Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Heraclon International. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Heraclon International. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 marca 2022

"Francuski piesek" Marta Obuch

 
Przeprowadzka może zmienić całe życie!
Misia zostaje właścicielką uroczego domku i dużego ogrodu, ale musi zakasać rękawy i sama zająć się remontem. Niestety nie może liczyć na swojego ukochanego, bo ten ma mnóstwo pracy. Za to do pomocy jest chętny nowy sąsiad – Luk, wyśmienity kucharz, z pochodzenia Francuz.
Misia chciałaby mu wynagrodzić starania, dlatego przygotowuje uroczystą kolację. Poda żaby i ślimaki, ale najpierw musi je złapać... Jakby tego było mało, przygarnia pod swój dach byłą kochankę swojego byłego męża i odtąd na Akacjowej zaczynają się dziać dziwne rzeczy...
Tymczasem przyjaciółka Misi, Zuza, usiłuje zdobyć prawo jazdy, nie zamierza jednak zdawać kolejnego egzaminu! Schodzi więc na drogę przestępstwa. Nie ona jedna w tym towarzystwie...
Coq au vin czy trup podany sauté? Kuchnia francuska i przestępcy, a do tego tajemnica starego domu – mieszanka co najmniej pikantna! Komedia kryminalna Marty Obuch to obowiązkowy punkt każdego dobrego menu. Mniam!
Opis książki
 
 
 
Autor: Marta Obuch
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2016
Liczba stron: 464
Czas trwania: 12h 10m
Lektor: Donata Cieślik
 
 
 
     W powieści "Francuski piesek" Marty Obuch powracamy do znanych nam już bohaterów z pozycji "Łopatą do serca". Jako, że po raz kolejny potrzebowałam czegoś lżejszego, dzięki czemu choć przez chwilę będę w stanie oderwać się od rzeczywistości, miałam nadzieję, że również i w tym przypadku znajdę pewne ukojenie. Całe szczęście dostałam to czego w danym momencie potrzebowałam.
     Misia, choć wiele już w swoim życiu przeszła, nadal ma przed sobą sporo wyzwań. Właśnie została właścicielką uroczego domku, czeka ją spory remont, jednak znów dzieją się niepokojące rzeczy... Dodatkowo nie wszyscy nowi sąsiedzi są przyjaźnie do niej nastawieni. Ślimaki na kolację czy trup w aucie to tylko niektóre sytuacje z którymi przyjdzie się zmierzyć bohaterom tej powieści. Historia według mnie jest, choć przewidywalna, to jednak wciągająca już od samego początku i z zainteresowaniem śledziłam rozwój sytuacji. Dodatkowo humor jakim została okraszona ta powieść przypadł mi do gustu i nawet kilkukrotnie pojawił się na mojej twarzy uśmiech. Możliwe, że nie jest to zbyt ambitne dzieło, jednak potrzebowałam właśnie takiej lżejszej powieści, która pomimo wszystko jednak mnie zaintryguje i będę w stanie czerpać podczas lektury przyjemność.
     Bohaterowie zostali według mnie całkiem nieźle wykreowani. Byłam w stanie zżyć się z większością tu występujących postaci i z zaciekawieniem śledzić ich poczynania. Może nie wszystkie decyzje były dla mnie na tyle rozsądne i logiczne, bym była w stanie je zrozumieć, jednak nadawały one właśnie charakteru poszczególnym osobom. Na pewno nie da się łatwo zapomnieć o tych bohaterach i osobiście mam ogromną nadzieję, że pojawi się kolejna pozycja z ich udziałem.
     Styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze. Dodatkowo humor - dla mnie to kolejny atut, dzięki któremu mam ochotę sięgnąć po kolejną powieść tej pisarki. To w jaki sposób wykreowała tu fabułę idealnie sprawdził się u mnie w gorszym momencie z jakim przyszło mi się ostatnio  zmierzyć. Lektorka również dała radę i bardzo dobrze słuchało mi się tej historii w jej wykonaniu.
     "Francuski piesek" to kolejna komedia kryminalna Marty Obuch, która sprawdziła się u mnie w gorszym czasie. Słuchało mi się jej bardzo dobrze i byłam w stanie,  choć na moment, oderwać się od rzeczywistości. Nie żałuję ani minuty jaką poświęciłam na tę powieść. Jeśli potrzebujecie czegoś lżejszego i zabawnego, ale nie głupiego, to polecam Wam ten tytuł.
     Moja ocena: 6/10.

środa, 2 marca 2022

"Łopatą do serca" Marta Obuch

 
Mężczyzna potraktowany łopatą, wino otwierane młotkiem i dobra kuchnia – komedia kryminalna Marty Obuch to gwarancja doskonałej zabawy!
Michalina jest żoną mafijnego bosa. Problem w tym, że jako jedyna nie ma o tym pojęcia. Prawdę poznaje w dość dziwnych okolicznościach, bo najpierw zostaje przypadkowo porwana, a kiedy wraca do domu, stwierdza, że mąż grzeje celę w areszcie, a ona ma na stanie nieproszonego gościa. Okazuje się, że małżonek zawarł ze swoim wspólnikiem, Igłą, umowę: gdyby go aresztowano, Igła ma się przeprowadzić do jego domu i strzec żony. Czy w takich okolicznościach serce może zabić mocniej?
Przyjaciółka Misi – Zuza – uważa, że tak. Nawet jeśli Igła jest przestępcą zamieszanym w największą w Polsce kradzież diamentów. Przecież można odzyskać diamenty, wysyłać mężowi paczki do więzienia i kochać swojego nowego lokatora, ile wlezie. W międzyczasie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby okładać go regularnie łopatą albo podzielić mieszkanie na sektory i wymalować linie graniczne za pomocą pasty do zębów. Przynajmniej będzie wesoło!
Wybuchowe połączenie kryminału, romansu i komedii, niespodziewane zwroty akcji i ogromna dawka humoru! To się czyta!
Opis książki
 
 
 
Autor: Marta Obuch
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2013
Liczba stron: 400
Czas trwania: 10h 34m
Lektor: Donata Cieślik



     W ostatnich dniach potrzebowałam czegoś lżejszego, co pozwoli mi choć na chwilę uspokoić moje myśli. Zdecydowałam się na komedię kryminalną Marty Obuch pt. "Łopatą do serca". Jako, że poprzednia książka tej autorki z którą miałam styczność, czyli "Do trzech chłopów sztuka" była lekką i zabawną lekturą, spodziewałam się, że i w tym przypadku będę mogła choć na chwilę się zrelaksować. I całe szczęście dostałam to czego w danym momencie potrzebowałam.
     Michalina to żona mafijnego bosa, choć chyba tylko ona nie zdaje sobie z tego sprawy z poczynań swojego partnera. Jednak gdy jej mąż zostaje aresztowany, a jego wspólnik wprowadza się do ich mieszkania by pilnować zarówno kobiety jak i dobytku Misia nie może dłużej wypierać ze swojej świadomości niegodziwych poczynań męża. W całej tej absurdalnej sytuacji dochodzi do kolejnych wydarzeń, które wywołują przeróżne emocje, zarówno w czytelniku jak i u bohaterów. Przyznam, że znalazło się tu kilka momentów gdy to pojawił się na mojej twarzy uśmiech i choć na chwilę byłam w stanie się zrelaksować oraz odprężyć. Co prawda nie jest to literatura wysokich lotów, było kilka sytuacji, które nie do końca mnie do siebie przekonały, lecz znalazłam tu pewną odskocznie, czyli to czego obecnie potrzebowałam. Dla mnie była to po prostu lekka i nawet zabawna lektura, dzięki której mogłam złapać oddech i zająć czymś myśli w otaczającej nas brutalnej rzeczywistości.
     Bohaterowie według mnie zostali dobrze wykreowani. Każda postać miała swój charakter i nikt nie miał możliwości pomylenia się w trakcie lektury z kimś innym. Mam wrażenie, że pomimo pewnych absurdalności większość z tu występujących była w stanie wyciągnąć lekcję z mających tu miejsce wydarzeń. I choć nie ze wszystkimi polubiłam się już od pierwszych stron, to jednak zżyłam się  z tymi bohaterami i z chęcią przeczytałabym kolejną powieść z ich udziałem.
     Styl autorki jak najbardziej przypadł mi do gustu. W lekki sposób, z odpowiednią dawką humoru, stworzyła powieść, która potrafiła choć na chwilę oderwać moje paniczne myśli od aktualnej sytuacji na świecie. Ja jestem na tak i sądzę, że nie było to moje ostatnie spotkanie z twórczością Marty Obuch. Lektorka w audiobooku dostępnym na Empik Go, czyli Donata Cieślik, również bardzo dobrze się spisała i naprawdę dobrze słuchało mi się tej powieści w jej wykonaniu.
     "Łopatą do serca" to powieść, która była w stanie podnieść mnie nieco na duchu, a właśnie czegoś takiego aktualnie potrzebowałam. Jeśli potrzebujecie czegoś lekkiego i zabawnego, a jednocześnie nie aż tak absurdalnie głupiego to polecam Wam ten tytuł. Ja jestem pewna, że niebawem sięgnę po kolejne tytuły tej autorki i mam nadzieję, że się nie zawiodę.
     Moja ocena: 6/10.

sobota, 28 sierpnia 2021

"Do trzech chłopów sztuka" Marta Obuch

 
Brodacz i brunetka, wszechmocny paralizator (nie: wibrator) i dużo dobrego humoru. A to ci heca! Najnowsza komedia kryminalna Marty Obuch sprawi, że wyskoczysz ze szpilek!
Matylda odkrywa zdradę męża i postanawia rzucić żywot kury domowej i zacząć się łajdaczyć. Jako lekarz medycyny sądowej widziała do tej pory wiele męskich członków – sztywnych, owszem, ale ich właściciele byli rzetelnie martwi. Czas to zmienić! Niestety, w tym samym momencie pada trupem jej małżonek, a wszystkie dowody wskazują na nią. Matylda spotyka swojego kolegę z dawnych lat, kiedyś pryszczatego wyrostka Tymoteusza Piątka zwanego Tytą, który jest teraz dorodnym i brodatym taksówkarzem. Tyta porzucił niedawno pracę w policji, a komisarz Marchewka, prowadzący śledztwo w sprawie morderstwa, to jego dobry przyjaciel. Towarzystwo stara się rozwikłać sprawę najpierw we troje, a później w czworo, bo do zespołu dołącza dorodna policjantka Jadźka, osoba zupełnie nieprzewidywalna, wyposażona w paralizator, który odpala przy byle okazji i pieści nim nie tylko przestępców.
Opis książki
 
 
 
Autor: Marta Obuch
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura polska
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2021
Liczba stron: 432
Czas trwania: 11h 25m
Lektor: Donata Cieślik
 
 
 
     Czasem potrzebuję lżejszej i zabawnej lektury, która nieco podniesie mnie na duchu. Tak było ostatnimi czasy i zdecydowałam się na książkę Marty Obuch pt. "Do trzech chłopów sztuka". Miała to być komedia kryminalna i spodziewałam się sporej dawki rozrywki. Choć było całkiem zabawnie to pod pewnymi względami jestem niestety nieco rozczarowana.
     Matylda odkrywa zdradę swojego męża i postanawia dość boleśnie się na nim odegrać. Jednak jej partner pewnego wieczoru zostaje znaleziony martwy a wszystkie podejrzenia padają na nią. Doprowadzenie sprawy do końca i wyjaśnienie kto tak naprawdę stoi za zamordowaniem mężczyzny jest pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji. Przyznam, że podczas słuchania tej historii w audiobooku często się pojawiał na mojej twarzy uśmiech a sama fabuła była naprawdę intrygująca. Ta momentami słodko-gorzka, jednak pełna optymizmu, powieść dała mi choć na chwilę ukojenie i oderwała mnie od szarej rzeczywistości. Na czas lektury zapomniałam o swoich troskach i byłam w stanie co nieco się rozerwać. Pomimo tych pozytywów niestety nie jest to historia, która zapadnie w mojej pamięci na długo i wątpię abym często powracała do niej myślami.
     Bohaterowie według mnie zostali wykreowani naprawdę dobrze. Chciałabym na swojej drodze spotkać taką Lusię, która zawsze pomoże w potrzebie - nie ważne o co się ją poprosi to i tak jest w stanie stanąć na wysokości zadania. Również Matylda, pomimo swoich szalonych pomysłów, wzbudziła we mnie ogromną sympatię i sądzę, że byśmy się dogadały ;). Postacie drugoplanowe też niczego sobie, mieli swoje charakterki, przez co nie można przejść obok nich obojętnie.
     Styl autorki ogromnie przypadł mi do gustu. W lekki sposób napisała tę historię, która potrafi oderwać od własnej codzienności i cały czas czułam potrzebę aby dowiedzieć się co będzie dalej i ani razu nie miałam ochoty porzucić tej książki. Sądzę, że w przyszłości, gdy znów będę potrzebować czegoś lżejszego, sięgnę po inne pozycje tej autorki. Lektorka też dała radę i bardzo przyjemnie słuchało mi się jej głosu, dzięki czemu nie musiałam przerzucać się na inną formę.
     "Do trzech chłopów sztuka" to powieść, która na czas lektury naprawdę potrafi umilić dzień i poprawić humor. Choć ma ona sporo zalet to jednak niestety nie pozostanie w mojej pamięci na długo. Nie mniej jednak nie żałuję, że poświęciłam na nią swój czas, gdyż naprawdę dobrze się bawiłam podczas słuchania audiobooka!
     Moja ocena: 6/10.

niedziela, 14 czerwca 2020

"Kochaj mnie czule" Gabriela Gargaś

Za dużo tego wszystkiego jak na jedną osobę… Może ktoś dopisze za mnie szczęśliwe zakończenie? - tak napisała zwyciężczyni konkursu literackiego "Opowiedz nam swoją historię". To właśnie jej opowiadanie zainspirowało autorkę do napisania tej niezwykle wzruszającej powieści.
Czy prawda może wyzwolić? Czy może lepiej nie wiedzieć o przykrych wydarzeniach z przeszłości?
Natalia i Paweł to małżeństwo, które z pozoru wiedzie spokojne i szczęśliwe życie. Pewnego dnia kobieta dowiaduje się, że ma niepokojące znamię na dnie oka. Jej życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Wyjeżdża do specjalistycznej kliniki. Podczas konsultacji spotyka swoją dawną miłość: Szymona, który teraz jest profesorem okulistyki. Co wyniknie z tego spotkania?
Cztery lata później na świat przychodzi syn Natalii i Pawła. Niestety niebawem okazuje się, że chłopiec ma zespół Aspergera. Małżeństwo nie wytrzymuje kolejnej próby i zaczyna się od siebie oddalać. Pewnego dnia Paweł znika, zostawiając po sobie pustkę i długi…
Czy Natalia zdoła odbudować swoje życie? Czy można pogodzić się z myślą, że małżeństwo było zbudowane na kłamstwie? Jakie jeszcze niespodzianki szykuje dla niej los?
Opis książki



Autor: Gabriela Gargaś 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: romans 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2019 
Liczba stron: 340 
Czas trwania: 7h 26min 
Lektor: Ilona Chojnowska



     Na powieść "Kochaj mnie czule" trafiłam przypadkowo przeglądając ofertę Empik Go. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym tytule, jednak postanowiłam dać szansę tej historii jak i autorce. Miałam nadzieję na to, że po prostu miło spędzę czas podczas lektury i odetchnę od otaczającej mnie rzeczywistości. Niestety jest to dla mnie historia, która nie zrobiła aż tak mocnego wrażenia, jak spodziewałabym się po opisie.
     Natalia nie ma w życiu lekko. Jej problemy zdrowotne to prawdziwa droga przez mękę, a przypadkowe spotkanie z Szymonem, jej dawną miłością, nie ułatwia podejmowania ważnych prywatnych decyzji. Kilka lat później, choć z pozoru jej szczęśliwe małżeństwo z Pawłem, zaczyna się rozpadać, gdy okazuje się, że ich dziecko cierpi na zespół Aspergera. Choć historia porusza wiele życiowych problemów to podczas lektury odniosłam wrażenie, jakby żaden z wątków nie był w pełni rozwinięty. Sporo się dzieje, mamy trójkąty miłosne, problemy zdrowotne jak i trudne relacje w rodzinie. Jednak pomimo tej mnogości wydarzeń czegoś mi tu zabrakło, czegoś co spowodowałoby, że ta powieść byłaby bardziej 'ludzka'. Przesłuchałam całą historię za jednym razem, lecz coś czuję, że gdybym przerwała w którymś momencie to w ogóle by mnie nie ciągnęło do niej by ją kontynuować. Ot, dostajemy historię kobiety, która nie miała zarówno zbyt łatwego dzieciństwa, jak i usłanego różami życia również jako osoba dorosła. Jednak nie było tu nic szczególnego, co spowodowałoby, że rozmyślałabym o tych wydarzeniach jeszcze na długo po skończeniu lektury. Mnogość problemów z jakimi mamy tu do czynienia spowodowała jedynie we mnie pewne poczucie dyskomfortu i nasiliła jedynie obawy co do mojego własnego życia, a miałam nadzieję, że oderwę się właśnie od swojej codzienności.
     Bohaterowie całkiem dobrze wykreowani. Podczas lektury nikt mi się nie mieszał i nie miałam problemu z tym by połapać się o kim właściwie mowa, lecz nie byłam też w stanie aż tak bardzo zżyć się z którąkolwiek z postaci. Niby miałam nadzieję, że wreszcie w ich życiu się polepszy, jednak nie było to zbyt entuzjastyczne kibicowanie z mojej strony. Zdaję sobie sprawę kto tu występował, lecz nie było tu żadnej postaci, która zrobiłaby na mnie na tyle mocne wrażenie i rozpamiętywałabym jej poczynania jeszcze przez długi czas.
     Styl autorki choć przyjemny w odbiorze nie wyróżniał się dla mnie niczym szczególnym na tle innych. Mam wrażenie, że jest wiele innych pisarek na naszym rodzimym rynku, które mogłyby się podpisać pod tym tytułem i bym była w stanie w to uwierzyć, że to one stworzyły tę powieść. Brak tu moim zdaniem pewnego charakteru, dzięki któremu mogłabym odróżnić sposób pisania tej autorki od innych nazwisk. Natomiast dobór lektora był według mnie bardzo dobry, ja przynajmniej nie miałam problemu z wysłuchaniem całej historii w formie audiobooka.
     "Kochaj mnie czule" to powieść, którą dobrze się czyta, lecz nie jest ona według mnie jedną z tych, które zapadną na dłużej w pamięci. Mam niestety dość mieszane odczucia co do tej książki, gdyż nie do końca jest to coś czego się spodziewałam, lecz nie była ona zła czy na tyle szkodliwa bym miała ją odradzać. Nie wykluczam również, że w przyszłości dam autorce jeszcze jedną szansę i sięgnę po jej inny tytuł by sprawdzić czy może bardziej trafi w moje gusta czytelnicze.
     Moja ocena: 5/10.

sobota, 23 maja 2020

"Ważka" Ewa Cielesz





Ważka to symbol iluzji, transformacji, nieustannej potrzeby ruchu i przemiany – dalsze losy bohaterów serii "Pochyłe niebo" toczą się w latach 90., pełnych takiej właśnie energii. Kozinki powoli przekształcają się w atrakcyjną miejscowość turystyczną. Odważni próbują sił w prywatnych firmach lub wyjeżdżają za granicę.
Anita stara się odnaleźć w nowej rzeczywistości i nadążyć za zmianami, przed którymi stawia ją życie. Tymczasem Sonia dorasta i odkrywa człowieka, który dużo dla niej znaczy...
Opis książki






Autor: Ewa Cielesz 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura polska 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2019 
Liczba stron: 384 
Czas trwania: 11h 40min 
Lektor: Donata Cieślik



     Książka pt. "Ważka" to już ostatni tom trylogii 'Pochyłe niebo'. Mam wrażenie, że poziom historii z poprzednich części jest utrzymany i nadal mamy tu pewną magię jak i mrok, które mnie tak przyciągały do tych powieści. Choć pod pewnymi względami bardziej mnie ona zauroczyła to było niestety kilka małych niuansów, które nie pozwoliły mi w pełni delektować się lekturą.
     Lata 90., w Polsce dokonuje się wiele przemian. Doszły one również do małej mieścinki, czyli Kozinek, w których to Anita wraz z rodziną stara się o to co najlepsze w ich życiu. Mamy tu przedstawione dalsze losy bohaterów, których poznaliśmy w poprzednich tomach tej trylogii. Całe szczęście historia nadal ma w sobie ten urok, który tak mnie ciągnął do tej serii. Mamy tutaj również więcej Soni, której tak bardzo mi brakowało w poprzedniej części. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością, poszukiwanie własnego ja i swojego pochodzenia. Podczas lektury odniosłam wrażenie, że to z czym postacie musiały się tu zmierzyć było momentami dość brutalne, lecz dające nadzieję na lepsze. Choć może brzmi to absurdalnie to jednak pomimo tego co musiały przejść bohaterki doprowadziło w końcu do swoistego oczyszczenia atmosfery - przynajmniej ja tak odebrałam tę relację matki z córką. Mam wrażenie, że zakończenie, które przedstawiła nam autorka jest idealnym zwieńczeniem tej historii.
     Bohaterowie moim zdaniem dobrze wykreowani. Widać, że rozwinęli się przez całą tę serię co jest dla mnie jak najbardziej na plus. Dodatkowo styl autorki sprawiał, że wykreowana  przez nią historia jest naprawdę angażująca czytelnika i choć nie ma tu zbyt wielu zaskakujących zwrotów akcji i tak chce się poznać dalsze losy. Niestety dobór lektora był według mnie fatalny. Osobiście bardzo źle mi się słuchało Pani Donaty Cieślik w tej serii i gdyby nie intrygująca treść zakończyłabym przygodę już na pierwszym tomie.
     Muszę przyznać, że powieść pt. "Ważka" ma swój urok. Pomimo pewnym niuansów, które były uciążliwe uważam tę historię za udaną. Jestem ciekawa jak autorka poradziła sobie w innych pozycjach i mam nadzieję, że uda mi się po nie sięgnąć jeszcze w tym roku. Jeśli jeszcze nie znacie tej autorki to polecam Wam zaznajomienie się z trylogią 'Pochyłe niebo'.
     Moja ocena: 6/10.

czwartek, 21 maja 2020

"Drive" Kate Stewart

Muzyka… najwierniejsze odbicie serca. Przeciętna piosenka trwa trzy i pół minuty. Może sprawić, że zatrzymasz się, zamrugasz i pomyślisz o przeszłości lub przeniesie cię do rozrywających serce wspomnień. W szczytowym okresie kariery miałam wszystko, czego pragnęłam i wiodłam wymarzone życie. Odnalazłam swoje tempo, wpadłam we właściwy rytm, ale jakiś czas później odebrałam telefon, który sprawił, że wszystko przepadło. Widzisz, moje ulubione piosenki potrafiły się na siebie nakładać i grać równocześnie. Zakochałam się w melodii jednego mężczyzny a słowach drugiego. Jeśli chodzi jednak o podkład muzyczny naszego życia, to czy ktokolwiek potrafiłby wybrać ulubioną piosenkę? I właśnie po to, by wyzbyć się wątpliwości, zrezygnowałam z miejsca w pierwszej klasie samolotu i postawiłam na jazdę samochodem i przemyślenia. Dwa dni. Jedna playlista. I długa droga do domu, do czekającego na mnie mężczyzny.
Opis książki



Autor: Kate Stewart 
Tytuł oryginalny: Drive 
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Dyrek Katarzyna Agnieszka 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: romans 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2017 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2019 
Liczba stron: 464 
Czas trwania: 13h 53min 
Lektor: Donata Cieślik



     O książce "Drive" słyszałam sprzeczne opinie. Niektórzy zakochali się w tej historii na zabój a inni kompletnie odradzają jej czytanie. Przyznam, że ja dość sceptycznie podchodziłam do tej powieści, gdyż romans to nie jest mój ulubiony gatunek. Postanowiłam jednak dać jej szansę, gdyż potrzebowałam po prostu czegoś lekkiego i prostego, dzięki czemu będę w stanie się trochę odprężyć.
     Stella, Reid, Nate i muzyka. W życiu każdej z tych osób ogromnie ważną role odgrywa muzyka, która towarzyszy im na co dzień. Aż mam ochotę napisać, że nie jest to kolejna historia miłosną z trójkątem w tle tylko z czworokątem! Niestety pomimo tego, że mamy tu niektóre niebanalne wątki to jednak jestem zawiedziona tą historią. Dla mnie sposób w jaki został przedstawiony rozwój uczuć był bardzo, ale to naprawdę bardzo infantylny. Podczas lektury nie byłam w stanie poczuć tego co bohaterowie, żeby wraz z nimi obserwować rodzące się uczucie, tylko z utęsknieniem czekałam na to kiedy wreszcie sytuacja się polepszy i jakoś rozkręci. Zakończenie również mnie tak nie do końca porwało i niestety dla mnie było mocno przewidywalne. Na plus muszę zaznaczyć, że ciekawym zabiegiem jest umieszczenie tytułów piosenek wraz z ich wykonawcami na początku każdego rozdziału. Na spotify jest również playlista związana z tą książką - moim zdaniem jest to intrygujący zabieg, który może skusić część osób do sięgnięcia po tę historię.
     Bohaterowie niestety nie zostali według mnie aż tak dobrze wykreowani. Były momenty w których nie byłam w stanie określić kto właściwie występuje w danej scenie i musiałam wracać kilka razy wstecz by wreszcie połapać się o kim autorka pisze. Postacie męskie bardzo zlewały mi się momentami w jedno, gdyż nie mieli zbyt wielu cech, dzięki którym byłabym w stanie bez problemu opisać ich choć w kilku słowach.
     Styl autorki choć lekki i przyjemny, a historia przez nią stworzona niezbyt wymagająca, czyli coś czego aktualnie potrzebowała, to jednak był to pewien chaos, przez który nie byłam w pełni czerpać przyjemności z lektury. Mam wrażenie, że było kilka momentów, które nie miały zbyt dużego sensu w całej historii. Dodatkowo w odbiorze nie pomagała Pani Donata Cieślik w roli lektora, która czytała treść tej książki zupełnie bez emocji. Ciężko mi ocenić czy jest to wina samej autorki czy lektorki, jednak sama historia nie przekonała mnie do siebie i wątpię abym miała ochotę kiedykolwiek do niej w przyszłości powracać.
     Książka pt. "Drive" to kolejny romans, który nie zrobił na mnie aż tak pozytywnego wrażenia. Jedynym wyróżniającym elementem w tej pozycji jest muzyka, która jednak coraz częściej pojawia się właśnie również w powieściach. Choć czytałam znacznie gorsze książki z tego samego gatunku co ta, to jednak wątpię abym pamiętała o niej znacznie znacznie dłużej niż o innych...
     Moja ocena: 4/10. 

poniedziałek, 18 maja 2020

"Pajęczyna" Ewa Cielesz





Małe, zgubione w górach miasteczko, w którym rozgrywają się dalsze losy głównej bohaterki miało być dla niej chwilowym, niechcianym przystankiem bez perspektyw. W jego dusznej atmosferze pełnej niedopowiedzeń i zagadek, Anita wbrew sobie buduje nowe relacje i więzy. Czy oplątana nićmi własnych i cudzych spraw odnajdzie w tym hermetycznym światku miejsce dla siebie? Nastrojowa opowieść spowija nas jak pajęczyna i nie pozwala oderwać się od książki aż do ostatnich stron.

Opis książki






Autor: Ewa Cielesz 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura polska 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2019 
Liczba stron: 360 
Czas trwania: 11h 23min 
Lektor: Donata Cieślik



     Książka pt. "Pajęczyna" to drugi tom trylogii 'Pochyłe niebo'. Niedawno przeczytałam pierwszą część, "Ćmę", i choć mnie aż tak bardzo nie porwała to zaintrygowała na tyle, że postanowiłam dać szansę i tej pozycji. Niestety znów mam pewne ale co do tej historii, lecz ma ona też pewne plusy o których możecie się dowiedzieć poniżej.
     Historia przedstawiona w tej powieści to bezpośrednia kontynuacja losów bohaterów z poprzedniego tomu. Anita wraz ze swoim mężem i córką przeprowadziła się do małej mieściny i stara się o jak najlepszy byt dla swojej rodziny. Mamy ty pełną mroku i napięcia akcję, która momentami potrafi zaskoczyć czytelnika. Choć akcja mam wrażenie, że nadal jest poprowadzona czasem dość leniwie to jednak nie ma miejsca na nudę. Obserwujemy tu wzloty i upadki bohaterów, ich obawy co do przyszłości. Ciekawie moim zdaniem zostały tutaj ukazane relacje małżeńskie, które niepielęgnowane bywają bardzo kruche. Również tytułowa pajęczyna ma tutaj ogromne znaczenie, lecz były momenty, gdy odniosłam wrażenie, że aluzje do niej były zbyt nachalne i naciągane. Odniosłam wrażenie, że już ciut mniej nieszczęść spotyka naszą główną bohaterkę, choć nie mogę napisać, że miała ona łatwe życie. Warto również zaznaczyć, że w tym tomie do głosu bardziej doszły postacie drugoplanowe i to też ich historie w znaczący sposób wpływały na Anitę. Całe szczęście nie było już tylu wątków z siostrą głównej bohaterki, która ogromnie mnie irytowała w poprzednim tomie.
     Bohaterowie zostali naprawdę dobrze wykreowani. Widać w nich, że uczą się na własnych błędach. Pomimo, że nadal popełniają błędy to jednak wynoszą z tego nauczkę. Coraz bardziej zaczynam lubić główną bohaterkę, Anitę, choć ma swoje za uszami. Żałuję jedynie, że tak mało było jej córeczki, która przecież odgrywa ważną rolę w życiu swojej matki.
     Styl autorki przyjemny, właściwie taki sam jak w pierwszym tomie. Nadal sposób w jaki stworzyła tę historię sprawia, że mam ochotę przeczytać kolejne jej powieści pomimo, że nie są one według mnie jakoś bardzo spektakularne. Niestety efekt ten momentami psuje lektorka, która nie do końca mnie tutaj przekonuje. Jest to jedna z nielicznych osób, która wywołuje u mnie tak mieszane odczucia w przypadku audiobooków.
     "Pajęczyna" to klimatyczna powieść poruszająca przeróżne wątki, które łączą się w niezwykłą całość. Choć nie zachwyca mnie aż tak bardzo to jednak sprawia, że nie mam poczucia straconego czasu. Ma ona w sobie to coś co sprawia, że chcę sięgnąć po kolejny tom i poznać dalsze losy bohaterów.
     Moja ocena: 6/10.

środa, 13 maja 2020

"Ćma" Ewa Cielesz



Konsekwencje... Gdyby całkowicie przesądzały o tym, jakie decyzje podejmujemy, ludzki świat prawdopodobnie nigdy nie byłby uporządkowany...
Ta myśl determinuje pierwszy tom nowej trzytomowej serii powieściowej autorki bestsellerowej "Córki Cieni". Osadzona w latach 70. ciemnego PRLu historia opowiada losy dziewczyny, która traci szansę na zaplanowane i ustabilizowane życie, wraz z dokonaniem pierwszego dorosłego wyboru. Odtąd jej los chwieje się i ociera o krawędzie cudzych małych światków, wyborów i okoliczności. Bohaterka gubi się w uczuciach i ocenach, potyka o własne bardziej, lub mniej przemyślane koncepcje. Niepewność i lęk przed jutrem potęguje przytłaczająca atmosfera gierkowskiej Polski.
Opis książki




Autor: Ewa Cielesz 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura polska 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2018 
Liczba stron: 452 
Czas trwania: 16h 27min 
Lektor: Donata Cieślik



     Autorkę Ewę Cielesz kojarzę z trylogii 'Córka cieni', która czeka jeszcze w kolejce na przeczytanie na moim czytniku. Jednak przeglądając ofertę Empik Go znalazłam drugą serię tej pisarki pt. 'Pochyłe niebo' i postanowiłam w najbliższym czasie sprawdzić jak wypadła ona tutaj. Zabrałam się za pierwszy tom, czyli "Ćmę" i choć widzę potencjał w tej historii sama nie wiem do końca co myśleć o tej pozycji.
     Gdy w wyniku jednego wybryku, siedemnastoletnia Anita zachodzi w ciążę jej rodzice wyrzucają ją z domu. Twierdzą oni, że zhańbiła ona swoje dobre imię i nie chcą by jej u siebie w domu. Dziewczyna postanawia szukać pomocy w innym mieście u kogoś innego i tak rozpoczyna się jej podróż w trudnym świecie dorosłych. Na swej drodze na trafia zarówno na przyjaznych jej ludzi, jak i zalicza kilka niezbyt udanych znajomości. Może liczyć na pomoc pewnej starszej Pani, a jej siostra... no cóż, tylko rzuca jej kłody pod nogi, chcąc jak najwięcej zgarnąć dla siebie. Historia młodej dziewczyny w trudnych czasach głębokiego PRLu momentami przygnębia swoim mrokiem, jednak niektóre wydarzenia w jej życiu dają nadzieję na lepsze jutro. Akcja mam wrażenie, że pociągnięta jest momentami dość leniwie, jednak nie możemy narzekać na brak zaskakujących sytuacji. Niestety nie do końca przekonuje mnie to ile złego przytrafiało się tutaj jednej osobie. Jak już była iskierka nadziei na stabilizację to działo się tu coś takiego, że było po prostu jeszcze gorzej niż wcześniej. Choć nie było mnie jeszcze na świecie w latach 70., słyszałam trochę opowieści z tamtych lat, lecz czy faktycznie jednemu człowiekowi mogło przytrafiać się tyle nieszczęść?
     Bohaterowie zostali według mnie bardzo dobrze wykreowani. Pomimo, że było wiele postaci dalszoplanowych, które przewijały się przez życie głównej bohaterki nie miałam problemu z tym, żeby się połapać o kim właściwie czytać. Wiele negatywnych odczuć wywołała we mnie siostra Anity, jednak w swoim życiu miałam kilka razy do czynienia z tego typu zołzami, że niestety jestem w stanie sobie wyobrazić co dziewczyna musiała czuć mając z nią do czynienia.
     Styl autorki bardzo przyjemny i choć poprowadziła ona akcję momentami dość leniwie, to jednak historia, którą stworzyła ma w sobie coś, że mam ochotę na więcej. Ten mrok i uczucie niepewności utrzymujące się jeszcze po zakończeniu lektury, a nie tylko w jej trakcie, ma w sobie coś magnetycznego. Natomiast lektorka z którą mamy tu do czynienia nie do końca przypadła mi do gustu. Sposób w jaki czytała ona tę historię sprawiał czasem, że nawet te bardziej podniosłe wydarzenia były wyprane z emocji i może to w dużej mierze wywołało we mnie dość mieszane odczucia co do tej pozycji.
     Książka pt. "Ćma" ma w sobie pewien potencjał. Choć nie jestem aż tak zachwycona tą pozycją, to czuję się na swój sposób nią zaintrygowana i z pewnością niebawem sięgnę po kolejny tytuł tej autorki. Mam wobec niego dość spore nadzieję i obym się nie zawiodła.
     Moja ocena: 6/10.
Related Posts with Thumbnails