Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwiat paproci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwiat paproci. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 czerwca 2025

Podsumowanie czerwca 2025


 
 
 
Jedynym, chyba pozytywnym, słowem jakim mogę opisać swój czerwiec to jest "PRZEŻYŁAM". W tym momencie nie mam nic więcej do dodania patrząc na to co się wokół mnie dzieje. Serdecznie zapraszam Was na moje czytelniczo-filmowo-serialowe podsumowanie miesiąca.
 
 
 
 
 
CZERWIEC KSIĄŻKOWO
 
- liczba przeczytanych książek: 13
  • "Tylko nie ty" Lucy Score  7/10
  • "Swarożyc" Katarzyna Berenika Miszczuk  8/10
  • "Bezwzględna" Lauren Roberts  5/10
  • "The Right Move" Liz Tomforde  6/10
  • "Pamiętnik diabła" Adrian Bednarek  7/10
  • "Proces diabła" Adrian Bednarek  7/10
  • "Caught up" Liz Tomforde  6/10
  • "Spowiedź diabła" Adrian Bednarek  7/10
  • "Play Along" Liz Tomforde  5/10
  • "Wyrok diabła" Adrian Bednarek  7/10
  • "Gdy powrócą kanarki" Laura Barrow  5/10
  • "Nowy projekt Maggie" Lucy Score  7/10
  • "Sezonowa dziewczyna" Jenny Blackhurst  6/10
- łączna liczba stron: 6 256
 
W czerwcu natrafiłam na te lepsze jak i te nieco mniej przypadające w mój gust czytelniczy pozycje. Ze swojej strony z czystym sercem mogę polecić najnowszą pozycję polskiej autorki, Katarzyny Bereniki Miszczuk, pt. "Swarożyc". Pochłonęłam tę powieść w jeden dzień i nie mogłam się od niej oderwać! Gorąco Wam polecam ❤️. Również wartą uwagi jest seria o Kubie Sobańskim Adriana Bednarka, którą odkryłam dopiero teraz - całkowicie przepadłam i jestem pewna, że będę ją kontynuować w najbliższych miesiącach, w szczególności, że audiobooki czyta jeden z moich ulubionych lektorów - Filip Kosior. Z romansowych pozycji jestem zakochana w powieściach Lucy Score, która jest w stanie wykreować niebanalnych bohaterów z ciętymi ripostami a spicy sceny nie są przedstawione w odpychający sposób. Niecierpliwie czekam na kolejne jej tytuły na naszym polskim rynku wydawniczym.
 
 
 
CZERWIEC FILMOWO
 
- liczba obejrzanych filmów: 0
 
Czy kogokolwiek z osób które jeszcze regularnie odwiedzają mojego bloga zaskoczę tym moim jakże "imponującym" wynikiem filmowym? Niestety ponownie nie odnalazłam tytułu, któremu z czystym sercem mogłabym poświęcić swój wolny czas. Wciąż mam cichą nadzieję, że to się może niebawem zmieni. Z chęcią przyjmę wszelkie polecenia filmowe, gdyż sama nie jestem w stanie trafić na te godne obejrzenia.
 
 
 
CZERWIEC SERIALOWO
 
- obejrzane seriale:
  • "Szpital New Amsterdam" (New Amsterdam) - Sezon 5
  • "Ty" (You) - Sezon 5
W czerwcu skończyłam oglądać dwa seriale w przypadku których już nie będzie nowych sezonów :(. W obu przypadkach nie żałuję, że poświęciłam na każdy z odcinków swój czas - naprawdę dobrze spędziłam czas podczas ich oglądania. Aktualnie poszukuję serialu w który mogłabym się znów wciągnąć bez pamięci, więc z wielką chęcią przyjmę wszystkie propozycje tytułów z którymi mogłabym zacząć przygodę.
 
 
 
Jeśli znacie tytuły, które mogą przywrócić człowiekowi chęci do czegokolwiek to z wielką chęcią przyjmę wszelkie polecajki. Mam nadzieję, że udało się Wam znaleźć w tym miesiącu tytuły godne polecenia :).

czwartek, 29 lutego 2024

Podsumowanie lutego 2024

 
 
 
Luty był w moim życiu interesujący ale dość mocno mnie zaabsorbował w innych strefach niż hobby. Nie mniej udało mi się poświęcić trochę czasu na przyjemności. Serdecznie zapraszam Was na moje czytelniczo-filmowo-serialowe podsumowanie miesiąca. Znalazło się tu kilka naprawdę dobrych tytułów, po które warto sięgnąć!
 
 
 
 
 
Luty książkowo
 
- liczba przeczytanych książek: 7
  • "Ostatni dzwonek" Beth O'Leary  5/10
  • "Mszczuj" Katarzyna Berenika Miszczuk  8/10
  • "Pomoc domowa" Freida McFadden  5/10
  • "7 procent Ro Devereux" Ellen O'Clover  5/10
  • "Witajcie w księgarni Hyunam-Dong" Hwang Bo-reum  8/10
  • "Ukochane równanie profesora" Yōko Ogawa  8/10
  • "Pomoc domowa. Sekret" Freida McFadden  5/10
- łączna liczba stron: 2 518
 
W lutym trafiłam na albo rewelacyjne książki, które pozostaną ze mną na długo, albo takie przeciętniaki o których bardzo szybko zapomnę. Największym moim rozczarowaniem były bardzo zachwalane przez innych czytelników powieści Freidy McFadden - dla mnie one nie wyróżniają się niczym szczególnym. Natomiast te pozycje, którym wystawiłam ocenę 8/10 chwyciły mnie za serce i gorąco Wam je polecam.
 
 
 
Luty filmowo
 
- liczba obejrzanych filmów: 0
 
Chciałabym wreszcie natrafić na film, który zainteresowałby mnie i skradł moje serce. Niestety w tym miesiącu to się nie udało ale mam nadzieję, że wreszcie uda mi się trafić na perełkę.
 
 
Luty serialowo
 
- obejrzane seriale:
  • "Sprawa matki Madzi" - Sezon 1
  • "Griselda" - Sezon 1
 
W przypadku serialu "Sprawa matki Madzi", który porusza sprawę o której słyszał chyba każdy, najbardziej irytował mnie wszędobylski detektyw Rutkowski, przez co ciężko mi się oglądało ten tytuł. Natomiast "Griselda" pozytywnie mnie zaskoczyła i pochłonęłam ten serial na raz. Jeśli lubicie podobną tematykę to gorąco polecam!
 
 
 
Co prawda w tym miesiącu wynik ilościowy był nieco słabszy niż w styczniu, jednak trafiłam na trzy genialne książki i jeden ciekawy serial. Oby ten trend jakościowy się utrzymywał.

czwartek, 31 sierpnia 2023

Podsumowanie sierpnia 2023

 
 
 
Sierpień był u mnie bardzo intensywnym miesiącem pod względem prywatnym. Niestety nie znalazłam aż tyle czasu na czytanie i oglądanie jak bym chciała, choć i tak wynik moim zdaniem jest naprawdę dobry biorąc pod uwagę moje aktualne możliwości. Nie przedłużając - serdecznie zapraszam Was na moje czytelniczo-filmowo-serialowe podsumowanie miesiąca.
 
 
 
 
 
Sierpień książkowo
 
- liczba przeczytanych książek: 10
  • "It Ends with Us" Colleen Hoover  5/10
  • "It Starts with Us" Colleen Hoover  4/10
  • "Testerka" Sylwia Kubik, Joanna Szarańska  6/10
  • "Echo Man" Sam Holland  6/10
  • "Przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki" Holly Jackson  5/10
  • "Statystycznie rzecz biorąc 2. Czyli jak zmierzyć siłę tornada za pomocą gofra" Janina Bąk  7/10
  • "Heart bones. Nagie serca" Colleen Hoover  5/10
  • "Tajemnica ognia" Katarzyna Berenika Miszczuk  7/10
  • "You'd Be Home Now" Kathleen Glasgow  7/10
  • "Życie za życie" Alex Dahl  5/10
- łączna liczba stron: 3 720
 
W sierpniu udało mi się trafić na kilka bardzo dobrych książek, które pozostaną w pamięci na długo, jak chociażby "You'd Be Home Now" Kathleen Glasgow. Mimo, że sceptycznie podchodzę do polecajek w internecie to jednak ta pozycja zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Również "Tajemnica ognia" Katarzyny Bereniki Miszczuk oraz "Statystycznie rzecz biorąc 2. Czyli jak zmierzyć siłę tornada za pomocą gofra" Janiny Bąk są moim zdaniem warte uwagi choć są całkowicie od siebie inne.
 
 
 
Sierpień filmowo
 
- obejrzane filmy: 1
  • "Barbie" (2023)  7/10
 
Wreszcie udało mi się pod koniec sierpnia pójść do kina na chyba kultowy już film pt. "Barbie" w reżyserii Grety Gerwig. Tyle o nim słyszałam zarówno w internecie jak i wśród znajomych, że aż czasem głupio mi było się przyznawać, że jeszcze go nie widziałam. Mimo swoich pewnych absurdów i wręcz karykaturalnie przerysowanych scen film naprawdę mi się podobał. Choć spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami nie spodziewałam się, że również i ja będę tym tytułem aż tak oczarowana. Niektóre sceny jak i soundtrack do tej pory siedzą mi w głowie. Gorąco polecam ten film, w szczególności tym długo niezdecydowanym na seans osobom jak ja! Pomimo całego hype'u nie zawiedziecie się.
 
 
 
Sierpień serialowo
 
- obejrzane seriale:
  • "Lucyfer" (Lucifer) - Sezon 3
  • "Lucyfer" (Lucifer) - Sezon 4
  • "Lucyfer" (Lucifer) - Sezon 5
 
Oj, wkręciłam się w serial "Lucyfer" :D. Bardzo dobrze mi się go ogląda i potrafię się przy nim zrelaksować nawet w gorsze dni. Pod względem rozrywkowym i humorystycznym mi odpowiada, choć wiadomo, trzeba do niektórych spraw umieć podejść z przymrużeniem oka. Ze swojej strony gorąco polecam!
 
 
 
Rozpoczynając sierpień nie spodziewałam się z powodu wielu zmian w swoim życiu, że uda mi się zapoznać w tym miesiącu z aż tyloma różnymi tytułami. Niektóre historie naprawdę zrobiły na mnie ogromne wrażenie i na długo pozostaną w moim sercu. Jeśli Wam udało się trafić na jakieś perełki w ostatnim czasie to gorąco zachęcam do podzielenia się tytułami.

niedziela, 10 lipca 2022

"Gniewa" Katarzyna Berenika Miszczuk

 
Wszystkie kłopoty Jagi zaczynają się od… nudy. Spokojna praca i lekko monotonny żywot szeptuchy kończą się niespodziewanie, gdy kilka dni po Nocy Kupały zostają znalezione zwłoki kobiety. Ostatnią osobą, która widziała ją żywą, jest Jarogniewa. Mieszkańcy Bielin niemalże natychmiast zaczynają podejrzewać, że szeptucha ma z tym coś wspólnego. Samą Jagę także dręczą wątpliwości. Po wizycie jej klientka udała się na spotkanie z ukochanym. Nikt jednak nie zna jego tożsamości. Czy śmierć kobiety mogła mieć związek z magiczną miksturą szeptuchy? A może z tajemniczym kochankiem? Jarogniewa jest wściekła, że interes znowu podupada i że ktoś zabija jej klientów. Postanawia rozwikłać tę zagadkę, zanim policja na dobre zalezie jej za skórę.
Przy okazji wpadnie w spore kłopoty, pozna bliżej Swarożyca, a także niechcący stanie na ślubnym kobiercu.
Opis książki




Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Język oryginalny: polski
Kategoria: literatura piękna
Gatunek: literatura polska
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2022
Liczba stron: 444
 
 
 
     Uwielbiam serię 'Kwiat paproci' Katarzyny Bereniki Miszczuk i nie mogłam się doczekać najnowszej pozycji. Gdy tylko zobaczyłam, że "Gniewa" jest już dostępna z niecierpliwością czekałam na wolną chwilę by móc wreszcie zacząć zaczytywać się w tej powieści. Miałam wobec niej ogromne oczekiwania i całe szczęście się nie zawiodłam, gdyż naprawdę dobrze spędziłam z nią swój czas!
     Niespodziewana śmierć jednej z klientek szeptuchy wstrząsa całą społecznością Bielin. Niestety podejrzenia padają na Jagę, gdyż to ona jako ostatnia widziała denatkę żywą. Nie pozostając bezczynną postanawia ona na własną rękę wszcząć śledztwo, by oczyścić swoje dobre imię. Dodatkowo na horyzoncie pojawiają się problemy sercowe i inne życiowe komplikacje w które siłą woli zostaje wplątana. Choć na pierwszy rzut oka fabuła może wydawać się nieco przewidywalna i kompletnie nie porywająca to jednak nic bardziej mylnego! Historia ma w sobie ten magnetyczny klimat, który nie pozwoli nam odłożyć tej powieści zanim jej nie skończymy. Ja osobiście wciągnęłam się w tę historię już od pierwszych stron i czytałam ją do późnych godzin nocnych aby poznać zakończenie - nadal niczego nie żałuję. Według mnie jest tu ogromna dawka humoru, nieprzewidywalnych zwrotów akcji i tej 'sielskości' (choć nie wiem czy to w tym przypadku odpowiednie słowo), której tak bardzo mi ostatnio brakowało, a nieświadomie jej potrzebowałam. Z jednej strony żałuję, że już przeczytałam całą i nie mam na ten moment więcej, z drugiej zaś obawiam się, że przeciąganie na siłę mogłoby tej powieści zaszkodzić. Niemniej jednak, pomimo wszystko, mam nadzieję, że powstanie dalszy ciąg a autorka jak zwykle będzie w stanie umiejętnie to rozegrać i ponownie stworzy imponującą historię, dla której będzie warto zarwać noc bez wyrzutów sumienia.
     Bohaterowie według mnie zostali bardzo dobrze wykreowani. Z większością tu występujących miałam już styczność w poprzednich tomach tego cyklu i wiedziałam czego mogę się spodziewać, jednak i tak byli w stanie pozytywnie mnie zaskoczyć. Również nowe postacie miały swój charakterek, dzięki czemu mogłam ze wszystkimi przeżywać ich losy oraz odczuwać towarzyszące im emocje. Co prawda nie wszystkich pokochałam od pierwszego wejrzenia, co do niektórych zmienił się mój stosunek na gorsze lub lepsze, lecz na pewno wszyscy pozostaną w mojej pamięci na długo.
     Styl autorki jest jak dla mnie idealny i mam wrażenie, że nie ważne co by napisała z wielką chęcią będę to czytać, nawet jeśli byłby to podręcznik od znienawidzonej przeze mnie chemii czy języka niemieckiego. Sposób w jaki Pani Berenika Miszczuk stworzyła tę historię jest zarazem lekki i przyjemny w odbiorze, ale nie infantylny, co mogłoby mnie odpychać od lektury. Z wielką chęcią będę sięgać po kolejne powieści tej autorki, co mam nadzieję szybko nastąpi, i kto wie - może też zaryzykuję czytanie jej powieści skierowanych dla tych nieco młodszych ode mnie. Tym razem skusiłam się na e-booka dostępnego na Legimi, a nie jak zwykle na wersję audio, i nie mam mu nic do zarzucenia - został porządnie przygotowany oraz bardzo dobrze współgrał z nowym czytnikiem.
     "Gniewa" to już kolejna część cyklu, lecz nadal trzyma bardzo wysoki poziom i była w stanie zrobić chęć na jeszcze więcej, jednocześnie nie pozostawiając niedosytu. Mam nadzieję, że dostaniemy kolejną pozycję z tej serii na równie wysokim poziomie, której ja osobiście nie mogę się doczekać (mam nadzieję, że w ogóle powstanie!). Ze swojej strony gorąco polecam Wam ten tytuł jak i cały cykl.
     Moja ocena: 7/10.

środa, 25 marca 2020

"Jaga" Katarzyna Berenika Miszczuk

Pewna młoda szeptucha zupełnie inaczej wyobrażała sobie objęcie swojej pierwszej praktyki. Wiedziała, że w chatce babci Radomiły, poprzedniej bielińskiej szeptuchy, na próżno oczekiwać bieżącej wody, a za potrzebą trzeba będzie biegać do wychodka, ale... Nie spodziewała się, że na miejscu zastanie doszczętnie splądrowany dom. Co tam dom! Kredens! Kredens pełen maści, kremów, ziół i nalewek!
Chociaż z drugiej strony nie można powiedzieć, by bielinianie specjalnie palili się do odwiedzin u następczyni Baby Radomiły. Kredens spokojnie mógłby sobie stać pusty. Tyle, że brak klientów to brak pieniędzy. A na ich nadmiar Jaga niestety nigdy nie mogła narzekać.
Gdyby to były jej jedyne problemy, poradziłaby sobie z nimi śpiewająco. Bogowie jedni wiedzą, jaki charakterek kryje się w niepozornym ciele. Na miejscowych starczyłby jeden, góra dwa uroczki. Gorzej, że świętokrzyskie miasteczko wyjątkowo upodobały sobie wszelkiej maści demony i krwiożercze upiory...
Szeptucha w walce z nimi może liczyć tylko na siebie – bo przecież nie na wyjątkowo mało rozgarniętego Mszczuja, miejscowego żercę. Ach, byłaby zapomniała. Swoje usługi ofiarował jej też pewien wyjątkowo ognisty bóg. 
Opis książki



Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura polska 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2019 
Liczba stron: 416 
Czas trwania: 12h 7min 
Lektor: Anna Szawiel



     Od momentu wydania powieści pt. "Jaga" i pojawienia się jej w pobliskiej bibliotece czaiłam się na tę pozycję, jednak nigdy nie mogłam trafić na to by była dostępna do wypożyczenia. Niestety przez ostatnie wydarzenia między innymi kina, muzea czy właśnie biblioteki były pozamykane, więc szukałam innej okazji na możliwość zapoznania się z tym tytułem. Udało mi się go wysłuchać w postaci audiobooka w aplikacji EmpikGo w ramach darmowego okresu 'premium'.
     W tym tomie cyklu 'Kwiat paproci' poznajemy historię Jarogniewy i jej początków pracy jako szeptucha w Bielinach. Przyznam, że byłam zachwycona tym, że wreszcie poznam lepiej tę bohaterkę, którą pokochałam w poprzednich częściach. Jak dla mnie ta powieść trzyma bardzo dobry poziom i nie odstaje od reszty. Podczas jej słuchania w formie audiobooka nie raz parsknęłam śmiechem. Całe szczęście siedziałam w domowym zaciszu a nie w miejscu publicznym, więc nie byłam narażona na dziwne spojrzenia innych osób ;). Miałam pewne obawy co do tej formy zapoznawania się z treścią jednak moim zdaniem Pani Anna Szawiel bardzo dobrze poradziła sobie jako lektor i dała radę z oddaniem klimatu tej historii. Co do samej treści - choć wreszcie jest ona skupiona na Jadze to i tak chciałabym jej jeszcze więcej! Mam wrażenie, że nigdy nie będę miała jej postaci jak i jej ciętego humoru dość. Poprawa nastroju podczas lektury gwarantowana, więc na ten czas był to dla mnie idealny wybór.
     Bohaterowie zostali według mnie bardzo dobrze przedstawieni. Styl autorki mi przypadł do gustu, jednak wiedziałam już czego mniej więcej mogę się spodziewać, gdyż nie jest to pierwszy tytuł od tej autorki. Z samego audiobooka również jestem zadowolona. Miałam ogromne obawy, że nie jest to forma dla mnie gdyż miałam już kilka nieudanych podejść, lecz ten tytuł wreszcie przerwał moją złą passę.
     Cieszę się, że wreszcie udało mi się poznać historię przedstawioną w "Jadze". Według mnie jest to bardzo udane dopełnienie cyklu 'Kwiat paproci'. Żałuję jedynie, że nie ma już więcej tomów z tej serii, gdyż będę tęsknić za bohaterami i tym humorem, który znalazłam w tych powieściach.
     Moja ocena: 7/10

niedziela, 21 lipca 2019

"Przesilenie" Katarzyna Berenika Miszczuk




Najbardziej wyczekiwana książka tej wiosny – "Przesilenie", czyli ostatnia część bestsellerowego cyklu "Kwiat paproci" Katarzyny Bereniki Miszczuk. Słowiańskie bóstwa, pradawne obrzędy, zazdrość i wielka miłość w tle. 
Autorka "Szeptuchy" po raz ostatni zabierze czytelników do magicznego świata słowiańskich bóstw i pradawnych obrzędów, gdzie właśnie rozpoczynają się święta Dziadów i Szczodrych Godów. Nadszedł czas, aby dotrzymać obietnicy danej bogowi ognia, Swarożycowi. Czy Gosia sprosta zadaniu? Tym bardziej że nie wiadomo, jak zachowa się Mieszko, jej wielka miłość: pomoże w spełnieniu przysięgi czy… wręcz przeciwnie. 
Opis książki






Autor: Berenika Miszczuk Katarzyna 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura polska
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2018 
Liczba stron: 464



     Wkręciłam się w świat wykreowany przez Katarzynę Berenikę Miszczuk w cyklu Kwiat paproci. "Przesilenie" to już czwarty, ostatni, tom tej serii i ogromnie żałuję, że już się ona kończy. A jak się spisał ten tytuł? Według mnie bardzo dobrze, choć jest kilka niedociągnięć...
     Jakiekolwiek, nawet najkrótsze, przedstawienie opisu fabuły może zdradzić historię z poprzednich tomów. Historia bezpośrednio łączy się z tym co działo się wcześniej i jest to idealne zwieńczenie całości. Chociaż same ostatnie strony wydały mi się trochę zbyt cukierkowe, przynajmniej biorąc pod uwagę to ile musieli znieść w ciągu ostatnich miesięcy mieszkańcy Bielin. Fabuła według mnie bardzo ciekawie przedstawiona, nie było tu miejsca na nudę. Akcja całe szczęście równomiernie rozłożona, już od pierwszych stron można się wciągnąć w lekturę i do samego końca czytać z zainteresowaniem. Nie było żadnych przestojów, które spowodowałyby moje znużenie czy powodowały chęć odłożenia lektury na później.. 
     Bohaterowie - cóż ja mogę jeszcze o nich napisać? Albo się ich kocha albo nienawidzi, jednak żadna z postaci nie pozostanie czytelnikowi obojętna. Przez te cztery tomy zdążyłam zżyć się ze wszystkimi osobami występującymi na kartach tej powieści. Doceniam nawet te najgorsze czarne charaktery, które potrafiły działać na nerwy innym. Co prawda nie wszystkich polubiłam, jednak były dane postacie potrzebne by odpowiednio pokierować historię.
     Styl autorki dla mnie przyjemny w odbiorze, dzięki czemu mogłam odetchnąć po cięższym okresie w pracy. Zdaje sobie sprawę, że nie wszystkim spodoba się sposób w jaki przedstawia ona historię w swoich książkach, jednak mi jak najbardziej on odpowiada :). Nastawiłam się po prostu na dobrą i lekko napisaną lekturę, dzięki której miło spędzę swój czas, i to właśnie dostałam.
     Wydanie papierowe ma jedną główną wadę, a mianowicie klejone strony, przez co egzemplarz biblioteczny nie wygląda już najlepiej. Co mnie również bolało w przypadku tego konkretnego tytułu to fakt, że był on wydawany chyba trochę na szybko, przez co niektóre drobne niedociągnięcia nie zostały wyłapane. Gdzieniegdzie "zabrakło entera", czasem przecinka, a w niektórych miejsca odnalazłam literówki. Jeśli kogoś irytują takie niedoskonałości może się mocno zdenerwować.
     Szkoda, że jest to już koniec tej historii jednak nie żałuję, że sięgnęłam po te książki. Podczas ich lektury spędziłam naprawdę dobrze swój czas i dzięki nim mogłam oderwać się od rzeczywistości i miło się zrelaksować. Dla mnie jest to jedna z tych serii do której z chęcią kiedyś powrócę i będę potrafiła ponownie czerpać z niej przyjemność.
     Moja ocena: 7/10

niedziela, 14 lipca 2019

"Żerca" Katarzyna Berenika Miszczuk

Słowiański ślub, lato w rozkwicie i magia miłości. Czy uczennica szeptuchy przegna smutek ze swojego serca?
Miało być pięknie, miał być nowy początek, nowy start. Jednak książę z bajki zniknął bez słowa, by uporać się ze swoją przeszłością, na horyzoncie pojawiają się żądne zemsty demony, bogowie się obrażają, a wieszcze zdolności nagle przestają działać.
Gosia i Baba Jaga starają się pogodzić się z tragicznymi wydarzeniami Nocy Kupały. Obie rzucają się w wir pracy i przygotowań do Święta Plonów.
Tymczasem do Bielin przyjeżdża nowy żerca, przystojny Witek, gotów zawrócić w głowie każdej pannie. Swarożyc, bóg ognia, postanawia przypomnieć Gosi o swojej gorącej obecności i przysłudze, którą mu obiecała. Na dodatek ktoś zaczyna polować na boginki i demony, a podejrzenia padają na młodą szeptuchę.
Czy sama zdoła sobie z tym poradzić?
Opis książki





Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura polska 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2017 
Liczba stron: 496


     "Żerca" to już trzeci tom cyklu 'Kwiat paproci' Katarzyny Bereniki Miszczuk. Dwa poprzednie ogromnie mi się spodobały i przy niedawnej wizycie w bibliotece nie mogłam sobie odmówić wypożyczenia również tego tytułu.
     W tej powieści poznajemy dalsze losy znanych nam już bohaterów z poprzednich części, choć pojawiają się również nowe postacie. W Bielinach zjawił się nowy żerca, przystojny Witek, a Mieszko zniknął i nie wiadomo czy znów i ewentualnie kiedy się pojawi. Gosia musi uporać się z demonami przeszłości, choć stara się żyć jak najbardziej normalnie. Według mnie jest to naprawdę dobra historia, dzięki której byłam w stanie oderwać się od swojej szarej codzienności. Nie odczulam spadku formy autorki, nadal jest utrzymany wysoki poziom. Fabuła momentami dość mocno pokręcona, jednak nie było tu miejsca na nudę. Podczas lektury czerpałam z niej ogromną przyjemność, nie wyszukiwałam na siłę błędów i nieścisłości jakie mogły się tu zadziać. Chyba dzięki temu byłam w stanie jeszcze bardziej pokochać tę historię i zżyć się mocniej z postaciami z którymi mamy tu styczność.
     Bohaterowie moim zdaniem dobrze wykreowani. Albo się ich pokocha albo znienawidzi, jednak nie pozostaną czytelnikowi obojętni. Mam wrażenie, że z tomu na tom coraz bardziej postacie się rozwijają, a przynajmniej znaczna ich część, nie stoją w miejscu nie wynosząc nic ze swoich doświadczeń. Babę Jagę z rozwojem tej historii darzę coraz cieplejszymi uczuciami i mam nadzieję, że będzie jej jeszcze więcej.
     Styl autorki i wydanie papierowe - chyba nic nowego nie mogę już dopisać oprócz tego co już możecie przeczytać w moich wpisach na temat poprzednich części serii. Pióro pisarki naprawdę lekkie, dzięki czemu można zatopić się w lekturze a egzemplarz z biblioteki już niestety ledwie zipie przez klejone strony. Pozostaje mi mieć nadzieję, że jednak jeszcze przetrwa wiele czytań u kolejnych czytelników i sprawi im radość tak jak mi.
     Zdaję sobie sprawę, że ta seria ma wielu zwolenników jak i przeciwników. Jednak ja uważam, że jest to naprawdę dobra lektura, dzięki której byłam w stanie zrelaksować się po ciężkich dniach w pracy. Nie żałuję, że poświęciłam na ten tytuł swój wolny czas i z wielką chęcią sięgnę po kolejny tom :).
     Moja ocena: 8/10

niedziela, 23 czerwca 2019

"Noc Kupały" Katarzyna Berenika Miszczuk

Zazdrość, zdrada i kwiat paproci. Czy młoda szeptucha ocali miłość do Mieszka?
Wiecie, jak to jest. To tylko dawna znajoma, on już nic do niej nie czuje, teraz liczysz się tylko ty, a oni spotkali się zupełnym przypadkiem. Gosia chciałaby w to wierzyć, ale trochę to trudne, gdy ukochany Mieszko ciągle myśli o swojej dawnej żonie Ote. Zwłaszcza gdy ta okazuje się wcale nie tak martwa, jak przypuszczała Gosława. W dodatku Ote bardzo się nie podoba, że młoda szeptucha i Mieszko tak się do siebie zbliżyli. Nim ich uczucie zdąży się porządnie rozwinąć, między kochanków wkradnie się zazdrość.
Niestety, tysiącletnia rywalka to niejedyne zmartwienie Gosi. Zbliża się Noc Kupały, podczas której ma się wypełnić przeznaczenie szeptuchy. I choć Baba Jaga zaopatrzyła swoją podopieczną we wszystkie możliwe amulety i zaklęcia, Gosława ma złe przeczucia. Wprawdzie bogowie może i są gburowaci, ale przecież nie głupi. A przynajmniej tak się im wydaje. 
Opis książki




Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura polska 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2016 
Liczba stron: 416



     "Noc Kupały" to drugi tom cyklu 'Kwiat paproci'. Pierwszy zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie, jednak musiałam trochę poczekać by ten drugi był wreszcie dostępny w bibliotece. Kiedy byłam już bliska kupna własnych egzemplarzy, gdyż nie mogłam się doczekać poznania dalszych losów bohaterów, wreszcie mogłam go wypożyczyć. Oczywiście szybkim krokiem popędziłam do pobliskiej biblio i z ogromnym uśmiechem powróciłam z tą książką do domu.
     Przyznam, że mam trudny orzech do zgryzienia. Nie wiem w jaki sposób powinnam opisać w kilku prostych słowach fabułę tej książki. Jest to kontynuacja losów bohaterów z "Szeptuchy", a jeśli jej nie czytaliście, lecz macie taki zamiar, to mogę zdradzić kilka ważnych szczegółów. W "Nocy Kupały" dzieje się wiele, jednak całe szczęście nie miałam wrażenia, że autorka chce zamieścić jak najwięcej zdarzeń na jak najmniejszej liczbie stron. Przez cały czas czułam lekkie napięcie i z niecierpliwością oraz ogromnym zaciekawieniem śledziłam rozwój sytuacji. Naprawdę ciężko było mi się oderwać od treści i w każdym możliwym miejscu starałam się podczytywać chociażby kilka stron. Nawet jeśli to miał być jeden rozdział czy tylko akapit. Część z czytelników wierzy w klątwę drugiego tomu, lecz w tym przypadku nie ma to miejsca, gdyż jest chyba nawet lepiej niż w poprzedniej części. W moim odczuciu jest to bardzo dobra historia, o której jest stanowczo zbyt cicho. Choć niewiele mogę napisać o samej treści to naprawdę mi się ona spodobała i długo nie zapomnę emocji jakie ona we mnie wywołała.
     Bohaterowie zostali dobrze wykreowani. Można ich pokochać lub znienawidzić, akceptować pewne wybory bądź nie, jednak podczas lektury byłam w stanie zżyć się ze wszystkimi postaciami. Momentami nieporadna Gosia dojrzewa i jestem ogromnie ciekawa jak jej postać rozwinie się w kolejnych tomach.
     Styl autorki idealny. Potrafi ona już od pierwszych stron zainteresować czytelnika przedstawianą przez siebie treścią i bohaterami. W tak intrygujący sposób wykreowała świat i historię, że trudno było mi oderwać się od lektury. Wydanie papierowe ma jedną wadę - klejone strony, przez co egzemplarz biblioteczny wygląda jakby przeżył zbyt wiele. Jednak cała reszta jest naprawdę na wysokim poziomie. Korekta, wygląd i inne aspekty wypadają genialnie.
     Chciałabym móc jak najszybciej zacząć czytać już kolejny tom by dowiedzieć się co będzie dalej. Jestem po prostu zachwycona tą pozycją i gorąco Wam ją polecam jeśli jeszcze jej nie znacie. Uważam, że naprawdę warto po nią sięgnąć!
     Moja ocena: 8/10

niedziela, 3 lutego 2019

"Szeptucha" Katarzyna Berenika Miszczuk

 
XXI wiek.
Polska wciąż jest królestwem rządzonym przez Piastów. Mieszko I jednak nie przyjął chrztu. Gosia po ukończeniu medycyny jedzie na wieś na obowiązkową roczną praktykę u szeptuchy, wiejskiej znachorki, która jest podstawowym ogniwem polskiej służby zdrowia. Jako, że Gosia jest kobietą na wskroś nowoczesną, nie cierpi przyrody, panicznie boi się kleszczy i wierzy tylko w antybiotyki. Na dodatek jest samotna.
Okazuje się jednak, że wielką miłość można spotkać wszędzie, nawet w świętokrzyskim  lesie. Tylko czy uczeń lokalnego wróża, najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego Gosia do tej pory widziała, naprawdę jest tym, za kogo go uważa? I co się stanie, gdy słowiańscy bogowie postanowią sprawić, by w nich uwierzyła?
Opis książki





Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura polska
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2016
Liczba stron: 416



     Wiele jest na rynku dostępnych tytułów związanych z mitologią grecką czy nordycką, jednak dopiero w przypadku książki pt. "Szeptucha" miałam możliwość przeczytać coś związanego z naszymi polskimi, słowiańskimi 'zabobonami'. Wiele osób zachwalało tę powieść, więc gdy tylko udało mi się wypożyczyć ją z biblioteki nie mogłam się jej oprzeć.
     W XXI wieku Polska nadal jest rządzona przez Piastów. Gosia po ukończeniu medycyny jedzie w rodzinne strony na wieś aby odbyć u miejscowej szeptuchy roczne praktyki i zdecydować o swojej przyszłości. Niektóre zdarzenia, wydające się dla niej wręcz nieprawdopodobne, zmuszają ją do podejmowania niecodziennych decyzji. Muszę przyznać, że akcja tej książki została bardzo dobrze poprowadzona. Już od pierwszych stron ciężko było mi się od niej oderwać i gdyby nie przyziemne obowiązki pochłonęłabym ją przy jednym podejściu. Znajdziemy tu wiele zabawnych sytuacji, jednak nie jest to komedia o której łatwo się zapomni. Choć spotkałam się z wieloma pochlebnymi opiniami to i tak jestem pozytywnie zaskoczona fabułą.
     Bohaterowie zostali bardzo dobrze wykreowani i dopracowani. Całe szczęście nie odniosłam wrażenia, że byli potraktowani po macoszemu. Każda postać potrafi wzbudzić w czytelniku wiele emocji, były momenty gdy pokochaliśmy daną osobę by za chwilę ją znienawidzić. Nikt nie był tu na tyle płaski czy bez charakteru abyśmy pomylili danego bohatera z innym.
     Styl autorki bardzo lekki w odbiorze, a zarazem nie był infantylny, przez co lektura tej pozycji byłaby katorgą. Sposób w jaki pisarka wykreowała świat i pokierowała losami bohaterów na prawdę mi się spodobał. Dzięki tej lekkości pióra przyjemnie było zatopić się w tej historii i z ciężkim sercem mi się ją opuszczało. Wydanie papierowe ma zasadniczo tylko jedną wadę, a mianowicie klejone strony ale o tym wspominam chyba w prawie każdej swojej opinii.
     Nie żałuję, że sięgnęłam wreszcie po tę pozycję. Mogę mieć jedynie żal do siebie, że zrobiłam to tak późno. Spędziłam na prawdę bardzo miło czas podczas lektury i gdy tylko będę miała taką możliwość od razu wypożyczę z biblioteki kolejne tomy z tej serii. Jeśli ktoś z Was nadal opiera się przed tym tytułem to gorąco polecam danie mu szansy, gdyż moim zdaniem warto przeczytać "Szeptuchę".
     Moja ocena: 7/10.
Related Posts with Thumbnails