Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alexandra Bracken. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alexandra Bracken. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 listopada 2021

"Lore" Alexandra Bracken

 
Współczesny Nowy Jork. Na świecie wciąż żyją greccy bogowie. Co siedem lat Zeus zsyła część z nich na ziemię, gdzie przez siedem dni pozbawieni są nieśmiertelności. W tym czasie polują na nich ludzie i półbogowie, by przejąć ich moce. To kara, na jaką Zeus skazał niepokornych bogów.
Lore pochodzi z rodu Perseusza. Przed siedmiu laty jej rodziców i siostry wymordowali potomkowie Kadmosa. Dziewczyna cudem uniknęła śmierci i ukryła się w Nowym Jorku. Stara się zapomnieć o swoim pochodzeniu, jednak przeszłość nieoczekiwanie pojawia się pod jej drzwiami pod postacią rannej Ateny, która w zamian za pomoc zgadza się wyświadczyć jej wielką przysługę. Aby pomóc bogini wrócić do zdrowia, Lore odnajduje swojego dawnego przyjaciela, Kastora, który okazuje się być nowym wcieleniem Apolla.
Atena, Kastor, Lore oraz jej współlokator Miles spróbują stawić czoło nowemu zagrożeniu. Lore będzie musiała wiele poświęcić. Czy uda jej się odnaleźć w sobie siłę, by zapobiec upadkowi świata?
Barwna historia o zemście i poświęceniu, z mitologicznymi wątkami i młodą bohaterką, która musi stanąć oko w oko z demonami przeszłości i złem czyhającym na ulicach wielkiego miasta.
Opis książki
 
 
 
Autor: Alexandra Bracken
Tytuł oryginalny: Lore
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Zacharzewski Michał
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2021
Rok pierwszego wydania polskiego: 2021
Liczba stron: 576
 
 
 
     Uwielbiam mitologię grecką i gdy dowiedziałam się o książce "Lore" Alexandry Bracken nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Byłam ogromnie ciekawa jak zostanie tu przedstawiony temat, gdyż po opisie na myśl przyszły mi "Igrzyska śmierci" w wykonaniu greckich bogów. Całe szczęście nie było to aż tak bardzo wyczuwalne podczas lektury, choć nie jest to powieść, która mnie zachwyciła aż tak mocno jak się spodziewałam...
     Co siedem lat bogowie zostają pozbawieni swojej nieśmiertelności na siedem dni i zsyłani na ziemię. W tym czasie polują na nich zarówno ludzie jak i na siebie na wzajem by przejąć moce drugiego. Lore, ostatnia ze swojego rodu, ukrywa się od kilku lat w Nowym Jorku, chcąc zapomnieć o swojej przeszłości i uniknąć kolejnego starcia. Niestety gdy pod jej drzwiami pojawia się ciężko ranna Atena, zostaje wciągnięta w śmiertelną rozgrywkę... Muszę przyznać, że w tej powieści dzieję się bardzo dużo, jednak część z wydarzeń była przedstawiona bardzo chaotycznie, co zabierało mi nieco przyjemności z czytania. Były wątki przy których odniosłam wrażenie, że były wprowadzone na siłę, by tylko jeszcze bardziej namieszać w głowie czytelnika, a niekoniecznie miały uzasadnienie w fabule. Również samo zakończenie było dla mnie nieco rozczarowujące, według mnie zbyt przesłodzone przy całym wydźwięku tej historii. Nie mniej jednak wykorzystanie mitologii greckiej, którą uwielbiam, było dla mnie jak najbardziej na plus i w dużej mierze to spowodowało, że doczytałam tę powieść do samego końca i mogłam spędzić całkiem nieźle czas podczas lektury.
     Bohaterowie zostali całkiem dobrze wykreowani. Pomimo ich mnogości nie miałam problemu z połapaniem się już od samego początku kto jest kim, choć nie do końca widziałam sens wprowadzenia niektórych postaci. Nie mniej jednak nie mogę narzekać aż tak bardzo. Co prawda nie byłam w stanie polubić wszystkich bohaterów, niektórzy przejawiali momentami zbyt infantylne zachowanie, lecz wywołali we mnie wiele emocji podczas lektury.
     Styl autorki mam wrażenie, że nieco się rozwinął od naszego ostatniego spotkania. W "Mrocznych umysłach" nie do końca się ze sobą polubiłyśmy, lecz tutaj było już według mnie znacznie lepiej i nie miałam problemu z zaczytywaniem się w stworzonej przez nią historii. E-book dostępny na Legimi bardzo dobrze przygotowany i nie mogę napisać złego słowa na jego temat.
     "Lore" to powieść, która może nie zachwyciła mnie aż tak bardzo jak się spodziewałam, jednak pomimo kilku wad całkiem miło spędziłam swój czas podczas lektury. Jeśli ktoś uwielbia mitologię grecką tak bardzo jak ja może to być dla tego czytelnika świeże spojrzenie na ten temat.
     Moja ocena: 6/10.

czwartek, 17 września 2015

"Mroczne umysły" Alexandra Bracken





Najbardziej niepokojąca książka od czasów "Igrzysk śmierci"!
Mam na imię Ruby. Potrafię wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia. Jako dziecko zostałam wysłana do obozu "rehabilitacyjnego" dla takich jak ja. Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi, Czerwoni. Mroczne umysły. Zostałam przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jestem ostatnią z Pomarańczowych. Ukrywam to, żeby przetrwać. 

Opis książki











Autor: Alexandra Bracken
Tytuł oryginalny: The Darkest Minds
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Borzobohata-Sawicka Maria
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: science fiction
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2012
Rok pierwszego wydania polskiego: 2014
Liczba stron: 456



     "Mroczne umysły" to jedna z tych książek, które powstały po tym jak o "Igrzyskach śmierci" stało się głośno. Nastąpił wysyp tego typu książek, lecz to właśnie ta seria ma jeden z lepszych marketing. Nie twierdzę, że najlepszy lecz skoro i ja o tej pozycji usłyszałam to i nie najgorszy. I jeszcze to porównanie w opisie książki... 
     Fabuły jako takiej w tej pozycji niestety nie znajdziemy. Nie ma tu akcji, która wciągnie czytelnika. Przynajmniej dla mnie nie było tutaj nic, co zrobiłoby na mnie wrażenie. Podczas lektury bardzo się zmęczyłam. Aż jestem zdziwiona, że na portalu lubimyczytać jest taka wysoka średnia ocena. Na prawdę nie rozumiem tego fenomenu, przynajmniej pod względem treści jaka została w tej książce przedstawiona.
     Bohaterowie niestety też nie powalili mnie na kolana. Jedynymi postaciami jakie we mnie wzbudziły emocje to Clancy i Ruby. Szkoda tylko, że byli tak nieznośnie irytujący, że miałam chęć rzucić książką. Szkoda było mi jednak czytnika na którym ją czytałam... 
     Styl autorki pozostawia wiele do życzenia. Nie zachęca on do zagłębienia się w lekturę. Są książki, których fabula jest nudna ale napisane tak, że nie można się oderwać. W tym przypadku na pewno tak nie jest. 
     Dla mnie przebrnięcie przez tę książkę było katorgą. Na pewno po nią nie sięgnę i kilka razy się zastanowię zanim w ogóle zabiorę się za kolejne z cyklu 'Mroczne umysły'.
     Moja ocena: 2/10.
Related Posts with Thumbnails