Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Insignis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Insignis. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 września 2020

"Ktoś, kto będzie cię kochał w całej twej nędznej glorii" Raphael Bob-Waksberg

Prosto od twórcy uwielbianego i docenionego serialu Netfliksa "BoJack Horseman": bajecznie niebanalny zbiór opowiadań o miłości – najlepszej i najgorszej rzeczy we wszechświecie.
Napisane z ciętym czarnym humorem – znakiem rozpoznawczym BoJacka Horsemana – opowiadania Boba-Waksberga doprowadzą cię do śmiechu, płaczu i emocjonalnego rozedrgania, pozostawiając w niewygodnie rozkosznym uznaniu dla twórcy. W "Przenajświętszej i najpomyślniejszej uroczystości" zaręczona para młodych ludzi zmuszona jest uporać się z wsadzającymi nosa w nie swoje sprawy krewnymi, którzy dyktują stosowną liczbę kozłów do ofiarowania podczas ślubu. "Przegapione połączenie – m4w: mężczyźni szukają kobiet" to tragikomiczna opowieść o dwójce singli dojeżdżających metrem do pracy, wciąż nie potrafiących nawiązać upragnionego kontaktu. A w "Więcej ciebie, którym już jesteś" zmagający się z trudnościami pracownik parku rozrywki utrzymanego w tematyce zmarłych prezydentów dowiaduje się, że miłość może być genetycznie modyfikowana.
Epatująca surrealizmem, a jednocześnie wybitnie realistyczna narracja Bob-Waksberga to zabójcza mieszanka humoru, romansu, fantazji i komentarzy na temat współczesnej kultury oraz druzgocącej emocjonalnej bezbronności. 
Opis książki



Autor: Raphael Bob-Waksberg
Tytuł oryginalny: Someone Who Will Love You in All Your Damaged Glory
Język oryginalny: angielski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura zagraniczna
Forma: zbiór opowiadań / nowel
Rok pierwszego wydania: 2019
Rok pierwszego wydania polskiego: 2020
Liczba stron: 286
Czas trwania: 7h 2m
Lektor: Maciej Więckowski



     Książka pt. "Ktoś, kto będzie cię kochał w całej twej nędznej glorii" zwróciła moją uwagę już jakiś czas temu. Nie byłam jednak do końca przekonana co do formy - nie czytam zbyt wielu zbiorów opowiadań i nigdy jeszcze nie zdarzyło się tak bym była w pełni zachwycona taką pozycją. Jednak znalazłam ten tytuł w postaci audiobooka w Empik Go i postanowiłam dać szansę. Przyznam, że jestem w tym przypadku pozytywnie zaskoczona, choć mam kilka "ale" wobec tej książki.
     Pozycja "Ktoś, kto będzie cię kochał w całej twej nędznej glorii" to zbiór opowiadań przedstawiający historie o miłości, jednak ukazanej w różnych odsłonach. Nie zawsze jest to miłość od pierwszego wejrzenia z motylkami w brzuchu, lecz również miłość rodzicielska czy rodzaj więzi między człowiekiem a zwierzakiem. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona samą treścią jaką tu dostałam. Pomimo, że nie znam serialu "Bojack Horseman", nie widziałam ani jednego odcinka i nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać to jednak każde opowiadanie miało w sobie coś, co kazało się zastanowić nad jego treścią. Przy niektórych pomimo przekazu nie sposób było się nie uśmiechać podczas lektury, a inne bardziej zmuszały do skupienia się nad ich treścią. Choć jestem pozytywnie zaskoczona to jednak opowiadania były według mnie dość nierówne. Niektóre z nich wywarły na mnie większe wrażenie a inne mniejsze, a część w ogóle nie zapadła mi w pamięci, jednak w ogólnym rozrachunku nie mogę raczej aż tak mocno narzekać. Na pewno część z opowiadań zwraca uwagę na takie aspekty o których na co dzień nie zwraca się uwagi, lecz po lekturze tej książki może bardziej zaczniemy dostrzegać to co się dzieję wokół.
     Ta pozycja to moim zdaniem coś więcej niż tylko intrygujący tytuł i przyciągająca naszą uwagę okładka. Choć ciężko mi się całkowicie rozpływać w zachwytach nad jej treścią to uważam, że jest ona naprawdę przyzwoita. Na pewno część z tych opowiadań pozostanie w mojej głowie na trochę dłużej i możliwe, że będę do nich powracać. Natomiast jestem ciekawa jak ma się serial do tej książki - czy jest zachowany podobny humor?
     Moja ocena: 6/10

środa, 25 grudnia 2019

"Świąteczny dyżur" Adam Kay

Idą święta, gęsi przybierają na wadze, ale prawie półtora miliona lekarzy i pielęgniarek zatrudnionych przez NHS będzie musiało stawić się w pracy także w Boże Narodzenie. W tej książce (doskonałym prezencie dla wszystkich, którym zdarzyło się przekroczyć próg szpitala) Adam Kay wraca do swoich dzienników i dzieli się z czytelnikami komicznymi, a czasem poruszającymi historiami, które rozegrały się za błękitną kotarą w okresie świąt.
"Świąteczny dyżur" jest listem miłosnym do wszystkich tych, którzy spędzają ten najpiękniejszy czas w roku na pierwszej linii frontu publicznej służby zdrowia, wyciągając zaklinowane bobasy i bombki z różnych otworów ciała pacjentek.
Zabawne, wzruszające i wciągające opowieści z życia młodego lekarza, które rozgrywają się w najtrudniejszym dla personelu medycznego okresie w roku. Dzięki tym dwudziestu pięciu świątecznym studiom przypadku – intrygującym, szokującym, niezwykłym – brytyjska opinia publiczna będzie mogła w końcu docenić niezauważane zazwyczaj poświęcenie herosów z NHS. 
Opis książki



Autor: Adam Kay 
Tytuł oryginalny: Twas the Nightshift Before Christmas 
Język oryginalny: angielski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura faktu 
Rok pierwszego wydania: 2019 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2019 
Liczba stron: 176



     Po książce "Będzie bolało. Sekretny dziennik młodego lekarza", która zrobiła na mnie zaskakująco dobre wrażenie, postanowiłam pójść za ciosem i sięgnęłam po tegoroczną premierę od tego autora związaną ze świętami, czyli "Świąteczny dyżur". Miałam nadzieję na pozycję na równie dobrym poziomie i niestety trochę się rozczarowałam...
     Tym razem mamy zbiór przeróżnych przypadków, które miały miejsce w okolicach świąt. Jak wiadomo praca lekarza ma swoje wady i zalety, przy czym czas i zarobki, przynajmniej dla początkujących, nie należą do tych pozytywnych aspektów. Spędzanie Świąt w szpitalu na dyżurze kilka lat pod rząd może negatywnie odbić się na życiu lekarza, jednak może być również źródłem przeróżnych późniejszych anegdotek, które powodują niekontrolowane napady śmiechu. I o ile w poprzedniej książce było więcej humorystycznych opowiastek o różnych pacjentach, tak tutaj już zabrakło tego czegoś. Mam wrażenie, że żarty autora były po części trochę wymuszone i nie zawsze trafiały w pełni w moje poczucie humoru. Pomimo, że niektóre sytuacje były dość przytłaczające, to jednak większość sytuacji była przedstawiona jako lekka opowieść o przedziwnych pacjentach. Może niektórzy dostrzegą w nich swoją piekielność, jednak część z tych historii mam wrażenie, że została potraktowana po macoszemu.
     Mam wrażenie, że moje oczekiwania wobec tej pozycji były trochę zbyt wygórowane. Pomimo, że przeczytałam ją bardzo szybko zabrakło mi w niej tego klimatu świąt oraz poziomu żarcików z poprzedniej części z którą miałam w tym miesiącu styczność. Choć trochę ponarzekałam to w ogólnym rozrachunku nie żałuję, że udało mi się ją przeczytać. Na pewno tych kilka cennych chwil podczas których towarzyszył mi uśmiech podczas lektury pozostanie ze mną na jakiś czas.
     Moja ocena: 6/10

sobota, 14 grudnia 2019

"Będzie bolało. Sekretny dziennik młodego lekarza" Adam Kay


Witaj w świecie 97-godzinnych tygodni pracy. W świecie decyzji, od których zależy życie. W świecie nieustannego tsunami płynów ustrojowych. W świecie, w którym dziennie zarabiasz mniej niż szpitalny parkometr. Pożegnaj się więc z bliskimi i przyjaciółmi…
…i witaj w świecie lekarza stażysty!
Spisywana potajemnie po niekończących się dyżurach, bezsennych nocach i przepracowanych weekendach książka komika i byłego lekarza Adama Kaya „Będzie bolało” to szczery do bólu opis jego walki na pierwszej linii frontu brytyjskiej służby zdrowia. Z zabawnych, przerażających i wzruszających zapisków Kaya dowiecie się wszystkiego, co chcieliście wiedzieć (i czego wolelibyście nie wiedzieć) o życiu lekarzy na oddziale i poza nim. 

Opis książki




Autor: Adam Kay 
Tytuł oryginalny: This is Going to Hurt: Secret Diaries of a Junior Doctor 
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Dudzik Katarzyna 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura faktu 
Rok pierwszego wydania: 2017 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2018 
Liczba stron: 312



     Swego czasu o książce "Będzie bolało" było bardzo głośno. Wielu czytelników zachwycało się tą pozycją w okolicach jej premiery i tak pod wpływem impulsu zakupiłam swój egzemplarz. Jednak dopiero ostatnio nabrałam ochoty na taką tematykę i z ogromnymi oczekiwaniami wobec tego tytułu zaczęłam lekturę. Całe szczęście nie zawiodłam się tą pozycją, choć nie było u mnie aż takiego ogromnego efektu 'WOW' jaki był u niektórych osób.
     Na kartach tej pozycji znajdziemy różne przypadki z jakimi miał do czynienia autor. Przyznam, że było wiele momentów podczas których uśmiech nie chciał zejść z mojej twarzy. Nie byłoby to większym problemem gdyby nie fakt iż czytałam tę książkę w komunikacji miejskiej między innymi o poranku w drodze do pracy ;). Były również niektóre wątki dające do myślenia czy takie z którymi mogłabym czasem sama się utożsamić - chociażby o kupieniu karnetu na siłkę i nie pojawieniu się tam ani razu. Choć sama nie pracowałam nigdy w szpitalu, nie mam zbyt wielu znajomych po medycynie i nie wiem jak faktycznie wyglądają warunki zatrudnienia młodych lekarzy, więc nie mam jak do końca zidentyfikować tego czy to co miało tu miejsce może być prawdą. Nie zmienia to faktu, że naprawdę dobrze mi się czytało tę książkę i ciężko było mi ją odkładać by powrócić do swojej szarej rzeczywistości.
     Styl autora zaskakująco lekki. Pomimo niektórych naprawdę ciężkich momentów był w stanie zgrabnie opisać te przypadki. Część wątków przedstawiona z ogromnym humorem, który trafił w moje gusta. Zdaję sobie sprawę, że mam czasem dość specyficzne podejście do życia i tego co może mnie rozśmieszyć, więc nie wszystkim może się spodobać to jak została tu ukazana treść. Jednak ja jestem zadowolona :). Wydanie papierowe bardzo dobrze przygotowane i nie mam mu nic do zarzucenia oprócz klejonych stron.
     Nie żałuję, że wreszcie zdecydowałam się na przeczytanie tej pozycji. Cieszę się, że mam ją na półce i jestem pewna, że będę do niej w przyszłości powracać. A na okres bardziej świąteczny mam już kolejny tytuł od tego autora i pozostaje mi mieć nadzieję, że będzie równie dobry jak ten.
     Moja ocena: 7/10.

środa, 9 stycznia 2019

"Zgadnij kto" Chris McGeorge

Jedenastoletni Morgan Sheppard rozwiązuje zagadkę śmierci nauczyciela matematyki - mimo że wszystko wskazywało na samobójstwo Morgan odnajduje zabójcę.
Dwadzieścia pięć lat później…
…Morgan Sheppard budzi się w zamkniętym pokoju hotelowym przykuty kajdankami do łóżka. Oprócz niego jest tam pięcioro nieznajomych a w łazience leżą zwłoki. Któraś z tych osób jest mordercą, a Sheppard ma trzy godziny, by odkryć która.
Jeżeli mu się nie uda, wszyscy zginą.
Z każdą upływającą minutą atmosfera gęstnieje. Dochodzi do kłótni, wybuchów paniki, wzajemnych oskarżeń. Sheppard, walcząc ze swoimi ograniczeniami, uzależnieniami i niechęcią otaczających go osób, rozpaczliwie poszukuje rozwiązania zagadki. Będzie musiał cofnąć się do czasów dzieciństwa i zmierzyć się z duchami przeszłości.
Opis książki




Autor: Chris McGeorge
Tytuł oryginalny: Guess Who
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Jóźwiak Michał
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2018
Rok pierwszego wydania polskiego: 2018
Liczba stron: 416



     Mam wrażenie, że wielki boom na escape roomy miał miejsce w latach 2017-2018. Szczerze powiedziawszy nie pociągała mnie ta forma rozrywki w życiu realnym, jednak z tym motywem po raz pierwszy spotkałam się w literaturze dopiero w powieści "Zgadnij kto" Chrisa McGeorga. Przyznam się, że w tym przypadku byłam akurat dość mocno zaintrygowana i z dużym zainteresowaniem zaczęłam czytać tę książkę. Jak wypadło? Niestety nie aż tak dobrze jak oczekiwałam.
     Sheppard to znany z telewizyjnego show "Detektyw z sąsiedztwa" prowadzący. Już jako nastolatek zyskał popularność, gdy rozwiązał zagadkę morderstwa swojego nauczyciela matematyki. Aktualnie główną jego siłą napędową do pracy są narkotyki i alkohol. Gdy budzi się przywiązany do łózka w pokoju hotelowym z obcymi sobie ludźmi zaczyna się gra. Musi rozwiązać kolejną zagadkę by uwolnić siebie oraz swoich towarzyszy niedoli... Miałam ochotę na powieść, która zmrozi krew w moich żyłach, w szczególności po tylu pozytywnych opiniach na jej temat. Dostałam całkiem niezłą historię, która jednak nie jest aż tak dobra jak się spodziewałam. Muszę przyznać, że początek rozkręca się dość leniwie, jednak im dalej tym akcja coraz bardziej przyśpiesza. Dopiero od około połowy książki nie byłam w stanie się od niej oderwać, a gdybym się nie zmusiła to już znacznie wcześniej bym przerwała lekturę... Zagadka, choć ciekawa, nie była pociągnięta w tak spektakularny sposób bym zapomniała o otaczającym mnie świecie podczas czytania. Jak dla mnie jest to dobra historia, dobrze poprowadzona, lecz bez wielkiego efektu "wow". Zabrakło mi tutaj zaskoczenia, przez które zapamiętam na długo ten tytuł.
     Bohaterowie całkiem dobrze wykreowani, choć odniosłam wrażenie, że to męska część jest znacznie bardziej charakterystyczna. To oni tworzyli tę historię a dziewczyny były jedynie tłem. W przypadku żeńskich bohaterek momentami nie byłam pewna o której właśnie czytam. Niestety w niektórych sytuacjach zlały mi się one w jedno i musiałam powrócić do listy postaci na samym początku, która okazała się całkiem przydatna w takich sytuacjach.
     Styl autora - jak na debiutancką powieść był według mnie dobry. Dobrze się czytało, choć musiał się chyba rozkręcić w początkowych rozdziałach, aby wreszcie stworzyć coś co przykuje czytelnika na dłużej. Jestem ciekawa jak poradzi sobie w kolejnej powieści spod jego pióra, o ile taka się ukaże. Wydanie papierowe jak większość pozycji ma klejone strony, za którymi nie przepadam a okładka wykonana niestety z dość 'słabego' papieru, który na rogach się potrafi rozdwoić jeszcze przed zaczęciem lektury. Co do całej reszty aspektów wydania nie mam już żadnych uwag.
     Powieść "Zgadnij kto" choć jest dobrą książką to niestety mnie rozczarowała. Spodziewałam się czegoś wybitnego w tym gatunku a dostałam po prostu raczej poprawną zagadkę z dość sporym niewykorzystanym potencjałem. Nie jestem pewna, czy kiedyś powrócę do tego tytułu, gdyż jest tyle innych wartych przeczytania.
     Moja ocena: 6/10.

niedziela, 9 grudnia 2018

"Mów własnym głosem. 50 lekcji jak głosić swoją prawdę" Regina Brett






Odkryj swoją prawdę, wytrwale za nią podążaj i nie wahaj się nią dzielić – oto przesłanie nowej książki Reginy Brett. Mów własnym głosem to 50 porywających lekcji o tym, jaką siłę mają słowa – nie milczenie; o tym, że nawet jeśli trudno zmierzyć się z prawdą, to tylko w ten sposób staniemy się wolni. Jak ćwiczyć się w odwadze? Jak stawiać czoła codzienności wbrew naszym obawom i lękom? I wreszcie – jak przekazywać swoją historię, by była inspiracją i nadzieją?
Przeczytaj.
Opis książki







Autor: Regina Brett
Tytuł oryginalny: Use Your Words. 50 Lessons for Speaking Your Truth
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Siara Olga
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: publicystyka i eseje
Forma: esej (szkic literacki) / zbiór esejów (szkiców)
Rok pierwszego wydania: 2018
Rok pierwszego wydania polskiego: 2018
Liczba stron: 384



     Z twórczością Reginy Brett spotkałam się po raz pierwszy w 2015 roku, gdy przeczytałam jej książkę "Bóg zawsze znajdzie Ci pracę (...)". Nie zrobiła na mnie ta pozycja aż tak dobrego wrażenia, jak kolejny tytuł z którym się zetknęłam rok później, czyli "Jesteś cudem (...)". Postanowiłam dać następną szansę autorce i sięgnęłam po ostatnio dość głośny jej tytuł "Mój własnym głosem".
     Brett w swojej najnowszej książce porusza dość trudne tematy. Ważne jest ukazanie, że każdy z nas ma swój niepowtarzalny głos i możliwość wyrażania własnych opinii. Poruszone są historie z życia codziennego, głośna akcja związana z #metoo i wiele innych sytuacji, które gdzieś prawdopodobnie obiły się przeciętnemu człowiekowi o uszy czy to w jakiejś innej formie. Ciężko mi jest dokładnie opisać to co tutaj znajdziemy, gdyż nie potrafię w prostych słowach oddać tych emocji, jakie część felietonów zawartych w tej pozycji we mnie wywołała. W niektórych przypadkach przerażenie, w innych zniesmaczenie czy trwoga. Jednak nie są to jedyne określenia jakie mogłabym użyć by opisać cały wachlarz tego co zrobiła ze mną niektóra treść.
     Styl autorki jest bardzo lekki, w przystępnej formie przedstawiła ona niektóre sytuacje, które mogą się wydawać dla części z nas zbyt trudne do opisania. Choć tematyka jest momentami dość ciężka, to miałam pewne trudności aby odłożyć ten tytuł na bok. Książka wciąga, lecz zmusza także do refleksji nad tematem o którym właśnie czytamy. Wydanie papierowe zostało bardzo dobrze wykonane i nie mam pod tym względem żadnych zastrzeżeń.
     Przyznam się, że nie żałuję czasu poświęconego na lekturę tej pozycji. Cieszę się, że ten tytuł został wydany również i u nas i mam go na własnej półce. Pomimo, że nie jestem wielką fanką formy w jakiej została napisana ta książka uważam, że warto po nią sięgnąć i pozostaje mi mieć nadzieję, że dotrze on do jak największej liczby czytelników.
     Moja ocena: 7/10.

czwartek, 4 stycznia 2018

"Angielka" Katherine Webb

W kraju pełnym tajemnic sama ustalasz reguły gry…
Rok 1958. Joan Seabrook, świeżo upieczona archeolożka, spełnia marzenie swojego życia o wizycie w Arabii i przybywa z Anglii do starożytnego miasta Maskat. Próbując zapomnieć o osobistej tragedii, chce zbadać pustynny fort Jabrin i odnaleźć ukryte w nim skarby.
Lecz Oman to kraj zagubiony w czasie – surowy, pełen tajemnic i pogrążony w krwawym konflikcie. Podróż do Jabrin może okazać się więc niemożliwa. Rozczarowanie Joan pogłębiają opowieści pionierki i odkrywczyni Maude Vickery, idolki z dzieciństwa, której dokonania rozpaliły fantazje i ambicje młodej archeolożki.
Spotkanie z niezwykłą samotniczką Maude wywraca życie Joan do góry nogami. Przyjaźń kobiet zacieśnia się, a Joan daje się wciągnąć w wir przygód. Gdy zaczyna zastanawiać się nad swoimi wyborami i motywami Maude, jest już za późno. Joan zdaje sobie sprawę, że stała się pionkiem w podstępnej grze, która ma wyrównać dawne porachunki. Teraz musi opowiedzieć się po którejś ze stron i znaleźć sposób na zatrzymanie lawiny wydarzeń, którą sama wywołała, nim dojdzie do straszliwych konsekwencji.
Czy dziewczyna, która opuściła Anglię dla tego pięknego, lecz niebezpiecznego miejsca, zdoła wrócić do domu?
Opis książki



Autor: Webb Katherine
Tytuł oryginalny: The English Girl
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Siara Olga
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: społeczna, obyczajowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2016
Rok pierwszego wydania polskiego: 2017
Liczba stron: 480



     Książka pt. "Angielka" była zachwalana przez kilku booktuberów, a ja niestety uwierzyłam w te pozytywne opinie. Tematyka wydawała mi się faktycznie intrygująca i z ogromną nadzieją zaczęłam czytać tę pozycję. Jednak lektura tej powieści ciągnęła mi się stanowczo za długo i dopiero po prawie dwóch tygodniach zmagań w ogromnych męczarniach udało mi się ją skończyć.
     Joan Seabrook to kobieta z ogromnymi ambicjami. Jej pasją są podróże, a idolka z dzieciństwa, Maude Vickery - pionierka i odkrywczyni, postawiła dość wysoko poprzeczkę. Joan również planuje wielkie wyprawy, lecz czy uda jej się je zrealizować? Niestety historia przedstawiona na kartach tej powieści została wykreowana w taki sposób, że nie mogłam się w nią wciągnąć. Początek był dla mnie tak leniwy, że miałam ochotę kilkukrotnie przerwać lekturę i wziąć do ręki inną pozycję. Dalej niestety nie było dużo lepiej. Teoretycznie coś się działo, faktycznie były momenty gdy akcja mogłaby wciągnąć czytelnika. Osobiście ja jednak czuję się rozczarowana tym co tutaj znalazłam. O podróżach można naprawdę ciekawie napisać, lecz tutaj miałam wrażenie, że bohaterowie tylko idą i idą, i idą. Jest jeszcze intryga, mająca swoje rozwiązanie pod koniec powieści, którą zasadniczo większość osób może już samemu rozwikłać prawie na samym początku. Niestety nie jest to do końca treść jakiej oczekuję od książki, którą czytam dla przyjemności.
     Bohaterowie - mam co do nich dylemat. Nie mogę napisać, że zostali bardzo źle wykreowani, choć miałam momentami wrażenie, że wszystkie postacie zostały stworzone na jedno kopyto. Nie znajdziemy tu różnorodnych charakterów, będącymi nieoczywistymi postaciami, które wywrą na nas jakieś wrażenie. Większość niestety została przedstawiona w sposób niewiele różniący się od pozostałych osób występujących w tej historii. Ciężko jest mi też tak naprawdę określić mnogość kreacji, gdyż nikt nie był w stanie wyróżnić się czymś szczególnym, zapadającym w pamięci.
     Styl autorki dość oporny w odbiorze. Niestety nie udało się pisarce stworzyć historii przez którą się wręcz płynie z zapartym tchem. Podczas całej książki nie było ani jednego momentu za który byłabym w stanie pozytywnie wyróżnić sposób narracji. Jestem ogromnie zawiedziona tym w jaki sposób fabuła została nam, czytelnikom, przekazana. Wydanie elektroniczne to chyba najlepszy aspekt całej tej powieści. E-book został wydany bardzo schludnie, dzięki czemu chociaż to nie wywołało u mnie podczas lektury rozczarowania.
     Jestem pewna, że nie powrócę do tej książki. Całe szczęście "Angielka" jest u mnie jedynie na tej wirtualnej półce, dzięki czemu nie zajmuje mi zbyt dużo miejsca. Szkoda tylko, że nowy rok zaczęłam tak przeciętną powieścią o której chciałabym szybko zapomnieć. I prawdopodobnie mi się to uda...
     Moja ocena: 5/10.

poniedziałek, 15 lutego 2016

"Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym" Regina Brett

Regina Brett, doświadczona przez los dziennikarka, wie, że szczęście zależy od nas samych. Od naszych wyborów i decyzji, które najczęściej wcale nie są tak trudne, na jakie wyglądają. Każda próba zmiany świata wokół siebie na lepsze sprawia, że dokonujemy rzeczy niemożliwych. Cudów, które są osiągalne dla każdego z nas. Codziennie.
Autorka niezwykłej książki "Bóg nigdy nie mruga", którą pokochali czytelnicy na całym świecie, nie stawia przed nami zadania ponad nasze siły. Pisze raz humorystycznie, innym razem refleksyjnie, ale zawsze z niezachwianą wiarą w człowieka; w dobro, które w nim tkwi i które sprawia, że niemożliwe staje się możliwe.
"Jesteś cudem" to zbiór inspirujących lekcji o tym, jak niewiele trzeba, by coś zmienić. To 50 felietonów, które obudzą w nas natchnienie. Choć każdy z nich jest zupełnie inną historią, zebrane w jednym tomie tworzą przewodnik pomagający dostrzec i docenić siłę zmian na lepsze – małych cudów. 

Opis książki




Autor: Regina Brett
Tytuł oryginalny: Be the Miracle: 50 Lessons for Making the Impossible Possible
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Siara Olga
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: publicystyka i eseje
Forma: esej / zbiór esejów
Rok pierwszego wydania: 2012
Rok pierwszego wydania polskiego: 2013
Liczba stron: 368




     Książka "Jesteś cudem" to był prezent, chyba imieninowy, dla mojej siostry. Bardzo spodobał mi się tytuł i zakupiłam ją w księgarni mając nadzieję, że zostanie doceniona przez osobę obdarowaną. Kiedy tylko nadarzyła się okazja sama pożyczyłam tę pozycję aby przeczytać :).
     W przypadku esejów czy poradników ciężko ocenić fabułę, bo jej jako takiej nie ma. Debiutanckiej książki, czyli "Bóg nigdy nie mruga" nie miałam jeszcze okazji przeczytać, lecz po pozycji "Bóg zawsze znajdzie Ci pracę (...)" nie byłam pewna czego mogę się spodziewać. Całe szczęście elementy, które mnie najbardziej irytowały we wcześniejszej pozycji z którą miałam styczność zostały jakby zredukowane. Pomimo, że Bóg nadal występuje nadal w części z rozdziałów to ta pozycja jest jak najbardziej pozytywna. Podczas czytania można się bardzo dobrze zrelaksować, przemyśleć swoje zachowanie i dostrzec, że na prawdę każdy z nas może być cudem.
     Styl autorki bardzo lekki, sprawiający, że czytelnik zatopi się w lekturze na wiele godzin. Tym razem było dużo mniej nachalnych odwołań do Boga, więc również osoby niewierzące powinny polubić tę pozycję. Wydanie bardzo zrobione, odpowiedni papier i czcionka oraz szyte strony to coś co dopełnia przyjemność z lektury.
     Po przeczytaniu tej książki jestem pozytywnie zaskoczona. Przyjemna lektura, która może natchnąć niektórych czytelników do bycia lepszym człowiekiem, nawet dla samego siebie.
     Moja ocena: 8/10

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

"Bóg zawsze znajdzie Ci pracę. 50 lekcji jak szukać spełnienia" Regina Brett

Moja najnowsza książka to coś dla tych, którzy przestali kochać to, co robią.
I dla tych, którzy kochają swoją pracę, ale pragną odnaleźć głębszy sens także poza pracą i w innych sferach życia.
Dla tych, którzy są bezrobotni, wykonują pracę poniżej swoich kwalifikacji albo czują się nieszczęśliwi w życiu zawodowym.
Dla tych, którzy zeszli z obranej niegdyś drogi, chwilowo albo bezpowrotnie.
Dla tych, którzy dopiero rozpoczynają karierę zawodową i chcą się dowiedzieć, jak zapisać tę czystą kartę.
Dla tych, którzy przeszli na emeryturę albo nie mogą już dłużej pracować, a pragną wieść pełniejsze życie.
Dla tych, którzy kochają swoją pracę tak bardzo, że chcą zainspirować innych i pomóc im odnaleźć życiową pasję.
Dla tych, którzy - jak ja - czuli się kiedyś zagubieni w życiu i kluczyli krętą ścieżką, dopóki ta nie zaprowadziła ich w idealne miejsce. Wierzę, że każdy z nas ma takie miejsce. Musimy je tylko odszukać. Albo odprężyć się i pozwolić, żeby to ono odszukało nas. 
Opis książki 







Autor: Regina Brett
Tytuł oryginalny: God Is Always Hiring: 50 Lessons for Finding Fulfilling Work
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Siara Olga
Kategoria: Literatura naukowa i popularnonaukowa
Gatunek: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Forma: poradnik
Rok pierwszego wydania polskiego: 2014
Liczba stron: 368 



     "Bóg zawsze znajdzie Ci pracę" to już trzecia książka autorki Reginy Brett. W moim przypadku jest to dopiero pierwsze spotkanie z jej twórczością. Zabrałam się za tę pozycję gdyż coraz częściej i coraz intensywniej myślę o zmianie pracy. Miałam nadzieję, że ta książka mnie zmobilizuje bardziej do czynu a nie tylko myślenia na ten temat. I co z tego wyszło?
     Po wielu pozytywnych recenzjach z zapałem zabrałam się za czytanie. Przecież tyle osób zachwalających tę pozycję chyba nie może się aż tak bardzo mylić. Niestety ja nie rozumiem tych zbiorowych zachwytów. Nie dostałam do końca tego czego oczekiwałam. Jak sam tytuł wskazuje występuje wiele odnośników do samego Boga. Jak na taką tematykę (o pracy) to, moim zdaniem, trochę zbyt dużo. Nie mam nic do osób wierzących, sama nią jestem, ale co w przypadku osób niewierzących? Oczekiwałam również jakieś rady czy coś podobnego dotyczące samego stricte poszukiwania zajęcia, które na prawdę będę kochać. Dostaniemy tutaj niestety dużo sposobów jak zmienić siebie, niekoniecznie przydatne przy zmianie pracy. Ewentualnie bardzo słabo zostało to ukazane jak to ze sobą się w tym przypadku wiąże.
     Styl autorki bardzo lekki. Jeśli ma się dużo samozaparcia to można przeczytać ją i w jeden czy dwa wieczory. Mi niestety zajęło to trochę dłużej. Męczyły mnie ciągłe powtórzenia, wiele sytuacji Pani Brett przedstawiała kilkukrotnie, niekoniecznie pasowały mi do danego przykładu. Całe wydanie ładnie się komponuje. Wszystko bardzo dobrze do siebie dobrane tak aby zachęcić również czytelnika po sięgnięcie po nią. 
     Ja osobiście jestem trochę zawiedziona tą książką. Oczekiwałam innych aspektów, które autentycznie pomogą w 'szukaniu swojego spełnienia' zarówno w sferze zawodowej jak i prywatnej (przecież i poza pracą też ma się swoje zajęcia :)).
     Moja ocena: 5/10.
Related Posts with Thumbnails