czwartek, 17 stycznia 2019

"Cudowny chłopak" R. J. Palacio







Inspirująca i pełna ciepła opowieść o przyjaźni, rodzinie i sile, którą ma w sobie każdy z nas.
Dołącz do milionów czytelników, którzy pokochali Augusta Pullmana, zwykłego dzieciaka z niezwykłą twarzą. August musi codziennie mierzyć się ze światem. Walcząc o normalność dla siebie, mimochodem zmienia życie innych. Pozwól, aby odmienił też twoje!
Opis książki








Autor: R. J. Palacio
Tytuł oryginalny: Wonder
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Olejniczak-Skarsgard Maria
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: dziecięca, młodzieżowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2012
Rok pierwszego wydania polskiego: 2014
Liczba stron: 416



     O książce "Cudowny chłopak" (czy też "Cud chłopak") usłyszałam dopiero w okolicach premiery jej ekranizacji. Od tego czasu krążyłam wokół tego tytułu nie mogąc się zdecydować, czy oby na pewno jest to pozycja odpowiednia dla mnie.  Wreszcie nadszedł ten czas i podjęłam decyzję o jej przeczytaniu. Było to chyba jedno z lepszych działań, które mogłam wreszcie zacząć. Będąc już po lekturze żałuję jedynie, że sięgnęłam po nią tak późno.
     August przez zmutowany gen przeszedł w swoim kilkuletnim życiu wiele operacji. Jego zniekształcona twarz pokryta jest wieloma bliznami, a rodzina podporządkowywała się głównie leczeniu chłopca. Jak wiadomo dzieci potrafią być okrutne i powiedzieć w niezbyt miłych słowach najszczerszą prawdę, przez co zawieranie przyjaźni nie szło mu najlepiej. Historia Augusta jest dla mnie przepiękną opowieścią, gdy pomimo ogromnych trudności człowiek potrafi dać sobie radę. Choć było wiele momentów smutnych i wzruszających to będąc na skraju desperacji, gdy wydaje się nam, że to już koniec, znajdzie się ktoś kto jest w stanie dostrzec w Tobie piękno oraz wyciągnąć pomocną dłoń. Dla mnie jest to powieść poruszająca ważne tematy ale przedstawiona w taki sposób, że nie wydaje się to zbyt ckliwe czy pompatyczne. Co prawda podczas lektury kilkukrotnie miałam łzy w oczach, lecz były one warte tego z czym się tu zetknęłam. Niestety było tu kilka malutkich niuansów, które niekoniecznie mi pasowały, jednak reszta stanowczo przyćmiła je czyniąc całą historię przepiękną.
     Bohaterowie zostali według mnie bardzo dobrze skonstruowani. Odniosłam wrażenie, że każda z postaci została przemyślana i odpowiednio wykreowana pod każdym względem. Nie da się ich szybko zapomnieć, dzięki czemu zarówno historia jak i oni na dłużej pozostaną w głowie oraz mogą zmusić do refleksji. Bardzo rzadko zdarza się tak, że każdy z bohaterów według mnie był potrzebny, jednak w tej pozycji to się udało.
     Styl autorki bardzo dobry. Pisarka lekko i płynnie poprowadziła akcję w tej książce. Potrafiła zarówno wzruszyć jak i wywołać uśmiech na twarzy czytelnika, a język jakim posługiwała się by wykreować tę historię był dla mnie zadziwiająco pozytywny w odbiorze. Wydanie papierowe - nie mogę aż tak narzekać. Ogólny efekt bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że mój egzemplarz posłuży mi jeszcze długo, gdyż mam zamiar wracać do tej książki.
     Jak dla mnie "Cudowny chłopak" jest genialną pozycją. Choć na początku nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać to i tak przerosła ona moje najśmielsze oczekiwania. Albo idealnie wpasowała się w moje aktualne potrzeby albo jest faktycznie na tyle dobra, że warta jest każdej złotówki jaką na nią wydałam. Jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki to gorąco zachęcam Was abyście się z nią zaznajomili i sami ocenili jej treść. Mam nadzieję, że Was również tak zachwyci.
     Moja ocena: 9/10.

sobota, 12 stycznia 2019

'Nie oddychaj' (Don't Breathe, 2016) - film


 






Grupa nastolatków włamuje się do domu niewidomego mężczyzny. Ze względu na okoliczności są przekonani, że dokonują przestępstwa doskonałego, które ujdzie im na sucho. Nic bardziej mylnego...









     Thrillery w wersji książkowej czasami lubię sobie przeczytać i niektóre na prawdę potrafią mnie zachwycić. W przypadku filmów mam generalnie mocno mieszane odczucia, gdyż bardzo rzadko który podoba mi się na tyle abym mogła go w ogóle polecić. Postanowiłam ostatnio obejrzeć z czystej ciekawości produkcję pt. "Nie oddychaj". Niestety nie przypadła ona mi zbytnio do gustu, choć miała swój potencjał.
     Rocky, Alex oraz Money - trójka przyjaciół, która żyje z włamywania się do cudzych domów i tego co tam 'zdobędą'. Prawdziwym sprawdzianem ich tak zwanych zdolności jest akcja na dom niewidomego mężczyzny. Wydaję się to być błahostką, która jest jednak dla nich prawdziwą lekcją... Mamy tutaj typowy schemat - powoli rozwijająca się akcja by z biegiem czasu coraz bardziej się rozkręcać i zaskakiwać widza. Jak dla mnie, w przypadku tego typu gatunku, zaczyna to być bardzo męczące i nużące. Niestety w tej historii nie znajdziemy aż tak mrożących krew w żyłach zdarzeń, które mogłyby wbić nas w fotel. Może i jest kilka zgrabnych ujęć, niewiele zaskakujących momentów, lecz przy całości nie robią one aż takiego wrażenia. Przez większość czasu podczas seansu ziewałam i miałam ochotę zakończyć oglądanie, lecz z każdą minutą miałam jednak nadzieję, że znajdzie się tu coś co mnie zainteresuje. Niestety nie... Fabuła była pociągnięta bardzo sztampowo, bez spektakularnie zaskakujących elementów, które mogłyby mnie do siebie przekonać. W przypadku tej historii nuda goni nudę i nie ma tu zbyt wiele interesujących wątków.
     Gra aktorska w moim odczuciu jest głównym atutem tego filmu, chociaż nie powiedziałabym, że jest ona na tyle wybitna abym rozpływała się nad genialnością aktorów wcielających się w swoje role. Jedynie odtwórca Ślepca, czyli Stephen Lang, jak dla mnie wypadł bez zarzutu i mogłabym obejrzeć kolejne tytuły z jego udziałem. Reszta miała swoje lepsze i gorsze momenty do których mogłabym się jednak przyczepić. Po seansie nie do końca jestem pewna jaką koncepcję mogli mieć twórcy wcielając dane osoby do poszczególnych ról.
     "Nie oddychaj" to film do którego nie będę powracać. Według mnie jest to kolejny schematyczny thriller, który nie jest dobrze zrealizowany, choć pomysł sam w sobie nie jest zły. Jak dla mnie jest tu kilka wątków, które można by wykorzystać i stworzyć z tego coś genialnego. Tutaj to się według mnie nie udało.
     Moja ocena: 3/10.

środa, 9 stycznia 2019

"Zgadnij kto" Chris McGeorge

Jedenastoletni Morgan Sheppard rozwiązuje zagadkę śmierci nauczyciela matematyki - mimo że wszystko wskazywało na samobójstwo Morgan odnajduje zabójcę.
Dwadzieścia pięć lat później…
…Morgan Sheppard budzi się w zamkniętym pokoju hotelowym przykuty kajdankami do łóżka. Oprócz niego jest tam pięcioro nieznajomych a w łazience leżą zwłoki. Któraś z tych osób jest mordercą, a Sheppard ma trzy godziny, by odkryć która.
Jeżeli mu się nie uda, wszyscy zginą.
Z każdą upływającą minutą atmosfera gęstnieje. Dochodzi do kłótni, wybuchów paniki, wzajemnych oskarżeń. Sheppard, walcząc ze swoimi ograniczeniami, uzależnieniami i niechęcią otaczających go osób, rozpaczliwie poszukuje rozwiązania zagadki. Będzie musiał cofnąć się do czasów dzieciństwa i zmierzyć się z duchami przeszłości.
Opis książki




Autor: Chris McGeorge
Tytuł oryginalny: Guess Who
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Jóźwiak Michał
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2018
Rok pierwszego wydania polskiego: 2018
Liczba stron: 416



     Mam wrażenie, że wielki boom na escape roomy miał miejsce w latach 2017-2018. Szczerze powiedziawszy nie pociągała mnie ta forma rozrywki w życiu realnym, jednak z tym motywem po raz pierwszy spotkałam się w literaturze dopiero w powieści "Zgadnij kto" Chrisa McGeorga. Przyznam się, że w tym przypadku byłam akurat dość mocno zaintrygowana i z dużym zainteresowaniem zaczęłam czytać tę książkę. Jak wypadło? Niestety nie aż tak dobrze jak oczekiwałam.
     Sheppard to znany z telewizyjnego show "Detektyw z sąsiedztwa" prowadzący. Już jako nastolatek zyskał popularność, gdy rozwiązał zagadkę morderstwa swojego nauczyciela matematyki. Aktualnie główną jego siłą napędową do pracy są narkotyki i alkohol. Gdy budzi się przywiązany do łózka w pokoju hotelowym z obcymi sobie ludźmi zaczyna się gra. Musi rozwiązać kolejną zagadkę by uwolnić siebie oraz swoich towarzyszy niedoli... Miałam ochotę na powieść, która zmrozi krew w moich żyłach, w szczególności po tylu pozytywnych opiniach na jej temat. Dostałam całkiem niezłą historię, która jednak nie jest aż tak dobra jak się spodziewałam. Muszę przyznać, że początek rozkręca się dość leniwie, jednak im dalej tym akcja coraz bardziej przyśpiesza. Dopiero od około połowy książki nie byłam w stanie się od niej oderwać, a gdybym się nie zmusiła to już znacznie wcześniej bym przerwała lekturę... Zagadka, choć ciekawa, nie była pociągnięta w tak spektakularny sposób bym zapomniała o otaczającym mnie świecie podczas czytania. Jak dla mnie jest to dobra historia, dobrze poprowadzona, lecz bez wielkiego efektu "wow". Zabrakło mi tutaj zaskoczenia, przez które zapamiętam na długo ten tytuł.
     Bohaterowie całkiem dobrze wykreowani, choć odniosłam wrażenie, że to męska część jest znacznie bardziej charakterystyczna. To oni tworzyli tę historię a dziewczyny były jedynie tłem. W przypadku żeńskich bohaterek momentami nie byłam pewna o której właśnie czytam. Niestety w niektórych sytuacjach zlały mi się one w jedno i musiałam powrócić do listy postaci na samym początku, która okazała się całkiem przydatna w takich sytuacjach.
     Styl autora - jak na debiutancką powieść był według mnie dobry. Dobrze się czytało, choć musiał się chyba rozkręcić w początkowych rozdziałach, aby wreszcie stworzyć coś co przykuje czytelnika na dłużej. Jestem ciekawa jak poradzi sobie w kolejnej powieści spod jego pióra, o ile taka się ukaże. Wydanie papierowe jak większość pozycji ma klejone strony, za którymi nie przepadam a okładka wykonana niestety z dość 'słabego' papieru, który na rogach się potrafi rozdwoić jeszcze przed zaczęciem lektury. Co do całej reszty aspektów wydania nie mam już żadnych uwag.
     Powieść "Zgadnij kto" choć jest dobrą książką to niestety mnie rozczarowała. Spodziewałam się czegoś wybitnego w tym gatunku a dostałam po prostu raczej poprawną zagadkę z dość sporym niewykorzystanym potencjałem. Nie jestem pewna, czy kiedyś powrócę do tego tytułu, gdyż jest tyle innych wartych przeczytania.
     Moja ocena: 6/10.

sobota, 5 stycznia 2019

'Kluseczka' (Dumplin', 2018) - film

 








Teksańska nastolatka Willowdean Dickson bierze udział w konkursie organizowanym przez swoją mamę, która była kiedyś miss, żeby pokazać, co sądzi o standardach piękna.









     Film "Kluseczka" wzbudzał we mnie wiele refleksji właściwie zanim jeszcze go zobaczyłam. Obawiałam się w pewnym stopniu w jaki sposób będzie przedstawiony temat osób, które są grubsze niż przyjęty 'standard piękna'. Postanowiłam jednak zacząć tym tytułem filmowy nowy rok, by móc ewentualnie przedstawić trochę moich przemyśleń na ten temat. Będąc już po seansie mam jednak bardzo mieszane uczucia.
     Tytułowa Kluseczka to nastolatka, która na złość swojej matce chce wziąć udział w konkursie piękności. Ona - dziewczyna z dość sporą nadwagą, o ile już nie otyłością, a jej matka - przewodnicząca w owym konkursie, kilkukrotna zdobywczyni tytułu miss. Tyle chyba powinno wystarczyć tytułem wstępu, aby mieć pojęcie czego możemy się spodziewać. Przedstawione zostały tutaj relacje między rodzicem a dzieckiem, choć momentami odniosłam wrażenie, że zostały potraktowane one trochę po macoszemu. Według mnie jest to dość ważny aspekt, w szczególności, że ten film jest skierowany głównie do nastolatków. Przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie, ale mogę się mylić. Jednak pomimo ukazania kilku ważnych scen, trudów wychowania nie do końca jestem przekonana co do tego, że aż tak łatwo można naprawić relacje w rodzinie. Jak dla mnie jest to raczej dłuższy proces, aniżeli jeden wieczór na scenie. Ta sytuacja mogła zapoczątkować naprawę, ale nie od razu zapomnienie o tym co było złe. Kolejnym ważnym aspektem jest samoakceptacja i traktowanie osób grubszych przez otoczenie. Choć główna bohaterka przechodzi pewną transformację, to nie uważam aby była ona dobrym materiałem na postać pierwszoplanową. Bardziej pozytywna wydała mi się jej znajoma z dodatkowymi kilogramami, która również pod wpływem impulsu postanawia wziąć udział w konkursie. Byłaby ona lepszym przykładem, że warto być pozytywnym człowiekiem bez względu na wygląd, jednak bez propagowania niezdrowego trybu życia.
     Gra aktorska według mnie bardzo przeciętna. Jennifer Aniston, choć polubiłam ją w serialu "Przyjaciele", tak w każdej innej produkcji przeważnie niemiłosiernie mnie denerwuje. Nie przekonała mnie ona swoją grą w roli matki grubszej nastolatki z pewnymi problemami. Aktorka wcielająca się w Willowdean Dickson, tytułową Kluseczkę - Danielle Macdonald, choć idealnie pasowała do tej roli, to odniosłam wrażenie, że grała tutaj za karę, jakby pod przymusem ze strony innych. Nie wiem co na to się złożyło, lecz jej postać i jej gra nie do końca mnie przekonały. Co prawdę nie mogę jej zarzucić nic konkretnego, jednak przez większość seansu było w niej coś irytującego. Jedynie postacie drugo- i dalszoplanowe wypadły tutaj według mnie genialnie.
     "Kluseczka" to film, który porusza bardzo ważne tematy, jednak nie do końca przekonuje mnie samo jego wykonanie. Ogrom niewykorzystanego potencjału momentami aż bije po oczach. Wątpię, abym kiedyś wróciła akurat do tego tytułu, choć mam nadzieję, że trafię kiedyś na film, który znacznie lepiej ukazuje problemy bycia otyłym dzieckiem, nastolatkiem czy dorosłym.
     Moja ocena: 5/10.

czwartek, 3 stycznia 2019

"Bez serca" Marissa Meyer

Na długo przed tym, zanim została postrachem Krainy Czarów – niesławna Królowa Kier – była tylko dziewczyną pragnącą się zakochać.
Catherine jest być może jedną z najbardziej pożądanych dziewcząt w Krainie Czarów i ulubienicą jeszcze niezamężnego Króla Kier, ale interesuje ją zgoła co innego. Ma talent do pieczenia i wraz ze swoją przyjaciółką chce otworzyć piekarnię, by zaopatrywać Królestwo Kier w przepyszne placki i inne słodycze. Jednak jej matka uważa, że to niedopuszczalne dla młodej kobiety, która mogłaby zostać kolejną Królową.
Na królewskim balu, na którym wszyscy oczekują, że król oświadczy się Cath, dziewczyna poznaje Jesta, przystojnego i tajemniczego błazna. Po raz pierwszy czuje, że to prawdziwe zauroczenie. Ryzykując obrazę Króla i wściekłość swoich rodziców, Cath i Jest adorują się w tajemnicy.
Cath chce sama decydować o swoim losie i zakochać się na własnych warunkach. Ale w świecie przenikniętym przez magię, szaleństwo i potwory, los ma inne plany.
Opis książki



Autor: Marissa Meyer
Tytuł oryginalny: Heartless
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Kardel-Piątkowska Barbara
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: dziecięca, młodzieżowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2016
Rok pierwszego wydania polskiego: 2017
Liczba stron: 512



     Fani "Alicji w Krainie Czarów" mogą być zachwyceni powstaniem tej powieści. Ja podeszłam do tego tytułu ze znaczną rezerwą i przymrużeniem oka, gdyż historia o Alicji nie jest jedną z moich ulubionych. Byłam jednak ciekawa czyjejś koncepcji, dlaczego Królowa Kier jest taką zołzą jaką znamy z opowieści czy filmów.
     Catherine to nastolatka z marzeniami i pasją do cukiernictwa. Ma sprecyzowane życiowe cele, tylko niestety nie ma możliwości finansowych, żeby móc je zrealizować. Co więcej zakochuje się w jednym z mężczyzn dla którego jest zdolna wiele poświęcić, jednak to ktoś inny ubiega się o jej rękę, co przyprawia ją o nie mały zawrót głowy. Historia tego jak z rozmarzonej nastolatki staje się okrutną Królową jest intrygująca i zaskakująco wciągająca. Choć jest to powieść skierowana raczej do młodzieży, a ja będąc już bliżej trzydziestki niż wieku nastoletniego, i tak czuję się w pewien sposób nią oczarowana. Nie spodziewałam się zbyt wiele, jednak fabuła wciągnęła mnie na prawdę mocno i umiliła mi kilka godzin podczas dojazdów do pracy. Przyznam się, że nigdy nie zastanawiałam się jakie wydarzenia doprowadziły do tego, czemu Królowa Kier nie jest jedną z najmilszych osób. Po lekturze tej powieści można bardziej zwrócić na to uwagę i snuć ewentualne własne wariacje na ten temat. Ja jestem pozytywnie zaskoczona tą historią i nie spodziewałam się, że może mi się ona aż w takim stopniu spodobać.
     Bohaterowie - pomimo ich mnogości trudno ich ze sobą pomylić. Chyba, że to ogólna jako taka znajomość późniejszych losów postaci pomogła mi w lepszym ich rozróżnieniu i zapamiętaniu. Jednak według mnie osoby z którymi mamy tutaj styczność zostały bardzo dobrze wykreowane i wzbudzały podczas lektury wiele emocji. Nie ma tu miejsca na nijakość, przez którą można by się zanudzić i mieć ochotę rzucić książkę w kąt.
     Styl autorki bardzo lekki i przyjemny w odbiorze. Choć nie czytałam książki w oryginale i nie potrafię ocenić umiejętności tłumacza to pozostaje mi mieć nadzieję, że w obu przypadkach jest tak samo dobrze i nie było zbyt wielu "poprawek".  Wydanie papierowe całkiem dobrze wydane. Jedynym aspektem, który mi się nie podoba to klejone strony i w tym momencie dostępność. Niestety nie we wszystkich już księgarniach, internetowych czy to stacjonarnych, można dostać ten tytuł. Jednak wizualnie bardzo podoba mi się efekt jaki dostajemy. Zarówno okładka jak i środek są ze sobą spójne oraz mogą co niektórych czytelników przyciągnąć do siebie zachęcając do lektury.
     Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona pozycją "Bez serca" Marissy Meyer. Nie spodziewałam się tak dobrej historii, która wciągnie taką 'starą' babę jak ja. Choć ma ona swoje niedociągnięcia, uważam, że warto ją przeczytać bez względu na wiek jaki mamy w dowodzie. Ja przynajmniej nie żałuję poświęcenia swojego czasu na lekturę tego tytułu.
     Moja ocena: 7/10.

wtorek, 1 stycznia 2019

Plany czytelnicze na 2019 rok

Choć z zeszłorocznej listy książek przeczytałam w ciągu roku jedynie siedem tytułów z pięćdziesięciu dwóch to postanowiłam jednak ponownie stworzyć takie zestawienie. Tym razem trochę krótsze, lecz nie mniej treściwe. 

Oto tytuły które chciałabym przeczytać w 2019 roku:
  1. "365 dni cudowności. Księga wskazań pana Browne’a" R. J. Palacio 
  2. "Alienista" Caleb Carr
  3. "Blackout" Marc Elsberg
  4. "Cień góry" Gregory David Roberts
  5. "Dobra córka" Alexandra Burt
  6. "Emocjonalne SOS" Guy Winch
  7. "Fashion Victim" Corrie Jackson
  8. "Głos serca" Jodi Picoult
  9. "Historia pszczół" Maja Lunde
  10. "Idź, postaw wartownika" Nelle Harper Lee
  11. "Jeździec miedziany" Paullina Simons
  12. "Kształt wody" Guillermo del Toro, Daniel Kraus
  13. "Lolita" Vladimir Nabokov
  14. "Mistrz i Małgorzata" Michaił Bułhakow
  15. "Nikt nie idzie" Jakub Małecki
  16. "Obywatel Coke. Kapitalizm według Coca Coli" Bartow J. Elmore
  17. "Ósme życie (dla Brilki)" Nino Haratischwili
  18. "Promyczek" Kim Holden
  19. "Róża północy" Lucinda Riley
  20. "Szczygieł" Donna Tartt
  21. "Światło między oceanami" M. L. Stedman
  22. "Tancerze burzy" Jay Kristoff
  23. "Uprowadzona" Louise Monaghan, Yvonne Kinsella
  24. "Wichrowe Wzgórza" Emily Jane Brontë
  25. "Zostawiłeś mi tylko przeszłość" Adam Silvera
Tym razem zamknęłam się w zaledwie 25 tytułach, by pozostawić sobie większe pole do wyboru w przypadku innych powieści na jakie miałabym w danym momencie ochotę. Biorę pod uwagę również nowości, które mogą mnie w jakiś sposób zainteresować. Nie chcę już czuć aż takich wyrzutów sumienia, jeśli nie będę sięgać akurat po coś znajdującego się na tej liście. Część z nich pokrywa się z TBR'em z poprzedniego roku, jednak nie oznacza to, że nie mam nadal ochoty przeczytać pozostałych tytułów, które wtedy tam zamieściłam. Nadal wydają mi się one na tyle interesujące, że powinny mi się spodobać. Mam nadzieję, że w tym roku pójdzie mi znacznie lepiej, nie tylko pod względem czytelniczym :). Trzymam sama za siebie mocno kciuki aby 2019 był jeszcze bardziej zaczytany i abym trafiała tylko na te dobre tytuły. I tego samego również i Wam życzę. 

Pod względem prywatnym mam nadzieję, że ten rok będzie jeszcze lepszy niż poprzedni. Życzę tego każdemu! Według mnie wszyscy zasługujemy na szczęście. Choć zeszły rok przyniósł mi wiele życiowych lekcji chciałabym, żebym wreszcie na spokojnie mogła docenić to co dotychczas przeszłam i móc pozytywnie spojrzeć w przyszłość. O tym mam nadzieję, że kiedyś będę miała odwagę podzielić się z Wami na moim drugim blogu.

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Podsumowanie książkowe & filmowe 2018 roku, czyli najlepsze i najgorsze tytuły minionych miesięcy


Koniec 2018 roku zbliża się nieubłaganie, zostały już ostatnie godziny, które mam nadzieję wykorzystać dość przyjemnie ale i intensywnie. Jest to już idealny czas na jego podsumowanie i przemyślenie swoich celów na kolejne dwanaście miesięcy. Zapraszam Was do lektury o najlepszych i najgorszych tytułach, zarówno książek jak i filmów, z którymi zetknęłam się w tym roku.


PODSUMOWANIE KSIĄŻKOWE

Rok 2018 w liczbach
  • liczba przeczytanych książek: 63
  • łączna liczba stron: 25 802
  • średnia dzienna liczba stron: ~70,7
Moim zdaniem całkiem nieźle, chociaż chciałabym móc poświęcić codziennie trochę więcej czasu na czytanie i dobić do około 100 stron dziennie. Może kiedyś się to uda, choć jest to mój cel już od kilku lat :).

Niestety 2018 rok jest kolejnym rokiem z rzędu w którym żadna książka nie zasłużyła na maksymalną ocenę 10/10, choć w przypadku niektórych tytułów było bardzo blisko. 

Oto najlepsze książki które przeczytałam w tym roku, którym przyznałam ocenę 8/10 lub wyższą (kolejność alfabetyczna):
  1. "A ja żem jej powiedziała..." Katarzyna Nosowska
  2. "Dziewiętnaście minut" Jodi Picoult
  3. "Dżozef" Jakub Małecki
  4. "Kirke" Madeline Miller 
  5. "Księżniczka Watykanu. Opowieść o Lukrecji Borgii" Christopher W. Gortner
  6. "Nigdziebądź" Neil Gaiman
  7. "Psychologia hejtu, (...)" Mateusz Grzesiak
  8. "Rdza" Jakub Małecki
  9. "Runa" Vera Buck 
  10. "Wielkie kłamstewka" Liane Moriarty
Aż dwa tytuły z tej listy to książki Jakuba Małeckiego. Ale na prawdę mi się one podobały i nie zamieszczenie ich w tym zestawieniu byłoby grzechem! Ogólnie wszystkie te książki są warte uwagi i gorąco je polecam.
Niestety trafiłam również na takie powieści, które mnie zawiodły. Oto najsłabsze książki z którymi zetknęłam się w tym roku: 
  1. "Jedno małe kłamstwo" K. A. Tucker
  2. "Nieprzekraczalna granica" Colleen Hoover
  3. "Zapomnij o mnie" K. N. Haner
Wybrałam jedynie te powieści, którym przyznałam 3/10 lub mniej. Całe szczęście lista nie jest zbyt długa, lecz czytanie tych książek było dla mnie męką i mam nadzieję, że niebawem zapomnę, że je w ogóle czytałam. Żałuję, że w ogóle poświęciłam swój czas na te tytułu, które mi się nie spodobały, jednak bez nich prawdopodobnie nie doceniłabym tych dobrych.

Pamiętacie może listę z moimi planami czytelniczymi na 2018 rok? Poniosłam niestety pod tym względem klęskę, gdyż na 52 tytuły przeczytałam z tej listy jedynie... siedem. W następnym roku muszę lepiej przemyśleć dobór tytułów, o ile jednak zdecyduję się zrobić ponownie takie zestawienie...



PODSUMOWANIE FILMOWE

Rok 2018 w liczbach
  • liczba obejrzanych filmów: 61
Również tutaj jestem całkiem zadowolona z wyniku. Ja przynajmniej jestem z siebie dumna, że udało mi się obejrzeć ich aż tyle :).

Najlepsze filmy, które zobaczyłam w 2018 roku:
  1. "Droga do szczęścia" (Revolutionary Road, 2008)
  2. "Koneser" (La migliore offerta, 2013)
  3. "Miś" (1980) 
  4. "Młoda Wiktoria" (The Young Victoria, 2009)
  5. "Nie ma drugiej takiej" (Irreplaceable You, 2018)
  6. "Rozmowy kontrolowane" (1991)
  7. "Sing" (2016)
  8. "Szklany zamek" (The Glass Castle, 2017) 
  9. "Tallulah" (2016)
  10. "Woda dla słoni" (Water for Elephants, 2011)
Znalazło się trochę kultowych filmów jak i nowości. Starałam się wybrać tylko tę dziesiątkę najlepszych z najlepszych, choć miałam ochotę umieścić tu wiele więcej tytułów. Z czystym sumieniem mogę Wam polecić każdą produkcję z tego zestawienia.

W 2018 roku trafiłam również na kilka bardzo słabych filmów. Oto one:
  1. "Dom otwarty" (The Open House, 2018)
  2. "Grzeczny grzesznik" (The Land of Steady Habits, 2018)
  3. "Ibiza" (2018)
  4. "Kobieta na skraju dojrzałości" (Young Adult, 2011)
  5. "Miłość na zamówienie" (Failure to Launch, 2006)
  6. "Naomi and Ely's No Kiss List" (2015)
  7. "Ojciec roku" (Father of the Year, 2018) 
  8. "Przyjaciele z kasą" (Friends with Money, 2006)
  9. "The Clapper" (2017)
Tak jak w przypadku książek, tak również tutaj przedstawiam wam tytuły, które oceniłam na 3/10 lub niżej. Niestety wśród filmów znalazło się trochę więcej pozycji, które nie przypadły mi do gustu. Mam wrażenie, że jeszcze nie do końca potrafię dobrać pod siebie produkcję, która mnie zachwyci, przez co znacznie częściej trafiam na filmowe niż książkowe gnioty.

Biorąc pod uwagę to jak ciężki był to dla mnie rok, między innymi przez wykańczanie mieszkania (chociaż były momenty, że to ono wykańczało mnie ;)) i przeprowadzkę, jak i inne prywatne sprawy które jednak wolałabym zostawić dla siebie, to uważam ostatnie dwanaście miesięcy za bardzo udane pod względem książkowym oraz filmowym. A jak jest u Was? Mam nadzieję, że był to udany rok a następny będzie jeszcze lepszy! I tego Wam z całego serca życzę.

Choć miałam swoje lepsze i gorsze momenty na moim blogu, to podsumowanie jest już 900 postem, który się na nim pojawił. Zakładając go nawet nie spodziewałam się, że tak długo będę go prowadzić i poznam dzięki niemu tyle ciekawych osób. To chyba dzięki temu miejscu nie postradałam dotychczas całkowicie zmysłów :).

niedziela, 30 grudnia 2018

Podsumowanie grudnia 2018


Nie jestem pewna czy tylko ja się cieszę, ale na prawdę z ogromną ulgą kończę ten miesiąc a zarazem 2018 rok. Z wielką nadzieją patrzę na nadchodzący okres i mam nadzieję, że będzie dobrze. Przechodząc jednak do podsumowania miesiąca to wygląda ono następująco.


Grudzień książkowo

- liczba przeczytanych książek: 7
- łączna liczba stron: 2940 

O niektórych książkach chciałabym jak najszybciej zapomnieć, niektóre mam nadzieję, że pozostaną w mojej głowie jak najdłużej wraz z pozytywnymi emocjami jakie we mnie wywołały podczas lektury. Jednak każdy z tych tytułów w pewien sposób coś we mnie pozostawił. Obym tylko na przyszłość wyciągnęła z nich lekcję :).


Grudzień filmowo

- liczba obejrzanych filmów: 5
Były lepsze jak i gorsze filmy, które widziałam w tym miesiącu, jednak żaden z nich nie był aż tak bardzo zły, że miałabym ochotę w ogóle wymazać go z pamięci. Warta uwagi jest moim zdaniem animacja "Sing". Jak dla mnie jest ona cudowną historią, która może nauczyć czegoś zarówno młodszych oraz tych trochę starszych widzów. Jak nie jestem fanką musicali w jakiejkolwiek formie, to ta produkcja chwyciła mnie za serducho!
A jak Wam minął grudzień? U mnie już niebawem podsumowanie całego roku. Będzie trochę o tych najlepszych tytułach - książkowych i filmowych, jak i tych, które w ogóle nie przypadły mi do gustu.

Stosik książkowy Q4/2018

Mam wrażenie, że od stycznia do września udawało mi się zapanować nad moim szałem kupowania nowych książek. Jednak musiało się to na mnie odbić i w te ostatnie trzy miesiące nakupowałam tyle pozycji, że już brakuje mi pomysłów jak układać je na moich półkach. Całe szczęście znaczna część z tych książek to prezenty imieninowe, urodzinowe i te znalezione pod choinką :). Polecam zrobić sobie kubek gorącej herbaty/kawy i serdecznie zapraszam do lektury!


BIBLIOTEKA


"Konklawe" Robert Harris [RECENZJA]



"Fartowny pech" Olga Rudnicka [RECENZJA]
"Syn" Philipp Meyer [RECENZJA]



Zakupy własne - KSIĄŻKI PAPIEROWE


"Tancerze burzy"
"Bratobójca"
"Głosząca kres"
"Nibynoc"
"Bożogrobie"




"Runa" Vera Buck [RECENZJA]
"Przebudzenie" Anna Hope
"Wszystko co lśni" Eleanor Catton
"Mały przyjaciel" Donna Tartt

Jeden z tych tytułów, czyli "Przebudzenie" to zakup pod wpływem impulsu, na który udało mi się namówić pewną bliską mi osobę. Co do reszty - spotkałam się z tyloma pozytywnymi opiniami, że musiałam je mieć na swojej półce, żeby w najbliższym czasie je przeczytać. "Runę" już mam za sobą i mi się na prawdę podobała!



"Lissy"
"Będzie bolało" Adam Kay
"Tajemnice zamku" Lucinda Riley
"Polska odwraca oczy" Justyna Kopińska
"Z nienawiści do kobiet" Justyna Kopińska

O konkursie z książką "Lissy" prawdopodobnie słyszała większość z czytelników. Mi się niestety nie udało przeczytać jej 'na czas'. Właściwie to nadal się za nią nie zabrałam lecz mam nadzieję, że w 2019 roku mi się to uda :). "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?" już kiedyś czytałam, jednak była w pakiecie z drugą książką autorki, więc kto wie czy do niej jednak nie powrócę skoro już mam ją w wersji papierowej?



"Alienista" Caleb Carr
"Miasteczko Surrender" Caleb Carr
"Obywatel Coke. Kapitalizm według Coca Coli"
"Szczurołap"




"Wszystkie r@ndki Stelli Grey_"
"Jak znaleźć faceta w wielkim mieście"
"Krwawe morze" Maria Paszyńska
"Cień sułtana" Maria Paszyńska
"W dół" Tim Johnston

W znanym dyskoncie z owadem w nazwie była promocja "3 za 2" a książki tylko po 9,99 i ja oczywiście nie mogłam się im oprzeć. Niektóre tytuły bardziej znane, inne mniej, a jeszcze kolejne mało zachęcające, lecz czasem mam potrzebę w swoim życiu by przeczytać coś bardzo lekkiego i do tego celu były one kupione.



"Kochaj" Regina Brett
"Decyzja" Charlotte Link
"Bastion" Stephen King

Promocja "-50% na drugą książkę" w sklepie Świat książki do którego zaszłam robiąc wstępnie zakupy świąteczne przekonała mnie. Myślałam, że któryś z tych tytułów będzie prezentem, jednak wszystkie zostały ze mną :).



"NIEznajomi"
"Czarownice nie płoną"
"Zanim pozwolę Ci wejść"
"Zabójcza biel"
"Dziewczyna w niebieskim płaszczu"



"Iskra światła" Jodi Picoult
"Skradzione małżeństwo"
"Bez serca" Marissa Meyer
"Obca w świecie singli" Krystyna Mirek
"Kształt wody"
"Dziewczyna na klifie"
"Miłość i co dalej?"
"Ocean na końcu drogi" Neil Gaiman



"Ta dziewczyna"
"Niewyjaśnione okoliczności"
"Zgadnij kto"
"Jak się nie rozstać, a jeśli się rozstać, to jak?"
"Drzewo anioła"





E-BOOKI


"Kontratyp" Remigiusz Mróz [RECENZJA]
"Zostawiłeś mi tylko przeszłość" Adam Silvera
"Kredziarz"



"Adam"
"Złe towarzystwo"






"Dziewczyna z dzielnicy cudów"
"Akuszer bogów"
"Diabelski młyn"



"Dwór skrzydeł i zguby"
"Dwór szronu i blasku gwiazd"
"Fashion Victim"






"Marzyciel"
"Dygot" Jakub Małecki
"Senność" Jakub Małecki



"Randka"
"Prezent"
"Surogatka"



"Ginekolodzy"
"Tylko jedno kłamstwo"
"Obserwuję cię"



"Wszystkie nasze obietnice" Colleen Hoover
"Without Merit" Colleen Hoover
"Posłuszna żona"



"Outsider" Stephen King
"Nie ufaj nikomu"
"Nie całkiem białe Boże Narodzenie"



"Geekerella"
"Córka króla moczarów"
"Tatuażysta z Auschwitz"










"Trzej muszkieterowie"
"Jedyna historia"
"365 dni cudowności. Księga wskazań pana Browne’a"
"Wojna bogów"
"Bunt starych bogów"
"Nikt nie idzie" Jakub Małecki
"Mistrz i Małgorzata"



Related Posts with Thumbnails