa dość szybko od zakupu to nie walczyłam z potrzebą jej przeczytania.
     W tej pozycji znajdziemy kilka historii, zarówno tych bardzo głośnych o których prawdopodobnie większość z nas słyszała, jak i tych mniej znanych. Przyznam, że moim zdaniem owe historie były sobie nierówne. Część z nich czytałam z zapartym tchem, przerażona tym co się tam działo. Przynajmniej tak było miedzy innymi w przypadku historii o Anneliese Michel, która to po części obiła mi się o uszy za sprawą pewnego filmu. Natomiast rozdziały dotyczące UFO nie do końca mnie przekonały swoją treścią, choć nigdy nie byłam tym tematem szczególnie zainteresowana i nigdy nie czułam wewnętrznej potrzeby zgłębiania tego typu historii. Momentami miałam wrażenie, że był położony zbyt duży nacisk na nakręcanie niepotrzebnych afer, a krótkie zdania uspokojenia na koniec rozdziału nie zawsze sprawiały, że ten niesmak się rozpływał.
     Styl autora mogę uznać za całkiem dobry, choć czasem miałam wrażenie, że do niektórych spraw podchodził on zbyt podręcznikowo. Momentami treść była ukazana dość topornie, jakbym miała okazję czytać podręcznik akademicki, innymi razy temat był potraktowany w zbyt prześmiewczy sposób. Całe szczęście były to na tyle nieliczne wyjątki, że nie przeszkadzały aż tak bardzo w ogólnym odbiorze lektury. Wydanie papierowe moim zdaniem jest genialnie zrobione. Twarda oprawa, szyte strony i brak jako takich rażących błędów czy to ortograficznych czy to w stylistyce zdań (chociaż w porównaniu do mojego bloga to nie powinien to być aż taki wyczyn ;)). Jestem jak najbardziej na tak!
     "Niewyjaśnione. Prawdziwe historie, których nigdy nie udało się wyjaśnić" to pozycja co do której mam trochę mieszane odczucia. Powracać może będę jedynie do niektórych rozdziałów a nie całej książki. Przyznam, że miałam wobec niej trochę większe oczekiwania, a to co dostałam niestety nie usatysfakcjonowało w pełni moich potrzeb co do tego typu historii.
     Moja ocena: 6/10

niedziela, 9 grudnia 2018

"Mów własnym głosem. 50 lekcji jak głosić swoją prawdę" Regina Brett






Odkryj swoją prawdę, wytrwale za nią podążaj i nie wahaj się nią dzielić – oto przesłanie nowej książki Reginy Brett. Mów własnym głosem to 50 porywających lekcji o tym, jaką siłę mają słowa – nie milczenie; o tym, że nawet jeśli trudno zmierzyć się z prawdą, to tylko w ten sposób staniemy się wolni. Jak ćwiczyć się w odwadze? Jak stawiać czoła codzienności wbrew naszym obawom i lękom? I wreszcie – jak przekazywać swoją historię, by była inspiracją i nadzieją?
Przeczytaj.
Opis książki







Autor: Regina Brett
Tytuł oryginalny: Use Your Words. 50 Lessons for Speaking Your Truth
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Siara Olga
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: publicystyka i eseje
Forma: esej (szkic literacki) / zbiór esejów (szkiców)
Rok pierwszego wydania: 2018
Rok pierwszego wydania polskiego: 2018
Liczba stron: 384



     Z twórczością Reginy Brett spotkałam się po raz pierwszy w 2015 roku, gdy przeczytałam jej książkę "Bóg zawsze znajdzie Ci pracę (...)". Nie zrobiła na mnie ta pozycja aż tak dobrego wrażenia, jak kolejny tytuł z którym się zetknęłam rok później, czyli "Jesteś cudem (...)". Postanowiłam dać następną szansę autorce i sięgnęłam po ostatnio dość głośny jej tytuł "Mój własnym głosem".
     Brett w swojej najnowszej książce porusza dość trudne tematy. Ważne jest ukazanie, że każdy z nas ma swój niepowtarzalny głos i możliwość wyrażania własnych opinii. Poruszone są historie z życia codziennego, głośna akcja związana z #metoo i wiele innych sytuacji, które gdzieś prawdopodobnie obiły się przeciętnemu człowiekowi o uszy czy to w jakiejś innej formie. Ciężko mi jest dokładnie opisać to co tutaj znajdziemy, gdyż nie potrafię w prostych słowach oddać tych emocji, jakie część felietonów zawartych w tej pozycji we mnie wywołała. W niektórych przypadkach przerażenie, w innych zniesmaczenie czy trwoga. Jednak nie są to jedyne określenia jakie mogłabym użyć by opisać cały wachlarz tego co zrobiła ze mną niektóra treść.
     Styl autorki jest bardzo lekki, w przystępnej formie przedstawiła ona niektóre sytuacje, które mogą się wydawać dla części z nas zbyt trudne do opisania. Choć tematyka jest momentami dość ciężka, to miałam pewne trudności aby odłożyć ten tytuł na bok. Książka wciąga, lecz zmusza także do refleksji nad tematem o którym właśnie czytamy. Wydanie papierowe zostało bardzo dobrze wykonane i nie mam pod tym względem żadnych zastrzeżeń.
     Przyznam się, że nie żałuję czasu poświęconego na lekturę tej pozycji. Cieszę się, że ten tytuł został wydany również i u nas i mam go na własnej półce. Pomimo, że nie jestem wielką fanką formy w jakiej została napisana ta książka uważam, że warto po nią sięgnąć i pozostaje mi mieć nadzieję, że dotrze on do jak największej liczby czytelników.
     Moja ocena: 7/10.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

"Sekretne życie drzew" Peter Wohlleben





W lesie dzieją się zdumiewające rzeczy. Są tam drzewa, które porozumiewają się ze sobą, drzewa, które z oddaniem troszczą się o swe potomstwo oraz pielęgnują starych i chorych sąsiadów, drzewa, które doświadczają wrażeń, mają uczucia i pamięć. Niewiarygodne? Ale prawdziwe! Leśniczy Peter Wohlleben snuje fascynujące historie o zdumiewających zdolnościach drzew. Przytacza wyniki najnowszych badań naukowych i dzieli się swoimi obserwacjami z codziennej pracy w lesie. Otwiera przed nami sekretny świat, jakiego nie znamy.

Opis książki








Autor: Peter Wohlleben
Tytuł oryginalny: Das geheime Leben der Bäume: Was sie fühlen, wie sie kommunizieren - die Entdeckung einer verborgenen Welt
Język oryginalny: niemiecki
Tłumacz: Kochanowska Ewa
Kategoria: Literatura naukowa i popularnonaukowa
Gatunek: nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)
Forma: esej / zbiór esejów
Rok pierwszego wydania: 2015
Rok pierwszego wydania polskiego: 2016
Liczba stron: 254



     Wokół tej książki był przez pewien okres dość duży szum. Nie byłam pewna czy to kwestia dobrego marketingu, czy rzeczywiście ta pozycja jest aż tak dobra. Na dodatek zdobyła ona nagrodę najlepszej książki roku 2016 w kategorii literatura faktu, publicystka na portalu lubimyczytać.pl. Nie byłam pewna czy chcę zakupić własny egzemplarz dlatego też widząc "Sekretne życie drzew" na półce w bibliotece postanowiłam przekonać się na własnej skórze o co tak naprawdę chodzi.
     Fabuły jako takiej tutaj stricte nie ma. Możemy się za to dowiedzieć wielu ciekawostek dotyczących życia drzew. Osobiście nie jestem jakąś fanatyczką przesadnie dbającą o zieleń, choć też nie przeginam w drugą stronę, dlatego też z dość dużą dawką sceptyzmu podeszłam do treści. Przy pierwszych rozdziałach przypomniała mi się pewna dziewczyna, którą poznałam wiele lat temu podczas wakacyjnego wyjazdu w góry. Twierdziła ona, że rozmawia z roślinami, w tym też z drzewami. Nie pamiętam nawet jej imienia, myślałam, że już całkowicie wyparłam ją z pamięci, lecz właśnie podczas lektury tej pozycji sobie o niej przypomniałam. Moim zdaniem osoby, które są zainteresowane tematem będą zachwycone tą pozycją. Ja osobiście trochę się wynudziłam podczas czytania, choć nie twierdzę, że jest całkowicie zła - po prostu tematyka nie jest dla mnie. Dlaczego ją w takim przypadku przeczytałam? Aby właśnie sprawdzić, czy nie przekonam się do tego typu literatury i czy nie złapię bakcyla i a nóż zostanę ekologicznym świrem.
     Styl autora bardzo przyjazny w odbiorze. Nie pisał on zbyt naukowym językiem, dzięki czemu nawet laicy mogą zrozumieć treść tej książki i zrozumieć co autor chciał nam przekazać. Muszę się jedynie przyczepić do przypisów tłumacza - nie wiem jak na innych uczelniach, czy nawet wydziałach, ale u mnie za używanie jako "wiarygodnego źródła" Wikipedię bylibyśmy zabici śmiechem z dwóją na odchodne. Całe szczęście w przypisach od autora nie było takiej wpadki.
     Wydanie tej pozycji jest cudowne. Twarda oprawa oraz szyte strony to jest coś co uwielbiam w książkach. Dzięki temu egzemplarz biblioteczny ma możliwość przetrwania trochę dłużej niż kilka czytań w jednym kawałku. Szkoda, że nie wszystkie pozycje są w ten sposób wydawane - świat od razu byłby lepszy, a przynajmniej moje zdrowie psychiczne, bo bym się tak nie wściekała na latające kartki i zagięte rogi okładki.
     Po przeczytaniu tej pozycji jestem już pewna, że nie zakupię swojego własnego ezgemplarza. Zaspokoiłam swo ciekawość i nie do końca rozumiem za co "Sekretne życie drzew" dostało tyle nagród i nad czym właściwie ludzie się zachwycają. Może i czytało się przyjemnie lecz nie jest to pozycja, którą będę długo rozpamiętywać, a powracać do niej również nie zamierzam.
     Moja ocena: 5/10.

poniedziałek, 15 lutego 2016

"Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym" Regina Brett

Regina Brett, doświadczona przez los dziennikarka, wie, że szczęście zależy od nas samych. Od naszych wyborów i decyzji, które najczęściej wcale nie są tak trudne, na jakie wyglądają. Każda próba zmiany świata wokół siebie na lepsze sprawia, że dokonujemy rzeczy niemożliwych. Cudów, które są osiągalne dla każdego z nas. Codziennie.
Autorka niezwykłej książki "Bóg nigdy nie mruga", którą pokochali czytelnicy na całym świecie, nie stawia przed nami zadania ponad nasze siły. Pisze raz humorystycznie, innym razem refleksyjnie, ale zawsze z niezachwianą wiarą w człowieka; w dobro, które w nim tkwi i które sprawia, że niemożliwe staje się możliwe.
"Jesteś cudem" to zbiór inspirujących lekcji o tym, jak niewiele trzeba, by coś zmienić. To 50 felietonów, które obudzą w nas natchnienie. Choć każdy z nich jest zupełnie inną historią, zebrane w jednym tomie tworzą przewodnik pomagający dostrzec i docenić siłę zmian na lepsze – małych cudów. 

Opis książki




Autor: Regina Brett
Tytuł oryginalny: Be the Miracle: 50 Lessons for Making the Impossible Possible
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Siara Olga
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: publicystyka i eseje
Forma: esej / zbiór esejów
Rok pierwszego wydania: 2012
Rok pierwszego wydania polskiego: 2013
Liczba stron: 368




     Książka "Jesteś cudem" to był prezent, chyba imieninowy, dla mojej siostry. Bardzo spodobał mi się tytuł i zakupiłam ją w księgarni mając nadzieję, że zostanie doceniona przez osobę obdarowaną. Kiedy tylko nadarzyła się okazja sama pożyczyłam tę pozycję aby przeczytać :).
     W przypadku esejów czy poradników ciężko ocenić fabułę, bo jej jako takiej nie ma. Debiutanckiej książki, czyli "Bóg nigdy nie mruga" nie miałam jeszcze okazji przeczytać, lecz po pozycji "Bóg zawsze znajdzie Ci pracę (...)" nie byłam pewna czego mogę się spodziewać. Całe szczęście elementy, które mnie najbardziej irytowały we wcześniejszej pozycji z którą miałam styczność zostały jakby zredukowane. Pomimo, że Bóg nadal występuje nadal w części z rozdziałów to ta pozycja jest jak najbardziej pozytywna. Podczas czytania można się bardzo dobrze zrelaksować, przemyśleć swoje zachowanie i dostrzec, że na prawdę każdy z nas może być cudem.
     Styl autorki bardzo lekki, sprawiający, że czytelnik zatopi się w lekturze na wiele godzin. Tym razem było dużo mniej nachalnych odwołań do Boga, więc również osoby niewierzące powinny polubić tę pozycję. Wydanie bardzo zrobione, odpowiedni papier i czcionka oraz szyte strony to coś co dopełnia przyjemność z lektury.
     Po przeczytaniu tej książki jestem pozytywnie zaskoczona. Przyjemna lektura, która może natchnąć niektórych czytelników do bycia lepszym człowiekiem, nawet dla samego siebie.
     Moja ocena: 8/10

piątek, 21 sierpnia 2015

"Minimalizm po polsku, czyli jak uczynić życie prostszym" Anna Mularczyk-Meyer


Minimalizm to asceza i obsesja liczenia przedmiotów? Autorka stanowczo rozprawia się z tym stereotypem. Na podstawie osobistych doświadczeń i obserwacji opowiada o przeszkodach, jakie można napotkać w procesie upraszczania życia, oraz o sposobach ich pokonania. Szuka przyczyn obecnego konsumpcyjnego szaleństwa oraz chciwości dóbr i przeżyć. Twierdzi, że można żyć prościej i wolniej, nie mając poczucia straty i wyrzeczenia, a wręcz przeciwnie, czerpiąc z życia więcej radości. Pokazuje, że minimalizm może być przydatnym narzędziem nawet dla tych osób, którym wydaje się on tylko sezonową modą. Dzięki niemu można uwolnić przestrzeń, nauczyć się oszczędności, uporządkować swoje otoczenie, lepiej gospodarować czasem. I na dodatek świetnie się przy tym bawić! 
Opis książki






Autor: Anna Mularczyk-Meyer
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura naukowa i popularnonaukowa
Gatunek: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Forma: esej (szkic literacki) / zbiór esejów (szkiców)
Rok pierwszego wydania: 2014
Liczba stron: 192




     Kolejny poradnik, który wpadł mi ostatnio w ręce. Podchodziłam do niego z pewną rezerwą po ostatniej niezbyt udanej próbie z tego typu lekturą.Całe szczęście tym razem przeżyłam miłe zaskoczenie. 
     Autorka książki w bardzo przystępny sposób przedstawia pewne elementy dzięki którym możemy sobie ułatwić swoje życie. Nie ma tu ograniczenia jedynie do jednej dziedziny w której możliwe jest wprowadzenie zmian na lepsze. Przedstawiony został tutaj pewien sposób który pod każdym względem większość z nas mogłaby zastosować. Albo chociaż się zastanowić nad tym co stoi nam na przeszkodzie aby nasze życie nie było tak zatłoczone. Zostały przedstawione możliwości na miarę polskich realiów. Minimalizm to nie tylko posiadanie jak najmniejszej liczby rzeczy. Szerzej jest to wyjaśnione dokładnie w tej pozycji :). 
     Styl jakim jest napisana ta książka przyjemny w odbiorze. Autorka przedstawia jedynie rady, nie pisze ona tonem "wiem wszystko najlepiej i każdy ma się do tego co piszę zastosować". Jak sama przyznaje nie każdy odnajdzie szczęście w minimalizmie ale warto się temu zagadnieniu szerzej przyjrzeć. 
     Samo wydanie - tutaj akurat trochę ponarzekam. Niestety dziwnie była umiejscowiona treść na kartkach, jakby przeznaczone było to na trochę mniejsze wydanie a nie pełnowymiarowe. Dużo wolnego miejsca zostało, przez co odniosłam wrażenie, że trochę zmarnowane zostały możliwości tego wydania. 
     Przeżyłam miłe zaskoczenie po tej lekturze. Może nazwanie tej książki poradnikiem to zbyt duże słowo ale na pewno zmusi czytelnika do zastanowienia się nad tym czy rzeczywiście nie żyjemy w przepychu zarówno rzeczy, czy też pracy.
     Moja ocena: 8/10.
Related Posts with Thumbnails