Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reż. Tom McCarthy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reż. Tom McCarthy. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 marca 2016

'Spotlight' (2015) - film

 
Tuż po objęciu stanowiska, nowy szef "Globe'a", Marty Baron, kieruje dziennikarzy do zajęcia się sprawą księdza oskarżonego o seksualne wykorzystywanie dzieci na przestrzeni 30 lat. Świadomi delikatności i społecznego oddźwięku, jaki będzie wiązał się ze skandalem, reporterzy zagłębiają się w sprawę. Zespół tworzą: Walter "Robby" Robinson, Sacha Pfeiffer, Michael Rezendes oraz Matt Carroll.
Rozpoczyna się dziennikarskie śledztwo, którego wyniki zbulwersują cały świat i wstrząsną Ameryką. Dziennikarze kontaktują się z adwokatem ofiar, docierają do dorosłych, którzy byli molestowani w dzieciństwie. Wkrótce okazuje się, że sprawa jest większa, niż ktokolwiek na początku przypuszczał, ociera się o władze kościelne, które przez lata tuszowały przestępstwa.





     "Spotlight" to film, który dostał w tym roku Oscara w kategorii "najlepszy film". Niestety dla mnie jest to, jak na razie, najgorszy z nominowanych w tej dziedzinie i szczerze nie rozumiem dlaczego to właśnie on został nagrodzony.
     Fabuła filmu jest oparta na prawdziwych wydarzeń. Sam fakt, że kościół jako instytucja zamiotła pod dywan tyle przypadków molestowań dokonanych przez "jej pracowników" na każdym szczeblu, jest bulwersujący. Jednak czy tylko i wyłącznie w tej grupie dochodzi do tak karygodnych zachowań? Moim zdaniem film za bardzo skupił się na tym, że skoro zdarzają się przypadki wśród księży to cała wiara jest 'ble' i nie powinno się chodzić do kościoła. Idąc tym tropem, osobiście jestem ciekawa, czy osoba odpowiedzialna za takie przedstawienie tego tematu nie chodzi również np. do lekarza. Przecież i w tej grupie znajdą się jednostki, które w równie rażący sposób się zachowują. Jakoś niestety nie słychać tak głośnego bojkotowania innych osób, tak jak w przypadku księży, a nie jestem żadną fanatyczką religijną.
     Gra aktorska - nie była ona wybitna ale również nie raziła po oczach niedociągnięciami. Jest to element, który również mnie zadziwia - aż dwójka aktorów dostała nominacje w kategorii "najlepszy/a aktor/ka drugoplanowa". Czy w 2015 naprawdę było tak mało dobrych filmów z jeszcze lepszymi aktorami, którzy bardziej by zasłużyli na te nominacje?
     Po filmie nagrodzonym statuetką spodziewałam się czegoś o wiele lepszego. Ani tematyka nie jest odkrywcza, ani dopracowanie tej produkcji nie jest fenomenalne. Teoretycznie nawet dobrze się ogląda ale dla mnie nie jest na tyle dobry aby się nim zachwycać.
     Moja ocena: 5/10.

poniedziałek, 7 marca 2016

'Spotkanie' (The Visitor, 2007) - film

 
Znużony codziennością Walter Vale, wykładowca akademicki z Connecticut, w zaskakujących okolicznościach spotyka na swojej drodze parę młodych imigrantów. Tarek i jego dziewczyna Zainab wynajmują nielegalnie jego mieszkanie w Nowym Jorku. Walter godzi się jednak, aby pozostali jego gośćmi, dopóki nie znajdą nowego domu. Tak rozpoczyna się znajomość, która dla pogrążonego w rutynie profesora stanie się inspiracją do zmiany dotychczasowego życia. Dla pary imigrantów znajomość z Walterem będzie miała równie przełomowe skutki. Zrodzi się między nimi przyjaźń, która pozwoli aresztowanemu wkrótce przez urząd imigracyjny Tarekowi przetrwać najtrudniejsze chwile odosobnienia. Profesor poznaje matkę Tareka, z którą wspólnie spędzony czas okaże się cennym prezentem od losu...





     Na pewnej grupie na FB ktoś polecał ten film. Jako, że miał on również wysoki współczynnik "bycia w moim guście" postanowiłam go obejrzeć. Niestety nic odkrywczego w nim nie zobaczyłam, a mam wrażenie, że podobny film już oglądałam... 
     Profesor Walter Vale natrafia na nielegalnych imigrantów w swoim mieszkaniu. Mając dobre serce postanawia ich nie wyrzucać z mieszkania i pozwala im zostać u siebie do czasu aż nie znajdą innego lokum. Sam pomysł nie jest jakoś szczególnie interesujący, niestety wykonanie również nie powala na kolana... Odniosłam wrażenie, że film został stworzony po to aby wzbudzić tylko współczucie, czy inne podobne emocje, wśród widzów. Oglądałam ten film trochę znudzona, może oczekiwałam od niego zbyt wiele a dostałam namiastkę wyciskacza łez, który nawet tego nie potrafił dobrze zrobić. Napaliłam się na ten film, a zlepek ckliwych momentów, które nie potrafiły mnie jako widza, wciągnąć w seans tak abym śledziła z zapartym tchem losy bohaterów, nie zrobił na mnie większego wrażenia.
     Gra aktorska - chyba jest to jedyny element w filmie do którego nie mogę się przyczepić. Ani jednego złego słowa nie mogę napisać o umiejętnościach aktorów, którzy występowali w tym filmie. Zarówno męskie jak i żeńskie role zostały bardzo dobrze obsadzone zdolnymi aktorami, choć przyznaję, że żadnego z nazwisk wcześniej w ogóle nie kojarzyłam. 
     Jestem bardzo rozczarowana tą produkcją, w szczególności bo tak dobrych opiniach z jakimi się spotkałam. Może komuś ten film bardziej będzie odpowiadał niż mi, w końcu ma dość wysoką ocenę, ja jednak z czystym sercem nie mogę go polecić, nie potrafiłam się nim zachwycić.
     Moja ocena: 4/10.  
Related Posts with Thumbnails