Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Remigiusz Mróz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Remigiusz Mróz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 listopada 2025

Podsumowanie listopada 2025

 
 
Listopad to kolejny dość specyficzny miesiąc w moim życiu prywatnym o którym ciężko pokrótce napisać. Chciałabym powiedzieć, że wreszcie wyszłam na prostą ale jednak wciąż wyskakują dość intrygujące tematy, którymi mam ochotę się zająć. Nie mniej jednak udało mi się poświęcić trochę wolnego czasu na przyjemności o których mogę tu wspomnieć. Serdecznie zapraszam Was na moje czytelniczo-filmowo-serialowe podsumowanie listopada.
 
 
 
 
LISTOPAD KSIĄŻKOWO
 
- liczba przeczytanych książek: 7
  • "Los zapisany krwią" Danielle L. Jensen  7/10
  • "Bez nadziei" Elsie Silver  3/10
  • "Mój ukochany syn" Amanda Prowse, Josiah Hartley  6/10
  • "Halny" Remigiusz Mróz  6/10
  • "Klątwa wyryta w kości" Danielle L. Jensen  7/10
  • "Jeśli to cię uszczęśliwia" Julie Olivia  6/10
  • "Przepaść" Remigiusz Mróz  6/10
- łączna liczba stron: 3 368
 
W listopadzie trafiłam na lepsze i gorsze pozycje. W przypadku powieści "Jeśli to cię uszczęśliwia" to gdyby nie to, że główny bohater ciągle chichotał, co w mojej głowie wyglądało bardzo komicznie, to powieść zyskałaby znacznie więcej.
 
 
 
LISTOPAD FILMOWO
 
- liczba obejrzanych filmów: 0
 
Kolejny miesiąc bez obejrzanego filmu pozostawię u siebie bez komentarza...
 
 
 
LISTOPAD SERIALOWO
 
- obejrzane seriale:
  • "W garniturach" (Suits) - Sezon 5
  • "Zbrodnie po sąsiedzku" (Only Murders in the Building) - Sezon 5 
 
Przyznam, że czekałam aby był już cały sezon serialu "Zbrodnie po sąsiedzku" aby móc go obejrzeć "na jeden raz" - i całe szczęście się nie zawiodłam. Uwielbiam ten serial ❤️ i nie mogę doczekać się następnego sezonu. Co do serialu "W garniturach" - w tym momencie już powoli zaczynam się nim nudzić i biorę go już jako coś brzęczącego w tle podczas np. szydełkowania. Czy dalej będzie lepiej?
 
 
 
Mam nadzieję, że Wasz listopad był bardziej owocny w różnorodne tytuły, które Was zachwyciły. Jeśli macie ochotę to serdecznie zapraszam Was do podzielenia się tytułami wartymi uwagi.

piątek, 31 października 2025

Podsumowanie października 2025

 
 
 
Październik był dość dziwnym miesiącem. Mam wrażenie, że byłam wiecznie w niedoczasie, co nieco mnie niepokoi. Nie mniej udało mi się przeczytać w październiku kilka książek. Serdecznie zapraszam na moje czytelniczo-filmowo-serialowe podsumowanie miesiąca. Za dużo tu może i nie ma ale może coś ciekawego znajdziecie ;). 
 
 
 
 
 
PAŹDZIERNIK KSIĄŻKOWO
 
- liczba przeczytanych książek: 10
  • "Trawers" Remigiusz Mróz  6/10
  • "Crossroads. Nasza szansa" Devney Perry  4/10
  • "Mroczna i tajemna magia" Wallis Kinney  5/10
  • "Wretched" Emily McIntire  3/10
  • "The Cinnamon Bun Bookstore" Laurie Gilmore  6/10
  • "Deniwelacja" Remigiusz Mróz  6/10
  • "Gwóźdź do trumny" Monika Wawrzyńska  5/10
  • "Kopnij w kalendarz" Monika Wawrzyńska  5/10
  • "Do grobowej deski" Monika Wawrzyńska  5/10
  • "Zerwa" Remigiusz Mróz  6/10 
- łączna liczba stron: 4 036
- DNF: 1
 
W październiku przeczytałam kilka różnych książek i były wśród nich lepsze oraz gorsze tytuły. Niestety żaden z nich nie zrobił na mnie aż tak ogromnego wrażenia abym mogła się nim zachwycać i gorąco Wam go polecać. Mam nadzieję, że przyszły miesiąc będzie lepszy pod tym względem.
 
 
 
PAŹDZIERNIK FILMOWO I SERIALOWO
 
- liczba obejrzanych filmów i seriali: 0
 
No cóż... O ile znów w tym miesiącu żaden tytuł filmu mnie nie zaintrygował na tyle abym była chętna poświęcić mu swój czas to bardzo mocno ubolewam, że nie obejrzałam żadnego sezonu serialu w całości, gdyż wiele tytułów przykuło moją uwagę.
 
 
 
Jestem ciekawa jak wypadł Wasz październik. Mam nadzieję, że był on nieco lepszy niż u mnie.

wtorek, 30 września 2025

Podsumowanie września 2025

 
 
 
Wrzesień był dla mnie miesiącem pełnym wyzwań, wątpliwości oraz pracy nad sobą. Muszę sobie jeszcze dużo poukładać w swojej głowie. Nie mniej nie zapomniałam również o małych przyjemnościach jak czytanie książek czy oglądanie seriali. Serdecznie zapraszam Was na moje małe czytelniczo-filmowo-serialowe podsumowanie września.
 
 
 
 
Wrzesień książkowo
 
- liczba przeczytanych książek: 5
  • "Bez rozwagi" Elsie Silver  4/10
  • "Ekspozycja" Remigiusz Mróz  6/10
  • "Przewieszenie" Remigiusz Mróz  6/10
  • "Kobiety z odzysku" Izabella Frączyk  5/10
  • "Jesteś moim jutrem" Hannah Bonam-Young  7/10
- łączna liczba stron: 2 398
 
W tym miesiącu nie zaszalałam z liczbą przeczytanych książek, choć udało mi się trafić na jedną, która na pewno pozostanie w mojej pamięci na nieco dłużej, czyli "Jesteś moim jutrem" Hannah Bonam-Young. Według mnie jest to perełka wśród romansów, która została napisana we wspaniały sposób. Gorąco zachęcam Was do przeczytania!
 
 
 
Wrzesień filmowo
 
- liczba obejrzanych filmów: 0
 
No cóż. Taki wynik filmowy już chyba przestaje mnie powoli dziwić.
 
 
 
Wrzesień serialowo
 
- obejrzane seriale:
  • "Stulecie Winnych" - Sezon 3
  • "Stulecie Winnych" - Sezon 4
  • "Wednesday" - Sezon 2
  • "1670" - Sezon 2 
 
Właściwie każdy obejrzany serial w tym miesiącu mnie czymś zachwycił i nie żałuję ani sekundy poświęconej na ich zobaczenie. Spędziłam z nimi bardzo dobrze swój czas.
 
 
 
Mam nadzieję, że Wasz wrzesień był udany. Jeśli trafiliście na jakąś perełkę w ostatnim czasie to z chęcią przygarnę polecenia.

niedziela, 29 grudnia 2024

Podsumowanie grudnia 2024

 
 
 
 
Już koniec grudnia, który i tak przyszedł stanowczo zbyt szybko! Miesiąc był bardzo intensywny ale udało mi się również poświęcić trochę czasu na odpoczynek. Serdecznie zapraszam Was na moje czytelniczo-filmowo-serialowe podsumowanie miesiąca.
 
 
 
 
 
Grudzień książkowo
 
- liczba przeczytanych książek: 14
  • "Okno skąpane w mroku" Rachel Gillig  7/10
  • "Dwie splecione korony" Rachel Gillig  7/10
  • "W labiryncie" Donato Carrisi  7/10
  • "Święta do wynajęcia" Karolina Wilczyńska  7/10
  • "Świąteczna mordercza układanka" Alexandra Benedict  5/10
  • "Morderstwo w świątecznym ekspresie" Alexandra Benedict  5/10
  • "Wieczór cudów" Kinga Gąska  6/10
  • "Behawiorysta" Remigiusz Mróz  7/10
  • "The Simple Wild. Zostań ze mną" K.A. Tucker  7/10
  • "Iluzjonista" Remigiusz Mróz  6/10
  • "Ekstremista" Remigiusz Mróz  6/10
  • "Wild at Heart. Wróć do mnie" K.A. Tucker  7/10
  • "Kabalista" Remigiusz Mróz  6/10
  • "Wioska małych cudów" Aleksandra Rak  7/10
- łączna liczba stron: 6 068
 
Grudzień książkowo to kolejny miesiąc w którym udało mi się przeczytać naprawdę sporo książek. Niektóre podobały mi się bardziej, inne mniej, lecz nie trafiłam tu na tytuł, który spowodowałby moją niechęć i miał trafić do topki najgorszych książek z którymi zaznajomiłam się w tym roku.
 
 
 
Grudzień filmowo
 
- liczba obejrzanych filmów:
  • "Vaiana: Skarb oceanu" (Moana, 2016)  6/10
 
W grudniu udało mi się obejrzeć animację pt. "Vaiana: Skarb oceanu". Szczerze powiedziawszy, po tak wielu zachwytach z jakimi się spotkałam, przypuszczałam, że ten tytuł znacznie bardziej mi się spodoba. Nie było źle, choć nie trafi on do moich ulubionych tytułów.
 
 
 
Grudzień serialowo
 
- obejrzane seriale:
  • "Zbrodnie po sąsiedzku" (Only Murders in the Building) - Sezon 4
  • "Przyjaciele" (Friends) - Sezon 5
 
Cóż mogę napisać o serialach obejrzanych w grudniu - jestem wkręcona w oba. W przypadku "Zbrodni po sąsiedzku" niecierpliwie czekam na kolejny sezon a co do "Przyjaciół" to sukcesywnie staram się nadrobić pozostałe sezony, przy których mam nadzieję, że równie miło spędzę czas.
 
 
 
 
Grudzień był miesiącem bardzo owocnym i marzy mi się aby każdy kolejny był równie obfity. A już niebawem pojawi się moje całoroczne podsumowanie :)..

poniedziałek, 30 września 2024

Podsumowanie września 2024

 
 
 
Wrzesień już się kończy a ja nie ogarniam kiedy minął już trzeci kwartał 2024 roku. Im jestem starsza tym czas stanowczo przyspiesza... Nie mniej jednak serdecznie zapraszam Was na moje czytelniczo-filmowo-serialowe podsumowanie miesiąca. Ja jestem z siebie dumna, gdyż pomimo wszystko, czego może nie widać, naprawdę udało mi się dużo zdziałać 💖.
 
 
 
 
Wrzesień książkowo
 
- liczba przeczytanych książek: 10
  • "Wrzask" Izabela Janiszewska  7/10
  • "Histeria" Izabela Janiszewska  7/10
  • "Amok" Izabela Janiszewska  7/10
  • "Stażystka" Alicja Sinicka  6/10
  • "Inne tonacje ciszy" Remigiusz Mróz  5/10
  • "Kadry niedogaszonych wspomnień" Remigiusz Mróz  5/10
  • "Obserwatorka" Alicja Sinicka  7/10
  • "Siostra" Louise Jensen  6/10
  • "Niewybaczalne" Izabela Janiszewska  7/10
  • "Dziewczyna we mgle" Donato Carrisi  7/10
- łączna liczba stron: 4 104
 
Wrzesień w dużej mierze stał u mnie kryminałem. Zapoznałam się zarówno z nieco lepszymi pozycjami jak i tymi, które nieco mnie rozczarowały, nie mniej jednak nie żałuję przeczytania żadnego z powyższych tytułów. Jestem ciekawa jaki Wy macie wrażenia po lekturze tych powieści :).
 
 
 
Wrzesień filmowo
 
- liczba obejrzanych filmów: 1
  • "W głowie się nie mieści 2" (Inside Out 2, 2024)  7/10
 
Promocja na platformie D+ skusiła mnie do wykupienia abonamentu i udało mi się obejrzeć animację "W głowie się nie mieści 2". Była to dla mnie genialna historia przy której naprawdę dobrze się bawiłam. Gorąco polecam, nawet tym nieco starszym widzom!
 
 
 
Wrzesień serialowo
 
- obejrzane seriale:
  • "Przyjaciele" (Friends) - Sezon 3
  • "Emily w Paryżu" (Emily in Paris) - Sezon 4
 
Pomalutku nadrabiam kultowy serial pt. "Przyjaciele". Mam nadzieję, że uda mi się obejrzeć całość jeszcze w tym roku, choć obawiam się, że będzie to mało wykonalne. Co do serialu "Emily w Paryżu" mam nieco mieszane odczucia. Myślałam, że nieco bardziej mnie wciągnie.
 
 
 
Spodziewałam się we wrześniu znacznie gorszych swoich własnych statystyk. Działo się u mnie bardzo dużo w sferze, której tu nie pokazuje, ale udało mi się również nieco zadziałać w aspekcie mojego hobby :). Mam nadzieję, że Wasz wrzesień był równie udany i trafiliście na genialne tytuły!

niedziela, 24 kwietnia 2022

"Precedens" Remigiusz Mróz

 
 
 
Do Joanny Chyłki z nietypową sprawą zgłasza się jedna z najpopularniejszych polskich aktorek. Twierdzi, że za moment popełni przestępstwo, i chce, by to właśnie prawniczka z Żelaznego & McVaya ją broniła. Zanim Chyłka ma okazję zastanowić się, jak zapobiec tragedii, jest już za późno. Kobieta brutalnie morduje swoją ofiarę, a wszystko to transmituje w mediach społecznościowych.
Śledczy dysponują niepodważalnymi dowodami w postaci nagrania oraz śladów DNA – i nie mają wątpliwości co do winy aktorki. Ta jednak nie przyznaje się do zarzucanego czynu, zapewniając Chyłkę i Kordiana, że w istocie popełniła przestępstwo doskonałe. I że nie zostanie za nie skazana.
Opis książki
 
 
 
 
Autor: Remigiusz Mróz
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2020
Liczba stron: 512
 
 
 
     Książka pt. "Precedens" Remigiusza Mroza to już dwunasty tom cyklu o Joannie Chyłce. Dawno nie czytałam nic z tymi bohaterami, więc wreszcie przyszedł czas by nadrobić swoje zaległości. Pomimo, że znajdą się w tej serii zarówno lepsze jak i nieco mniej pasjonujące historie, miałam nadzieję, iż będę jednak w stanie czerpać przyjemność z lektury tej pozycji, co poniekąd faktycznie miało miejsce.
     Do Joanny i Kordiana zgłasza się jedna z najbardziej znanych aktorek, z prośbą by podjęli się jej obrony. Podczas relacji na żywo w mediach społecznościowych kobieta morduje swoją ofiarę, jednak twierdzi, że ma w zanadrzu coś, dzięki czemu wywinie się systemowi sprawiedliwości i nie poniesie za swoje czyny kary. Dowody wydają się być niepodważalne, a oskarżona dość długo zwleka z wyjawieniem swoich zaskakujących faktów działających na jej korzyść... Sama fabuła w moim odczuciu była całkiem niezła i naprawdę dobrze mi się czytało tę powieść. Niestety nieco irytowała mnie postawa oskarżonej i jej ciągłe przeciąganie przekazania odpowiednich informacji swoim obrońcom, gdyż zamiast budowanego napięcia czułam raczej znużenie i niechęć wobec bohaterki. Niemniej jednak nie mogę narzekać na brak akcji i zaskakujących zwrotów. Nie wgłębiałam się w realność wydarzeń i możliwość faktycznego wystąpienia niektórych zdarzeń, o co niektórzy czytelnicy się pieklą, gdyż ja po prostu oczekiwałam rozrywki z lektury i z takim nastawieniem czytałam tę pozycję. Możliwe, że dzięki temu wytrwałam do końca i byłam nawet zadowolona z tego co dostałam.
     Bohaterowie - cóż można o nich jeszcze napisać przy dwunastym tomie cyklu. Kocha się ich albo nienawidzi, jednak jeśli ktoś zabrnął aż tak daleko to jednak nie mogą być czytelnikowi obojętni. Sam styl autora mi odpowiada, moim zdaniem czuć, że pisała to ta sama osoba, która stworzyła poprzednie części. Co do e-booka, którego czytałam na swoim czytniku również nie mam żadnych zastrzeżeń.
     "Precedens" to powieść, która co prawda nie pozostanie w mojej pamięci na długo, wątpię abym przeczytała ją ponownie, to jednak sprawiła mi pewnego rodzaju radość. Pomimo pewnych zastrzeżeń po prostu całkiem dobrze spędziłam podczas lektury swój czas i zamierzam nadal kontynuować swoją przygodę z głównymi bohaterami.
     Moja ocena: 5/10.

wtorek, 7 grudnia 2021

"Władza absolutna" Remigiusz Mróz

 
 
 
 
 
 
Po zamachu pod sejmem Polska znalazła się na skraju anarchii. Konstytucja nie przewiduje, kto powinien przejąć władzę, a do walki o nią gotowe są stanąć wszystkie siły polityczne. W sytuacji poważnego kryzysu rozpoczyna się najbardziej bezkompromisowa kampania wyborcza w historii.
Tymczasem zaczynają pojawiać się dowody na to, że zamach był jedynie elementem większego spisku. Ten, kto odkryje prawdę, zdobędzie władzę absolutną... 
Opis książki
 
 
 
 
 
 
Autor: Remigiusz Mróz
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2018
Liczba stron: 416
 
 
 
     Książka pt. "Władza absolutna" to trzeci, i na ten moment ostatni, tom serii 'W kręgach władzy'. Pierwsza część zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, druga miała nieco więcej mankamentów, a jak w przypadku tej pozycji? Przyznam, że sięgając po nią miałam dość spore oczekiwania i niestety nie znalazłam tu w pełni satysfakcjonującego mnie zakończenia tej trylogii.
     W tej powieści znajdziemy bezpośrednią kontynuację losów bohaterów z dwóch poprzednich części. Po wielu zawirowaniach na polskiej scenie politycznej należy jak najszybciej doprowadzić do koniecznych wyborów głowy państwa. Znów dzieje się bardzo dużo, nic nie jest takie jak się wydaje czytelnikowi na pierwszy rzut okiem. Jednak znów mam wrażenie, że wkradł się pewien chaos i nie był on spowodowany tylko tym co się dzieje w książce. Nie mniej jednak bardzo dobrze i szybko mi się czytało tę pozycję. Jak to u Remigiusza Mroza bywa - nie można nudzić się przy jego historiach, gdyż dzieję się naprawdę sporo. Co prawda zabrakło mi tu czegoś, dzięki czemu na dłużej byłabym w stanie pozostać przy tej serii myślami a zakończenie nie było aż tak bardzo miażdżące jak się spodziewałam, lecz względnie miło spędzonego czasu przy lekturze nikt mi nie zabierze.
     Bohaterowie - cóż mogę napisać przy trzecim tomie. Moim zdaniem, choć wiele przeszli to mam wrażenie, że, przynajmniej główne, postacie niewiele się na przestrzeni tych powieści zmieniły. Z drugiej strony jest to trylogia polityczna z politykami w roli głównej, a niestety każdy wie jak jest w prawdziwym życiu. Niemniej jednak nie wiem na jak długo pozostaną w mojej pamięci ci bohaterowie, gdyż nie byli aż tak bardzo wyróżniający się na tle innych powieści by pozostać ze mną na dłużej.
     Styl autora bardzo lekki i przyjemny w odbiorze. Jeśli ktoś z Was czytał poprzednie części to wie czego może się spodziewać. Ja miałam nadzieję na przystępnie napisaną akcję i takie coś właściwie dostałam. Co do wydania e-booka dostępnego na Legimi - tym razem jest lepiej niż w przypadku poprzedniego tomu i nie było tu aż tylu błędów, które mogłyby odebrać przyjemność z lektury.
     "Władza absolutna" może nie jest arcydziełem literatury, jednak ja całkiem dobrze spędziłam swój czas podczas czytania. Nie żałuję, że wreszcie po nią sięgnęłam i dokończyłam całą serię. Miło było oderwać się od własnych problemów. Jeśli ktoś lubi takie klimaty, to może sięgnąć po nasz rodzimy odpowiednik "House of Cards".
     Moja ocena: 6/10.

środa, 24 listopada 2021

"Większość bezwzględna" Remigiusz Mróz

 
W kręgach władzy trwa kryzys. Po skandalu z udziałem premiera, parlament nie zdołał uchwalić wotum nieufności, a polityk, który miał przejąć władzę, znalazł się w szpitalu. Prognozy zarówno dla niego, jak i dla kraju, nie są dobre.
Sytuację pogarsza fakt, że niedługo przed mającym odbyć się w Polsce międzynarodowym szczytem, do służb specjalnych dociera informacja o możliwym zamachu. Prezydent Daria Seyda traktuje ostrzeżenia wywiadu jako realną groźbę, ale ma pewne wątpliwości – doniesienia bowiem pochodzą nie od sojusznika, a przeciwnika na arenie międzynarodowej. W dodatku ktoś z otoczenia głowy państwa zaczyna sabotować prezydenturę Seydy...
Kiedy Polska staje na krawędzi chaosu, na scenie politycznej pojawia się nowy, bezkompromisowy gracz. Zdaje się kierować słowami Winstona Churchilla, który radził: „nigdy nie pozwól, by dobry kryzys się zmarnował".
Opis książki
 
 
 
Autor: Remigiusz Mróz
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2017
Liczba stron: 496
 
 
 
     Przeglądając książki dostępne na Legimi przypomniałam sobie o rozpoczętej kilka lat temu, jednak jeszcze nie dokończonej przeze mnie serii Remigiusza Mroza 'W kręgach władzy'. Postanowiłam do niej powrócić i zabrałam się za drugi tom, czyli "Większość bezwzględną". Pierwsze część zrobiła na mnie całkiem dobre wrażenie i byłam ciekawa czy druga utrzyma poziom. Niestety nie do końca tak się stało, gdyż czuję pewien niedosyt...
     W tej powieści mamy bezpośrednią kontynuację historii z pierwszego tomu, czyli "Wotum nieufności", a działo się tam naprawdę wiele. Zakończenie zapowiadało, że również dalsze losy mogą być równie emocjonujące. Tutaj Seyda musi zmierzyć się z kolejnymi problemami, zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Pozostali politycy pomimo pewnych trudności dalej knują jak najszybciej przejąć władzę, choć aby to się udało konieczne jest uzyskanie większości bezwzględnej... Na ilość akcji którą tu dostajemy, jak to u Remigiusza Mroza, nie można narzekać. Znów się dzieje bardzo dużo i wygląda na to, że nie można spocząć na laurach. Jednak odniosłam wrażenie, że wdarł się tu pewien chaos i momentami miałam poczucie, że nie do końca było wiadomo o co chodzi, jakby pozostawiano aż zbyt wiele otwartych furtek do wyboru na pociągnięcie akcji. Nie wiem czy tylko ja tak miałam podczas lektury tej powieści, czy również inni mieli takie wrażenie, jednak przez to czułam się czasem dość zagubiona podczas czytania i zastanawiałam się w jakim celu zostało to wprowadzone.
     Bohaterowie - tutaj jest według mnie nieco lepiej niż w pierwszej część, choć nadal czuję pewien niedosyt w ich kreacji. Niestety momentami zabrakło mi lepszego ukazania ich psychologicznego tła, by lepiej zrozumieć czemu podejmują takie a nie inne decyzje. Nie mniej jednak nie mam wobec nich większych zarzutów, wzbudzali we mnie przeróżne uczucia - nie tylko te pozytywne, i na pewno z chęcią przeczytam następną część by dowiedzieć jak się potoczyły dalej losy niektórych postaci.
     Styl autora jest lekki w odbiorze, dzięki czemu przez jego powieść wręcz się płynie z zatrważającą prędkością. Jeśli ktoś zna twórczość Remigiusza Mroza to wie czego może się spodziewać. E-book dostępny na Legimi ma niestety kilka mankamentów - znalazłam wiele, choć drobnych, to jednak uciążliwych podczas czytania błędów w edycji tekstu. Znajdziemy tu niestety braki przerw między wyrazami czy też niepotrzebne przerzucanie tekstu w trakcie zdania do kolejnej linijki, jakby kliknął się komuś niepotrzebnie enter. Szkoda, że nie zostało to sprawdzone i poprawione jak należy przed wypuszczeniem wersji elektronicznej do czytelników.
     "Większość bezwzględna" to pozycja, którą chyba dopadła klątwa drugiego tomu. Nie jestem tą powieścią aż tak bardzo zachwycona jak byłam przy pierwszą częścią, nie mniej jednak przypuszczam, że w niedalekiej przyszłości sięgnę po kolejny tom by mieć już przeczytaną całą tę trylogię.
     Moja ocena: 6/10.

środa, 24 marca 2021

"Głosy z zaświatów" Remigiusz Mróz

 

 
 
Seweryn Zaorski stara się na nowo ułożyć sobie życie, kiedy do zakładu patomorfologii w Żeromicach zaczynają trafiać ciała małych dzieci z okolicy. Nikt nie potrafi rozwiązać zagadki śmierci młodych ofiar, nic bowiem nie wskazuje na to, by zostały zamordowane. Seweryn jest jednak przekonany, że może stać się głosem tych, którzy mówią już jedynie z zaświatów.
Kto i dlaczego zabija niewinne dzieci? I jaki związek ma to z tajemniczymi wiadomościami, które Zaorski zaczyna otrzymywać?
Tymczasem Kaja Burzyńska musi zmierzyć się nie tylko z komplikującym się życiem rodzinnym, ale także z upiornym wołaniem tych, których ma na sumieniu. I tych, którzy domagają się sprawiedliwości… 
Opis książki





Autor: Remigiusz Mróz
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2020 
Liczba stron: 448
Czas trwania: 12h 17m
Lektor: Andrzej Chyra
 
 
 
     Zastanawiając się co nowego wysłuchać w audiobooku mój wybór padł wreszcie na "Głosy z zaświatów" Remigiusza Mroza. Jest to drugi tom z cyklu o Sewerynie Zaorskim i choć pierwszy, czyli "Listy zza grobu", czytałam już jakiś czas temu, to nie przeszkadzało mi to w przypomnieniu sobie co tam się działo. Niestety również po tym tomie mam mieszane odczucia...
     Do zakładu patomorfologii trafiają ciała małych dzieci. Nikt nie wie dokładnie się zadziało i znów do akcji trafia Seweryn. Pomimo jego pomocy w zakładzie, ktoś usilnie próbuje rzucić na niego główne podejrzenia i wrobić go w zbrodnie, których nie popełnił. Jeśli ktoś przeczytał kilka książek Remigiusza Mroza ten wie, że po jego historiach można spodziewać się wszystkiego. Tutaj również jest dużo akcji, która może wciągnąć czytelnika, jednak znajdziemy również kilka momentów gdzie historia jest według mnie nieco przekombinowana. Zabrakło mi w niektórych sytuacjach tej realności zdarzeń, żeby faktycznie mogły by mieć miejsce. Zdaję sobie sprawę, że jest to tylko powieść, jednak czasem tego wszystkiego było aż za dużo i nieco zbyt absurdalnie. Nie zmienia to faktu, że jednak wysłuchałam tę historię do końca i nie mogę napisać, że jest ona całkowicie zła. Można tutaj czerpać radość z lektury i z zainteresowaniem śledzić rozwój sytuacji. Zakończenie jest według mnie nawet zaskakujące i choć ja przeczytałam w swojej karierze czytelniczej sporo książek tego autora, to nie spodziewałam się tego co tu dostaliśmy. Natomiast niektóre sytuacje związane z księdzem mogą wywołać u niektórych zbyt wiele negatywnych emocji i nie wszyscy będą w stanie przebrnąć przez część opisywanych tu zdarzeń.
     Bohaterowie całkiem nieźle wykreowani i w każdej sytuacji wiedziałam o kim mowa i kto bierze w niej udział. Jednak nie byłam w stanie zżyć się emocjonalnie z którąkolwiek z postaci i wraz z nią w pełni przeżywać jej wzloty i upadki. Zbyt wiele tu się działo bym mogła do kogoś na ciut dłużej się przywiązać. Choć jest tu kilka osób, które da się polubić, tak niestety zabrakło między nami chemii.
     Styl autora lekki w odbiorze, dzięki czemu z łatwością można wgryźć się w przedstawianą tu historię. Moim zdaniem albo się lubi albo nienawidzi sposób w jaki autor piszę i bardzo rzadko jest coś pomiędzy :). Co do lektora - według mnie Andrzej Chyra bardzo dobrze poradził sobie ze swoim zadaniem i żałuję, że jak dotąd przesłuchałam tylko jednego audiobooka w jego wykonaniu.
     "Głosy z zaświatów" według mnie nie jest najlepszą powieścią Remigiusza Mroza. Jednak jeśli poszukujecie czegoś z wartką akcją i bez momentów spowolnienia to jest to pozycja dla Was. Ja niestety mam nieco mieszane odczucia co do tej książki, choć nie wykluczam, że w przyszłości sięgnę po następny tom z tego cyklu o Sewerynie Zaorskim.
     Moja ocena: 5/10.

niedziela, 4 października 2020

"Ekstradycja" Remigiusz Mróz

Minęło kilka miesięcy od kiedy Joanna Chyłka uciekła z kraju. Ślad po niej zaginął i mimo że wystawiono za nią Europejski Nakaz Aresztowania, służby nie potrafią odnaleźć żadnego tropu. Przez cały ten czas nie skontaktowała się z nikim w Polsce i nawet Kordian nie wierzy już w to, że Chyłka kiedykolwiek znajdzie sposób, by nawiązać z nim kontakt.
Oryński tymczasem przyjmuje sprawę człowieka, który wybudził się po półtorarocznej śpiączce w klinice. Ukrainiec, Witalij Demczenko, jest oskarżony o to, że wtargnął do jednej z restauracji na Powiślu i zastrzelił trzy osoby. Motywu nigdy nie ustalono, nie udało się też odnaleźć narzędzia zbrodni ani świadków. W dodatku Witalij nie pamięta niczego, co wydarzyło się przed tym, zanim znalazł się w stanie wegetatywnym.
Pamięta jedno: że ma dla Oryńskiego wiadomość od Chyłki. 
Opis książki
 
 
 
Autor: Remigiusz Mróz
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2020
Liczba stron: 512
 
 
 
     "Ekstradycja" to już jedenasty tom przygód z Joanną Chyłką. Mając ostatnio dość nerwowy czas postanowiłam sięgnąć właśnie po tę pozycję, gdyż dobrze znany mi humor autora oraz bohaterowie miałam nadzieję, że odciągną mnie od trosk życia codziennego. Choć miałam sporo obaw w którą stronę pójdzie ta historia to jednak nadal kiełkowała we mnie nadzieja, że może będzie jednak znowu lepiej... a przynajmniej choć w połowie będę zadowolona tak jak z lektury tych pierwszych tomów.
     Ta powieść to bezpośrednia kontynuacja losów Joanny i Kordiana z poprzedniego tomu, lecz pojawia się nowy klient, którego trzeba wybronić. Jednak sprawa ma pewne nietypowe powiązania z Chyłką, która od jakiegoś czasu ukrywa się i nikt nie wie gdzie się znajduje. Gdy wreszcie wychodzi ze swej kryjówki, notabene z przytupem, sprawy nabierają tempa... Pomimo, że nie można tu narzekać na nudę to znów dostajemy tu trochę absurdalnych sytuacji, w których możliwość wystąpienia w prawdziwej rzeczywistości ciężko mi uwierzyć. Sama sprawa z klientem wydaje mi się trochę naciągana i nie do końca przekonuje mnie jej rozwiązanie. Choć śledziłam ją z jako takim zainteresowaniem to była ona niestety grubymi nićmi szyta. Natomiast relacja Chyłki i Zordona była dla mnie tutaj komiczna i momentami aż za bardzo przesłodzona. Cukier wolę przyjmować w postaci czekolady aniżeli tego typu umizgów jakie dostajemy w wykonaniu tych bohaterów. Tak jak w poprzednich tomach tej serii dostajemy wiele zwrotów akcji - chciałabym napisać, że niespodziewanych jednak po autorze można spodziewać się właściwie wszystkiego, więc właściwie mało co w tej historii było w stanie mnie zaskoczyć. Chyba gdyby tylko główna bohaterka umarła to może by wreszcie był szok i niedowierzanie z mojej strony ;).
     Bohaterowie - cóż tu mogę napisać przy jedenastym tomie. Albo się ich kocha albo nienawidzi jednak na pewno wzbudzają w czytelniku jakieś emocje. Styl autora taki sam jak w poprzednich częściach - z pewną dozą lekkości przedstawia nam historię, jednak im dalej tym mam wrażenie, że coraz bardziej nieprawdopodobną. Nie koniecznie spodobało mi się wykorzystanie przez autora postaci z innych swoich serii, przez co niektóre aluzje mogły być dla mnie nie w pełni zrozumiałe. Natomiast do wydania elektronicznego nie mam żadnych zarzutów.
     Przyznam, że ta pozycja spełniła swoje zadanie - podczas lektury oderwałam się choć na chwilę od swojej szarej rzeczywistości. Jednak nie była to historia aż tak bardzo pasjonująca czy intrygująca jak te z początkowych tomów z tej serii. Może najwierniejsi fani będą nią bardziej zachwyceni niż ja, niestety w moim przypadku nadzieja na lepsze kolejne tomy powoli coraz bardziej słabnie...
     Moja ocena: 4/10. 

czwartek, 23 lipca 2020

"Nieodgadniona" Remigiusz Mróz

Straciłem w życiu tak naprawę jedną bliską osobę, ale to w zupełności wystarczyło, bym zrozumiał, że prędzej czy później stracę wszystko.
Rok po ucieczce od męża Kasandra Reimann prowadzi spokojne, ustatkowane życie za granicą. Jest przekonana, że udało jej się zostawić wszystko za sobą – także konsekwencje tego, co zrobiła, by ratować siebie i dziecko. Do czasu. Pewnego dnia jej syn nie wraca do domu po wizycie u kolegi, a jedyny ślad prowadzi do Opola.
Zrozpaczona matka zrobi wszystko, by odnaleźć dziecko, nawet jeśli będzie oznaczało to ponowne spotkanie z człowiekiem, którego życie zniszczyła.
Damian Werner tymczasem wprowadza się do nowego mieszkania, wciąż starając się zapomnieć o wszystkim, co spotkało go rok temu. Przeglądając jednak rzeczy zostawione przez poprzedniego właściciela, trafia na starą kasetę VHS, która rzuca nowe światło na jego przeszłość…
Opis książki



Autor: Remigiusz Mróz 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2019 
Liczba stron: 400 
Czas trwania: 10h 37 min 
Lektor: Agnieszka Dygant, Mikołaj Krawczyk



     Książka pt. "Nieodgadniona" Remigiusza Mroza to kontynuacja "Nieodnalezionej" z którą miałam okazję ostatnio się zapoznać. Miałam nadzieję na jeszcze lepszą historię będącą w stanie mnie zaskoczyć i na dłużej pozostać w pamięci. Niestety trochę się zawiodłam, gdyż nie było tu aż tylu elementów, których nie mogłabym przewidzieć...
     Damian oraz Kasandra ponownie się spotykają w dość nieoczekiwanych okolicznościach. Gdy już była nadzieja na pogodzenie się z sytuacją problem powraca ze zdwojoną siłą. Przyznam, że tę pozycję całkiem przyjemnie słuchało mi się w postaci audiobooka. Historia miała wiele zwrotów akcji, czasem bardziej, czasem mniej absurdalnych ale nie było miejsca na nudę. Jeśli ktoś zna już twórczość Remigiusza Mroza, chociażby z serii o Joannie Chyłce, to mniej więcej wie jakiego typu prowadzenia akcji może się tu spodziewać. Mi natomiast nie do końca podpasowało samo zakończenie, które było dla mnie dość przewidywalne. Mam wrażenie, że przeczytałam już zbyt dużo thrillerów psychologicznych aby takie rozwiązanie sprawy mnie w jakikolwiek sposób zaskoczyło. Było również wiele sytuacji, które naprowadzały na taki obrót spraw. Jednak sama lektura nie była tak zła jak się może wydawać z mojego psioczenia. Dla mnie była to po prostu całkiem dobra rozrywka, dzięki której mogłam oderwać się od własnej rzeczywistości.
     Bohaterowie - znów mam pewien problem by ich jednoznacznie ocenić. Czasem brakowało mi w tych postaciach po prostu odpowiednio ukazanej osoby z którą mogłabym się dobrze zżyć. Niestety w przypadku tej serii nie ma tu nikogo z kim mogłabym się bardziej utożsamić i zapamiętać na dłużej. Styl autora, jak to u Mroza, lekki i łatwy w odbiorze, dzięki czemu lektura tej pozycji nie szła mi opornie. Natomiast lektorzy też sobie bardzo dobrze poradzili, w szczególności Agnieszka Dygant, którą miło było poznać w innej odsłonie niż dotychczas.
     "Nieodgadniona" to pozycja z którą można miło spędzić czas, jednak zbyt długo nie będzie się o niej pamiętać. Wątpię abym miała ochotę w przyszłości ponownie sięgnąć po tę pozycję, lecz nie spowodowała ona u mnie awersji do autora. Ot, po prostu ta seria była całkiem przyjemnym wakacyjnym relaksem. 
     Moja ocena: 5/10. 

piątek, 17 lipca 2020

"Nieodnaleziona" Remigiusz Mróz

Gdybym oświadczył jej się chwilę wcześniej, nigdy by do tego nie doszło. Nie napadnięto by nas, ja nie trafiłbym do szpitala, a ona nie zniknęłaby na zawsze z mojego życia.
Dziesięć lat po zaginięciu narzeczonej, Damian Werner jest pewien, że nigdy więcej jej nie zobaczy. Pewnego dnia trafia jednak niespodziewanie na ślad ukochanej – ktoś zamieszcza jej zdjęcie na jednym z profili spotted, szukając dziewczyny. Werner jest gotów przyjąć, że to przypadkowe podobieństwo, spotter wgrywa jednak drugie zdjęcie. Zdjęcie, które zrobił jej sam Werner na kilka dni przed zaginięciem – i którego nikomu od tamtej pory nie pokazał.
Kto szuka dziewczyny? I czy to naprawdę ona pojawiła się po dziesięciu latach?
Damian znał swoją narzeczoną od dziecka, spędzali ze sobą każdą chwilę. Szukając odpowiedzi na kolejne pytania, odkrywa jednak, że nie wiedział o niej wszystkiego...
Opis książki



Autor: Remigiusz Mróz 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2018 
Liczba stron: 400 
Czas trwania: 10h 10min 
Lektor: Agnieszka Dygant, Dawid Ogrodnik



     "Nieodnaleziona" to jedna z wielu powieści Remigiusza Mroza, które wyszły spod jego pióra. Jako, że naszła mnie ochota na przeczytanie jego książki, postanowiłam tym razem sięgnąć po nieznaną mi dotychczas jego serię. Spotkałam się z różnie skrajnymi opiniami na jej temat, lecz chciałam sama przekonać się czy mi przypadnie do gustu.
     Damian Werner pomimo upływu czasu nadal przeżywa zaginięcie swojej narzeczonej i wieczór podczas którego to wszystko się stało. Nawet po dziesięciu latach nie jest w stanie pogodzić się z myślą, że jego ukochana może już nie żyć. Gdy pewnego dnia odkrywa zdjęcie na pewnym profilu spotted na którym widać kobietę, Damian nakręca się i zaczyna na nowo jej poszukiwania. Jednak to dokąd go to wszystko doprowadzi nie jest takie proste jak się może na pierwszy rzut oka wydawać... Natomiast zaufanie komuś to najgorsza rzecz jaka może mieć w jego przypadku miejsce. Mając na swoim koncie przeczytanych już kilkanaście powieści Mroza wiedziałam mniej więcej czego mogę się spodziewać i to właściwie dostałam. Mamy tu sporo zabiegów jakie wykorzystuje autor w swoich książkach - sporo akcji, zaskakujących wydarzeń, które mogą wydać się czytelnikom czasem nawet absurdalne, lecz na jako taką nudę nie możemy narzekać. Również ostatnie rozdziały były tak pokręcone i wprowadzające czytelnika w konsternacje, że ma się ochotę od razu sięgnąć po kolejną część by dowiedzieć się co będzie dalej. Nie jestem jednak pewna, czy to co działo się jednak pod koniec nie było aż za bardzo przekombinowane i już trochę nawet męczące.
     Bohaterowie to aspekt, który ciężko mi tutaj jednoznacznie ocenić. Były momenty w których według mnie autor porządnie przyłożył się do ich wykreowania, by za chwilę stali się tak nijacy i zepchnięci na dalszy plan, że można pogubić się o kim się właściwie w danym momencie czyta. W sumie w tej powieści nie było żadnej postaci z którą byłabym w stanie się zżyć, choć Damian Werner jako jedyny wzbudził we mnie jakieś uczucia, lecz było to raczej współczucie. Co do pozostałych bohaterów to z chęcią będę śledzić ich dalsze losy, jednak nie będę z ogromnym zapałem kibicować komukolwiek aby jak najlepiej potoczyło mu się życie.
     Styl autora jest mi bardzo dobrze znany i trzyma poziom z innych pozycji z którymi się zetknęłam. Albo komuś odpowiada i jest dla kogoś przyjemny albo nie można przejść przez powieści tego autora - ja akurat nie mam problemu z dobrnięciem do końca jego książek :). Co do lektorów, uważam, że naprawdę dali radę. Ciekawie wypadła tu Agnieszka Dygant, której nie znałam jeszcze od tej strony i moim zdaniem bardzo dobrze sobie poradziła w tej roli.
     "Nieodnaleziona" może nie jest najlepszą pozycją Remigiusza Mroza, jednak całkiem dobrze spędziłam swój czas podczas wysłuchiwania tej historii w audiobooku. Jak dla mnie jest to przyzwoita książka, przy której można miło spędzić wolny wieczór cz popołudnie na plaży. Ot, taka przyjemna rozrywka, dzięki której można zapomnieć o własnych problemach.
     Moja ocena: 5/10. 

poniedziałek, 16 marca 2020

"Wyrok" Remigiusz Mróz


Po zdanym egzaminie adwokackim świeżo upieczony mecenas Oryński ma zastąpić Chyłkę jako główna siła napędowa kancelarii Żelazny & McVay. Pierwsza sprawa, jaką poprowadzi, niechybnie zaważy na całej jego przyszłości zawodowej. Kordian nie ma jednak żadnego wyboru - zostaje zmuszony przez Piotra Langera, by podjąć się obrony pewnego chłopaka w Poznaniu.
Co ich łączy? I dlaczego Langerowi tak zależy na jego obronie?
Siedemnastolatek oskarżony jest o wyjątkowo krwawe zabójstwo dwóch kolegów ze szkoły, które łudząco przypomina sposób działania Sadysty z Mokotowa. Nie ma alibi, plącze się w zeznaniach, a dowody przemawiają przeciwko niemu. Nawet Chyłka jest przekonana, że tej sprawy nie da się wygrać... 
Opis książki




Autor: Remigiusz Mróz 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2019 
Liczba stron: 538



Uwaga! Ta notka może zawierać pewne spojlery :)! 
 
     "Wyrok" to już dziesiąty tom z serii o Joannie Chyłce. Dość długo zbierałam się za tę pozycję, gdyż poprzednia część wywołała we mnie raczej więcej negatywnych uczuć niż tych pozytywnych. Jednak, żeby nie wisiała nade mną ta powieść wreszcie ją przeczytałam i znów nie jestem tak zachwycona jak byłam gdy zaczynałam tę serię.
     Kordianowi wreszcie udało się zdać wszelkie egzaminy i może tytułować się mecenasem. Pierwsza sprawa jakiej się podejmuje wydaje się już od początku przegrana. To co wydaje się, że doprowadzi do jej końca może zaważyć również na jego przyszłości. O ile przy poprzednim tomie narzekałam, że z tej serii robi się telenowela argentyńska, tak tutaj mam wrażenie, że poziom absurdalności niektórych sytuacji przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Chyba najbardziej dziwna była dla mnie sytuacja gdy Piotr podał Joannie dawkę leku, która powinna doprowadzić ją do śmierci, a za kilka stron stoi ona jednak żywa przed Kordianem. Gdy już miałam nadzieję, że może będzie to ostatni tom, to jednak ta sytuacja daje możliwości na więcej. Również samo zakończenie nie do końca mnie przekonało i trochę obawiam się tego w jakim kierunku może pójść dalej ta historia.
     Bohaterowie niestety coraz mniej wzbudzają we mnie jakiekolwiek emocje. Nie jestem w stanie już tak bardzo z nimi się zżyć i kibicować by ułożyło się im jak najlepiej. Zaczyna mnie już trochę męczyć relacja między głównymi bohaterami, którzy zamiast się wreszcie określić wynajdują powody by ze sobą skończyć. Taka trochę 'teen drama' się z tego robi, co nie koniecznie mi się podoba.
     Styl autora taki sam w jak poprzednich częściach - albo się kocha albo nienawidzi sposobu w jaki pisze. Dla mnie całe szczęście nie jest on męczący i dzięki temu mogłam bardzo szybko przebrnąć przez lekturę. Wydanie elektroniczne bardzo dobrze współgrało z moim czytnikiem i zasadniczo nie mam mu nic do zarzucenia.
     Choć może dla niektórych absurdalnie to zabrzmi ale cieszę się, że mam wreszcie lekturę tej pozycji za sobą. Wisiała ona nade mną i 'niepokoiła' ale teraz z czystym sumieniem mogę napisać, że na ten moment przeczytałam już wszystkie dostępne książki z tej serii. Trochę obawiam się co autor może wymyślić w następnej części ale tym będę się martwić dopiero później :).
     Moja ocena: 4/10. 

sobota, 7 grudnia 2019

"Listy zza grobu" Remigiusz Mróz



Największe tajemnice drzemią w małych miasteczkach.
Dwadzieścia lat po śmierci ojca Kaja Burzyńska wciąż otrzymuje od niego wiadomości. Zadbał o to, przygotowując je zawczasu i zlecając coroczną wysyłkę tego samego, pozornie przypadkowego dnia. Po czasie Kaja traktuje to już jedynie jako zwyczajną tradycję - aż do momentu, gdy w listach zaczyna dostrzegać drugie dno…
Tymczasem do miasteczka po dwudziestu dwóch latach wraca Seweryn Zaorski. Patomorfolog i samotny ojciec dwójki dzieci, kupuje zrujnowany dom rodzinny Kai i rozpoczyna remont. W zniszczonym garażu odnajduje zamurowaną skrytkę z materiałami, które rzucają nowe światło na sprawę sprzed dwóch dekad… 
Opis książki




Autor: Remigiusz Mróz 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2019 
Liczba stron: 464



     Twórczość Remigiusza Mroza znam głównie z cyklu o Joannie Chyłce. Mój początkowy zachwyt nad jego powieściami powoli się wyczerpuje, dlatego też mając okazję zabrać się za "Listy zza grobu" postanowiłam ją przeczytać. Byłam ciekawa jak sprawdzi się autor w innej pozycji, z innymi bohaterami, niż z tymi już dobrze mi znanymi.
     Po wielu latach do rodzinnego miasteczka powraca Seweryn Zaorski. Choć wiele przez ten czas się zmieniło, zarówno w życiu bohatera jak i innych mieszkańców, niektóre sprawy wydają się jakby zatrzymały w miejscu. Kaja, która poszła w ślady ojca i wybrała tę samą ścieżkę kariery, od lat dostaje tajemnicze listy w rocznicę jego śmierci. Jednak kto tak naprawdę za nimi stoi? Początkowo niestety bardzo ciężko było mi się wgryźć w tę historię. Zauważyłam, że podczas pierwszych stron często odpływałam myślami całkowicie w inną stronę i musiałam wracać kilka akapitów, żeby przypomnieć sobie co właściwie przeczytałam. Dalej było już trochę lepiej a akcja nabrała szybszego tempa. Choć sama treść w końcu wydała mi się dość interesująca i wciągnęła mnie na tyle, że doczytałam tę pozycję do ostatniej strony to jednak czegoś mi tu zabrakło. Nie było tu aż takiego napięcia, które by mnie trzymało przez całą powieść, nie miałam potrzeby by przy każdej nadarzającej się okazji sięgać po nią by dowiedzieć się co będzie dalej. Ot po prostu dobra historia do poczytania w komunikacji miejskiej w drodze do pracy. Samo zakończenie na tyle otwarte, że jest możliwe iż w przyszłości powstanie kontynuacja tej historii, jednak nie jestem pewna czy bym po nią sięgnęła...
     Bohaterowie niestety nie zapadli mi szczególnie w pamięci. Mieli oni swoje wzloty i upadki, jednak nie wywołali we mnie zbyt wielu emocji. Może poza Kają, która momentami była niezwykle irytującą osobą i czasem zachowywała się wręcz jak irracjonalna ciepła klucha. Nie potrafiłam do końca zrozumieć jej postępowania i zżyć się z nią na tyle by z zapartym tchem śledzić jej dalsze losy. Reszta postaci też nie była na tyle wyrazista bym była w stanie o nich napisać coś więcej.
     Styl autora - były momenty, gdy miałam wrażenie jakbym czytała powieść kogoś innego a nie Mroza, którego poznałam z innego cyklu. Z jednej strony miły był ten 'powiew świeżości', jednak przez ten sposób zaczęłam zastanawiać się czy oby na pewno pisała to ta sama osoba. Wydanie papierowe całkiem przyzwoicie wykonane, gdyż jedynym elementem który mnie irytował to klejone strony ;). Jako, że był to egzemplarz pożyczony od kogoś, więc musiałam mocno uważać by oddać go w stanie nie pogorszonym.
     Co do książki "Listy zza grobu" mam mieszane uczucia. Choć czytało mi się tę pozycję całkiem dobrze i w miarę szybko to jednak nie zrobiła ona na mnie aż takiego wrażenia, żebym piała nad nią z zachwytu. Znam wiele lepszych pozycji z tego gatunku, które wyryły mi się bardziej w pamięci i wywołały więcej emocji podczas lektury.
     Moja ocena: 5/10.
Related Posts with Thumbnails