Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo MAG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo MAG. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 marca 2021

"Zniszczenie i odnowa" Leigh Bardugo

 

 
Żołnierka. Przywoływaczka. Święta.
Losy kraju spoczywają w rękach Przywoływaczki Słońca, która utraciła moc, tropiciela, który skalał swój honor, i żałosnych niedobitków wspaniałej niegdyś magicznej armii.
Zmrocz zasiadł na tronie cienia i włada krajem, a osłabiona Alina Starkov wraca do zdrowia po bitwie pod wątpliwą opieką fanatyków religijnych, którzy czczą ją jako świętą. Teraz wszystkie swoje nadzieję pokłada w magicznym, dawno zaginionym stworzeniu oraz nadziei na to, że wyjęty spod prawa książę przeżył.
Kiedy jej sojusznicy i wrogowie zmierzają do wojny, Alina staje pomiędzy swoim krajem a napływającą falą ciemności, która może zniszczyć świat. Jeśli ma wygrać, będzie musiała zawładnąć legendarną mocą, lecz zdobycie żarptaka może okazać się jej zgubą.
Opis książki
 
 
 
Autor: Leigh Bardugo
Tytuł oryginalny: Ruin and Rising
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Strzelec Małgorzata, Szypuła Wojciech
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2014
Rok pierwszego wydania polskiego: 2015
Liczba stron: 368
 
 
 
     "Zniszczenie i odnowa" to trzeci tom trylogii 'Grisza'. Muszę przyznać, że mocno wkręciłam się w tę historię i byłam w stanie miło spędzić czas podczas lektury. Po ostatniej części oczekiwałam epickiego zakończenia, które na długo zostanie w pamięci. Choć nieco się rozczarowałam to i tak uważam tę powieść, jak i poprzednie części, za warte uwagi.
     Akcja tej powieści rozgrywa się bezpośrednio po tym co dostaliśmy w poprzedniej części. Ciężko mi opisać treść tej konkretnej pozycji bez spojlerów jeśli ktoś nie czytał wcześniejszych tomów, więc opis z okładki, który znajdziecie powyżej musi wystarczyć. Dostajemy tu wreszcie finał historii po którym oczekiwałam, że będzie naprawdę spektakularny. Budowane napięcie przez całą trylogię doprowadziło do zakończenia, którego, stety czy niestety, po części można było się spodziewać, choć znalazło się kilka zaskakujących zwrotów akcji. Całe szczęście obyło się bez znacznej ilości infantylnych 'wątków', które już nieco mnie drażniły w części drugiej, czyli w "Oblężeniu i nawałnicy". Historia mam wrażenie, że została bardziej skupiona na walce oraz intrygach, które przybrały na sile. Pomimo, że mamy tu domknięty główny wątek, to jednak niektóre poboczne nie zostały w pełni zakończone, co daje możliwość powstawania kolejnych pozycji w tym wykreowanym świecie. Dla osób, które mają ochotę na więcej niektórych postaci, tak jak ja, to idealna sytuacja :).
     Bohaterowie - cóż ja mogę jeszcze napisać. Mam wrażenie, że część z nich dojrzała przez całą trylogię, nie wszyscy byli czarni albo biali a ich niektóre przemyślenia coraz bardziej nabierały sensu. Ponownie byłam w stanie trochę bardziej zrozumieć rozterki głównej bohaterki, Aliny, choć nie ze wszystkimi jej wyborami jestem w stanie się zgodzić. Najbardziej zagadkowy nadal pozostaje Zmrocz/Darkling, który na przestrzeni całej historii chyba najbardziej potrafił mnie zaskakiwać.
     Styl autorki mi osobiście jak najbardziej odpowiada. Czytało mi się lekko i z ogromną przyjemnością historię w wykreowanym przez nią świecie. Były lepsze i gorze momenty, jednak nadal mam ochotę sięgać po kolejne pozycje tej autorki, które już czekają na mojej półce. Wydanie papierowe bardzo dobrze przygotowane, choć niestety nie jest bez wad. Pomimo przepięknej oprawy graficznej znów musiałam podczas lektury uważać na grzbiet i ścierające się na nim napisy.
     Trylogia 'Grisza' to moim zdaniem całkiem niezła historia i nie żałuję, że wreszcie po nią sięgnęłam. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim przypadnie ona do gustu i zapewne można znaleźć znacznie lepsze pozycje w tym gatunku na rynku, jednak ja naprawdę dobrze spędziłam swój czas podczas lektury. Teraz pozostaje mi tylko czekać na serial, który będzie dostępny już niebawem!
     Moja ocena: 7/10.

niedziela, 21 marca 2021

"Oblężenie i nawałnica" Leigh Bardugo

 

Żołnierka. Przywoływaczka. Święta.
Moc Aliny Starkov wzrosła, ale wszystko ma swoją cenę. Jest Przywoływaczką Słońca, poszukiwaną na Morzu Prawdziwym, prześladowaną wspomnieniem swoich ofiar w Fałdzie Cienia. Niestety ona i Mal nie zdołają zbyt długo wymykać się wrogom.
Zmrocz bardziej niż kiedykolwiek dotąd pragnie posiąść moc Aliny i posłużyć się nią dla zdobycia ravkańskiego tronu. Nie mając na kogo liczyć, Alina przyjmuje pomoc niesławnego korsarza i wyrusza, żeby poprowadzić armię griszów.
Kiedy jednak zostaje odkryta prawda o przeznaczeniu Aliny, dziewczyna pogrąża się jeszcze bardziej w śmiertelnie niebezpiecznej grze Zmrocza i zakazanej magii, coraz bardziej oddala się od własnego człowieczeństwa. Aby ratować kraj, będzie musiała wybrać między mocą a miłością, o której zawsze myślała, że będzie stanowić dla niej azyl. Nie ma zwycięstwa bez ofiary, a tylko ona może stawić czoło nadciągającej nawałnicy.
Opis książki
 
 
 
 
Autor: Leigh Bardugo
Tytuł oryginalny: Siege and Storm
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Strzelec Małgorzata, Szypuła Wojciech
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2013
Rok pierwszego wydania polskiego: 2014
Liczba stron: 368



     Niedawno zachwycałam się pierwszym tomem trylogii o Griszach, czyli "Cień i kość". Idąc za ciosem sięgnęłam w dość krótkim odstępie czasu po drugi tom, czyli "Oblężenie i nawałnica". Miałam nadzieję na równie dobrą powieść fantasy od której nie będę mogła się oderwać. Niestety odniosłam wrażenie, że ten tom jest nieco słabszy niż pierwszy...
     Mamy tu do czynienia z bezpośrednią kontynuacją losów bohaterów z poprzedniej części. Choć Alinie wraz z jej ukochanym udało się uciec to i tak nie mogą spać spokojnie, gdyż za każdym rogiem może czaić się zło. Historia rozkręca się bardzo szybko i również w tym przypadku wciągnęłam się już od pierwszych stron i przez większość czasu naprawdę czytałam z ogromnym zainteresowaniem. Niestety nie do końca podoba mi się wątek romantyczny i to w jakim kierunku on idzie. Momentami zaczęło mnie przytłaczać to niezdecydowanie głównej bohaterki i jej brak chęci wzięcia własnego losu oraz uczuć we własne ręce. Co do pozostałych wydarzeń to nie mam większych zastrzeżeń. Naprawdę dobrze mi się czytało i mam ochotę sięgnąć po kolejny tom.
     Bohaterowie nieźle wykreowani, została zachowana względna ciągłość ich postaci i nikt bez żadnego wytłumaczenia nie zmienił się w całkowicie inną osobę. Jeśli kogoś pokochaliście w pierwszym tomie to jest nadzieja, że nadal będziecie żywić wobec niej ciepłe uczucia. Ja niestety, o ironio, coraz mniej lubię główną bohaterkę Alinę, ze względu na jej niektóre miłosne rozgrywki i rozmyślania - mam nadzieję, że dalej będzie trochę lepiej.
     Styl autorki na dobrym poziomie. Czuć, że to napisała Leigh Bardugo a nie ktoś zupełnie inny. Mam nawet wrażenie, że warsztatowo powili coraz bardziej się rozwija i mam nadzieję, że takie odczucie pozostanie ze mną jeszcze przy następnym tomie. Wydanie papierowe bardzo dobrze przygotowane, jednak ma jedną wadę - tak samo jak przy poprzedniej części ogromnie łatwo o starcie nadruku na grzbiecie i nadal nie mam pomysłu jak temu zaradzić.
     "Oblężenie i nawałnica", choć nieco gorsza niż tom pierwszy, to i tak jest całkiem niezłą powieścią, przy której można dobrze spędzić swój czas. Ja jestem pewna, że niedługo sięgnę po trzecią, ostatnią już część, trylogii o Griszach i pozostaje mi mieć nadzieję, że nie zawiodę się zakończeniem tej historii.
     Moja ocena: 6/10.

niedziela, 14 marca 2021

"Cień i kość" Leigh Bardugo

 

Żołnierka. Przywoływaczka. Święta.
Osierocona i nikomu niepotrzebna Alina Starkov jest żołnierką, która wie, że może nie przeżyć swojej pierwszej wyprawy do Fałdy Cienia – połaci nienaturalnego mroku, na której wprost roi się od potworów. Kiedy jednak jej pułk zostaje zaatakowany, Alina wyzwala w sobie uśpioną dotąd magiczną moc, o której istnieniu nie miała pojęcia.
Następnie wkracza do ociekającego przepychem świata monarchów i dworskich intryg, rozpoczyna szkolenie wśród griszów, wojskowej elity swojego kraju, i daje się zauroczyć ich niesławnemu dowódcy, zwanemu Zmroczem. Zmrocz uważa, że Alina potrafi przywołać moc zdolną zniszczyć Fałdę Cienia i zjednoczyć rozdarty wojną kraj – w tym celu musi jednak zrozumieć i opanować swój nieokiełznany dar.
Królestwo znajduje się w coraz większym niebezpieczeństwie, a Alina poznaje tajemnice swojej przeszłości i dokonuje niebezpiecznego odkrycia, które może zagrozić nie tylko wszystkiemu, co kocha, lecz także przyszłości całego kraju.
Opis książki
 
 
 
 
Autor: Leigh Bardugo
Tytuł oryginalny: Shadow and Bone
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Strzelec Małgorzata, Szypuła Wojciech
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2012
Rok pierwszego wydania polskiego: 2013
Liczba stron: 288



     Niebawem na Netflixie ma pojawić się serial na podstawie trylogii Grisza, więc nadszedł ten czas by wreszcie sięgnąć po tę serię, czekającą już od roku na mojej półce. "Cień i kość" to pierwszy tom przygód bohaterów o których już słyszałam wiele. Choć miałam ogromne oczekiwania wobec tej pozycji i miałam wobec niej pewne obawy to całe szczęście się nie zawiodłam!
     Podczas swojej pierwszej niebezpiecznej wyprawy do Fałdy Cienia okazuje się, że Alina Starkov ma magiczne moce o których wcześniej nikt nie wiedział. Gdy trafia przed oblicze Zmrocza (czy jak to jest w oryginale - Darklinga) przyjdzie jej się zmierzyć z jak dotąd nieznanym dla niej światem - przepychu, intryg i wielu trudnych szkoleń, które mają jej pomóc opanować jej moc. Jednak nie zawsze wszystko jest tak piękne jak wydaje się na pierwszy rzut oka... Moim zdaniem ta historia jest poprowadzona w intrygujący sposób, i choć jest dość krótka, to na tych niecałych trzystu stronach przedstawione jest naprawdę wiele treści, która potrafi całkowicie wciągnąć czytelnika już od samego początku. Gdyby nie proza życia i codzienne obowiązki pochłonęłabym tę książkę na raz, zapominając o całym otaczającym mnie świecie. Może jedynie nie do końca przekonał mnie sam wątek romantyczny, który czasem przybierał dziwne tory, jednak w ogólnym rozrachunku naprawdę dobrze się bawiłam podczas lektury. Jestem pewna, że w najbliższej przyszłości sięgnę po kolejne tomy, gdyż chciałabym się dowiedzieć jak potoczą się dalsze losy wykreowanego przez autorkę świata.
     Bohaterowie naprawdę nieźle wykreowani. Miałam dość spore oczekiwania wobec nich i całe szczęście się nie zawiodłam. Choć nie wszystkie decyzje postaci byłam w stanie zrozumieć i w pełni je poprzeć, to i tak byłam w stanie się z nimi zżyć i im kibicować. Mam nadzieję, że te cechy za które byłam w stanie ich pokochać będę cenić również w kolejnych częściach tej trylogii.
     Styl autorki według mnie bardzo przystępny w odbiorze. Udało się jej naprawdę ciekawie wykreować świat i samą historię, która wciągnęła mnie całkowicie już od pierwszych stron. Wydanie papierowe całkiem dobrze przygotowane - twarda oprawa, przyciągająca wzrok okładka, szyte strony i dobry środek to coś co lubię. Chociaż wydanie, które mam na swojej półce ma jedną wadę, gdyż bardzo łatwo ściera się grzbiet okładki i niestety już numer tomu roztarł mi się podczas lektury, co może być piekłem dla perfekcjonisty, który ceni zarówno treść jak również wygląd pozycji...
     "Cień i kość" to według mnie całkiem niezła pozycja, która pochłonęła mnie całkowicie. Dla niektórych niektóre opisy mogą być zbyt brutalne, więc nie polecałabym tej pozycji osobom zbyt wrażliwym na opisywaną w dość obrazowy sposób przemoc, lecz jeśli komuś to nie przeszkadza to jak najbardziej polecam! Historia według mnie jest naprawdę dobra, a trailer serialu, który przedstawił Netflix, wypada naprawdę obiecująco. Oby klimat całości był równie dobry
     Moja ocena: 7/10.

piątek, 21 grudnia 2018

"Nigdziebądź" Neil Gaiman



Wersja preferowana przez autora. Zawiera nowy wstęp i opowiadanie „O tym jak markiz odzyskał swój płaszcz”.

Pod ulicami Londynu leży świat, o którym ludziom nawet się nie śniło.
Kiedy Richard Mayhew pomaga znalezionej na ulicy rannej dziewczynie, jego nudne życie w mgnieniu oka zmienia się nie do poznania. Dziewczyna ma na imię Drzwi, ucieka przed dwoma zabójcami w czarnych garniturach i pochodzi z Londynu Pod. Zwykły odruch litości poprowadzi Richarda w miejsce pełne potworów i aniołów, gdzie w labiryncie mieszka Bestia, a stary Hrabia urządził sobie dwór w pociągu metra. Wszystko to jest dziwnie znajome, a przecież kompletnie obce... 
Opis książki





Autor: Neil Gaiman
Tytuł oryginalny: Neverwhere
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Braiter Paulina
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 1996
Rok pierwszego wydania polskiego: 2001
Liczba stron: 384



     Książka pt. "Nigdziebądź" dość długo czekała na swoją kolej na mojej półce. Jeśli mnie pamięć nie myli to mam ją u siebie od około dwóch lat! Mam wrażenie, że tak samo dużo czytelników zachwyca się twórczością Neila Gaimana, co nie do końca są do niego przekonani. Wreszcie nadszedł ten czas gdy sama przekonałam się czy jest to literatura dla mnie.
     Richard pomaga znalezionej na ulicy nieprzytomnej dziewczynce. Ta decyzja wywraca jego życie do góry nogami. Narzeczona z nim zrywa, w pracy przestają go kojarzyć i traktują jak nieznajomego a są to najmniej dziwne rzeczy, które mu się przytrafiają. Trafia on do Londynu Pod o którym nigdy wcześniej nie słyszał. Nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać po tej powieści, jednak jestem nią oczarowana. Możliwe, że jak dotąd przeczytałam zbyt mało tytułów z gatunku fantasy żeby móc się obiektywnie wypowiedzieć, jednak dzięki tej książce mam ochotę na więcej! Historia, którą tu znajdziemy jest ciężka do przedstawienia, a przynajmniej ja nie znajduję chyba odpowiednich słów by ją opisać. Magiczny klimat, nieprzewidywalne wydarzenia i fascynująca narracja to moim zdaniem mocne atuty tej powieści. Nic nie jest tu na tyle oczywiste jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, nawet jak na fantastykę.
     Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. Choć nie ma tu aż tak ogromnej ilości postaci, przez całą lekturę nie miałam ani razu poczucia, że nie wiem kogo dotyczy dana sytuacja. Osoby z którymi mamy tu styczność wzbudziły we mnie wiele emocji - zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Nie wszystkich pokochałam, jednak nie każdy był na tyle oczywistą postacią, tą dobrą czy złą. Dopiero w trakcie czytania wychodziły na jaw kolejne cechy bohaterów, dzięki którym łatwiej można zrozumieć dane postępowanie.
     Styl autora pozytywnie mnie zaskoczył. Podczas lektury odniosłam wrażenie, że słowa są przez pisarza odpowiednio dobierane, jednak z taką lekkością wykorzystywał on swoje pióro, że ciężko było mi się oderwać od lektury. Raz o mało co nie wysiadłam przystanek za daleko jadąc pracy. Wydanie papierowe jest według mnie przepiękne. Sama okładka (ta przedstawiona powyżej) od razu przyciągnęła moje oko, choć wiem, że nie powinno się jedynie po tym elemencie oceniać książki. Twarda oprawa, brak błędów stylistycznych czy ortograficznych utrudniających lekturę jak i samo wykonanie 'w środku' jak dla mnie na plus.
     Choć dość długo zbierałam się za przeczytanie tego tytułu nie żałuję, że wreszcie to zrobiłam. Cieszę się, że mam egzemplarz papierowy na własność i już pozytywnie nastraja mnie możliwość przeczytania kolejnych pozycji od tego autora, które już czekają na mojej półce na swoją kolej. Mam nadzieję, że również
     Moja ocena: 8/10.

niedziela, 7 października 2018

"Najgłupszy anioł" Christopher Moore

Do Bożego Narodzenia został dzień (dobra, powiedzmy, że prawie tydzień) i w całym maleńkim miasteczku Pine Cove w Kalifornii mieszkańcy pochłonięci są kupowaniem, zawijaniem, pakowaniem i, ogólnie rzecz biorąc, wczuwaniem się w świąteczny nastrój. 
Ale nie wszyscy odczuwają tę radość. Mały Joshua Barker rozpaczliwie potrzebuje świątecznego cudu. Nie, nie leży na łożu śmierci; nie, nie zaginął mu pies. Ale Josh jest przekonany, że widział, jak Mikołaj obrywa łopatą po łbie i teraz nasz siedmiolatek modli się tylko o jedno: proszę, Mikołaju, powstań z martwych. 
Ale moment! Gdzieś w powietrzu czai się anioł. (W powietrzu, łapiecie?). To nie kto inny, jak archanioł Razjel, który zstąpił na Ziemię w poszukiwaniu dziecka, którego życzenie należy spełnić. Niestety, nasz anioł nie należy do tych, których aureola świeci najjaśniej. W mgnieniu oka zawali swoją świętą misję i ześle na mieszkańców Pine Cove bożonarodzeniowy chaos, którego kulminacją stanie się najśmieszniejsze i najstraszniejsze świąteczne przyjęcie, jakie miasteczko widziało.
Opis książki





Autor: Christopher Moore
Tytuł oryginalny: The Stupidest Angel
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Drewnowski Jacek
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2004
Rok pierwszego wydania polskiego: 2006
Liczba stron: 304



     Książka pt. "Najgłupszy anioł" to chyba jedna z najbardziej fotogenicznych pozycji z jakimi się dotychczas spotkałam. Na różnych portalach co chwila widziałam zdjęcia z cytatami pochodzącymi właśnie z tej powieści. Choć nie do końca wiedziałam jakiej mogę spodziewać się tematyki, to postanowiłam sprawdzić czy cała książka jest dobra, czy ma tylko kilka chwytliwych zdań.
     Pine Cove to maleńkie miasteczko z dość specyficznymi mieszkańcami. Zbliżające się wielkimi krokami Święta Bożego Narodzenia to idealna okazja do organizowania przeróżnych imprez w mieście. Wszystko by się udało gdyby nie tajemniczy anioł, który przybył do tego miejsca z pewną misją. Choć nie jest to gruba książka to mam wrażenie, że była ona bardzo treściwa. Wiele wydarzeń, niektóre bardziej a inne trochę mniej komiczne, jednak ciągle się coś działo. Podczas lektury nie było miejsca na złapanie oddechu i głębsze przemyślenia na temat tego co właśnie przeczytaliśmy - raczej chciało się od razu dowiedzieć co się dalej zdarzy. Choć nie oglądałam serialu "The Walking Dead", kojarzę jedynie mniej więcej zarys fabuły, to przypuszczam, że niektóre wątki w tej książce mogą spodobać się fanom wspomnianej produkcji. Mnie one niestety nie do końca przekonują...
     Bohaterowie - teoretycznie wszyscy inni, specyficzni na swój sposób. Jednak ta absurdalna różnorodność wśród postaci była momentami aż za nadto wydumana. Znajdziemy tu skupisko bardzo nietypowych osób, wręcz komicznych, a przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie podczas czytania. Nie jestem pewna czy ten efekt był zamierzony czy raczej taki misz masz wyszedł przez przypadek.
     Styl autora zaskakująco lekki w odbiorze. Pomimo, że tematyka tej książki należy do tych bardziej specyficznych i nie każdemu ona przypadnie do gustu, to czytało mi się naprawdę szybko. Gdyby nie wzywające obowiązki to łyknęłabym tę powieść w jeden wieczór. Wydanie papierowe bardzo dobrze wykonane. W bibliotece udało mi się dostać ten tytuł w twardej oprawie oraz szytymi stronami, przez co nie mam właściwie nic do zarzucenia samemu sposobowi w jaki został on wydany.
     "Najgłupszy anioł" to pozycja, która mnie w pewien sposób pozytywnie zaskoczyła. Dobrze mi się ją czytało, jednak nie wiem czy kiedyś do niej będę miała ochotę powrócić. Niestety nie znalazłam aż takiego efektu wow, którego można się spodziewać po krążących w sieci cytatach. Nie zmienia to faktu, że autor mnie zaintrygował i w najbliższej przyszłości sięgnę po jego inne tytułu. Przynajmniej mam nadzieję, że będę miała taką możliwość :).
     Moja ocena: 7/10.

niedziela, 27 sierpnia 2017

"Królestwo kanciarzy" Leigh Bardugo





Kaz Brekker i jego ekipa dopiero co przeprowadzili skok przekraczający najśmielsze wyobrażenia. Zamiast jednak dzielić sowite zyski, muszą walczyć o życie. Zostali wystawieni do wiatru i poważnie osłabieni; dokucza im brak funduszy, sprzymierzeńców i nadziei.
Na ulicach miasta trwa wojna. Wzajemna lojalność w obrębie ekipy – i tak już krucha i wątpliwa – zostaje wystawiona na ciężką próbę. Kaz i jego ludzie muszą się postarać, żeby znaleźć się po stronie zwycięzców. Bez względu na koszty. 
Opis książki








Autor: Leigh Bardugo
Tytuł oryginalny: Crooked Kingdom
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Szypuła Wojciech
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2016
Rok pierwszego wydania polskiego: 2017
Liczba stron: 608



     Niedługo po przeczytaniu "Szóstki wron" Leigh Bardugo sięgnęłam po kontynuację tej historii, czyli owe "Królestwo kanciarzy". Pierwsza część podbiła moje serce i nie mogłam doczekać się dalszych losów bohaterów. Czy ta powieść dorównuje pierwszej? Moim zdaniem zdecydowanie tak!
     Po wykonaniu niewykonalnego zadania i powróceniu do miasta, bohaterowie muszą zmierzyć się z nowymi przeciwnościami. Moim zdaniem ta powieść jest równie wciągająca co pierwsza część. Często zdarza się, że kolejny tom serii nie dorównuje poprzedniemu, lecz tutaj ne ma to miejsca. Fabuła została tak skonstruowana, że podczas czytania nie mogłam oderwać się od lektury. Treść, bohaterowie, styl autorki oraz wydanie są na bardzo wysokim poziomie i jedyne co mam ochotę zrobić to przekopiować swoją recenzję z "Szóstki wron". Jednak aby nie plagiatować samej siebie ani się nie powtarzać odsyłam was do tamtej recenzji. Może jest to pójście na łatwiznę ale naprawdę nie wiem co jeszcze nowego mogę dodać.
     Recenzja tej powieści z mojej strony jest bardzo krótka. Jestem zachwycona tą książką, zarówno pod względem treści, jak i samego wydania. W pełni rozumiem już te wszystkie pozytywne recenzje, na które można się natknąć w internecie. Jeśli jeszcze nie czytaliście to gorąco zachęcam do nadrobienia. Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie.
     Moja ocena: 9/10.

wtorek, 15 sierpnia 2017

"Szóstka wron" Leigh Bardugo


Przestępczy geniusz Kaz Brekker otrzymuje ofertę wzbogacenia się ponad wszelkie wyobrażenie – wystarczy w tym celu wykonać zadanie, która z pozoru wydaje się niewykonalne:
– włamać się do niesławnego Lodowego Dworu (niezdobytej wojskowej twierdzy) 
– uwolnić zakładnika (a ten może rozpętać magiczne piekło, które pochłonie cały świat)
– przeżyć dostatecznie długo, żeby odebrać nagrodę (i ją wydać).
Kaz potrzebuje ludzi wystarczająco zdesperowanych, żeby wraz z nim podjęli się tej samobójczej misji, oraz dostatecznie niebezpiecznych, żeby ją wypełnili. Wie, gdzie ich szukać. Szóstka najbardziej niebezpiecznych wyrzutków w mieście – razem mogą być nie do zatrzymania. O ile wcześniej nie pozabijają się nawzajem.
Opis książki




Autor: Leigh Bardugo
Tytuł oryginalny: Six of Crows
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Strzelec Małgorzata, Szypuła Wojciech
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2015
Rok pierwszego wydania polskiego: 2016
Liczba stron: 496




     Na temat "Szóstki wron" można znaleźć bardzo dużo pozytywnych recenzji. Wiele osób zachwyca się tą pozycją, że aż mam wrażenie, że osiągnęła ona prawie rangę arcydzieła. Miałam ją przeczytać już dużo wcześniej, jednak sięgnęłam po nią dopiero teraz z pewną dozą niepewności, czy i ja ją docenię. Bo co by było gdyby mi się nie spodobała, a tak wielu się nią ekscytuje?
     Kaz wraz z innymi równie mocno zdesperowanymi ludźmi podejmuje się wykonania zadania, które wydaje się być niewykonalne. Uwolnienie zakładnika z nigdy wcześniej niezdobytej twierdzy za grube pieniądze. Pomimo moich obaw, czy rzeczywiście będę w stanie docenić tę historię muszę przyznać, że po przeczytaniu już rozumiem czemu ludzie się nią tak zachwycali. Historia wciąga już od pierwszych stron, a zakończenie jest i tak zaskakujące. Żadnej sytuacji nie jesteśmy w stanie w pełni przewidzieć, jak zachowają się bohaterowie oraz to co tak naprawdę siedzi im w głowie. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak autorce udało się stworzyć tak zarazem magiczny, jak i mroczny świat który poznajemy na kartach tej powieści. Nie wiem co mogę jeszcze napisać aby nie zdradzić zbyt wiele szczegółów, ani nie zostać posądzoną o plagiat. Ta książka jest faktycznie tak dobra, że gdyby nie inne obowiązki można by się zatracić w tym świecie bez pamięci.
     Bohaterowie genialnie wykreowani. Zostali oni przedstawieni w bardzo przemyślany sposób, dzięki czemu nie mamy tutaj nijakości. Każda z postaci miała swój niepowtarzalny urok. Podczas lektury nie miałam odczucia, że coś podobnego gdzieś już było. Pomimo dość sporej liczby osób, które tutaj poznajemy, podczas zaznajamiania się z historią bardzo łatwo zapamiętać kto kim jest i się nie pomylić. Nawet główny bohater Kaz miał w sobie coś co może do niego przyciągać.
     Styl autorki bardzo dobry. Sposób w jaki została napisana ta historia to majstersztyk. Wszystko miało ręce i nogi, nie było niepotrzebnych wstawek, które wybijają czytelnika z lektury. Również sposób wydania tej książki jest rewelacyjny, a ja, jako okładkowa sroka doceniam tak przepiękne pozycje. Twarda oprawa, grafika na okładce, szyte strony jak oraz ta wszechobecna czerń moim zdanie dodaje uroku całości. Jestem po prostu zachwycona tym jak wygląda ta książka.
     Cieszę się, że udało mi się zdobyć swój własny egzemplarz tej pozycji. "Szóstka wron" to naprawdę fantastyczna powieść, od której nie można się oderwać. Jednak skoro tak się zachwycam tą książką to czemu nie daję jej maksymalnej oceny? Pomimo, że zrobiła ona na mnie ogromnie pozytywne wrażenie, czegoś mi tutaj minimalnie zabrakło aby stała się ona dla mnie arcydziełem. Jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki to zachęcam was do jak najszybszego jej nadrobienia.
     Moja ocena: 9/10.
Related Posts with Thumbnails