We wrześniu 2026 wreszcie od dawien dawna (właściwie od 2019 roku) udało mi się wyjechać na prawilny urlop i faktycznie co nieco odetchnąć od miejskiej codzienności. Nawdychałam się morskiego powietrza, a pogoda całe szczęście podczas wyjazdu dopisywała. Co prawda moje wyniki w tym miesiącu nie są powalające ale wykorzystałam wolne w inny bardzo relaksujący sposób. Serdecznie zapraszam Was na moje czytelniczo-filmowo-serialowe podsumowanie miesiąca :).
WRZESIEŃ KSIĄŻKOWO
- liczba przeczytanych książek: 8
- "Jaśminowy tron" Tasha Suri 7/10
- "Ostatnia żona" Jenny Blackhurst 7/10
- "Już ci niosę suknię z welonem" Joanna Szarańska 6/10
- "Oleandrowy miecz" Tasha Suri 7/10
- "Cinnamon Spice Inn. Miłość może być najsłodszą z przypraw" Harper Graham 5/10
- "Nocna niania" Nelle Lamarr 6/10
- "Lotosowe cesarstwo" Tasha Suri 7/10
- "Verity. Coraz większy mrok" Colleen Hoover 6/10
- łączna liczba stron: 3 702
We wrześniu udało mi się trafić na kilka naprawdę ciekawych pozycji. Żałuję, że dopiero teraz zabrałam się za powieści Tashy Suri, gdyż trylogia 'Płonące Królestwa' zrobiła na mnie naprawdę dobre wrażenie. Po powieści Joanny Szarańskiej spodziewałam się nieco więcej, choć sama lektura była całkiem przyjemna. Największym zawodem dla mnie była jednak szeroko promowana pozycja od Harper Graham - dla mnie był to zwykły przeciętniak o którym prawdopodobnie bardzo szybko zapomnę.
WRZESIEŃ FILMOWO
- liczba obejrzanych filmów:
- "Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam" (Reminders of Him, 2026) 5/10
- "Dom dobry" (2025) 9/10
- "The Love Hypothesis" (2026) 7/10
Filmowo we wrześniu udało mi się nieco "zaszaleć" biorąc pod uwagę jak wyglądały moje ostatnie miesiące, gdyż teraz obejrzałam aż trzy filmy. Najlepszy według mnie był "Dom dobry", który na pewno pozostanie w mojej głowie na dłuższy czas. Dwa pozostałe to takie raczej umilacze, choć przy "The Love Hypothesis" bawiłam się nieco lepiej ;).
WRZESIEŃ SERIALOWO
- obejrzane seriale: 0
Jakoś we wrześniu kompletnie nie szło mi z oglądaniem nowych seriali. Mało co przyciągało moją uwagę na dłużej. Jedynie z okazji jesieni zaczęłam ponownie oglądać moje ukochane "Kochane kłopoty", które są dla mnie zawsze dobrym wyborem.
Mam nadzieję, że wrzesień był dla Was łaskawy i udało Wam się trafić na wiele perełek, które staną się Waszymi ulubieńcami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz