Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Skarpa Warszawska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Skarpa Warszawska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 marca 2022

"Dzień Kobiet" Gabriela Gargaś

 
Trzy kobiety co roku 8. marca spotykają się w kawiarni u Róży, aby porozmawiać, o swojej kobiecości, błędach, które popełniły, radościach, które się im przydarzyły. Są od siebie tak różne, a jednak połączone ze sobą nie tylko więzami krwi, a także splotami zdarzeń.
Cecylia, seniorka rodu, mama i babcia, była tancerka, snuje opowieści, o czasach, kiedy tańczyła na deskach największych teatrów Europy.
Agnieszka rozwiodła się z mężem, kiedy Izabella, jej córka, była małą dziewczynką. Przytłoczona obowiązkami domowymi, postanowiła czerpać z życia garściami. Tylko to, o czym marzyła, wcale nie było takie piękne, jak jej się na początku wydawało. Do tej pory próbuje naprawić stosunki z córką. A kiedy na horyzoncie pojawia się jej były mąż, sama uwierzy, że stara miłość jednak nie rdzewieje.
Izabella, kobieta po trzydziestce, na pozór szczęśliwa, ale tak naprawdę pogubiona i samotna. Kiedy na jej drodze, pojawia się przystojny lekarz, jej świat wywraca się do góry nogami. Ale czy sekret, który skrywa kobieta, nie będzie rzutował na przyszłość rodzącej się miłości?
Czy błędy przeszłości ulegają przedawnieniu? Czy kobiecość jest taka, jak próbują nam wmówić? Czy warto rzucić wszystko i podążać za swoim szczęściem? A może warto zacząć wszystko od nowa?
Opis książki
 
 
 
Autor: Gabriela Gargaś
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: społeczna, obyczajowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2020
Liczba stron: 320
 
 
 
     Książka Gabrieli Gargaś pt. "Dzień kobiet" zainteresowała mnie swoim opisem i choć nie słyszałam wcześniej o niej zbyt wiele opinii, czy tych pozytywnych czy negatywnych, to jednak postanowiłam dać jej szansę. Cieszę się, że ją przeczytałam, gdyż w moim odczuciu jest to naprawdę dobra powieść warta uwagi, a o której jest stanowczo zbyt cicho!
     Trzy kobiety z trzech pokoleń spotykają się 8 marca, by rozmawiać. O swoim życiu, o radościach i smutkach jakie je spotkały, o kobiecości. Każda z nich ma swoją historię, swoje problemy, które mogą poruszyć czytelnika do łez. Czasem codzienność może być zbyt przytłaczająca, jednak to z jaką siłą się wzajemnie potrafią wspierać to coś na co należy zwrócić uwagę. Pomimo, że nie zawsze relacje między nimi były poprawne i przejrzyste to jednak oczyszczający dialog może wiele zdziałać. Choć tematykę tej powieści można uznać za dość szeroką, zostało poruszonych wiele trudnych jak i radosnych tematów, nie miałam wrażenia aby wszystkiego było za dużo. Tę powieść czytało mi się naprawdę szybko i już od pierwszych stron całkowicie się wciągnęłam w treść. Bardzo rzadko mi się to zdarza ale tę historię "łyknęłam" na jeden raz i pomimo, że uporałam się z nią tak szybko to na pewno pozostanie na długo w mojej pamięci. Zmusza ona do refleksji na własnym życiem i priorytetami jakimi się w nim kierujemy. Jest to jedna z tych pozycji do której będę wielokrotnie powracać myślami.
     Bohaterowie w moim odczuciu zostali bardzo dobrze wykreowani. Zarówno żeńskie jak i męskie postacie miały swój niepowtarzalny charakter, dzięki czemu ani przez moment nie miałam problemu z rozróżnieniem postaci. Również z wieloma z nich byłam w stanie zżyć się na tych trzystu dwudziestu stronach i choć nie jest to zbyt wiele to jednak żal było mi się z nimi rozstawać. Z chęcią przeczytałabym kolejną historię z tymi postaciami by móc ponownie przeżywać wraz z nimi ich smutki oraz radości, które pozostaną ze mną na długo po zakończeniu lektury.
     Styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze. Pomimo, że w książce "Kochaj mnie czule", którą wysłuchałam w 2020 roku nie zrobił na mnie wrażenia, tak tutaj jestem w stanie bardziej go docenić. Może w przypadku tej autorki lepiej skupić się na wersji papierowej aniżeli audiobooku, albo po prostu ma coraz lepszy styl. Wydanie papierowe, które miałam w swoich rękach całkiem przyzwoicie przygotowane, a jedyne co mnie wobec niego zniechęcało to znienawidzone przeze mnie klejone strony. Innych błędów czy uniedogodnień osobiście nie zauważyłam.
     "Dzień kobiet" to powieść, która wywołała we mnie wiele emocji a jej treść pozostanie w mojej pamięci na długo. Nie żałuję, że zakupiłam tą pozycję pod wpływem impulsu, gdyż naprawdę dobrze spędziłam swój czas podczas lektury. Moim zdaniem może to być idealna lektura nie tylko dla kobiet - według mnie również mężczyźni będą w stanie znaleźć tu coś dla siebie. Gorąco polecam!
     Moja ocena: 7/10.

niedziela, 5 grudnia 2021

"Raz, dwa, trzy... giniesz ty!" Alek Rogoziński

 
 
 
Bartek jest aktorem, który właśnie wywalczył sobie pierwszą większą rolę w superprodukcji. Agnieszka ma szansę dostać pracę w popularnym piśmie o show-biznesie, w którym pracuje już jej przyjaciółka Oliwka. Obie dostają zadanie napisania reportażu z planu filmowego. Zamiast ekscytujących plotek znajdują tam jednak... nieboszczyka. I nie ma wątpliwości, że rozstał się on z życiem wbrew własnej woli.
Szybko okazuje się, że morderstwo na planie filmowym związane jest z wypadkiem, który wydarzył się w tym samym miejscu siedemnaście lat wcześniej. Mało tego! Morderca nie zamierza poprzestać tylko na jednej zbrodni... Czy policja i trójka przyjaciół odkryją jego tożsamość, zanim dojdzie do kolejnej tragedii? 
Opis książki
 
 
 
 
Autor: Alek Rogoziński
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2019
Liczba stron: 296
Czas trwania: 6h 6min
Lektor: Maciej Radel
 
 
 
     Decydując się na powieść "Raz, dwa, trzy... giniesz ty!" Alka Rogozińskiego miałam nadzieję na zabawny kryminał, przy którym będę mogła nieco się rozerwać. Potrzebowałam czegoś lekkiego i znając inne pozycje tego autora myślałam, że będzie to wybór idealny. Niestety mam wrażenie, że moja zła passa trwa nadal i dla mnie jest to kolejna dość przeciętna powieść...
     Agnieszka stoi przed szansą dostania pracy w bardzo popularnym piśmie, jednak by dostać angaż musi napisać reportaż z planu filmowego. Gdy już tam trafia okazuje się, że jeden z popularniejszych aktorów zostaje zamordowany. Istnieje również spore ryzyko, że nie będzie to ostatni trup na planie... Sama historia podczas słuchania jej w audiobooku była dla mnie całkiem przyjemna i nawet kilka razy pojawił się na mojej twarzy uśmiech. Niestety już po zakończeniu lektury niewiele z niej pamiętam i nie jestem w stanie zbyt dużo Wam o niej napisać. Mam wrażenie, że była to dla mnie po prostu chwilowa miła odskocznia od codziennych spraw, lecz nie zapadająca w mojej pamięci na długo. Nie mogę powiedzieć aby była ona zła, gdyż naprawdę dobrze się bawiłam w trakcie jej słuchania, choć zabrakło mi tu czegoś, dzięki czemu byłabym w stanie nieco bardziej przeżywać wraz z bohaterami ich perypetie i jeszcze po jej skończeniu powracać do treści myślami.
     Bohaterowie - tutaj mam dylemat co powinnam o nich napisać, gdyż tak jak w przypadku treści tak i pod tym względem w trakcie czytania było ok i nikt mi się z nikim nie mylił, tak po skończeniu tej pozycji nie pamiętam właściwie kto tam dokładnie występował. Fakt, każda z postaci miała swój charakterek, dzięki czemu wiedziałam kto w danej sytuacji bierze udział, lecz na ten moment, kilka dni po wysłuchaniu, nie pamiętam już nawet części imion osób tu występujących.
     Styl autora jak najbardziej przypadł mi do gustu i chociaż pod tym względem się nie zawiodłam. Wiedziałam czego mogę się spodziewać po autorze i faktycznie dostałam lekko i przyjemnie napisaną powieść. Co do lektora również nie mam żadnych zastrzeżeń, gdyż bardzo dobrze słuchało mi się tej pozycji w wykonaniu Pana Macieja Radela.
     "Raz, dwa, trzy... giniesz ty!" to powieść, która idealnie może sprawdzić się jako miła odskocznia od własnych bolączek, jednak niestety nie pozostanie w mojej pamięci na długo. Miałam nadzieję, że będzie tym razem inaczej, lecz rzeczywistość sprowadziła mnie na ziemię... Może bardziej gorliwi fani autora niż ja będą w stanie lepiej docenić historię, którą tu dostajemy.
     Moja ocena: 5/10.

poniedziałek, 1 lutego 2021

"Babka z zakalcem" Alek Rogoziński

 

Uwielbiamy przez czytelników autor - Alek Rogoziński - powraca z najnowszą komedią kryminalną, w której nawet śmierć jest słodka.
Śmierć bywa czasem słodka. Tak jak zemsta!
Maria Mesner od wielu lat jest szefową wielkiej firmy cukierniczej i gwiazdą telewizyjnych programów kulinarnych. Czuje jednak, że przyszedł czas, aby przekazać komuś swoje imperium.
Problem w tym, że kiedy bierze pod lupę potencjalnych spadkobierców, przekonuje się, że każdy z jej bliskich ma na sumieniu jakieś przestępstwo. Gdy na rodzinnej imprezie z okazji siedemdziesiątych urodzin Marii dochodzi do morderstwa, podejrzani stają się wszyscy. Bo też i każdy z gości miał powód i okazję, aby dodać swoje zabójcze "trzy grosze" do drożdżowej babki z lukrem… 
Przewrotna komedia kryminalna, w której wszystko może się wydarzyć. I wydarzy! 
Opis książki
 
 
 
 
Autor: Alek Rogoziński
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść 
Liczba stron: 290
Czas trwania: 7h 4m
Lektor: Maciej Radel



     Jeśli mam ochotę na coś lekkiego, zabawnego i niezobowiązującego po gorszym dniu wiem, że mogę w ciemno sięgnąć po powieść Alka Rogozińskiego. Tym razem mój wybór padł na "Babkę z zakalcem", która to przyciągnęła mnie do siebie już samym tytułem, a po przeczytaniu opisu nie miałam wątpliwości, że znalazłam odpowiednią na dany moment lekturę.
     W związku ze zbliżającymi się okrągłymi urodzinami Maria Mesner postanawia wreszcie przejść na emeryturę i przekazać swoje cukiernicze imperium w spadku. Jednak wybór komu przekazać swój biznes wcale nie jest taki prosty, gdyż każdy z potencjalnych spadkobierców ma coś na sumieniu. Na imprezie dochodzi do niefortunnego wypadku, a wokół gości zaczynają dziać się dość nietypowe sytuacje... Akcja została według mnie bardzo ciekawie poprowadzona - mamy tu dobry kryminał z odpowiednią dawką humoru, dzięki czemu podczas lektury nie ma miejsca na nudę. Choć części wydarzeń można się spodziewać, jeśli czytało się już kilka książek tego autora, to nadal mnie one nie nużą i z uśmiechem na twarzy poznaję stworzone przez niego historie. W tym przypadku również zapoznawałam się z nią wielką przyjemnością, pomimo, że nie wywarła na mnie aż tak wielkiego wrażenia jak się spodziewałam. Zakończenie było dla mnie nieco przewidywalne, lecz spięło logicznie całość, dzięki czemu wszystko ma większy sens.
     Bohaterowie całkiem nieźle wykreowani i podczas zapoznawania się z historią nie miałam problemu z tym kto jest kim i łatwo było mi załapać o kim mowa w danej sytuacji. Część z postaci kojarzyłam już z innych powieści autora, dzięki czemu było mi jeszcze łatwiej z usytuowaniem ich w całości. Można ich kochać albo nienawidzić jednak na pewno nie pozostaną oni obojętni czytelnikowi.
     Styl autora jest według mnie bardzo charakterystyczny i od razu wiadomo, że ta pozycja wyszła spod jego pióra. Wiem, że nie wszystkim on odpowiada ale ja nie mam z tym problemu - większość humorystycznych sytuacji akurat trafia w mój gust :). Co do lektora w przypadku audiobooka to nie mogę narzekać, gdyż bardzo dobrze mi się słuchało.tej powieści w jego wykonaniu.
     "Babka z zakalcem" to pozycja, która dobrze sprawdziła się u mnie jako poprawiacz nastroju, który choć na chwilę odciągnął mnie od mojej rzeczywistości. Nie jestem pewna jak długo będę pamiętać samą treść, jednak to, że dzięki niej byłam w stanie się uśmiechnąć znaczy dla mnie wiele :).
     Moja ocena: 6/10.
Related Posts with Thumbnails