Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Biblioteka Akustyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Biblioteka Akustyczna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 sierpnia 2021

"Wilczyca" Katarzyna Berenika Miszczuk

 


Margo Cook oraz Max Stone mają nadzieję, że ich życie wróciło do normy. Pracownicy Instytutu – organizacji prowadzącej eksperymenty na nastolatkach mieszkających w Wolftown – nie interesują się już poczynaniami bohaterów. Margo nie czuje działania wilczej szczepionki, a Ivette powoli powraca do zdrowia.
Nagle w spokojnej leśnej okolicy pojawiają się ślady brutalnych morderstw, przywodzące na myśl atak dzikiego zwierzęcia. Czy stoi za tym Instytut, czy może jakiś wilk? Jaki sekret skrywa Aki? Dlaczego mimo ostrzeżeń policji krąży nocami po lesie? I z jakiego powodu Max nagle zaczyna się zmieniać?
Margo ponownie będzie musiała stawić czoło mrocznej stronie Wolftown.
Opis książki
 
 
 
 
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: dziecięca, młodzieżowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2009
Liczba stron: 416
Czas trwania: 12h 48m
Lektor: Monika Dąbrowska-Jarosz
 
 
 
     Książka pt. "Wilczyca" Katarzyny Bereniki Miszczuk to drugi tom powieści "Wilk", z którą niedawno miałam okazję się zapoznać. Choć nie zachwyciła mnie w pełni pierwsza część to jednak byłam ciekawa jak potoczyły się dalsze losy bohaterów, stąd sięgnęłam również po tę pozycję. Moim zdaniem "Wilczyca" jest na bardzo podobnym poziomie.
     Mamy tu bezpośrednią kontynuację losów bohaterów, których poznaliśmy w "Wilku". Margo oraz Max nadal nie mogą spać spokojnie a przyjaciółka Ivette wciąż dochodzi do siebie. Niestety więcej nie mogę napisać gdyż mogłoby to być zbyt dużym spojlerem dla osób, które jeszcze nie czytały pierwszego tomu. Pomimo, że znów mamy tematykę wilków, których nie darzę ogromną sympatią to jednak na rozwój akcji nie można narzekać. Przyznam, że z zainteresowaniem śledziłam kolejne wydarzenia a zakończenie było według mnie całkiem niezłe i nie mogliby się go powstydzić znani nawet międzynarodowi bestselerowi pisarze (a "Wilczyca" jest jedną z pierwszych powieści autorki!). Czuć, że ta powieść jest przeznaczona dla znacznie młodszego czytelnika niż ja, jednak i tak byłam w stanie znaleźć tu coś pozytywnego i czerpać radość z lektury.
     Bohaterowie całkiem całkiem, choć nastoletnie klimaty to już nie do końca mój ulubiony przedział wiekowy. Jednak tak jak wspomniałam w przypadku wpisu dotyczącego pierwszego tomu bohaterowie są nastolatkami i zachowują się adekwatnie do swojego wieku. Nie znajdziemy tu przefilozofowanych wypowiedzi oraz rozkmin, którymi mógłby poszczycić się wielki uczony, tylko młodych ludzi, którzy próbują zmierzyć się z tym co ich spotyka.
     Styl autorki - nadal czuć, że jest to jedna z pierwszych powieści Katarzyny Bereniki Miszczuk, jednak widać jak dużą drogę przeszła i cieszę się, że wciąż pisze, gdyż uwielbiam jej sposób pisania. Lektorka też bardzo dobrze sobie poradziła i nie mam wobec niej żadnych zastrzeżeń, gdyż z przyjemnością słuchałam audiobooka w jej wykonaniu.
     "Wilczyca" to całkiem niezła lektura, dzięki której mogłam nieco oderwać się od szarej rzeczywistości. Możliwe, że młodzież i fani takiej tematyki będą bardziej zadowoleni z lektury - mi po prostu bardziej odpowiadają późniejsze powieści autorki. Pomimo wszystko nie żałuję, że sięgnęłam również po tę serię z Margo Cook, gdyż miło spędziłam z nimi czas.
     Moja ocena: 5/10.

poniedziałek, 9 sierpnia 2021

"Wilk" Katarzyna Berenika Miszczuk

 
Nastolatka Margo Cook razem z rodzicami przenosi się z centrum Nowego Jorku do prowincjonalnego miasteczka Wolftown. Od przyjazdu dręczą ją dziwne koszmary, w których podczas pełni ucieka przez ciemny las przed tajemniczym i groźnym prześlaowcą. Jej lęk potęguje gęsta puszcza otaczająca miasteczko, po której biega stado wilków, wyjąc do księżyca.
W szkole Margo poznaje Ivette Reno, outsajderkę w hermetycznej społeczności Wolftown, a także Maksa Stone'a, zamkniętego w sobie blondyna, należącego do grupy metalowców.
Jaki mroczny sekret ukrywa Max? Jaki związek mają z nim tajemnicze sny Margo? Jaka jest naprawdę małomiasteczkowa rzeczywistość?
Margo razem z Ivette stara się rozwiązać mroczną zagadkę ciążącą na Wolftown od kilkunastu lat. A kiedy na niebie pojawi się księżyc w pełni i jej sny staną się prawdą, nic już nie będzie takie samo jak przedtem...
Opis książki
 
 
 
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: dziecięca, młodzieżowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2006
Liczba stron: 320
Czas trwania: 9h 13m
Lektor: Monika Dąbrowska-Jarosz
 
 
 
     Po książkę pt. "Wilk" Katarzyny Bereniki Miszczuk sięgnęłam raczej z ciekawości. Znam późniejszą twórczość tej autorki jednak byłam ogromnie ciekawa jak wypadła w swoim literackim debiucie. Choć tematyka nie do końca do mnie przemawiała to i tak postanowiłam dać szansę tej pozycji. I jak wyszło?
     Margo wraz ze swoimi rodzicami przenosi się z Nowego Jorku do małej mieścinki Wolftown. Jako nastolatce ciężko było jej zmienić otoczenie i nie była zbyt zadowolona z przeprowadzki. W nowej szkole udaje się jej jednak nawiązać kilka znajomości, jednak niepokojące sny i pewne nietypowe zdarzenia nie dają jej spokoju. Im dalej drąży temat tym na jaw wychodzą zaskakujące fakty... Przyznam, że tematy wilków, wilkołaków, wampirów i tym podobnych motywów w fantastyce nie do końca mnie zachwycają, jednak zdaję sobie sprawę, że w momencie kiedy ta pozycja została wydana było dość spore zainteresowanie tego typu motywami. Pomijając moje uprzedzenia, próbując spojrzeć obiektywnie to sama historia była całkiem niezła i nie można narzekać w tym przypadku na nudę. Sądzę, że grupa docelowa, czyli raczej nastolatkowie, będzie w stanie dostrzec tutaj jeszcze więcej pozytywnych aspektów niż taka trzydziestoletnia ja. Nie mniej jednak ta powieść była w stanie umilić mi czas podczas wykonywania takich prozaicznych czynności domowych jak mycie okien czy odkurzanie i w tym przypadku sprawdziła się u mnie idealnie.
     Bohaterowie moim zdaniem całkiem dobrze wykreowani. Jako nastolatkowie wypadli naprawdę autentycznie i choć nie wszystkie ich zachowania byłam w stanie znieść to całkowicie rozumiem, że zachowywali się po prostu adekwatnie do swojego wieku. Nie było tu usilnych prób wpychania filozoficznych sentencji w usta zakochanej nastolatki, tylko ukazane zostały rozterki młodych osób, które próbują w taki czy inny sposób poradzić sobie z tym z czym mają do czynienia.
     Styl autorki - czuć, że jest to pierwsza książka Pani Katarzyny Bereniki Miszczuk i widzę jaki rozwój nastąpił na przestrzeni jej twórczości. Dla mnie było to całkiem ciekawe doświadczenie i nie żałuję, że zapoznałam się z pierwszą jej powieścią. Po lekturze tej pozycji tym bardziej mam ochotę na kolejne tytuły autorki. Lektorka bardzo dobrze sobie poradziła i z wielką chęcią wysłuchałabym innych audiobooków w jej wykonaniu.
     "Wilk" to według mnie całkiem dobry debiut, choć na przestrzeni wielu lat i kilku przeczytanych przeze mnie jej pozycji, widzę jak mocno do przodu poszła autorka w swoim pisaniu. Jeśli lubicie klimaty z wilkami to gorąco polecam Wam zapoznanie się z tą pozycją. Sądzę, że w niedalekiej przyszłości sięgnę również po kontynuację "Wilka" by poznać jak zakończą się losy bohaterów.
     Moja ocena: 5/10.

niedziela, 8 sierpnia 2021

"Zaplanuj sobie śmierć" Milena Wójtowicz

 
 
 
 
Czy piątek trzynastego to dobra data na morderstwo?
Gdy główny planista kończy martwy, cała produkcja stoi pod znakiem zapytania, a firma nieuchronnie pogrąża się w chaosie. Zarząd blednie na myśl o przestoju, policję bardziej interesuje, kto zabił Mirka Biernackiego. Wszyscy są podejrzani, zwłaszcza Stella, bo do inspektora Chętka szybko docierają wieści o jej zatargach z ofiarą.
Pracownicy podejmują własne śledztwo, wymagają tego sprawiedliwość, wiszące nad głowami terminy dostaw i spragniony najświeższych plotek kierownik jakości.
 
Opis książki
 
 
 
 
 
 
Autor: Milena Wójtowicz
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2021
Liczba stron: 336
Czas trwania: 7h 41m
Lektor: Anna Krypczak
 
 
 
     Na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy bardzo polubiłam się z polskimi komediami kryminalnymi. Tym razem sięgnęłam po jedną z tegorocznych 'nowości', czyli "Zaplanuj sobie śmierć" Mileny Wójtowicz z nadzieją na dobrą rozrywkę. Choć nie jest to najlepsza z pozycji z jakimi miałam do czynienia w tej kategorii to i tak nieźle się bawiłam podczas lektury!
     Pewnego poniedziałkowego poranka okazuje się, że jeden z niezbyt lubianych pracowników nie żyje, a jego ciało zostało odnalezione na terenie firmy. Wszyscy wydają się być podejrzani a przesłuchiwane osoby, które tam pracowały wcale nie ułatwiają zadania... Na równi z dochodzeniem prowadzonym przez odpowiednie służby pracownicy postanawiają również na własną rękę spróbować rozwikłać sprawę. Przyznam, że naprawdę nieźle się bawiłam podczas wysłuchiwania tej historii w audiobooku. Wielokrotnie na mojej twarzy gościł uśmiech i trudno było mi odłożyć lekturę na później ze względu na nietypowe zdarzenia jakie miały tu miejsce. Co prawda nie znajdziemy tu jednej z najbardziej zawiłych historii kryminalnej wszech czasów, to jednak byłam w stanie podczas zapoznawania się z treścią nieco się rozerwać i oderwać od własnych trosk życia codziennego. Samo zakończenie niestety nie było nadzwyczaj zaskakujące, jednak nie odebrało mi ono przyjemności z całej lektury i nie zepsuło zbyt mocno ogólnego wrażenia.
     Bohaterowie moim zdaniem nieźle wykreowani. W trakcie lektury ani razu nie czułam tej niepewności o kim właściwie ja czytam i kto bierze udział w danej scenie. Z niektórymi postaciami byłam w stanie zżyć się na tyle, że z ogromnym zainteresowaniem śledziłam dalszy rozwój sytuacji z ich udziałem. Choć nie będę powracać do nich zbyt często myślami to jednak pomimo mnogości osób tu występujących nikt się z nikim nie mylił i można znaleźć swojego ulubieńca.
     Styl autorki naprawdę przyjemny i lekki w odbiorze. Podczas lektury miałam wrażenie, że wręcz płynę przez tę historię i ze sporym zaangażowaniem śledziłam to co dalej się wydarzy. Jeśli na rynku pojawi się kolejna powieść tej autorki w podobnym gatunku to z chęcią po nią sięgnę! Lektorka jak najbardziej na plus - bardzo dobrze mi się słuchało jej głosu i dzięki temu nie miałam ochoty porzucić tej powieści w formie audiobooka.
     "Zaplanuj sobie śmierć" to według mnie genialna pozycja dla rozrywki, gdy potrzebujemy oderwać się od szarej rzeczywistości. Idealnie może sprawdzić się również jako niezobowiązująca wakacyjna lektura, która będzie w stanie wywołać na waszej twarzy uśmiech. Pomimo, że nie jest to wybitna literatura to jednak nie żałuję, że poświęciłam na nią swój czas, gdyż choć na chwilę była w stanie poprawić mi nieco humor.
     Moja ocena: 6/10.

wtorek, 27 lipca 2021

"Wizjer" Magdalena Witkiewicz

 
Nowa ekscytująca powieść Magdaleny Witkiewicz, jednej z najpopularniejszych polskich pisarek. "Wizjer" to znakomity, trzymający w napięciu thriller, który od samego początku wciąga w genialną intrygę, nie raz zaskoczy i sprawi, że na nowo spojrzysz na otaczającą cię rzeczywistość – zarówno tę realną, jak i wirtualną.
Każdy z nas pewnie choć raz zastanawiał się, dlaczego pewne sprawy potoczyły się tak, a nie inaczej. A co, jeśli naszym życiem nie rządzi przypadek, ale można je zaplanować, kontrolować i przewidzieć? I jaką władzę może mieć nad tym jeden, z pozoru niewiele znaczący, człowiek?
W życiu Laury, młodej samotnej matki, zaczynają dziać się niewiarygodne rzeczy. Niektórzy znajomi znikają bezpowrotnie bez zapowiedzi, inni ulegają dziwacznym wypadkom bądź popełniają samobójstwa. Czy podejrzana seria wydarzeń w jej życiu ma jakiś związek z pracą, którą kobieta wykonuje, czyli projektowaniem i prognozowaniem zachowań oraz potrzeb konsumentów? Czy istnieje "ktoś", kto nami steruje? Kto to jest? No i najważniejsze – po co to robi?
Opis książki
 
 
 
Autor: Magdalena Witkiewicz
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2021
Liczba stron: 352
Czas trwania: 7h 18m
Lektor: Maciej Więckowski, Maria Dębska
 
 
 
     Powieść Magdaleny Witkiewicz pt. "Wizjer" była dość mocno promowana w aplikacji Empik Go. Przyznam, że mam dość mieszane odczucia co do twórczości tej autorki, jednak postanowiłam dać tej pozycji szansę, gdyż jej tematyka dość mocno mnie zaintrygowała. Niestety nadal nie do końca wiem co myśleć o tej historii...
     Laura, choć samotna matka była zadowolona ze swojego życia. Jednak w pewnym momencie zaczęły dziać się trudne do wytłumaczenia rzeczy, takie jak zaginięcie w niewyjaśnionych okolicznościach bliskich znajomych. Sprawy stają się coraz bardziej zawikłane a pomocna dłoń może przyjść z najmniej oczekiwanej strony... Miał to być trzymający w napięciu thriller, jednak podczas słuchania tej historii w audiobooku w ogóle nie czułam tego wspomnianego uczucia. Mam wrażenie, że choć pewne sytuacje zostały przedstawione w stosunkowo świeży sposób jak na ten gatunek to jednak czegoś mi tu zabrakło do pełni szczęścia. Pomimo niektórych niebanalnych rozwiązań część wydarzeń była dla mnie zbyt łatwa do przewidzenia, gdyż już mam na swoim koncie całkiem niezłą liczbę przeczytanych thrillerów. Jednak koniec końców i tak autorce udało się mnie pewnymi wydarzeniami zaskoczyć, więc nie była to całkowicie schematyczna powieść, która nie wyróżnia się na tle innych z którymi miałam do czynienia.
     Bohaterowie niestety nie zrobili na mnie aż tak mocnego wrażenia. Co prawda podczas zapoznawania się z tą historią nikt mi się ze sobą nie mieszał, jednak nie mam ochoty rozmyślać o wyborach życiowych danych postaci i o tym co im się przytrafiło. Ot po prostu byli i ciągnęli tę powieść bo ktoś musiał tu być. Podczas lektury nie przywiązałam się do żadnego z bohaterów i nie wywołali we mnie zbyt wielu emocji, które pozostały by ze mną jeszcze na długo po zakończeniu tej pozycji.
     Styl autorki - w porównaniu do poprzednich pozycji z jakimi przyszło mi się zmierzyć czuję pewną różnicę. Odniosłam wrażenie, że coraz płynniej przychodzi snucie historii, która mogłaby przyciągnąć do siebie czytelnika. Ciężko mi jasno określić o co dokładnie chodzi, lecz nawet jak na pierwsze kroki autorki w tym gatunku widzę progres w jej twórczości. Co do lektorów nie mam żadnych zastrzeżeń, bardzo dobrze mi się ich słuchało a wykorzystanie w tym przypadku dwóch głosów było według mnie genialnym posunięciem.
     "Wizjer" jest dla mnie pewnego rodzaju rozczarowaniem. Po tak dużej promocji spodziewałam się naprawdę znakomitego thrillera, który na długo pozostanie w mojej pamięci. Niestety oprócz kilku zaskakujących momentów, nie było tu nic aż tak odkrywczego bym była w stanie z czystym sumieniem określić tę pozycję jako naprawdę dobrą. Było miło ale nie jestem pewna czy będę pamiętać jeszcze za jakiś czas dość wyróżniających ją szczegółów.
     Moja ocena: 6/10.

niedziela, 27 czerwca 2021

"Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb" Marianna Fijewska

 
Autorka bestsellerowych "Tajemnic pielęgniarek" oraz "Trudnego przypadku" tym razem wchodzi w środowiska policjantek, żeby od środka zobaczyć, jak wygląda prawda o ich pracy.
Impulsem do tego śledztwa są szokujące wyznania kobiet, do których dotarła. Chora na seksizm szkoła policyjna, niskie zarobki, brak jasnej drogi awansu i masa papierologii to dopiero początek ich ścieżki zawodowej. Smród, przemoc, narkotyki, agresja i śmierć w swojej najbrutalniejszej postaci – z tym stykają się na co dzień polskie policjantki. Na służbie nie ma ulg, ani kompromisów i o tym właśnie opowiadają rozmówczynie Fijewskiej. To one sprowadzają nieletnich do domów, to one przekazują matkom informacje o tragicznej śmierci ich dzieci, to w ich ramionach chowają się ofiary przemocy domowej. Niejednokrotnie kończąc służbę, zadają sobie pytanie: Czy dam radę dalej? Ale rano znów zakładają mundur i wychodzą do pracy, która bez cienia wątpliwości dla każdej z nich jest czymś znacznie więcej niż pracą.
Opis książki
 
 
 
Autor: Marianna Fijewska
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura faktu
Rok pierwszego wydania: 2021
Liczba stron: 320
Czas trwania: 7h 1m
Lektor: Martyna Szymańska
 
 
 
     Przed sięgnięciem po książkę pt. "Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb" miałam spore wątpliwości czy będzie to lektura odpowiednia dla mnie. Mam swoje zdanie na temat służby mundurowej, jednak bałam się, że ta pozycja będzie po prostu zbyt stronnicza w którąkolwiek stronę. Dałam jej jednak w końcu szansę i całe szczęście nie zawiodłam się.
     Mamy w tej pozycji do czynienia z kobietami w polskiej policji, zarówno z tymi, które bardzo dobrze odnalazły się w tej roli, jak i z tymi które poradziły sobie z tym nieco gorzej. Przedstawione zostało kilka perspektyw na tytułowe kobiece oblicze polskich służ. Muszę przyznać, że co nieco dowiedziałam się na temat tego jak wygląda ich sytuacja w tym zawodzie. Co prawda nie do końca byłam w stanie zrozumieć niektóre postępowanie części kobiet i ich akceptację niektórych sytuacji, lecz z drugiej strony byłam w stanie również całkowicie wczuć się w emocje jakie opisywały niektóre z nich. Muszę przyznać, że autorka postarała się zrównoważyć całą pozycję i nie jest to ani laurka dla służb mundurowych ani wylanie na nich jadu. Po prostu przedstawiła nam tu kilka kobiet i różne oblicza tej pracy z perspektywy kobiet. Według mnie każdy znajdzie tu coś dla siebie.
     Styl autorki, pomimo tematyki jakiej się podjęła, zaskakująco dobry w odbiorze. Nie sądziłam, że można tak ująć tę treść i nie zniechęcić do dalszej lektury. Sądzę, że z większą chęcią zabiorę się za kolejne tytuły jej autorstwa, które miałam już w planach. Audiobook został przygotowany przyzwoicie a lektorka dała tutaj radę i nie miałam ochoty już po pierwszym rozdziale przestać słuchać tej historii.
     "Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb" to według mnie zaskakująco dobra pozycja. Nie sądziłam, że z takim zaciekawieniem będę w stanie śledzić historię policjantek. Moim zdaniem, nie zależnie od waszej opinii na temat służb mundurowych, warto sięgnąć po tę książkę i zapoznać się z tym co przedstawiła nam tu autorka.
     Moja ocena: 7/10.

sobota, 29 maja 2021

"Nigdy ci nie wybaczę" Anna Mentlewicz

 

Trzymająca w napięciu opowieść o miłości, nienawiści i dramatycznej walce o obronę dobrego imienia, tocząca się w środowisku ludzi związanych z mediami.
Stella Lerska, znana nam już z powieści Pewna pani z telewizji i Zemsta na ekranie, gwiazda telewizyjna, decyduje się wnieść pozew przeciwko stacji, która dyscyplinarnie zwolniła ją z pracy. Jednak podczas procesu okazuje się, że prawie żadna z osób współpracujących z nią w telewizji, nie chce zeznawać na jej korzyść. Nad głową Stelli zawisa więc groźba przegranej. Ma również kłopot ze znalezieniem nowej pracy, a kiedy okazuje się, że ktoś wyczyścił jej konto w banku, sytuacja staje się krytyczna. Jakby tego było mało, dorosły syn nieżyjącego kochanka Stelli, nie ustaje w działaniach, mających ją zniszczyć, a nawet pozbawić życia. Wszystko to zmusza ją do refleksji nad dotychczasowym życiem, także osobistym. Czy Stella znajdzie w sobie siłę, aby wszystko poukładać od nowa i udowodnić swoją niewinność przed sądem?
Opis książki
 
 
 
Autor: Anna Mentlewicz
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura polska
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2018 
Liczba stron: 400
Czas trwania: 9h 43m
Lektor: Iwona Milerska 
 
 
 
     Po "Pewnej pani z telewizji" oraz "Zemście na ekranie" przyszedł również czas na ostatni tom trylogii o Stelli Lerskiej, czyli "Nigdy ci nie wybaczę". Z wielką chęcią zabrałam się za wysłuchiwanie tej historii w formie audiobooka. Również i tym razem się nie zawiodłam!
     Historia przedstawiona w tej powieści to bezpośrednio dalsze losy Stelli Lerskiej, którą mogliśmy poznać w poprzednich pozycjach. Znów mamy do czynienia z wieloma intrygami, zaskakującymi wydarzeniami i siecią kłamstw, która zbiera swoje żniwo. Już od pierwszego rozdziału wsiąkłam w historię i z ogromnym zainteresowaniem śledziłam poczynania bohaterów. Byłam ogromnie ciekawa jak rozwiąże się cała historia, która została zbudowana przez wszystkie tomy i niestety nieco się zawiodłam, gdyż nie wszystkie wątki które mnie intrygowały w pełni się wyjaśniły. Miałam nadzieję na bardziej zamknięte zakończenie, choć to co dostaliśmy daje możliwość powrotu do tej historii i pociągnięcie niektórych zdarzeń dalej. Nie mniej jednak z przyjemnością spędziłam swój czas podczas podczas słuchania tej powieści i mam nadzieję, że pozostanie ona na nieco dłużej w mojej głowie.
     Bohaterowie - przez te trzy części ogromnie się z nimi zżyłam. Wszyscy wywołali we mnie przeróżne emocje i choć nie każdy te pozytywne, tak jednak nawet o tych negatywnych postaciach jestem w stanie sobie przypomnieć coś więcej będąc już po lekturze. Całe szczęście nie byli oni nijacy i irytująco bezosobowi, dzięki czemu byłam w stanie odróżniać ich od siebie nie tylko w trakcie zapoznawania się z tą historią.
     Styl autorki utrzymany na podobnym poziomie co we wcześniejszych powieściach. Jednak znów było wiele 'przypominajek' odnośnie tego co działo się w poprzednich tomach. Jeśli ktoś miałby dłuższą przerwę między nimi to ok, ale jak ja zapoznawałam się z nimi w dość krótkim odstępie czasu to były one dla mnie nieco zbędne. Lektorka czytała płynnie i mam wrażenie, że było już tu nieco mniej problemów z dźwiękiem co przeszkadzało mi w poprzednich częściach.
     "Nigdy ci nie wybaczę" jak i cała seria o Stelli Lerskiej to niespodziewanie przyjemna lektura, która pozwoliła mi się choć na chwilę oderwać od własnych problemów. Przed sięgnięciem po tę trylogię nigdy nie słyszałam o tej autorce, jednak nie żałuję, że dałam jej szansę. Pomimo niektórych moich uwag naprawdę miło spędziłam swój wolny czas.
     Moja ocena: 6/10.

sobota, 22 maja 2021

"Zemsta na ekranie" Anna Mentlewicz

 

Współczesna powieść obyczajowo-psychologiczna.
Kariera i pieniądze. Intrygi, kłamstwa i romanse. Bohaterka „Pewnej pani z telewizji” zmaga się z nowymi wyzwaniami zawodowymi, a kiedy jej kariera wisi na włosku, decyduje się na radykalne działania. To się nadaje do telewizji!
Stella Lerska, znana dziennikarka telewizyjna, przeklina dzień, w którym na jej drodze pojawił się Jacek Miliński, dorosły syn jej nieżyjącego kochanka. Knowania i intrygi mężczyzny doprowadzają do tego, że jej telewizyjna kariera jest poważnie zagrożona. Dodatkowo w życiu Stelli niespodziewanie pojawia się ojciec, którego nigdy wcześniej nie widziała. Dziennikarka przeżywa szok, kiedy dowiaduje się, z jakiego powodu mama zabroniła ojcu kontaktów z córką. Życie zawodowe i osobiste Stelli wywraca się do góry nogami.
Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci i zdarzeń jest przypadkowe.
Opis książki
 
 
 
 
Autor: Anna Mentlewicz
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura polska
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2017
Liczba stron: 416
Czas trwania: 10h 29m
Lektor: Iwona Milerska
 
 
 
     Książka pt. "Zemsta na ekranie" to drugi tom trylogii o Stelli Lerskiej. Pierwsza część, czyli "Pewna pani z telewizji", nawet mi się podobała, więc bez wahania sięgnęłam również po jej kontynuację. Pomimo, że mnie jakoś wybitnie nie zachwyciła ta powieść to nie żałuję, że się na nią zdecydowałam.
     W tej powieści mamy bezpośrednią kontynuację historii Stelli, której losy potoczyły się tak jak nie do końca sobie wymarzyła. Po traumatycznym przeżyciu stara się pozbierać by jak najszybciej powrócić do swojej rzeczywistości. Jednak kolejne wydarzenia nie napełniają ją nadzieją na lepsze jutro. Przyznaję, że znów dałam porwać się tej historii pomimo, że nie była ona wybitna i mocno zapadająca w pamięci. Choć mamy poruszonych tu kilka ważnych wątków to, o ironio, przyjemnie spędziłam swój czas podczas wysłuchiwania przedstawionej tu treści. Moim zdaniem warto zainteresować się tą powieścią, jak i całą serią, gdyż ma ona swój klimat, który potrafi do siebie przyciągnąć. Jedynie co mi nieco przeszkadzało to przypominanie ważniejszych wątków z fabuły z poprzedniej części, które ciągną ciąg dalszy tutaj. Dla kogoś kto miałby dłuższą przerwę między pierwszym a drugim tomem byłby to całkiem dobry zabieg, jednak tak jak w moim przypadku - ja zapoznawałam się z nimi w dość krótkim odstępie czasu i było dla mnie mocno odczuwalne oraz momentami nieco irytujące.
     Bohaterowie - moim ulubionym w tej części została papuga! Pokochałam ją od momentu jak tylko pojawiła się na kartach tej powieści i tylko czekałam na sytuacje w których ona się pojawi. Po prostu 'robiła mi dzień' gdy tylko wchodziła do akcji. Co do pozostałych postaci to jest według mnie całkiem nieźle, gdyż wszyscy wywoływali we mnie przeróżne emocje, nikt nie był jednowymiarowy i nijaki co jest dla mnie ogromnym plusem.
     Styl autorki przyjemny w odbiorze. Polubiłam się ze sposobem jej pisania już przy pierwszym tomie o Stelli Lerskiej i nie ma tutaj według mnie spadku formy. Z wielką chęcią bym poznała jej twórczość w kolejnych pozycjach, nie tylko w tym wykonaniu. Co do lektorki mam te same wątpliwości co w poprzedniej części, choć nie jestem pewna czy to nie jest problem w samej realizacji.
     "Zemsta na ekranie" to według mnie przyzwoita powieść przy której spędziłam miło czas. Nie żałuję, że po nią sięgnęłam i mam nadzieję, że niebawem uda mi się wysłuchać ostatniej części o Stelli Lerskiej. Oby trzymała poziom, bądź była jeszcze lepsza niż ta.
     Moja ocena: 6/10.

wtorek, 18 maja 2021

"Pewna pani z telewizji" Anna Mentlewicz

 

 
Współczesna powieść psychologiczna.
W środowisku polskich mediów wrze. Walka o stanowiska, pogoń za sławą i pieniędzmi oraz namiętne romanse to codzienność. Trudno zachować normalność i pozostać wierną nawet własnym zasadom. Za to zupełnie łatwo można dać się wciągnąć w niezwykle intrygującą historię... 
Stella Lerska, znana dziennikarka telewizyjna, próbuje dojść do siebie po tragicznej śmierci kochanka, reżysera telewizyjnego. Mimo że jest gwiazdą, trzyma się z dala od czerwonych dywanów, a całą uwagę koncentruje na pracy przy popularnym talk show. Nagle w jej życiu pojawia się Jacek. Przystojny i szarmancki lekarz przypominający nieżyjącego kochanka. Mężczyzna za wszelką cenę stara się zdobyć zagubioną kobietę. Ich pełna zawirowań znajomość przyniesie zaskakujący finał. 
Opis książki
 
 
 
Autor: Anna Mentlewicz
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura polska
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2016
Liczba stron: 400
Czas trwania: 10h 32m
Lektor: Iwona Milerska
 
 
 
     Choć o powieści pt. "Pewna pani z telewizji" nie słyszałam wcześniej nic a nic, tak przeglądając ofertę audiobooków na Empik Go trafiłam właśnie na ten tytuł od Pani Anny Mentlewicz a opis wydał mi się intrygujący. Mając wolną chwilę postanowiłam zabrać się za tę historię z nadzieją, że wywrze na mnie dobre wrażenie. I jak wyszło?
     Stella Lerska wydawałoby się, że ma już ugruntowaną pozycję w telewizji, jednak jej przełożeni wywierają na nią pewne naciski, które nie do końca się jej podobają. Od śmierci swojego kochanka kobieta próbuje poukładać swoje życie prywatne na nowo, lecz gdy na jej drodze pojawia się jego syn jej świat znów zawirował. Historia przedstawiona na kartach tej książki jest pełna intryg, zwrotów akcji jak i niebanalnych rozwiązań, których się nie spodziewałam. Pomimo, że można by zaliczyć tę powieść jako obyczajową znajdziemy tu również wiele wątków, które tak łatwo nie dadzą się zaszufladkować. Już od pierwszego rozdziału wsiąkłam w tę historię i z ogromnym zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów. Choć były poruszane również ważne sprawy to na mojej twarzy wielokrotnie pojawiał się uśmiech, gdyż część sytuacji została przedstawiona w bardzo humorystyczny dla mnie sposób. Jednak do pełni szczęścia czegoś mi tu zabrakło. Zapoznawanie się z tą historią było dla mnie naprawdę przyjemne, lecz nie było to aż tak mocno zapadające w pamięć i dające wiele do rozmyślania jeszcze na długo po zakończeniu lektury.
     Bohaterowie moim zdaniem bardzo dobrze wykreowani. Nie miałam ani przez moment problemu z połapaniem się kto kim jest pomimo mnogości postaci. Byłam w stanie w pewien sposób zżyć się z główną bohaterką i choć nie wszystkie jej wybory akceptowałam to trzymałam kciuki by była w stanie osiągnąć to czego chce. Również postacie dalszoplanowe wywołały we mnie przeróżne emocje od nienawiści po nieco cieplejsze uczucia.
     Styl autorki przypadł mi do gustu. W lekki i jednocześnie momentami zabawny sposób była w stanie stworzyć historię poruszającą czasem trudne tematy, potrafiącą wciągnąć już od samego początku bez poczucia ciężkości danej lektury. Natomiast co do lektorki mam mieszane odczucia - choć słuchało się jej całkiem dobrze to były momenty, jakby dźwięk nie do końca był dopracowany i było często słychać przełykanie śliny, co poniekąd momentami może być drażniące.
     "Pewna pani z telewizji" to powieść, która ma swój urok. Choć nie jest to lektura wybitna o której każdy powinien słyszeć to jednak ja przyjemnie spędziłam swój czas podczas wysłuchiwania tej historii. Jestem pewna, że w najbliższym czasie sięgnę po kolejny tom o Stelli Lerskiej, gdyż zaintrygowała mnie ta bohaterka. Mam nadzieję, że się nie rozczaruję!
     Moja ocena: 6/10.

wtorek, 2 marca 2021

"Rozwód po polsku. Strach i nadzieje" Iza Komendołowicz

 

 
 
 
 
Główną przyczyną rozwodów jest małżeństwo.
Rozwody współczesnych Polaków na tle przemian społecznych, ukazane poprzez szokujące studia przypadków, opowieści adwokatów i opinie terapeutów.
Autorka przytacza dziesiątki osobistych wypowiedzi osób w trakcie i po rozwodzie, tekstów bulwersujących, które wzbudzają grozę i śmiech. Konfrontuje je z szokującymi opowieściami adwokatów oraz przypadkami z gabinetów psychoterapeutów. Wszystkie tworzą razem mieszankę piorunującą i pouczającą.
Opis książki
 
 
 
 
 
 
Autor: Iza Komendołowicz
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura faktu
Forma: wywiad, rozmowa
Rok pierwszego wydania: 2019
Liczba stron: 320
Czas trwania: 9h 00m
Lektor: Joanna Domańska
 
 
 
     Już kilkukrotnie słyszałam o pozycji "Rozwód po polsku. Strach i nadzieje" lecz nie byłam pewna czy jest to pozycja dla mnie, gdyż nigdy nie byłam mężatką, jak i nigdy się nie rozwodziłam. Postanowiłam jednak dać jej szansę, z nadzieją, że dowiem się z niej czegoś ciekawego, z racji dość sporej ilości rozwodów o jakiej się słyszy w dzisiejszych czasach.
     W tej pozycji, jak sam jej tytuł wskazuje, mamy do czynienia z tematyką rozwodów w Polsce. Przedstawiona ona została w formie wywiadów i rozmów z osobami najbardziej zainteresowanymi samą sprawą, czyli tymi, którzy albo sami się rozwodzą albo tymi, którzy im w tym pomagają pod względem prawnym. Moim zdaniem temat został tu poruszony całkiem ciekawie i dla takiego laika w tych sprawach jak ja może wydać się momentami dość brutalny oraz przerażający. Jednak niektóre przykłady tu ukazane pokazały, że jednak można się rozwodzić w kulturalny sposób, choć mam wrażenie, że takie przypadki należą do bardzo małej mniejszości i gdyby były tylko takie ta pozycja prawdopodobnie w ogóle by nie powstała. Przyznam, że po lekturze tej pozycji  sama mam większe obawy czy chciałabym wychodzić za mąż wiedząc co może mnie czekać. Choć zdarzają się często szczęśliwe małżeństwa tak niestety po tym co tu zostało ukazane nie wiem czy chciałabym się w coś takiego wmanewrować. Podczas lektury miałam momentami wrażenie, że były czasem sytuacje w których to mężczyzna był mocno demonizowany a kobieta przedstawiana jako ofiara, a niestety coraz częściej jest właśnie na odwrót. Wiem, że wobec mnie jako kobiety często jest presja aby solidaryzować się ze swoją płcią ale w życiu prywatnym niestety poznałam różne przypadki, stąd moje mieszane odczucia pod tym względem... Zabrakło mi tej równowagi, która wydaje mi się dość ważna.
     Styl autorki całkiem niezły i nie miałam problemu z przebrnięciem przez treść. Jedynie mam jedno przemyślenie - słuchałam tę pozycję w postaci audiobooka i nie wiem czy to był najlepszy wybór formy do tego tytułu. Choć lektorka naprawdę dała radę i spisała się na medal to jednak książka została napisana w formie rozmów i wywiadów, więc nie do końca zawsze byłam w stanie wyłapać co jest jeszcze pytaniem a co już odpowiedzią.
     "Rozwód po polsku. Strach i nadzieje" to moim zdaniem pozycja warta uwagi. Nie jestem pewna czy do niej w przyszłości powrócę, jednak dała mi ona co nieco do myślenia. Na pewno zostały tu poruszone dość trudne tematy i aspekty o których niektórzy chcieliby jak najszybciej zapomnieć, więc nie jestem pewna czy jest to książka dla wszystkich.
     Moja ocena: 6/10.

poniedziałek, 15 lutego 2021

"Dywan z wkładką" Marta Kisiel

 

 
Tereska Trawna ma problem. A nawet kilka problemów.
Kiedy remont felernej kuchni kończy się kupnem domu na wsi, Tereska usiłuje nie tracić panowania nad charakterem i czerpać radość z nieoczekiwanych zmian w swoim życiu. I nawet jej się udaje - a przynajmniej do czasu, kiedy jogging z teściową kończy się odkryciem dywanu z wkładką w postaci bardzo martwego sąsiada. Wszystko zdaje się wskazywać na to, że za trupa odpowiada Andrzej Trawny, dobroć wcielona i osobisty małżonek Tereski.
Synowa i teściowa zwierają szyki, by ukryć zwłoki i czym prędzej odnaleźć prawdziwego mordercę. Tymczasem odcięte od internetu dzieci Trawnych zaczynają podejrzewać, że matka z babcią próbują wykończyć tatusia…
Opis książki
 
 
 
 
Autor: Marta Kisiel
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2021 
Liczba stron: 416
Czas trwania: 7h 37m
Lektor: Monika Chrzanowska 



     O twórczości Marty Kisiel słyszałam już wiele pozytywnych opinii jednak wcześniej nie było mi z nią jakoś za bardzo po drodze. Ostatnimi czasy głośno zrobiło się o jej najnowszej powieści pt. "Dywan z wkładką", więc postanowiłam dać wreszcie autorce szansę, w szczególności, że jest to komedia kryminalna z którymi się w zeszłym roku bardzo polubiłam. Powiem Wam jedno - ta pozycja jest całkowicie trafia w mój humor!
     Teresa Trawna choć wiedzie typowo nietypowe życie, to jednak jej problemy zaczynają się gdy ze swojej lodówki zaczyna słyszeć odgłosy uniesień miłosnych sąsiadki i postanawia wyremontować kuchnie, co w zasadzie kończy się zakupem nowego domu... Gdy w raz z rodziną przenoszą się do nowego miejsca zaczynają się dziać kolejne, coraz to bardziej dziwne sytuacje, a gdy Teresa wraz ze swoją znienawidzoną teściową musi obrać wspólny front to wiedzcie, że coś się dzieje! Akcja moim zdaniem została tu poprowadzona genialnie, już od samego początku byłam w stanie wciągnąć się całkowicie w treść i ciężko było mi przerwać lekturę. Humor również kompletnie trafia w moje gusta, a to jak często parskałam śmiechem i z jakim uśmiechem na twarzy wysłuchiwałam tę pozycję mogłoby przyciągać wiele karcących spojrzeń. Intryga kryminalna może nie jest najmocniejszą stroną tej pozycji, lecz również można, o ironio, czerpać przyjemność z próby rozwikłania wraz z bohaterami tej niecodziennej sytuacji w jakiej się znaleźli.
     Bohaterowie naprawdę dobrze wykreowani. Najbardziej byłam w stanie zżyć się z główną bohaterką Tereską. Również pracuje w księgowości i mam podobne podejście do biegania co ta kobieta (choć do innej aktywności fizycznej znacznie łatwiej mnie namówić ;)). Po prostu miód na moje serce i miałam wrażenie jakbym przez większość książki czytała o nieco bardziej rozbudowanej (tu o rodzinę), lepszej i zabawniejszej wersji siebie. Pozostali bohaterowie też niczego sobie i z uśmiechem na twarzy będę o nich wspominać. Z chęcią przeczytałabym kolejną pozycję z ich udziałem!
     Styl autorki naprawdę dobry. Choć słyszałam wiele pozytywnych słów na ten temat to i tak pozytywnie udało się autorce mnie zaskoczyć swoim lekkim i zabawnym piórem. Udało się jej w taki sposób stworzyć tę historię, że nie mogłam się od niej oderwać i całość połknęłam na raz. Lektorka mam wrażenie, że potrafiła bardzo dobrze wczuć się w klimat tej książki i naprawdę dobrze przedstawiła treść.
     "Dywan z wkładką" to moim zdaniem bardzo dobra komedia kryminalna, którą będę naprawdę miło wspominać jeszcze przez długi czas. Jeśli potrzebujecie czegoś niegłupiego na poprawę humoru to gorąco polecam Wam ten tytuł. W przyszłości chciałabym powrócić do tej pozycji, jednak jestem pewna, że sięgnę również po inne pozycje, które wyszły spod pióra Pani Marty Kisiel.
     Moja ocena: 7/10.

sobota, 16 stycznia 2021

"Mitologia słowiańska" Jakub Bobrowski, Mateusz Wrona

 

„Mitologia słowiańska” Jakuba Bobrowskiego i Mateusza Wrony zabiera czytelników w fascynujący świat pradawnych Słowian oraz ich wierzeń. Autorzy, w oparciu o aktualne opracowania naukowe z dziedziny historii, religioznawstwa i językoznawstwa, w sposób barwny i pobudzający wyobraźnię prezentują sylwetki pradawnych bogów i herosów, jak również postaci słowiańskiej demonologii. Tym, co wyróżnia „Mitologię słowiańską” spośród innych dostępnych tego typu książek, jest przyjazny każdemu czytelnikowi język przedstawionych historii, pozbawiony naukowych, często trudno rozumianych terminów. Publikacja ta jest zbiorem fabularnych opowiadań ilustrujących treść słowiańskich mitów, jednak wszystkie kulturowo-historyczne składniki zawartych w niej tekstów – imiona bóstw i demonów, ich atrybuty i zachowania – zgodne są z wiedzą naukową. W połączeniu z atrakcyjną i przejrzystą formą narracji czyni to niniejszą książkę atrakcyjną nie tylko dla badaczy historii Słowian, ale także miłośników literatury fantasy, gier komputerowych i wszelkich działań mających charakter rekonstrukcji przeszłości. 
Opis książki
 
 
 
Autor: Jakub Bobrowski, Mateusz Wrona
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura naukowa i popularnonaukowa
Gatunek: religioznawstwo
Rok pierwszego wydania: 2017
Liczba stron: 160
Czas trwania: 7h 11m
Lektor: Roch Siemianowski



     O mitologii greckiej czy rzymskiej mówi się wiele, nawet w szkołach to głównie ona jest omawiana na lekcjach. Niestety nasza mitologia słowiańska jest bardzo często pomijana i traktowana po macoszemu. Dlatego też, gdy zobaczyłam książkę pod tytułem "Mitologia słowiańska" Jakuba Bobrowskiego oraz Mateusza Wrony miałam ochotę ją przeczytać. Wiem, że dość długo zwlekałam, lecz stwierdziłam, że 2021 to najwyższy czas by wreszcie się z nią zaznajomić. Nie żałuję ani minuty jaką na nią poświęciłam.
     W tej pozycji mamy opowiadania, które przybliżają nam dawne wierzenia Słowian. Podzielona została ona na trzy części i każda z nich przedstawia różne etapy - od tworzenia świata aż po schyłek tych wierzeń i przyjęcia chrztu przez Polskę. Muszę przyznać, że słuchałam tych opowieści w formie audiobooka z ogromnym zainteresowaniem. Część z postaci była dla mnie całkowicie nowa, choć z niektórymi miałam styczność w innej formie, między innymi w powieściach Katarzyny Bereniki Miszczuk. Wiem, że to zupełnie inny kaliber, jednak dzięki temu było mi choć trochę łatwiej przyporządkować je w jakikolwiek sposób do akcji i roli jaką odgrywali. Miałam wiele obaw czy przypadnie mi do gustu treść, jednak całe szczęście się nią nie zawiodłam. W intrygujący sposób można choć trochę poznać dawne wierzenia Słowian, które niestety coraz bardziej mam wrażenie, że są zapominane i omijane. Choć sama końcówka była dla mnie już nieco bardziej nużąca aniżeli początek i 'środek', to jednak zapoznawanie się z treścią było dla mnie ogromną przyjemnością.
     Styl autorów bardzo przystępny w odbiorze. Nie odczułam żadnych nierówności i gdyby nie fakt, że mamy dwa nazwiska na okładce nie wpadłabym na to, że ta pozycja stworzona została przez dwie osoby. Również lektor odwalił kawał dobrej roboty i naprawdę dobrze mi się słuchało tej pozycji w jego wykonaniu. Mam nadzieję, że trafię jeszcze kiedyś na niego w którymś audiobooku.
     "Mitologia słowiańska" to według mnie naprawdę dobra pozycja z którą warto się zapoznać. Ja ze swojej strony żałuję jedynie, że zrobiłam to tak późno. Dla mnie lektura tej pozycji była ogromnym pozytywnym zaskoczeniem i mam nadzieję, że kiedyś znajdę trochę czasu by móc sięgnąć po nią ponownie.
     Moja ocena: 7/10.

środa, 23 grudnia 2020

"Wigilijny pech" Magdalena Kubasiewicz

 

 
 
 
 
Kiedy święta nie są ani rodzinne, ani ciepłe, tylko poczucie humoru pozwala je przetrwać…
Diana Dąbrowska, zwana DiDi, ma wigilijnego pecha. Zawsze w okresie świąt Bożego Narodzenia dochodzi do mniejszej lub większej katastrofy. Wszystkie nieszczęścia, których w swoim życiu doświadczyła, zdarzyły się właśnie wtedy. Najbliższa Wigilia zapowiada się na wyjątkowo okrutną dla DiDi, bo nie dość, że los nie odpuszcza, to jeszcze chłopak właśnie zostawił ją na lodzie, a na domiar złego w pierwszy dzień świąt ma się odbyć ślub jej młodszej siostry, na którym pojawi się sama. Co jeszcze może pójść źle?
Opis książki
 
 
 
 
 
Autor: Magdalena Kubasiewicz
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: społeczna, obyczajowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2019
Liczba stron: 320
Czas trwania: 7h 37m
Lektor: Monika Chrzanowska



     Książka pt. "Wigilijny pech" mignęła mi już wielokrotnie i trafiałam głównie na te pozytywne opinie. Stwierdziłam, że dam tej pozycji szansę aby na własnej skórze przekonać się o co tyle szumu. Pomimo, że dotychczas nie czytałam nic od tej autorki to jednak opis tej powieści wydał mi się na tyle intrygujący, że chciałam w końcu ją przeczytać.
     Diana, zwana również DiDi, jest przekonana, że w okolicach Świąt ma tak zwanego Wigilijnego Pecha. Zawsze w tym okresie w jej życiu dochodzi do większej lub mniejszej tragedii. Do nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia, przez wzgląd na swoje doświadczenia, nie jest pozytywnie nastawiona, a na dodatek jej najmłodsza siostra bierze ślub. Co może pójść nie tak? Według DiDi wszystko! Według mnie jest to naprawdę ciepła historia z wątkiem świątecznym, którego tak bardzo ostatnio potrzebuję. Wielokrotnie się uśmiechnęłam podczas lektury, choć zostało tu poruszonych również kilka trudniejszych tematów, które może niektórym uzmysłowią istnienie części problemów. Jednak patrząc całościowo dostałam pomimo wszystko ciepłą historię, przy której można się wzruszyć i mieć nadzieję, że kiedyś może jednak będzie dobrze. Jedynie do rozwiązania jednej sprawy jestem dość sceptycznie nastawiona, jednak nie rzutuje to w aż tak znaczący sposób na moją ocenę tej powieści, gdyż wreszcie jest to powieść w której byłam w stanie poczuć świąteczny klimat.
     Bohaterowie zostali porządnie wykreowani. Już od samego początku byłam w stanie polubić większość z występujących tu postaci i się z nimi zżyć. Z główną bohaterką, DiDi, byłam przez większość czasu w stanie się utożsamić i na prawdę z całego serca kibicowałam jej, żeby pech wreszcie odpuścił. Żałuję, że nie ma kolejnej powieści z tymi bohaterami, gdyż naprawdę zaczęłam żywić do nich ciepłe uczucia.
     Styl autorki bardzo lekki i przyjemny w odbiorze. Z ogromną przyjemnością zapoznawałam się z historią, którą wykreowała, a sposób w jaki zostały opisane wydarzenia miałam wrażenie, że wypadły bardzo naturalnie, bez żadnej dziwnej otoczki. Lektorka też na plus i nie mam nic do zarzucenia temu w jaki sposób wykonała swoją pracę.
     "Wigilijny pech" to według mnie bardzo dobra świąteczna powieść z humorem. Właśnie takiej pozycji potrzebowałam na poprawę nastroju w te Święta Bożego Narodzenia. Jeśli potrzebujecie czegoś właśnie w takich klimatach to z czystym sumieniem mogę Wam ją polecić. Z wielką chęcią bym w przyszłości powróciła do tej pozycji gdy znów będę potrzebowała czegoś na poprawę humoru w przedświątecznym szaleństwie.
     Moja ocena: 7/10.

niedziela, 13 grudnia 2020

"Okruchy dobra" Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska

 

W święta Bożego Narodzenia samotność i brak miłości stają się wyjątkowo dokuczliwe. Dla Anny to pierwsze święta po rozwodzie. Jowita również nie ma nadziei na powrót męża do domu, co więcej, musi to jakoś wytłumaczyć swojej córeczce. Roman samotnie wychowuje dorastającego syna, jednak ich relacja jest bardzo burzliwa. Małgorzata w ogóle nie ma kontaktu z córką, jeśli nie liczyć kartek pocztowych przesyłanych kilka razy do roku.
Losy siedmiorga bohaterów krzyżują się podczas dwóch przedświątecznych grudniowych dni w Krakowie. Każda z osób, mimo że pogrążona we własnych problemach, zdobywa się na drobny altruistyczny gest wobec bliźniego. Te kamyczki zaś uruchamiają lawinę wydarzeń, które nieoczekiwanie zmienią życie bohaterów.
Ceniony duet pisarski (autorki „Ogrodu Zuzanny”) prezentuje bożonarodzeniową opowieść, która rozgrzeje każde serce!
Opis książki
 
 
 
Autor: Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: społeczna, obyczajowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2018
Liczba stron: 400
Czas trwania: 8h 37m
Lektor: Kamila Brodacka
 
 
 
     Od powieści Jagny Kaczanowskiej oraz Justyny Bednarek spodziewałam się wiele. Zarówno seria "Ogród Zuzanny" jak i "Gorsza siostra" wywarły na mnie ogromnie pozytywne wrażenie. A jak w przypadku świątecznej powieści tego duetu? Niestety nie jest aż tak genialna jak poprzednie pozycje, lecz nadal byłam w stanie delektować się lekturą i czerpać z niej przyjemność.
     Historia ukazuje losy siedmiorga bohaterów, których ścieżki w okresie przedświątecznym się krzyżują. Każdy z nich ma własne problemy i zmartwienia, jednak drobne gesty doprowadzają do tego, że wreszcie również w ich życiu pojawia się iskierka nadziei i pozytywny akcent. Choć sama historia ma w sobie odrobinę magii i czuć tu świąteczny klimat, to jednak czegoś mi zabrakło, takiej wisienki na torcie, która by mnie w pełni ukontentowała. Jednak sama akcja poprowadzona została w ciekawy i intrygujący sposób, dzięki czemu z przyjemnością śledziłam losy bohaterów i nie mogłam się doczekać jak to wszystko się zakończy. Samo zakończenie, pomimo, że dość nieprawdopodobne, to jednak ciepłe i naprawdę poprawiające nastrój w tym czasie.
     Bohaterowie - pomimo ich mnogości bez problemu orientowałam się kto kim jest i jaką rolę odegrał w całej historii. Przez całą powieść byłam w stanie się z nimi zżyć i żałuję, że jest ona taka krótka, gdyż chciałabym dowiedzieć się co działo się u nich dalej! Bardzo rzadko zdarza mi się abym w tak krótkim czasie, przywiązała się do postaci aż tak mocno.
     Styl autorek bardzo przyjemny w odbiorze. Nie czuć tu żadnych nierówności i gdyby nie to, że dwa nazwiska widnieją na okładce nigdy bym się nie domyśliła iż napisały to dwie osoby. Mam nadzieję, że napiszą razem jeszcze więcej pozycji w tak przystępny sposób. Co do lektorki to niestety jestem w tym przypadku bardzo zawiedziona. Bardzo ciężko mi się słuchało tego audiobooka w wykonaniu Pani Kamili Brodackiej i gdyby nie treść zakończyłabym przygodę z tą formą już na samym początku.
     "Okruchy dobra" to całkiem niezła powieść, choć wiem, że stać autorki na coś znacznie lepszego. Jednak nie żałuję, że poznałam również tę historię, gdyż w tym czasie była dla mnie ona pokrzepiająca i dająca nadzieję na lepsze czasy.
     Moja ocena: 6/10.
Related Posts with Thumbnails