Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Amber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Amber. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 listopada 2016

"Taniec czarownic" Jessica Gregson




Sari nie jest taka jak inne dziewczęta. Ludzie mówią, że jej spojrzenie ściąga nieszczęście. Boją się jej i omijają z daleka. Wyobcowana, odrzucona, skazana na izolację Sari nie chce godzić się z pokorą na swój los. Nie chce złożyć siebie w ofierze - nawet gdyby miało to uratować kilka istnień ludzkich. Ratuje siebie. Za jaką cenę? 
Brytyjska autorka Jessica Gregson oparła fabułę swojej powieści na szokujących wydarzeniach, które w latach 1914-28 rozegrały się na Węgrzech. Mężczyźni wrócili z wojny. I po kolei zaczęli w tajemniczych okolicznościach umierać. Osiem kobiet oskarżono o morderstwo i powieszono. 

Opis książki







Autor: Jessica Gregson
Tytuł oryginalny: The Angel Makers
Tłumacz: Kwiecińska-Kuczborska Blanka
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2007
Rok pierwszego wydania polskiego: 2008
Liczba stron: 280



     Książkę "Taniec czarownic" pożyczyłam od znajomej. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej pozycji, choć tekst na tylnej okładce o realizacji filmu przez Jona Amiela brzmiał zachęcająco. Niestety nie zachwyciła mnie treść książki a jej ekranizacji niestety jeszcze się nie doczekaliśmy.
     Fabuła bardzo mocno rozwleczona. Ciężko mi opisać w kilku zdaniach czy słowach zarys treści jakiej możemy się tutaj spodziewać. Nie jest to długa książka lecz trochę czasu zajęło mi zanim wciągnęłam się historię. Moim zdaniem dużo by książka zyskała gdyby treść została przedstawiona w formie opowiadania a nie powieści. Podobno autorka zainspirowała się autentycznymi wydarzeniami do stworzenia fabuły, niestety nie umiała tak ciekawej historii sprzedać aby bardziej zainteresować czytelników.
     Styl autorki po prostu nieprzyjemny. Ciężko mi się czytało, treść może i byłaby ciekawa gdyby została przedstawiona innym językiem i nie była tak bardzo rozwleczona. Pod tym względem jestem bardzo zawiedziona tą pozycją. Mam nadzieję, że pisarka nie będzie się już brała za tworzenie książek.
     Wydanie to najlepszy aspekt w całości tej pozycji. Twarda oprawa, szyte strony oraz dobry dobór papieru, jak i czcionki współgrały ze sobą idealnie. Wszystkie elementy, które można by opisywać dotyczące samego wydania, a nie jako takiej treści, która jest tu przedstawiona, zostały jak najbardziej przemyślane. Szkoda, że wszystkie dobre książki nie są tak wydawane.
     Przyznaję szczerze, że jestem zawiedziona. Nie lubię pozostawiać w połowie książek, które już zaczęłam a w przypadku tej poważnie się nad tym zastanawiałam. Najgorszym elementem według mnie jest ciężki język. Jeśli komuś to nie przeszkadza może polubi tę książkę.
     Moja ocena: 5/10.

czwartek, 5 grudnia 2013

"Zimny dzień w Raju" Steve Hamilton



Nosi kulę tuż przy sercu. A w sercu obraz tamtej nocy. Kiedy siedział naprzeciwko szaleńca i nie zrobił nic. Szaleniec strzelił. Zabił jego partnera, a jego trafił o centymetr nad sercem.
Od tamtej pory Alex nie jest już policjantem. Nie robi nic ważnego. Na próżno szuka spokoju w małym miasteczku wśród lasów Michigan. Po czternastu latach przyjmuje jednak zlecenie jako prywatny detektyw. I w pierwszym śledztwie morderca - jego morderca - powraca. A przecież od lat siedzi w najbardziej strzeżonym więzieniu. Kto więc osacza Alexa, telefonuje, przysyła listy i róże? Kto usiłuje nawiązać przerażającą, chorobliwą więź z Alexem? I kto zabija, jak twierdzi... dla Alexa? 


Tył książki




Autor: Steve Hamilton 
Tytuł oryginalny: A Cold Day in Paradise
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Kędzierski Sławomir
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 1998
Rok pierwszego wydania polskiego: 2008
Liczba stron:  240



     W ramach wyzwania "Z półki" oraz chęci przeczytania kryminału sięgnęłam po tę pozycję. Przeczytałam już jedną pozycję tego autora. Jako, że niezbyt mi się tamta książka spodobała, nie spodziewałam się i w tej pozycji fajerwerków. I dlatego też może się nie zawiodłam. 
     Fabuła średnia - historia byłego policjanta, który został czternaście lat wcześniej postrzelony i nagle pojawia się ktoś kto morduje innych ludzi, podszywając się pod osobę która strzelała do policjanta. Całość przedstawiona w dość mało interesujący sposób. W przypadku kryminałów mam nadzieję, że będzie choć trochę trzymać w napięciu. Niestety tutaj tego nie znalazłam. Intryga zbytnio nie wyszła, raczej powiewało zimną nudą aniżeli miałabym czytać z wypiekami na twarzy czekając czym autor zaskoczy na następnej stronie.
     Bohaterowie nijacy. Z poprzedniej książki tego autora nie pamiętam żadnych poza główną postacią. Obawiam się, że i w tym przypadku zbyt długo nie będę ich pamiętać. Przynajmniej nie będę ich rozpamiętywać zbyt długo i zaprzątać głowy przed następną lekturą. Nie oczekiwałam wiele i wiele nie dostałam. Mało zróżnicowanych bohaterów, wszyscy stworzeni raczej na "jedno kopyto".
     Wydanie - akurat cały jeden element, który mogę ocenić pozytywnie. Wszystko było dobrze rozplanowane na stronie, nie znalazłam rażących błędów jak to ostatnimi czasy miało miejsce w innych pozycjach. Wielkość czcionki, biel stron była odpowiednia do czytania bez męczenia oczu, zarówno w dzień jak i wieczorami.
     Dla rozluźnienia po ciężkim dniu można przeczytać. Jednak nie jest to pozycja, którą będę gorąco polecać. Zniechęcać w zupełności też nie zamierzam. Decyzję czy chcecie się zaznajomić z tą pozycją pozostawiam tylko i wyłącznie Wam. Na pewno można znaleźć w tym gatunku dużo lepsze jak i dużo gorsze pozycje. Nie miałam wielkich nadziei co do tej książki i na razie nie zmienia się moje podejście do tego autora.
     Moja ocena: 5/10.

środa, 2 października 2013

"Zima pełni księżyca" Steve Hamilton




Alex McKnight, były policjant i od czasu do czasu prywatny detektyw, mieszka w myśliwskiej chacie nieopodal miasteczka w Michigan, gdzie zaszył się po pewnej nocy sprzed lat. Nocy krwi i szaleństwa, o której nie potrafi zapomnieć nawet wśród cichych, zasypanych śniegiem lasów. Ale przemoc znowu wdziera się w ten spokojny świat - wraz ze zniknięciem dziewczyny, którą Alex usiłował chronić przed jej agresywnym chłopakiem. Kto porwał Dorothy? Kto włamał się do chaty Alexa? Kto krąży wokół niego? Kto go śledzi? Odpowiedź kryje się na skutym lodem pustkowiu, gdzie już wkrótce Alex stoczy samotną walkę o życie. 


Tył książki







Autor: Steve Hamilton
Tytuł oryginalny: Winter of the Wolf Moon
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Siewior-Kuś Alina
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2000
Rok pierwszego wydania polskiego: 2009
Liczba stron: 240 



     Kupiłam swego czasu tą książkę, mając nadzieję, że będzie w miarę lekka i przyjemna. Stosunkowo niewielka liczba stron jak na kryminał wzbudziła we mnie nadzieję na dobrą oraz zwartą akcję. Niestety, moje nadzieje zostały rozwiane dość szybko.
     Fabuła prosta. Do byłego policjanta, prywatnego detektywa zgłasza się dziewczyna, która prosi go o pomoc. Niestety cała historia przedstawiona "płasko". Żadnych wplecionych innych wątków, mało akcji. Podczas czytania nie poczułam "ciarek na plecach". Przez całą książkę był ciągnięty tylko jeden wątek. Niestety nie był on również ciekawie pociągnięty. Osobiście po kryminałach oczekuje trochę lepszych historii z pewnym dreszczykiem. Takich, które potrafią zachęcić czytelnika do dalszego czytania. Tutaj niestety nastąpił silny powiew nudy.
     Bohaterowie niestety i w tej pozycji nijacy. Wszyscy stworzeni na "swoje podobieństwo", podczas czytania czasem mi się oni mylili. Niestety mało który autor dobrze potrafi nakreślić postacie, niestety do tego małego grona nie zaliczam tegoż autora.
     Styl autora trochę dziwny. Jak dla mnie, podejmował on w sposób dość nieudolny wprowadzanie pewnego napięcia. Pisał po prostu dziwnie. Inaczej tego określić nie potrafię :). Ni to lekki, ni to naukowy, nawet nie w sposób irytujący. Po prostu dziwnie :D. 
     Wydanie - tutaj akurat nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń. Miałam wydanie w twardej oprawie z wydawnictwa Amber. Książka była "szyta" a nie klejona. Wielkość czcionki, 'biel' stron - wszystko odpowiednio dobrane. Moje oko (w porównaniu do 'reszty' mnie)  nie męczyło się podczas czytania. 
     Podsumowując - nie jest to dobry kryminał. Na pewno są też gorsze, jednak spotkałam się również z wieloma innymi ciekawszymi. Odradzam osobom, które po raz pierwszy zamierzają sięgnąć po ten gatunek.
     Moja ocena: 3/10.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

"Syn innego mężczyzny" Katherine Stone



 

Kiedyś Sam był włóczęgą. Teraz wiedzie spokojne życie - aż do dnia, kiedy przychodzi szokująca wiadomość: człowiek, który opuścił go przed trzydziestoma laty i który prawdopodobnie jest jego ojcem, nie żyje. Sam powraca do domu dzieciństwa, by rozwiązać zagadkę swojej przeszłości. I dostaje od losu szansę na prawdziwe szczęście u boku kobiety naznaczonej piętnem tragedii, które zatrzeć może tylko bezwarunkowa miłość. 

Tył książki








Autor: Katherine Stone 
Tytuł oryginalny: Another man's son
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Nałęcz Joanna
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: romans
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2004
Rok pierwszego wydania polskiego: 2004
Liczba stron: 208



     Katherine Stone - autorka, ponoć romansów, która jest porównywana do Danielle Steel. Szczerze powiedziawszy nie znam twórczości tej drugiej, jednak z autorką książki "Syn innego mężczyzny" spotykam się już po raz kolejny. Zachęcona "Godziną Kopciuszka" oraz "Bliźniaczką", sięgnęłam w bibliotece również po tą pozycję. 
     Opis szczerze powiedziawszy mało zachęcający. Gdybym najpierw go przeczytała i nie znała autorki prawdopodobnie bym od razu odłożyła książkę na półkę. Natomiast sama fabuła książki dużo ciekawsza niż opis. Znajdziemy w tej pozycji wątek kryminalny. Mam wrażenie, że lepszy niż w niektórych kryminałach czy filmach sensacyjnych (albo po prosty na złe trafiałam :)). Jednak znajdziemy tu również więcej elementów romansu, niż w poprzednich czytanych przeze mnie książkach tejże autorki. Wszystkie te koligacje, kto z kim, a właściwie zrobiło się prawie, że każdy z każdym - tak osobiście sobie wyobrażam "Modę na sukces". Tylko, że w tej pozycji znajdziemy drugi ciekawy wątek - wspomniany wyżej wątek kryminalny. Były sceny zupełnie nie przemyślane, które strasznie człowieka irytowały samym swoim bytem, jednak sam pomysł na niektóre wątki na prawdę ciekawy. 
     Bohaterowie - wkurzająco-irytujący. Większość miałam wrażenie, że nie myśli głową tylko swoimi narządami rozrodczymi. Dla mnie ich zachowań za logiczne nie można uznać. Polubiłam tylko jednego bohatera, który niestety nie występował w powieści zbyt często. Po za tym jednym - dla mnie po prostu porażka wśród bohaterów.
     Styl autorki jak zwykle przyjemny. Sama fabuła, wciągająca. Wątek romansowy - w sumie tak sobie właśnie wyobrażam wszelkie romansidła ;). I chyba nie jest to mój ulubiony typ. Trochę mnie dobijają te kobieciny, które wzdychają przez pół książki do jednego faceta a później spełniają się ich marzenia, ewentualnie jakieś rozwiązłe życie by spotkać tego jedynego a całość skończyła się happy endem. 
     Wydanie - trochę dużo przecinków było, w miejscach, w których dziwnie one wyglądały. Nie jestem specjalistą od poprawnej polszczyzny, zapewne też "walę byki", które mogą razić innych czytelników, jednak ja recenzję tworzę sama - książka przechodzi jeszcze przez kilka innych par rąk, korektę, więc błędy powinny być w tym przypadku zminimalizowane, bądź całkowicie wykluczone. 
     "Syn innego mężczyzny" jest na pewno lekką pozycją na wakacje, dzięki której czytelnik się odpręży. Osoby, które chcą poczuć pewien dreszczyk emocji ale nie przeszkadzają im te wszystkie romanse w tle na pewno polubią się z tą pozycją :).
     Moja ocena: 5/10

wtorek, 9 lipca 2013

"Bliźniaczka" Katherine Stone







Wychowana w sierocińcu Gwen nie zna swoich rodziców. Piękna Paige dorastała otoczona miłością i luksusem. Od pierwszego spotkania czują, nie wiedzieć czemu, że coś je łączy. Rodząca się bliskość zostaje jednak wystawiona na ciężką próbę przez dawną tragedię, poczucie krzywdy, gniew i zawiedzione uczucie. 

Tył książki











Autor: Stone Katherine
Tytuł oryginalny: The Other Twin
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Nałęcz Joanna
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: romans
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2003
Rok pierwszego wydania polskiego: 2003
Liczba stron: 192




      Kolejna książka autorki Katherine Stone za którą się zabrałam. Po pierwszej jej pozycji jaką przeczytałam ("Godzina Kopciuszka") wiedziałam, że chce sięgnąć po następne. Tą udało mi się wypożyczyć w bibliotece. I stwierdzam, że ta książka była trafnym wyborem ;). 
      Fabuła trochę pokręcona ale odpowiadająca tytułowi. Tekst z tyłu za wiele nie zdradza z elementów akcji - i dobrze. Przynajmniej nie znajdziemy tam streszczenia książki. Co prawda sam opis może wydawać się mało zachęcający, jednak to co znajdziemy w środku na prawdę potrafi zrobić wrażenie. Mi osobiście się bardzo podobało. Przedstawione jest kilka wątków, które są jakby uzupełnieniem tego głównego. Nadal zastanawia mnie czemu książka została zaklasyfikowana jako romans. Jak dla mnie nawet nie leżała obok nich ;). 
     Bohaterowie dość prości, przynajmniej niektórzy z nich. Aż miałoby się jednak ochotę, żeby autorka nad niektórymi postaciami nadal popracowała, dopracowała je. Sama historia ciekawa ale nie wszystkie postacie które ją tworzą pasują... 
     Styl pisania autorki bardzo lekki i przyjemny w odbiorze. Tak konstruuje zdania (pochwała może również dla tłumacza), że nie zastanawiasz się o co chodzi tylko chcesz czytać dalej, brnąć razem z bohaterami przez
     Wydanie trochę dziwne. Została wykorzystana stosunkowo mała czcionka jak na wielkość strony. Wieczorami w łóżku, jak się ma już na wpół otwarte oczka ale chce się jeszcze czytać dalej - utrudniało to trochę. Strony perfidnie posklejane klejem, więc to tylko kwestia jeszcze kilku przeczytań kiedy zaczną wypadać kartki. 
     Romansem na pewno nie nazwałabym tej książki, tylko dobrą powieścią obyczajową. Do tego gatunku, do którego została zakwalifikowana ta książka prędzej podciągnęła bym trylogię o Christianie Grey'u niż tą powieść. Jednak nie czytałam jeszcze zbyt wielu romansów, więc mogę się nie znać :).
     Moja ocena:7/10.

poniedziałek, 18 marca 2013

"Godzina Kopciuszka" Katherine Stone






Szesnaście lat temu Snow Ashley Gable wyjechała z Chicago. Uciekła od zawiedzionych nadziei i od cierpienia. Od przyjaźni, która okazała się zdradą, i od miłości, która przyniosła jej ból. Wciąż nie potrafi jednak zapomnieć... Teraz wraca, by w rodzinnym mieście poprowadzić swój słynny talk show "Godzina Kopciuszka", choć wie, że będzie musiała spojrzeć w twarz przeszłości i mężczyźnie, którego kochała. 


Tył książki









Autor: Katherine Stone
Tytuł oryginalny: The Cinderella Hour
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Jaczewska Edyta
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: romans
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2005
Rok pierwszego wydania polskiego: 2007
Liczba stron: 296



     "Godzina Kopciuszka" to moje pierwsze spotkanie z autorką. Osobiście mam nadzieję, że jeszcze uda mi się znaleźć jakieś inne jej pozycje :). Niekoniecznie inwestować własne pieniądze ale w bibliotece jeśli zobaczę jakąś inną książkę Pani Katherine Stone z chęcią wypożyczę.
     Zacznijmy od tego, że książka jest zakwalifikowana jako romans. Również kolorystyka okładki jak i sam tytuł mógłby na to wskazywać. Jednak nie ma nic bardziej mylnego! Jak dla mnie jest to bardziej dobra powieść kryminalna jedynie z wątkiem miłosnym w tle. I bym powiedziała, że nawet jest lepszym kryminałem niż niektóre z książek jakie przeczytałam zakwalifikowanych jako ten gatunek. 
     Fabuła bardzo interesująca. Ciekawie skonstruowana intryga, która całość trzyma w odpowiednim napięciu. Na dodatek wpleciona jest w bardzo dyskretny sposób historia miłosna. Osobiście nie tego spodziewałam się po tej powieści, ale zaskoczenie w tym wypadku jest w zupełności na plus. Chociaż początek powieści był dość ciężki do przebrnięcia to im dalej - tym bardziej nie mogłam się od niej oderwać. Przy wykonywaniu domowych obowiązków myślami byłam przy tej książce, przy jej bohaterach.  
     Bohaterowie są również bardzo dobrze nakreśleni. Każda z postaci ma swój charakter, dobry czy zły, ale zapadający raczej w pamięć. Styl autorki przyjemny w odbiorze. Nie utrudniał on odbioru książki, a nawet dało się ją bardzo szybko czytać.
     W moim wydaniu, które kupiłam znalazłam kilka błędów typu brak kropki, pisanie z dużej litery po przecinku pomimo, że ni była to nazwa własna ani żadne imię. Drugą dziwną sprawą w tym wydaniu były rozdziały. Niektóre stworzone z sensem a niektóre zupełnie stworzone w sposób nielogiczny. Więcej grzechów wydawnictwa nie zauważyłam ;). 
     Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Spodziewałam się zwykłego romansidła kupionego na taniej prasie za 8 złotych a dostałam w miarę dobrej jakości powieść kryminalną z nienachalną miłością w tle. Stwierdzam, że był to bardzo dobry zakup. Z czystym sercem mogę polecić tą książkę.  
     Moja ocena: 8/10

wtorek, 31 lipca 2012

"Chłopiec z latawcem" Khaled Hosseini


Amir jest synem prominentnego biznesmena z Kabulu, Hassan - synem jego służącego. Obu chłopców łączy wielka przyjaźń - aż do dnia gdy Amir popełnia podłość... Tego dnia ich drogi się rozchodzą, lecz wspomnienie o przyjacielu, którego zawiódł, nie opuści Amira przez następne lata. Czas spędzony z dala od Afganistanu - studia w Kalifornii, małżeństwo, sukces literacki - nie zatrze wstydu i poczucia winy. Nie uciszy wyrzutów sumienia.
Niespodziewany telefon wzywający do Peszawaru jest jak głos przeszłości, od której nie można uciec. A przecież Amir zawsze wiedział, że kiedyś będzie musiał wrócić do kraju dzieciństwa, by odnaleźć jedyną rzecz, jakiej nie znalazł w swoim nowym świecie: nadzieję na odkupienie. Na zmazanie grzechu tchórzostwa i zdrady. Na wybaczenie samemu sobie. 
Tył książki





Autor: Khaled Hosseini
Tytuł oryginalny: The Kite Runner
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Rybicki Jan
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2003
Rok pierwszego wydania polskiego: 2004
Liczba stron: 272



     Dość długo czaiłam się na tą pozycję, aby ją przeczytać. Wiedziałam, że tematyka może być dość trudna. Jednak tyle osób ją polecało, więc wreszcie się za nią zabrałam. Jest to moja pierwsza książka tego autora jednak już wiem, że na pewno nie ostatnia. Zrobiła ona na mnie ogromne wrażenie.  
     Historia o dwóch przyjaciołach oraz ich dalszych losach. Banalne? - na pewno nie w postaci w jakiej przedstawił nam Khaled Hosseini. Pozycja przedstawia jak ważna jest w życiu przyjaźń, miłość, szczerość... Ukazane jest również do czego może doprowadzić tchórzostwo człowieka. Cała historia przedstawiona na tle wojen w Afganistanie, Pakistanie i innych państw, a mianowicie życie chłopców, a później już mężczyzn, w ciężkich czasach, gdzie dużo dzieci jest pozbawianych swojego dzieciństwa, rodziców... Moim zdaniem pozycja daje wiele do myślenia. Nie przeczyta się jej szybko. Musiałam sobie robić przerwy, żeby się zastanowić, przemyśleć pewne aspekty. Pozycja jest bardzo poruszająca, ale nie ckliwa, wzbudza w człowieku na prawdę wiele emocji. Każde zachowanie bohatera jest wytłumaczone, czym kierował się dany osobnik popełniając takie a nie inne czyny.
     Każdy bohater dobrze nakreślony, nikt nie jest nijaki. Albo się ich kocha albo nienawidzi. Styl autora bardzo przyjemny w odbiorze. Gdyby nie trochę ciężkawa tematyka połknęłabym całą książkę za jednym razem. Pozycja podzielona na rozdziały - całe szczęście zrobione są one z sensem.
     Za książkę zapłaciłam jedynie ok. 9 zł. Udało mi się znaleźć ją na tzw. "taniej prasie" gdzie można znaleźć wiele 'starszych' czasopism oraz wiele przecenionych książek :). Nie żałuję wydanych pieniędzy na tą pozycję, w szczególności, że za tą cenę mam "normalną" książkę a nie wydanie kieszonkowe.
     Moja ocena: 10/10. Kiedyś zapewne jeszcze powrócę do tej pozycji.


"Czyli, jeżeli dobrze zrozumiałem, będziesz studiował kilka lat, żeby dostać dyplom po to tylko, żeby znaleźć pracę mniej więcej tak czatti jak moja, czyli taka, jaką mógłbyś znaleźć już dziś. A wszystko dlatego, że jest jakaś tam szansa, że dyplom ułatwi, że cię odkryją."*

Idealnie trafia do mnie :). Akurat miałam niedawno obronę pracy licencjackiej (ocena na dyplomie bardzo dobra :D), składałam dokumenty na studia II stopnia, a tu taki fragment w książce. Chociaż jak to mi ktoś kiedyś powiedział, o pracę w naszym kraju z wykształceniem bardzo trudno, a bez - jeszcze gorzej...


* K. Hosseini, Chłopiec z latawcem, Amber, Warszawa 2008, s. 101.

wtorek, 7 lutego 2012

"Zagubieni w mroku dusz" Susan Hill





"Enigmatyczny inspektor Serrailler, bohater brytyjskich bestsellerów "W labiryncie ulubionych miejsc" i "Ludzie czystego serca", staje wobec zagadki kolejnych porwań dzieci.
Przerażające pokłady przemocy, strachu i szaleństwa – zimnego i obsesyjnego – rodzą się ze zła, ale i z rozpaczy.

To, co odkrywa Serrailler, nie mieści się w żadnych kronikach policyjnych ani rejestrach psychiatrów. Kiedy wreszcie wpada na trop porywacza dzieci, wolałby, żeby koszmar, jaki odkrywa, był tylko złym snem..."
Tył książki 






Autor: Susan Hill
Tytuł oryginalny: The Risk of Darkness 
Język oryginalny: angielski  
Tłumacz: Maciej Nowak-Kreyer
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2007
Liczba stron: 312



Książka niestety mnie zawiodła. Pierwsza część opowieści o Simonie Serrailler ("W labiryncie ulubionych miejsc") podobała mi się. Niestety każda kolejna część mam wrażenie, że jest gorsza od poprzedniej. "Zagubieni w mroku dusz" to już trzecia pozycja opowiadająca o wyżej wspomnianym inspektorze Simonie. 
Niestety tutaj nie znajdziemy już spójnej fabuły. Mam wrażenie, że w tej pozycji autorka przelała na papier wszystkie myśli jakie jej przyszły do głowy odnośnie bohaterów. Żaden z wątków nie został przedstawiony w sposób tak intrygujący, żeby nie można było się oderwać od czytania. Jest ich wiele ale żaden nie jest do końca powiązany ze sobą. Pozycja o wszystkim i o niczym. Po skończeniu czytania nawet nie jestem w stanie określić głównego wątku książki.  Główny bohater - Simon Serrailler irytujący aż do bólu. Prawie czterdziestoletni facet, który nie wie czego chce od życia.
Moja ocena: 3/10
Po czwartą, i ostatnią już pozycje o inspektorze raczej nie będę próbowała sięgać... 

poniedziałek, 19 grudnia 2011

"Ludzie czystego serca" Susan Hill





Nagły telefon przerywa urlop inspektorowi Serraillerowi. Wraz z nim powracamy do sennego Lafferton, które w powieści "W labiryncie ulubionych miejsc" ukazało swoje drugie, złowrogie oblicze. Teraz pozorny spokój miasteczka pryska wraz ze zniknięciem kilkuletniego chłopca. Poszukiwania są bezowocne, śledztwo nie daje rezultatów. Rozpacz, strach i podejrzliwość zaczynają rządzić Lafferton. Atmosfera zagrożenia i niepewności opanowuje myśli i uczucia ludzi naznaczonych zbrodnią - jako ofiary i ich bliscy, jako sprawcy i stróże prawa. 
Opis książki







 Autor: Susan Hill
Tytuł oryginalny: The Pure in the Heart 
Język oryginalny: angielski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2005 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2006
Liczba stron: 304


Trochę mnie tutaj zabrakło ale mam nadzieję, że się poprawie. Nawet pomimo tego, że jest nade mną widmo pisania pracy licencjackiej.
"Ludzie czystego serca" to druga pozycja z czterech o Simonie Serrailler. Niestety już tak mnie nie zachwyciła jak pierwsza część - "W labiryncie ulubionych miejsc". Jak na kryminał akcja, przynajmniej dla mnie, wolno się rozwijała. Nie czytałam tej książki z zapartym tchem, momentami nawet patrzyłam ile kartek zostało mi jeszcze do końca. Niektóre opisy nieco za długie, niektóre zbędne. Jednak powieść ma również swoje plusy. Jest napisana dobrym językiem, nie czyta się jej ciężko. Postacie są również odpowiednio nakreślone, każdy ma swój niepowtarzalny 'charakter'. Podobno jest to kryminał z elementami psychologicznymi. Niestety, w tej części, mi się tego nie udało zaobserwować. Bądź też nie zwracałam na to aż takiej uwagi. I nie wiem czy powinnam to uznać jako plus czy minus. 
Moja ocena: 5/10.  

PS. Jako, że jest to już setny post, zastanawiam się nad jakimś konkursem z tej okazji. Więc jest nadzieja, że pojawi się w najbliższym czasie coś konkursowo-świątecznego :).

wtorek, 25 października 2011

"W labiryncie ulubionych miejsc" Susan Hill

Zaginięcie samotnej pięćdziesięcioletniej kobiety nie robi wrażenia na doświadczonych policjantach: ludzie mają swoje powody, by znikać. Czy miały je jednak również zakompleksiona dziewczyna i sympatyczna staruszka - kolejne zaginione? Ciche Lafferton, nudne angielskie miasteczko, u Susan Hill - pisarki nagrodzonej prestiżowymi nagrodami literackimi: Whitbread Award, Somerset Maugham Award, John Llewelyn Rhys Prize, nominowanej do nagrody Bookera - niepokoi i przyprawia o dreszcz. Przejmująca atmosfera zła narasta, przenika zwyczajny na pozór świat, który stopniowo odsłania swoje drugie oblicze. Wkrótce mamy straszną pewność, że mgła spowijająca Lafferton kryje mordercę, którego tożsamości aż do końca nie zdradza nam jego pamiętnik. Co naprawdę stało się na Wzgórzu, gdzie po raz ostatni widziano wszystkie zaginione? Nie chodzi jednak tylko o rozwiązanie zagadki kryminalnej. Psychologia zbrodni - oto prawdziwa zagadka, którą autorka stawia przed nami w swoich powieściach psychologicznych. Bo może największe tajemnice skrywają ulubione miejsca naszych dusz i umysłów...
Opis książki



Autor: Susan Hill 
Tłumacz: Jan Kraśko
Tytuł oryginalny: The Various Haunts of Men
Język oryginalny: angielski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2004 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2006
Liczba stron: 344


Wiem, wiem trochę mozolnie szło mi czytanie w tym miesiącu. Jednak wynikło to bardziej z braku czasu, prób zaaklimatyzowania się znów na studiach i prób pisania pracy licencjackiej (nawet mi laptop padł z wrażenia ;) i zasilacz przestał działać).
Książka dość ciekawa, mająca swój specyficzny klimat. Historia pokazywana z różnych perspektyw - nie tylko przedstawiona ze strony 'wszechwiedzącego narratora'. Autorka bardzo dobrze wgłębia się w psychikę każdego z bohaterów, jednak nie nazwałabym tej powieści do końca psychologicznej. Miasteczko w którym rozgrywa się akcja - Lafferton, z pozoru ciche i spokojne, jednak jakie jest lepsze miejsce na rozgrywanie się różnych dziwnych wydarzeń? Może trochę oklepane, ale zawsze trochę tajemnicze i przerażające, co w tego typu literaturze jest wskazane. Pozycja bardzo wciąga, styl nie jest odpychający ani ciężki do przebrnięcia.
Na to kto był odpowiedzialny za zbrodnie nie udało mi się wpaść, dopiero przez jedynie ok. 30/40 ostatnich stron wiadomo, kto "maczał w tym palce". Choć może ktoś kto więcej tego gatunku czyta szybciej wpadłby na pomysł - ja jeszcze jestem w tym początkująca ;).
Moja ocena: 8/10. Polecam.

PS. Może ja trafiłam na jakiś felerny egzemplarz ale błędy typu "wziąść" zamiast "wziąć" (co tutaj się zdarzyło kilkakrotnie) jak dla mnie są niedopuszczalne w literaturze! I tutaj nie jest to raczej wina autorki tylko tłumacza, czy kogoś kto pracował przy korekcie.

poniedziałek, 19 września 2011

"Milczenie owiec" Thomas Harris







Seria bestialskich morderstw młodych kobiet. Śledztwo prowadzi początkująca agentka FBI Clarice Starling.  Sama nie jest w stanie schwytać zabójcy.  Musi uciec się do pomocy przebywającego w szpitalu dla psychicznie chorych przestępców zbrodniarza o wybitnej inteligencji, przerażającego doktora Hannibala Lectera...
Tył książki
  








Autor: Thomas Harris
Tytuł oryginalny: The Silence of the Lambs 
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Szulc Andrzej 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał 
Rok pierwszego wydania: 1988 
Rok pierwszego wydania polskiego: 1990
Liczba stron: 224



Przerażenie, zniesmaczenie - to tylko niektóre reakcje jakie wywołała na mnie ta pozycja. Oczywiście w pozytywnym sensie. Dawno nie czytałam pozycji, która byłaby napisana w taki sposób, żeby poruszyć mnie nie tylko za serce ale i za żołądek. Pomimo swych opisów nie można było odczuć, żeby były one nudne, niepotrzebne powieści. Nadawały one całości ‘smaczku’. Sama książka dość charakterystyczna. Sądzę, że każdy słyszał o Hannibalu-Kanibalu, czy to dzięki książce czy ekranizacji. Jednak czy ja odważę się obejrzeć film na podstawie książki? Fabuła niebanalna, wartka akcja, postacie bardzo dobrze nakreślone. Pomimo przerażających niektórych czynów opisanych w książce mam nadzieję, że trafie na więcej takich pozycji.

Moja ocena: 9/10. Gorąco polecam! Jednak książka na pewno nie jest przeznaczona dla osób bardzo delikatnych. 


PS. Czy to ze mną jest coś nie tak, że mi - jako dziewczynie - bardziej podoba się literatura 'męska', niż ta cała "literatura w spódnicy"?
Related Posts with Thumbnails