Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Green. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Green. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 lipca 2018

"Żółwie aż do końca" John Green





Szesnastoletnia Aza Holmes nie zamierzała uczestniczyć w poszukiwaniu zaginionego miliardera Russella Pixketta. Ma przecież wystarczająco dużo własnych zmartwień i lęków. Ale gdy stawką okazuje się sto tysięcy dolarów nagrody i wieloletnia przyjaźń z Daisy, Aza postanawia się zaangażować w coś poza szkołą i walką z dręczącymi myślami. Musi zdobyć się na odwagę i odświeżyć znajomość z synem miliardera Davisem, a przede wszystkim pokonać przepaść, która oddziela ją od innych ludzi. To dla niej nie tylko niezwykła przygoda, ale też największe życiowe wyzwanie.

Opis książki







Autor: John Green
Tytuł oryginalny: Turtles All the Way Down
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Michałowska-Gabrych Iwona
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: dziecięca, młodzieżowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2017
Rok pierwszego wydania polskiego: 2017
Liczba stron: 304



     Kilka lat temu przeczytałam książkę "Gwiazd naszych wina" Johna Greena. Po lekturze tej pozycji nie za bardzo miałam ochotę sięgać po inne tytuły od tego autora. Jednak widząc "Żółwie aż do końca" na półce w bibliotece postanowiłam dać mu drugą szansę. Niestety nadal nie czuję chemii do tego pisarza...
     Aza nie jest typową nastolatką. Codziennie musi walczyć ze swoimi lękami, które mącą jej nawet te najbardziej prozaiczne czynności. Gdy kraj obiegła wiadomość o zaginięciu miliardera Russella Pixketta, a za informacje o jego lokalizacji wyznaczona została nagroda, życie bohaterki się na swój sposób zmienia. Jej przyjaciółka Daisy wciąga ją w małe śledztwo aby móc zgarnąć niemałą sumkę pieniędzy. To do jakich sytuacji doprowadzi to na pozór małe śledztwo jest nowością dla Azy. Moim zdaniem akcja została poprowadzona trochę chaotycznie, bez głębszego przemyślenia co właściwie może się tutaj wydarzyć. Odniosłam momentami wrażenie, że z jednego wątku autor skakał na coś innego i niekoniecznie miał dobry pomysł aby to wszystko ze sobą zespolić. Z wątku pseudokryminalnego zaczął robić się romans aby później stać się niezbyt udanym thrillerem medycznym? A to wszystko na tylko trzystu stronach.
     Bohaterowie niestety zostali bardzo nierównomiernie dopracowani. O ile niektóre z postaci były faktycznie dobrze wykreowane to już większość tych drugoplanowych była płaska do bólu. Dość intrygująca, ale zarazem irytująca, była Aza. Początkowo jej lęki wydawały być się dobrym pomysłem, choć im dalej w las, tym bardziej było to wkurzające. Tylko ta jedna sprawa sprawiała, że może się ona wydawać inna na tle pozostałych.
     Styl autora prosty i lekki w odbiorze, dzięki czemu można było zatopić się w lekturze i przeczytać tę powieść dość szybko. Nie pokazał on jednak niczego wybitnego abym rozpływała się nad sposobem w jaki została napisana ta książka. Wydanie papierowe ma standardowo tylko jedną wadę, a mianowicie klejone strony. Cała reszta moim zdaniem została bardzo dobrze wykonana.
     Po pozycji "Żółwie aż do końca" znów nie mam ochoty sięgać po kolejne powieści Johna Greena. Teoretycznie nie było aż tak źle, jednak obawiam się, że nie jestem grupą docelową tego typu historii. Względnie dobrze się to czytało ale na pewno nie powrócę do niej ponownie. Wiem, że są fani tego autora ale ja do nich nie należę.
     Moja ocena: 4/10.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

"Gwiazd naszych wina" John Green


Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo.

Wnikliwa, odważna, humorystyczna i ostra książka to najambitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść Johna Greena, zdobywcy wielu nagród literackich. Autor w błyskotliwy sposób zgłębia ekscytującą, zabawną, a równocześnie tragiczną kwestię życia i miłości.

Opis książki




Autor: John Green
Tytuł oryginalny: The Fault in Our Stars
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Białoń-Chalecka Magdalena
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: dziecięca, młodzieżowa
Forma: powieść
Przewidywana data wydania:
Rok pierwszego wydania: 2012
Rok pierwszego wydania polskiego: 2013
Liczba stron: 320
 
 
 
     O książce zrobiło się stosunkowo głośno gdy powstała i wyszła niedawno do kin jej ekranizacja. Wiele osób bardzo zachwala tę pozycję więc pokusiłam się i ja aby zobaczyć czy rzeczywiście jest się nad czym zachwycać. 
      W książce przedstawiona jest historia szesnastoletniej dziewczyny chorującej na raka, przeżywającą swoją pierwszą "prawdziwą" miłość. Ponoć bardzo dojrzałej jak na swój wiek. Ot taka historia dla nastolatek, próbująca aspirować na miano ambitnej literatury. Dla mnie była ona jedynie odskocznią po ciężkim dniu pracy. Nie twierdzę, że jest zła ale może jestem po prostu już za stara (choć mam aż/dopiero 24 lata) aby w pełni docenić tę pozycję. Były momenty gdzie Hazel, główna bohaterka, jest na prawdę dzielną i odważną dziewczyną ale zostało przedstawione wszystko w zbyt przesłodzony sposób jak na taki temat.
     Dużo zostało poświęconego czasu na ulubioną powieść głównej bohaterki, Hazel, i jej oburzenia, że nie może poznać dalszych losów bohaterów. Sam autor, nie wiem czy świadomie, wykonał podobny zabieg w "Gwiazd naszych wina" kończąc ją w dość dziwnym momencie, nie robiąc konkretnego zakończenia. Ale nie pozostawił nawet takiego niedosytu, że jakoś nie miałabym ochoty czytać dalszych dziejów bohaterów... 
     Postacie momentami aż przerysowane. Odniosłam wrażenie, że czasem na siłę chciało się ich wykreować aby byli wyraźniejsi na tle innych. Gdyby nie te momenty mogłabym napisać same superlatywy o Hazel, jej matce czy o Gusie. 
     Styl autora lekki i dający się lubić. Niektórym może przeszkadzać dużo odnośników do wierszy czy innej formy literatury jednak dla mnie nie robiło to większej różnicy. Wydania papierowego nie zamierzam oceniać, gdyż przeczytałam tę pozycję na czytniku (akurat jedna z lepiej wyglądających na nim pozycji :)).
     Osobiście nie rozumiem zachwytów nad tą pozycją. Ok, jest ona smutna i poruszająca, jednak momentami zbyt cukierkowa i nie wnosząca niczego. Rozumiem, że może się podobać ale nie nazwałabym jej "arcydziełem wszech czasów". Ot taka przeciętna historia, której autor próbował grać na emocjach czytelnika ale mu się zbytnio to nie udało. Dalego mu chociażby do Jodi Picoult ;).
     Moja ocena: 5/10. 
Related Posts with Thumbnails