Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fannie Flagg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fannie Flagg. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 lipca 2014

"Wciąż o tobie śnię" Fannie Flagg

Ulubienica czytelników Fannie Flag powraca - jak zwykle zabawna i w doskonałej formie - we "Wciąż o tobie śnię", komicznej opowiastce o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości miasta Birmingham w stanie Alabama. 
Maggie, była Miss Alabamy, z pozoru prowadzi idealne życie: jest piękna, urocza i zatrudniona na stanowisku agentki nieruchomości w Red Mountain Realty. 
Od pięciu lat, od czasu śmierci legendarnej Hazel Whisenknott, założycielki i motoru napędowego Red Mountain Realty, interesy kuleją coraz bardziej, a przyszłość wcale nie wygląda różowo. Kiedy sytuacja wydaje się naprawdę beznadziejna, Maggie wpada na znakomity pomysł, jak temu zaradzić... 
"Wciąż o tobie śnię" to cudowna książka, na którą składają się - w równych proporcjach - urok amerykańskiego Południa, opowieść kryminalna i to charakterystyczne połączenie komizmu i staroświeckiej mądrości, jakiego oczekujemy po jedynej i niepowtarzalnej Fannie Flagg. 
Tył książki




Autor: Fannie Flagg
Tytuł oryginalny: I Still Dream About You
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Szypuła Wojciech
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2010
Rok pierwszego wydania polskiego: 2010
Liczba stron: 368



     Po książce tej autorki, "Smażone zielone pomidory", liczyłam również i tutaj na dobrą powieść, relaks i przyjemność z czytania. Niestety przez te dwa dni, podczas lektury tej pozycji, strasznie się "wymęczyłam". 
     Ciężko mi napisać cokolwiek o fabule. Czytając tak na prawdę nie wiedziałam o czym czytam. Całość nie miała moim zdaniem "rąk i nóg", nie było spójnej akcji aby stworzyć ciekawe losy bohaterów. Książka właściwie o wszystkim i o niczym. Nawet opis książki znajdujący się na jej tyłach jest mało konkretny. Niby wątek kryminalny, niby niezwykle zabawna a tak naprawdę irytowałam się tylko faktem, że nic się tam nie dzieje sensownego o czym można by w ogóle pamiętać. 
     Bohaterki też w sumie w mało szczególny sposób wyróżnione. Osobiście zapamiętałam jedynie Hazel, jako małego karzełka w przebraniu króliczka i dom ;) do którego wzdychała jedna z agentek. Reszta? Czasem gubiłam się kto kim jest i już zupełnie zlewało mi się wtedy wszystko w jedną nijaką całość. 
     Styl autorki, po wszystkim poprzednim, wypada chociaż na plus. Lekki, mało irytujący. Wszystko by było dobrze gdyby nie ta fabuła :). Również wydanie książki którą trzymałam w swoich łapkach przyzwoite. Nie wychwyciłam błędów, czy żadnych zwrotów, które jeszcze bardziej by podnosiły mi ciśnienie. Biel stron, czcionka itp. OK. 
     Oczekiwałam przyjemności i relaksu a dostałam wielkie nic, które swoją nijakością tylko irytowało. Nie spodziewałam się, że po tak dobrej pozycji tej autorki jak "Smażone zielone pomidory" można wydać takie... coś. Całe szczęście zapłaciłam za tę książkę jedynie 5,99zł a nie pełnowymiarową kwotę, czyli 35zł.
     Moja ocena: 3/10.

czwartek, 9 sierpnia 2012

"Smażone zielone pomidory" Fannie Flagg (+ konkurs)





Powieść Fannie Flagg opowiada o zwykłych ludziach, tchnie świeżością, jest rozczulająca i wzruszająca, tryskająca humorem i dramatyczna. Kiedy siwowłosa Cleowa Threadgoode opowiada historię swego życia Evelyn Couch, która pogrążyła się w smudze cienia wieku średniego, przenosi się myślami do Alabamy lat trzydziestych. We wspomnieniach wraca kawiarnia Whistle Stop, która ma dla swych gości dobrą pieczeń, mocną kawę, namiętności, uczucia, śmiech, a nawet... zbrodnię.
Tył książki









Autor: Fannie Flagg
Tytuł oryginalny: Fried Green Tomatoes at the Whistle Stop Cafe
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Biała Aldona
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 1987
Rok pierwszego wydania polskiego: 1997
Liczba stron: 384



     "Smażone zielone pomidory" to moje pierwsze spotkanie z tą amerykańską pisarką. Co prawda wiele o niej słyszałam ale wcześniej nie miałam możliwości poznać jej twórczości. Fannie Flagg jest autorką kilku książek, przy czym chyba najbardziej jej znaną pozycją (przynajmniej dla mnie ze słyszenia) są jej pierwsze powieści, czyli "Daisy Fay i cudotwórca" czy też owe "Smażone zielone pomidory". 
     Fabuła ciekawa. Cała historia przedstawiona z różnych perspektyw co dało na prawdę dobry efekt w tym przypadku. Bardzo dobrze została tutaj przedstawiona powieść obyczajowa z elementami kryminału. Dzieje Idgie, Ruth, Evelyn oraz innych bohaterów bardzo mnie pochłonęła. Autorka w sposób bardzo prosty, ale zarówno i zabawny jak i wzruszający sposób przestawiła historię swoich bohaterów. Każdy z nich miał swój charakter, a większość z nich wzbudzała we mnie sympatię. Pozycja porusza wiele problemów ale to od nas zależy na które zwrócimy większą uwagę.
     Książka podzielona jest na krótkie rozdziały. Każdy z nich przedstawia inny element historii. Jednak każdy z nich jest bardzo ważny, żeby zrozumieć poprzednie bądź kolejne elementy układanki. Bardzo podobały mi się zarówno opowieści snute przez siwowłosą Cleowe Threadgoode jak i krótkie informacje z "Tygodnika Dot Weems". Trzeba tutaj dokładnie patrzeć na daty, żeby się nie pogubić i wiedzieć, który element 'układanki' kiedy się dział. Styl autorki przyjemny w odbiorze, całe szczęście nie odrzuca on od czytania pozycji.
     Denerwowało mnie jednak kilka rzeczy w tym wydaniu, które wpadło mi w ręce. Znalazłam kilka literówek oraz błędów ortograficznych. Trochę tutaj zawinił zapewne tłumacz, ale wydawnictwo też powinno trochę sprawdzać wydawane pozycje. Kolejnym minusikiem jest to, że czasami można się zgubić co, gdzie i kiedy się dzieję.
     Moja ocena: 7/10. Pozycja przyjemna zarówno na letnie jak i zimowe wieczory :).

PS. Przypominam o konkursie :). I mam do Was małą prośbę - czytajcie dokładnie jego zasady. Na ten moment nie wszystkie osoby, które się zgłosiły będą mogły wziąć w nim udział (głównie przez brak publicznej obserwacji mojego bloga, co jest warunkiem koniecznym - oprócz komentarza - do uzyskania pierwszego losu). Zasady to zasady i chciałabym, żeby były przestrzegane. Nie będę robiła wyjątków - większość z Was całe szczęście dokładnie czyta posty i będzie brana pod uwagę :) ale żeby nie było później zażaleń, że osoba w ogóle nie weźmie 'udziału' w zabawie...
Related Posts with Thumbnails