Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reż. Brad Bird. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reż. Brad Bird. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 listopada 2016

'Ratatuj' (Ratatouille, 2007) - film




 

Marzycielski szczur Remy pragnie zostać szefem kuchni w jednej z wykwintnych paryskich restauracji. Zmuszony do wyboru między oczekiwaniami rodziny a kulinarnym powołaniem, Remy wplątuje się w ciąg nieoczekiwanych wydarzeń i wraz z nowym przyjacielem Linguinim wywraca gastronomiczny świat do góry nogami.










     Ostatnimi czasy nie mam ochoty na zbyt ambitne filmy. Raczej wybierałam takie, które nie wymagają od widza zbyt dużego 'wkładu myśleniowego' aby zrozumieć jego treść. Padło na animację "Ratatuj", która leciała niedawno w tv. Wiele osób, o ile wręcz nie zachwycało się tą produkcją, to przynajmniej wyrażało się o niej pozytywnie.
     Historia szczura, który ma wielki talent do gotowania. Niestety ze względu na to kim jest ma pewne problemy z tym, aby móc znaleźć się w prawdziwej kuchni. Jego miłość do wykwintnych restauracji i chęci pomocy staje się przeszkodą w relacjach z rodziną. Po tej bajce nie spodziewałam się zbyt wiele lecz dostałam bardzo ciekawą i mądrą animację. Moim zdaniem jest ona idealna zarówno dla młodszych, jak i tych trochę starszych widzów. Znajdziemy tu wiele smakowitych dań, przepisów oraz od groma humoru. Podczas seansu można trochę zgłodnieć ale za to, nawet w najgorszy mróz, wprowadzi trochę do naszego domu ciepła i radości.
     Polski dubbing bardzo dobrze współgrał z postaciami, głosy zostały idealnie dobrane do bohaterów. Oglądając również nie widziałam żadnych rażących błędów, choć bardziej nastawiłam się na miły seans niż wyłapywanie wpadek w tej produkcji. Na całość wykonania nie narzekam, raczej nie ma się tutaj do czego przyczepić.
     "Ratatuj" to całkiem smakowita i przyjemna animacja, którą można obejrzeć całą rodziną. Jest ona bardzo mądra, niesie ze sobą pewien przekaz ale nie moralizuje w zbyt nachalny sposób.
     Moja ocena: 7/10.

piątek, 19 sierpnia 2016

'Iniemamocni' (The Incredibles, 2004) - film



Bob Parr i jego żona Helen byli kiedyś największymi pogromcami przestępców, ratowali czyjeś życia i walczyli ze złem dosłownie każdego dnia. Piętnaście lat później, zmuszeni do przeistoczenia się w zwykłych obywateli, mieszkają na przedmieściu, borykają się z przyziemną, codzienną egzystencją i wychowują trójkę dzieci: Violę, Maksa i najmłodszego Jack-Jacka. Bob ciągle marzy, by wrócić do dawnego życia superbohatera. I nagle pojawia się przed nim taka szansa. Tajemnicza wiadomość wzywa go na odległą wyspę, gdzie otrzymuje ściśle tajne zadanie. Wkrótce jednak okazuje się, że cała rodzina musi połączyć swe niezwykłe umiejętności superbohaterów, by ocalić świat przed totalną zagładą.





     Animacja "Iniemamocni" otrzymała kilka nagród, między innymi Oscara za 'najlepszy długometrażowy film animowany'. Bajka ta otrzymała również jeszcze więcej nominacji do innych nagród, które mogą zachęcić potncjalnego widza. Jednak czy rzeczywiście statuetki, które otrzymała oddają rzeczywiście charakter tej produkcji?
     Superbohaterowie, nadprzyrodzone moce, szybka akcja. Niestety znajdą się źli ludzie aby zniweczyć kult superbohaterów. Czy jest coś w tym złego? Osobiście jestem trochę zawiedziona tą produkcją. Był moment w którym według mnie było zbyt wiele odniesień do Avatara. Sama animacja nie była na tyle dopracowana abym z przyjemnością ją oglądała nie rozglądając się w trakcie seansu za innym zajęciem. Fabularnie zbyt przekombinowana a samo zakończenie zbyt 'cukierkowe' aby pozostawiło za sobą pozytywny akcent.
     Na plus można zaliczyć polski dubbing. Podkład w wykonaniu Piotra Fronczewskiego był bardzo dobry. Innych głosów szczerze powiedziawszy nie potrafiłam zidentyfikować, choć nie wypadły one najgorzej. Nie wiem jak mają się oryginalne dialogi do naszego polskiego dubbingu, ale z robota, którą wykonali nasi była na bardzo wysokim poziomie. Z bohaterów najbardziej polubiłam Wiolę Parr. Nie potrafię podać logicznych argumentów dlaczego tak się stało ale jej całokształt przypadł mi do gustu.
     Odniosłam wrażenie, że bajka zrobiona została bardziej pod chłopców aniżeli dla szerszego grona odbiorców. Choć znajdą się również osoby, które uwielbiają taką akcje, wśród obu płci. W tym przypadku nie do końca rozumiem za co ta animacja dostała Oscara. Na prawdę nie było żadne lepszej produkcji tego typu w danym roku?
     Moja ocena: 4/10.
Related Posts with Thumbnails