Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiktoria Biankowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiktoria Biankowska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 listopada 2020

"Ja, ocalona" Katarzyna Berenika Miszczuk

 

 
 
 
 
Akcja powieści zostanie osadzona kilka – kilkanaście lat później po wydarzeniach z „Ja, potępiona”. Wiktoria będzie musiała się zmierzyć nie tylko z Belethem, z którym uwaga – już nie będzie się spotykała z powodu zdrady, ale także z depresją Lucyfera, który postanowi przyspieszyć nieco apokalipsę. Czy poradzi sobie sama? A może ktoś jej pomoże? Jeśli martwicie się, że to będzie odgrzewany kotlet – spokojnie. Oprócz akcji prowadzonej z punktu widzenia głównej bohaterki zamierzam znacznie więcej miejsca poświęcić Azazelowi i reszcie diabelskiej kompanii. Czas opowiedzieć ich historię.
Opis książki
 
 
 
 
 
Autor: Miszczuk Katarzyna Berenika
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2020
Liczba stron: 416
Czas trwania: 14h 2m
Lektor: Anna Szawiel



     Od wydania pierwszej części serii diabelsko-anielskiej z Wiktorią w roli głównej, czyli "Ja, diablica", minęło już dziesięć lat. Przyznam, że choć uwielbiam twórczość Katarzyny Bereniki Miszczuk to dopiero w tym roku sięgnęłam po ten cykl. I całe szczęście, gdyż nie musiałam tak długo czekać na nową część pt. "Ja, ocalona".
     Wydarzenia mające miejsce w tej powieści również dzieją się około dziesięć lat po tym co działo się w ostatnim tomie, czyli "Ja, potępiona". Powracamy do dobrze znanych nam bohaterów, jednak w tym czasie sporo się pozmieniało w ich życiu. Jako, że jest to już czwarta część to ciężko było by mi napisać coś więcej niż możemy znaleźć w opisie, aby za bardzo nie zdradzać szczegółów i nie odebrać Wam przyjemności z lektury. Bo to co się tu dzieje to nie byle jaka historia. Akcja nie zwalnia ani na moment, nie pozwalając na znużenie czytelnika chociażby przez sekundę. Przyznam, że choć było sporo wątków miłosnych to chyba pod względem treści ten tom podobał mi się najbardziej. Podczas wysłuchiwania tej historii w audiobooku z zainteresowaniem śledziłam dalsze losy i wydarzenia, które potrafiły mnie nadal zaskoczyć. Autorka z dobrym humorem pokierowała wydarzeniami sprawiając, że chciałabym dostać jeszcze więcej!
     Bohaterowie według mnie bardzo dobrze wykreowani. Czuć tu pewne zmiany w sposobie myślenia niektórych postaci, choć niektóre aspekty w ogóle się nie zmieniły. To, za co tak pokochałam główną bohaterkę Wiktorię, nadal pozostało, dzięki czemu mogłam jeszcze bardziej się z nią utożsamić. Co do męskich postaci - albo się ich kocha albo nienawidzi, jednak na pewno nie pozostaną obojętni.
     Styl autorki bardzo lekki w odbiorze i nadal chwytający za serce. Widać tutaj również progres pisarki i całe szczęście nie stanęła w miejscu spoczywając na laurach.Tę powieść wysłuchiwało mi się jeszcze lepiej niż poprzednie części tego cyklu, co ostatnio bardzo rzadko się zdarza. Lektorka też odwaliła kawał dobrej roboty i bardzo dobrze słuchało mi się tą historię w jej wykonaniu.
     "Ja, ocalona" to według mnie naprawdę dobra powieść. Choć minęło sporo czasu od napisania poprzednich części, cieszę się, że autorka postanowiła powrócić do tych bohaterów, których zdążyłam naprawdę, pomimo wszystko, polubić. Potrzebowałam takiej pozycji, dzięki której będę mogła oderwać się od rzeczywistości a przy okazji spędzić naprawdę dobrze ten czas.
     Moja ocena: 7/10.

środa, 17 czerwca 2020

"Ja, potępiona" Katarzyna Berenika Miszczuk


Wiktoria Biankowska, była diablica i niedoszła anielica, po raz trzeci wpada w kłopoty. A wszystko zaczyna się od białego krzyżyka na chodniku i pewnej ciężarówki z mrożonkami. 
Dziewczyna już sądziła, że wreszcie wszystko zaczyna się układać po jej myśli. Zdała sobie sprawę, że kocha diabła Beletha, wyzbyła się boskich mocy, a jej wielki przeciwnik Moroni został zamknięty w anielskim więzieniu. Ponadto diabeł Azazel tymczasowo nie planował niczego złowieszczego, zajęty pielęgnowaniem związku z królową Kleopatrą. Życie wydawało się piękne. Do czasu, kiedy przypadkiem trafiła do Tartaru.
Czy Charon, niesławny brat Śmierci, pokaże Wiktorii wyjście z labiryntu? Czy Hitler, jeden z wodzów Podziemi, zdobędzie dzięki niej władzę absolutną? Czy księżna Elżbieta Batory zawróci w głowie Azazelowi? I najważniejsze - czy Wiktoria wreszcie będzie z Belethem?
Opis książki



Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: fantasy 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2012 
Liczba stron: 416 
Czas trwania: 13h 8min 
Lektor: Anna Szawiel



     Książka pt. "Ja, potępiona" to już trzeci tom z serii o Wiktorii Biankowskiej. Przyznam, że ten cykl ma w sobie coś co mnie do niego przyciąga, choć niestety nie jest to idealna historia bez pewnych mankamentów. Nie mniej jednak muszę przyznać, że lektura tej pozycji była ogromną przyjemnością!
     Tym razem Wiktoria, była diablica i niedoszła anielica, trafia do Tartaru. Nie jest jej dane zaznać upragnionego spokoju, gdyż w jej życiu nadal mieszają istoty pozaziemskie jak i Ci trochę bardziej żywi. Mamy tu wiele przezabawnych zdarzeń, które wielokrotnie wywoływały na mej twarzy uśmiech. Jednak znajdziemy tu również kilka sytuacji, które mogą bardziej wpłynąć na emocje czytelnika i spowodują przyśpieszone bicie serca. Nie raz miałam prawie łzy w oczach przeżywając wraz z bohaterami ich rozterki. Epicka walka z którą mamy do czynienia pokazuje, że nic nie jest tylko białe albo szare. Czasem nawet odwieczni wrogowie muszą stawić razem czoła przed wspólnym niebezpieczeństwem. Nie jestem jedynie do końca pewna czy aż tak mocno przerysowane pewne zdarzenia były tu potrzebne. Pomimo to fabuła tej książki utrzymana została na dobrym poziomie i nie znalazłam takich błędów logicznych, które by mi przeszkadzały. Byłam w stanie czerpać przyjemność z lektury i wyśmienicie spędzić z nią czas.
     Bohaterowie - cóż ja mogę jeszcze o nich napisać. Albo się ich kocha albo nienawidzi, jednak ciężko jest przejść obok nich obojętnie. Ja przez te trzy części ogromnie zżyłam się ze wszystkimi postaciami, choć są jednostki, które nie do końca polubiłam. Mam wrażenie, że pomimo pewnej irracjonalności w zachowaniu niektórych osób i tak widzimy to jak się zmieniają i przechodzą swego rodzaju przemianę.
     Styl autorki mam wrażenie, że na przestrzeni tych trzech tomów trochę się poprawił. Choć powieści tej pisarki czyta mi się naprawdę dobrze to odniosłam wrażenie, że w tej serii najbardziej widać progres w jej twórczości, w szczególności między drugą a trzecią częścią. Natomiast dobór lektorki do tej powieści to mistrzostwo. Według mnie Pani Anna Szawiel bardzo dobrze poradziła sobie z przedstawieniem emocji towarzyszącym lekturze tej pozycji.
     Jak dla mnie czas spędzony na wysłuchaniu tej powieści, jak i całej serii, nie był czasem straconym. Choć w swoim dorobku Pani Katarzyna Berenika Miszczuk ma lepsze tytuły, jednak i tutaj byłam w stanie dobrze się bawić w trakcie lektury. Jak głosi legenda podobno powstaje kolejna część serii pt. "Ja, ocalona" i muszę przyznać, że nie mogę się jej doczekać.
     Moja ocena: 6/10

czwartek, 11 czerwca 2020

"Ja, anielica" Katarzyna Berenika Miszczuk


Beleth, Azazel, Kleopatra i Śmierć znani z powieści "Ja, diablica" powracają! A to oznacza, że już nikt nie będzie się nudził.
W życiu Wiktorii ponownie zjawia się przystojny diabeł. Rozbija jej związek z Piotrem i ma nietypową prośbę - chce odzyskać swoje anielskie skrzydła. Czy dziewczynie uda się zwrócić złotookiemu Belethowi marzenia? Przed Wiktorią stają naprawdę trudne wybory - bo z jednej strony zabiegający o jej miłość śmiertelnik, a z drugiej... no właśnie, diabelnie przystojny upadły anioł. W dodatku akcja przeniesie się do nieba. A tam pojawią się kolejni bohaterowie - zabawne putta, podstępny Moroni, rodzice Wiktorii i oczywiście syn szefa, jeżdżący najnowszym maserati...
Nieprzyzwoicie zabawna książka o niebiańsko-piekielnej rzeczywistości. Do diabła - to trzeba przeczytać! 
Opis książki



Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: fantasy 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2011 
Liczba stron: 384 
Czas trwania: 12h 40min 
Lektor: Anna Szawiel



     Książka pt. "Ja, anielica" to drugi tom przygód Wiktorii Biankowskiej. Całkiem miło spędziłam swój czas podczas słuchania pierwszej części, więc zachęcona pozytywnym odbiorem sięgnęłam po kolejną. Również tutaj nie mogę aż tak mocno narzekać, lecz są pewne niuanse, które mogą moim zdaniem niestety część czytelników rozczarować.
     Przedstawiona tu historia to bezpośrednia kontynuacja losów bohaterów z poprzedniej części. Znów mamy tu do czynienia z poznanymi wcześniej postaciami, których mogliśmy wcześniej zżyć. Tym razem Wiktoria ma jednak możliwość doświadczyć trochę inną, tę bardziej pozytywną, stronę życia po śmierci. Choć trafiła do znacznie przyjaźniejszego miejsca nadal nie ma wcale tak łatwo jak mogłoby się wydawać. Na jej drodze ponownie stają osoby, które chcą wykorzystać jej nietypowe moce do własnych celów. W tej pozycji znów znajdziemy wiele sytuacji, które wywołają uśmiech na naszej twarzy i poprawią humor. Pomimo, że część z nich jest dość absurdalna to i tak jest naprawdę miła w odbiorze, dzięki czemu możemy zapomnieć o własnych problemach. Niestety jest tu bardzo podobny schemat co w pierwszym tomie, czyli ma miejsce wiele zarówno tych dobrych jak i mniej pozytywnych zdarzeń, co doprowadza do postawienia niektórych postaci przed "sądem". Nie mniej jednak historia wciąga już od samego początku i z zaciekawieniem śledziłam to co się wydarzy dalej.
     Bohaterowie moim zdaniem zostali dobrze wykreowani. Choć nie wszystkie postacie byłam w stanie polubić to i tak wywoływały one we mnie przeróżne emocje, że nie sposób je ze sobą pomylić. Główna bohaterka, Wiktoria, to niepozorna dziewczyna, z którą jestem w stanie momentami dość mocno się utożsamić. Czasem nieporadna ale gdy przychodzi co do czego to ciężko jest jej nie polubić.
     Styl autorki na przyzwoitym poziomie. Moim zdaniem ciekawie poprowadziła akcję, choć spodziewałam się trochę czegoś bardziej zaskakującego, aniżeli podobnego schematu z poprzedniej części. Pomimo to i tak uważam lekturę za przyjemną. Lektorka jak dla mnie jak najbardziej na plus. Według mnie Pani Anna Szawiel odwaliła kawał dobrej roboty przy tej powieści.
     "Ja, anielica" to według mnie przyzwoita kontynuacja i mam ochotę na poznanie dalszych losów bohaterów z tej serii. Humor z jakim została przedstawiona historia jak najbardziej mi odpowiada, gdyż dzięki niemu byłam w stanie oderwać się od własnych zmartwień i z uśmiechem na ustach zatopić się w tej powieści.
     Moja ocena: 6/10

niedziela, 7 czerwca 2020

"Ja, diablica" Katarzyna Berenika Miszczuk

Piekielny urząd ds. Rekrutacji nie robi najlepszego pierwszego wrażenia. Nieuprzejmy demon za biurkiem, mnóstwo papierkowej roboty i tandetne obrazki na ścianach. Do tego jeszcze te kolejki! Jednak aby stać się pełnoprawną diablicą, należy spełnić dwa zasadnicze warunki. Podpisać czerwonym atramentem cyrograf i... umrzeć. A tego Wiktoria z pewnością nie planowała! To miał być kolejny wieczór w warszawskim klubie, spędzony na robieniu maślanych oczu do Piotrka, kolegi z roku. Tragiczny zbieg okoliczności? Zaplanowana intryga? Ostatnie, co Wiktoria pamięta, to kilka pchnięć nożem w ciemnym parku.
Na szczęście nie takie piekło straszne, jakim je malują: Los Diablos, miasto potępionych, kusi grzeszników ofertą wiecznych wakacji w śródziemnomorskim klimacie i nieziemskimi imprezami u samego Szatana. Nawet Śmierć jest całkiem sympatyczna. Jednak znudzone demony planują wywołać rewolucję w krainie Lucyfera, i niczym u Bułhakowa, zrobić trochę zamieszania wśród śmiertelników. Jaka w tym rola Wiktorii? 
Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, kiedy pojawia się uwodzicielski, złotooki i diablo przystojny upadły anioł Beleth, a młoda adeptka Piekieł postanawia wrócić na ziemię, aby rozwiązać zagadkę swojej śmierci. W końcu... gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.
Opis książki



Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: fantasy 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2010 
Liczba stron: 416 
Czas trwania: 15h 2min 
Lektor: Magdalena Wójcik



     Przeczytałam już kilka książek Katarzyny Bereniki Miszczuk i większość z nich ogromnie przypadła mi do gustu, jednak z serią rozpoczynającą się od "Ja, diablica" było mi jakoś nie po drodze. Muszę się przyznać, że choć wiem, że nie należy oceniać książki po okładce, tak w tym przypadku znacząco mnie ona zniechęcała po jej sięgnięcie. Jednak czy pomimo tych aspektów estetycznych było warto przeczytać tę powieść? Choć nie porwała mnie ona aż tak mocno to nie żałuję, że ją wysłuchałam w audiobooku.
     Wiktoria trafia do Los Diablos, pełnego nikczemników, diabłów i innych demonów. Sama śmierć dziewczyny jest dla niej niejasna, gdyż niewiele pamięta z wieczoru, kiedy zginęła. Chcąc dowiedzieć się jak do tego doszło na jej drodze stają przeróżne jednostki chcące ją wykorzystać, a jej życie wieczne wcale nie będzie aż tak spokojne jakby tego chciała. Mamy tu do czynienia z wieloma znakomitymi osobistościami jak i absurdalnymi a zarazem ogromnie zabawnymi sytuacjami. Było również kilka momentów, którymi nie pogardziłaby Choć początek historii może wydawać się dość dziwny i przerażający to według mnie im dalej tym lepiej. Dla mnie jest to lekka i zabawna historia dzięki której możemy zapomnieć o własnych problemach. Pomimo, że nie jest to według mnie najlepsza historia od tej autorki z jaką przyszło mi się zmierzyć to i tak mam ochotę zapoznać się z dalszymi losami bohaterów. Nie do końca jestem przekonana do samego zakończenia, gdyż było trochę zbyt uroczo w cukierkowy sposób, jednak jestem ciekawa jak będzie to przedstawione w kolejnych tomach.
     Bohaterowie całkiem dobrze wykreowani, choć nie od początku byłam w pełni się z nimi zżyć. Jednak im dalej poznawałam historię oraz dane postacie tym więcej wzbudzały we mnie emocji i byłam w stanie zrozumieć ich postępowanie. Część postaci polubiłam ogromnie i życzyłam im jak najlepiej, choć niektóre męskie postacie momentami ogromnie mnie irytowały. Główna bohaterka może wydać się części czytelników trochę infantylna, lecz nie było to według mnie aż tak bardzo uciążliwe, gdyż miała ona również swoje lepsze momenty.
     Styl autorki bardzo przyjemny w odbiorze. Mam wrażenie, że wiedziała jak pokierować tą powieścią by utrzymać zainteresowanie czytelnika przez całą lekturę. Co do doboru lektorki to nie mam żadnych uwag. Bardzo dobrze mi się słuchało tę historię w wykonaniu Pani Magdaleny Wójcik.
     "Ja, diablica" to całkiem przyzwoita historia, dzięki której możemy oderwać się od rzeczywistości. Humor z jakim przyszło mi się tu zmierzyć jak najbardziej trafia w moje gusta. Szkoda tylko tej okładki, która może odrzucać czytelnika od tej pozycji, gdyż sama historia zasługuje według mnie na uwagę.
     Moja ocena: 6/10.
Related Posts with Thumbnails