Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Nasza księgarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Nasza księgarnia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 czerwca 2021

"Z dala od zgiełku" Thomas Hardy

 
 
 
 
Prowincja dziewiętnastowiecznej Anglii. Betsaba Everdene dziedziczy po wuju farmę. Postanawia sama zająć się gospodarstwem, nie czekając na księcia z bajki. Jej uroda oraz niezależność działają jednak na mężczyzn jak magnez. O względy dziewczyny zabiega trzech dżentelmenów, każdy o silnej osobowości. Jest wśród nich Gabriel Oak – poczciwy farmer, właściciel ziemski William Boldwood oraz Francis Troy –  sierżant królewskich dragonów, kobieciarz i hulaka.
Nieoczywiste wybory, sercowe rozterki oraz pomyłki losu – życie niesie wiele niespodzianek, ale Betsaba zrobi wszystko, żeby się odnaleźć w świecie rządzonym przez mężczyzn.
Opis książki
 
 
 
 
 
 
Autor: Thomas Hardy
Tytuł oryginalny: Far from the Madding Crowd
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Czekańska-Heymanowa Róża
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 1874
Rok pierwszego wydania polskiego: 1930 
Liczba stron: 480
 
 
 
     O powieści pt. "Z dala od zgiełku" usłyszałam u Nikoli z kanału 'Doktor Book', która naprawdę pozytywnie o niej się wypowiadała. Sama historia naprawdę mnie zaintrygowała i wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Choć ta pozycja jest już dość trudno dostępna na rynku to mi udało się dorwać ją w pobliskiej bibliotece. Cieszę się, że skusiłam się na tę książkę, gdyż również w moim przypadku trafiła idealnie w moje gusta czytelnicze.
     Gdy Betsaba dziedziczy po wuju farmę musi zmierzyć się z wieloma wyzwaniami. Na prowincji dziewiętnastowiecznej Anglii nadal dla wielu nowością jest, że to kobieta zarządza gospodarstwem, i wywołuje jeszcze większe zdziwienie, że całkiem nieźle sobie radzi. Dodatkowo o jej względy stara się trzech mężczyzn, choć każdy z nieco innych pobudek... Moim zdaniem ta historia w znacznej mierze stoi swoim klimatem, gdyż pomimo, że nie ma tu ogromnie wartkiej akcji i plot twistów co dwie strony, to jednak jest w niej coś magicznego co przyciąga do niej i czytelnik chce się delektować lekturą. Słyszałam porównanie pod pewnym względem do "Przeminęło z wiatrem", które ogromnie mi się podobały, gdy czytałam je po raz pierwszy ponad dziesięć lat temu i muszę przyznać, że poniekąd mogę się z tym stwierdzeniem zgodzić. Faktycznie, jeśli podobała Wam się lektura Margaret Mitchell to również ta pozycja od Thomasa Hardy'ego może przypaść Wam do gustu.
     Bohaterowie bardzo dobrze wykreowani. Ani razu nie miałam poczucia zagubienia kto jest kim i dlaczego się tam właściwie znalazł. Byłam w stanie pokochać albo znienawidzić niektóre postacie, jednak nikt nie pozostał mi całkowicie obojętny. Jeszcze na długo po lekturze rozmyślałam o tych bohaterach i o wyborach jakich musieli dokonać.
     Styl autora bardzo przystępny w odbiorze. Pisarzowi udało się w magiczny sposób wykreować historię, która wciągnęła mnie całkowicie. Po zakończonej lekturze czułam pustkę, że już nic więcej nie ma i nie mogę już delektować się tą powieścią. Jestem pewna, że gdy tylko będę miała możliwość sięgnę po kolejne tytuły Thomasa Hardy'ego. Wydanie papierowe przyzwoicie wykonane, dzięki czemu nie było ani jednego momentu, który by w jakikolwiek sposób odbierał mi przyjemność z lektury.
     "Z dala od zgiełku" to naprawdę dobra powieść z którą można genialnie spędzić swój czas. Żałuję, że jest już tak ciężko dostępna, gdyż warto po nią sięgnąć! Chciałabym mieć ją na swojej półce, a nie tylko możliwość wypożyczenia jej z biblioteki, by móc w każdej chwili po nią sięgnąć ponownie. Gorąco polecam Wam ten tytuł!
     Moja ocena: 8/10.

poniedziałek, 23 marca 2020

"Gliniany most" Markus Zusak





Pięciu braci Dunbar mieszka w pogrążonym w chaosie domu bez dorosłych. Pewnego dnia nagle pojawia się ojciec, który porzucił ich po śmierci matki chłopców. Teraz chce, żeby jeden z nich wybudował z nim most. Niespodziewaną propozycję przyjmuje Clay, dręczony skrywaną od dawna tajemnicą. Dlaczego jest tak zdruzgotany? I dlaczego musi podjąć się tego niezwykłego wyzwania?
Ta poetycka, wielowarstwowa, pełna zwrotów akcji i retrospekcji saga rodzinna to popis charakterystycznego dla Markusa Zusaka stylu.
Opis książki





Autor: Markus Zusak 
Tytuł oryginalny: Bridge of Clay 
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Studniarek Anna 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura zagraniczna 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2018 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2019 
Liczba stron: 544



     Do książki pt. "Gliniany most" zbierałam się dość długo. Zarówno "Złodziejka książek" jak i "Posłaniec" tego autora naprawdę mi się podobały, jednak miałam obawy, czy również w tym przypadku będę się tak mocno zachwycać. I choć książkę uważam za naprawdę dobrą to jednak zabrakło mi w niej tego czegoś, co tak mnie urzekło w poprzednich tytułach.
     W tym przypadku mamy do czynienia z pięcioma braćmi, którzy nie mieli łatwego życia. Nieoczekiwanie pojawia się znów w ich życiu ojciec, który prosi o pomoc w budowie mostu. Jednak nie jest to oczywista opowieść jedynie o budowaniu jedynie tytułowej budowli z gliny. Dostajemy tu ogromną dawkę emocji i tworzenia relacji międzyludzkich, które mogą położyć się cieniem na dalszym naszym życiu. Jak dla mnie jest to faktycznie wielowarstwowa powieść, która dotyka wielu ważnych aspektów. Jednak czy to wystarczy aby zachwycić czytelnika i pozostawić ślady w jego pamięci na lata? Niestety zabrakło mi tu tego "czegoś" co sprawiłoby, że moje odczucia byłyby aż tak intensywne jak w przypadku poprzednich tytułów tego autora. Pomimo, że mamy tutaj wiele rozwiniętych wątków to rozwiązanie niektórych z nich nie w pełni mnie usatysfakcjonowało. Mam wrażenie, że miały one zbyt duży wpływ na życie tej rodziny a nie doczekały się własnego odpowiedniego zakończenia.
     Bohaterowie - na początku trudno było mi się do nich przywiązać. Poznajemy ich stopniowo i dopiero po jakimś czasie byłam w stanie zrozumieć pewne ich zachowania i pobudki jakie nimi kierowały. Niektórzy z nich potrafili wywołać we mnie pozytywne odczucia, choć część z nich przez większość czasu wywoływała we mnie raczej negatywne emocje. W przypadku ojca tych pięciu braci zabrakło mi rozwinięcia tej postaci i czasem dosadniejszego ukazania jego motywów które kierowały jego zachowaniem.
     Styl autora albo się polubi już od pierwszych stron albo będzie trzeba się z tym męczyć przez ponad pięćset stron. Znajdziemy tutaj wiele niedopowiedzeń jak i wiele przeskoków w czasie, które mogą być czasem ogromnie mylące. Mi zajęło prawie sto stron by być w stanie zrozumieć zamysł pisarza i być w stanie mniej więcej przyporządkować przedstawiane wydarzenia do odpowiedniego przedziału czasowego. Wydanie papierowe to bardzo mocny plus całej książki. W zasadzie każdy aspekt przypadł mi do gustu - przez oprawę graficzną okładki, szycie stron a po pracę zespołu, który pracował nad finalnym efektem polskiego wydania.
     Z ciężkim sercem muszę przyznać, że choć "Gliniany most" jest bardzo dobrą książką, to jednak pod pewnymi względami mnie rozczarowała. Po tak długim wyczekiwaniu na ten tytuł spodziewałam się chyba czegoś o czym nie będę w stanie zapomnieć przez lata. Niestety rzeczywistość dość brutalnie sprowadziła mnie na ziemię...
     Moja ocena: 7/10.

niedziela, 7 lipca 2019

"Fortuna i namiętności. Klątwa" Małgorzata Gutowska-Adamczyk





Litwa, rok 1733. Na stosie ginie młoda dziewczyna oskarżona o czary. Przed śmiercią rzuca klątwę na winnych swojej krzywdy. Odtąd pech nie przestanie im towarzyszyć... Tymczasem w kraju zaczyna się gorący czas: śmierć króla Augusta II i wolna elekcja. Dwa przeciwne obozy zjeżdżają do Warszawy, by wybrać następcę. W tym barwnym okresie historycznym toczą się losy dwóch bohaterek: skromnej Zofii i namiętnej Cecylii. Która z nich skradnie serce zuchwałego infamisa?

Opis książki







Autor: Małgorzata Gutowska-Adamczyk 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: historyczna 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2015 
Liczba stron: 464


     "Fortuna i namiętności. Klątwa" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk. Sięgając po tę pozycję nie miałam właściwie żadnych sprecyzowanych oczekiwań, może poza chęcią dobrej rozrywki i mile spędzonego czasu podczas lektury. Niestety jestem trochę rozczarowana...
     Spalona na stosie dziewczyna posądzona o czary rzuca klątwę. Od tego czasu nad mieszkańcami wisi fatum i nadchodzą ciężkie chwile. Jednak w tym chaosie jest miejsce również na miłość i pożądanie. Dwie całkowicie różne kobiety żywią pewne uczucia do tego samego mężczyzny. Akcja powieści rozgrywa się w XVIII wieku i autorka usilnie starała oddać się klimat tamtych czasów. Jednak od początku do samego końca nie potrafiłam wkręcić się w treść i w pełni czerpać z niej przyjemność. Mam wrażenie, że fabuła była przedstawiona bardzo chaotycznie a przeskoki z jednej sytuacji do drugiej nie zawsze przechodziły gładko. Często podczas lektury nie do końca byłam pewna kogo dotyczy dany fragment czy gdzie toczy się akcja, co wzbudzało we mnie pewnego rodzaju frustrację.
     Bohaterowie - mam pewien dylemat. Niestety przez panujący chaos nie potrafiłam zżyć się z żadną z postaci. Nie wszyscy mieli jakieś szczególne cechy, by łatwo było ich odróżnić od siebie, a jeśli już coś było to tylko ten jeden element określał daną osobę. Odniosłam po prostu wrażenie, że postacie są przedstawione bardzo jednowymiarowo i nie mają w sobie nic co by sprawiło bym miała ochotę o nich czytać więcej.
     Styl autorki nie do końca mnie do siebie przekonał. Niestety powieść zostało według mnie 'nierówno' napisana. Były momenty, gdy stylizacja na dawny język była wręcz zbyt karykaturalna, a czasem język jaki został wykorzystany był zanadto współczesny. Wydanie papierowe ma tylko jedną wadę - klejone strony, choć samo wykonanie na tyle solidnie zrobione, że jest nadzieja na to, że egzemplarz nie ulegnie zbyt szybko zagładzie :).
     Lektura tej pozycji nie sprawiła mi takiej przyjemności jakiej bym oczekiwała. Męczyłam się z nią dość długo i sama jestem zaskoczona, że nie porzuciłam jej już na początku. Zdaje sobie sprawę, że jest to historia, która może się spodobać wielu czytelnikom, jednak ja nie potrafiłam jej docenić. Po kolejny tom z cyklu 'Fortuna i namiętności' na ten moment nie mam zbyt wielkiej ochoty.
     Moja ocena: 4/10

niedziela, 13 września 2015

"Posłaniec" Markus Zusak



Poznajcie Eda Kennedy’ego – przeciętnego taksówkarza, kiepskiego karciarza, pechowca w miłości. Mieszka w ruderze na przedmieściach, dzieli się kawą ze swoim psem Odźwiernym i darzy uczuciem koleżankę Audrey. Jego życiem rządzą spokojna rutyna i brak perspektyw – do chwili, gdy pewnego dnia niechcący powstrzymuje napad na bank. I wtedy pojawia się pierwszy as.
Wtedy Ed zostaje Posłańcem.
Tak oto wybrany, wędruje przez miasto, pomagając i cierpiąc (jeśli to konieczne), aż pozostanie już tylko jedno pytanie – kto stoi za jego misją? "Posłaniec" to tajemnicza wędrówka w poszukiwaniu przeznaczenia. Porusza i trzyma w napięciu aż do ostatniego zdania.
Opis książki







Autor: Markus Zusak
Tytuł oryginalny: The Messenger / I Am the Messenger
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Studniarek Anna
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: dziecięca, młodzieżowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2002
Rok pierwszego wydania polskiego: 2009
Liczba stron: 352



     Markus Zusak, autor znany większości czytelnikom raczej dzięki "Złodziejce książek". Jednak to "Posłaniec" został wydany wcześniej, przynajmniej w oryginalnym języku. "Złodziejka (...)" zrobiła na mnie ogromne wrażenie dlatego też zabrałam się również i za tę pozycję tego autora. 
     Ciężko mi opisać własnymi słowami fabułę tej książki. Odnoszę wrażenie, że każde słowo, każdy wyraz, który chciałabym odnośnie tej pozycji użyć jest zbyt błahy. Historia daje wiele do myślenia. Została zakwalifikowana niby jako literatura dziecięca i młodzieżowa jednak jak dla mnie również i dużo starsi czytelnicy powinni po nią sięgnąć. Nie ma tu pseudo-moralizatorskich tekstów, lecz sama literatura na wysokim poziomie. Może część osób czytając domyślała się zakończenia, jednak dla mnie było ono zaskakujące.
     Bohaterowie bardzo dobrze nakreśleni. Idealne przedstawienie ich osobowości pod każdym względem przypadło mi do gustu. Wszystkie postacie albo się kochało albo nienawidziło, nie było pod tym względem nijakości. Styl autora również przyjemny dla czytelnika, trzymający poziom. 
     Wydanie bardzo schludnie wydane. Szyte, a nie klejone, strony to dla mnie bardzo duży plus. Twarda oprawa, odpowiedni papier i dobrze dobrana czcionka wyglądały bardzo dobrze i moje oczy dzięki temu się zbytnio nie męczyły.
     Pod każdym względem jestem zachwycona tą pozycją. Jest jedno malutkie ale - pomimo tylu ochów i achów czegoś mi w niej zabrakło aby dać ocenę maksymalną. Jednak i tak uważam, że pozycja jest warta przeczytania i zarwania nocki :).
     Moja ocena: 9/10.

sobota, 1 sierpnia 2015

"Wróć, jeśli pamiętasz" Gayle Forman




Minęły trzy lata od tragicznego wypadku, który na zawsze zmienił życie Mii. Chociaż dziewczyna straciła rodziców i młodszego brata, postanowiła żyć dalej. Obudziła się ze śpiączki... ale zniknęła z życia Adama. Teraz żyją osobno po dwóch stronach Ameryki – Mia jako wschodząca gwiazda wśród wiolonczelistek, Adam jako rockman, idol nastolatek i obiekt zainteresowania tabloidów. Pewnego dnia los daje im drugą szansę... Przemierzając ulice Nowego Jorku, miasta, które stało się nowym domem Mii, wyruszą w podróż w przeszłość. Czy uda im się odnaleźć miłość? Czy Mię i Adama czeka wspólna przyszłość? 

Opis książki











Autor: Gayle Forman
Tytuł oryginalny: Where She Went
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Pasierska Hanna
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: społeczna, obyczajowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2011
Rok pierwszego wydania polskiego: 2015
Liczba stron: 288



     "Wróć, jeśli pamiętasz" to dalszy ciąg historii Mii i Adama. Jako, że skończyłam niedawno czytać pierwszą część, zabrałam się zaraz za drugą. Czytałam recenzje mówiące, że ta pozycja jest nawet lepsza od pierwszej. Czy oby na pewno? 
     Fabuła, według mnie, niestety nie tak porywająca i dająca do przemyślenia jak w przypadku "Zostań, jeśli kochasz". Faktycznie, miło się czytało i szybko można przebrnąć przez tę pozycję, jednak tutaj znajdziemy więcej jako takiego romansidła, które próbuje wycisnąć łzy, tzw. 'teen drama' ;). Akurat ta część do mnie już tak nie przemawia. Wyrosłam już chyba z tego wieku, gdzie takie historie miłosne mnie wzruszają. Książka moim zdaniem typowa dla młodzieży, które przeżywają swoją pierwszą miłość. 
     Bohaterowie i styl autorki - tak samo jak w przypadku poprzedniej części, więc nie ma sensu się powtarzać :). 
     Czytało się bardzo szybko i przyjemnie dlatego też ocena dość wysoka. Sama fabuła nie powaliła mnie już na kolana. Idealna jako lekka pozycja na plażę. Ciężko mi ją polecić z czystym sumieniem.
     Moja ocena: 5/10.

środa, 29 lipca 2015

"Zostań, jeśli kochasz" Gayle Forman



Mia straciła wszystko. Czy miłość pokona śmierć? 
Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć dylemat, wspomina dotychczasowe życie. 
Poruszająca książka o dającej wsparcie rodzinie, przyjaźni, samotności i znajdowaniu swego miejsca na ziemi, o umiejętności żegnania się z przeszłością i przyjmowanie tego, co nadchodzi. Zostań jeśli kochasz opowiada o potędze miłości i wyborach, których każdy z nas musi dokonać. 
Opis książki








Autor: Gayle Forman
Tytuł oryginalny: If I Stay
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Pasierska Hanna
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2009
Rok pierwszego wydania polskiego: 2010
Liczba stron: 248




     W internecie krąży wiele pozytywnych recenzji tej pozycji. Szczerze powiedziawszy bardziej kojarzę, że 'ostatnio' powstał film a o książce dowiedziałam się dopiero niedawno. Jako, że jestem zwolenniczką najpierw czytania książki a dopiero później oglądania ekranizacji, to gdy zobaczyłam ją w księgarni przygarnęłam do siebie i od razu zatopiłam się w lekturze. 
     Fabuła książki niby prosta ale wbrew pozorom, na swój sposób, złożona. Przedstawiony dylemat - pozostać czy odejść z tego świata. Decyzja bohaterki, patrząc na jej sytuację w jakiej się znalazła, jest bardzo trudna. "Zostań, jeśli kochasz" jest również historią dojrzewającej, pierwszej młodzieńczej miłości, która wbrew pozorom ma wielką moc. Książka wzbudza w czytelniku wiele emocji, choć na mnie zrobiłaby o wiele większe wrażenie gdybym przeczytała ją jako nastolatka. Odniosłam wrażenie, że ta pozycja jest jakby bardziej dla młodzieży, choć i osoby starsze również powinny mieć przyjemność z jej czytania. 
     Bohaterowie - były momenty gdy irytowali mnie swoim zachowaniem. Choć chyba lepiej tacy, niż którzy pozostają nijacy i w ogóle nie zapadają w pamięć. Nie trzeba lubić każdego bohatera. Można to uznać za plus w tej pozycji - w końcu w taki czy inny sposób zostali dobrze ukształtowani, przedstawieni tak aby nawet po skończeniu lektury o nich rozmyślać. 
     Styl autorki, pomimo tematyki, bardzo lekki i przyjemny w odbiorze. Wydanie dobrze zrobione. Czcionka oraz papier dobrze ze sobą współgrały, nie męcząc dodatkowo niepotrzebnie oka. Całość tworzy pozycję, którą można pochłonąć w jeden wieczór :).
     Nie jestem zawiedziona tą pozycją, choć czterech liter mi nie urwała. Bardzo dobrze się ją czyta i miło spędza czas nad lekturą. Na pewno jest to pozycja warta przeczytania. Ja z chęcią sięgnę po kolejne pozycje tej autorki.
     Moja ocena: 7/10

niedziela, 27 lipca 2014

"Części intymne" Izabela Sowa

Janusz jest bestsellerowym autorem, jednak nie ma złudzeń co do swojej twórczości. Opowiada o ciekawych wyprawach... nie ruszając się z fotela. Pierwszą książkę stworzył, aby wygrać zakład. I nagle - furora, więc napisał kolejne. Właśnie mozoli się nad czwartą, kiedy dostaje intratną propozycję: udział w serii spotkań z czytelnikami. Choć przez ostatnie lata nigdzie nie wyjeżdżał, przyjmuje wyzwanie. 
Części intymne to ironiczna powieść o wyprawie w głąb - nie tylko siebie. Historia o polskiej prowincji (nie mylić z Prowansją!), o rynku wydawniczym, krytykach i pisarzach, a przede wszystkim o czytelnikach - tych z miast i miasteczek Polski X, Y, Z.
Tył książki








Autor: Izabela Sowa
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna polska
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2011
Liczba stron: 272



     Po wczorajszym ataku migreny potrzebowałam czegoś na prawdę lekkiego, ale na tyle przyjemnego, że pomimo wcześniejszego bólu pojawi się na moich ustach uśmiech. Miała być tutaj ironiczna opowieść o polskiej prowincji... Niestety albo nie do końca do mojej łepetyny dochodziło to co czytałam albo niczego ironicznego, prześmiewczego nie znalazłam. 
     W fabule właściwie nie znalazłam nawet niczego konkretnego, a co dopiero mówić o wyłapywaniu ironii. No może poza próbą stworzenia historii o głównym bohaterze biorącym udział w kilku małych spotkaniach autorskich. I to właściwie cała opowieść. Zbyt wiele więcej moja głowa nie zarejestrowała. Nawet chyba nie było czego więcej rejestrować. Czytając miałam wrażenie, że autorka, tak jak główny bohater, pisała o miejscach (w jej przypadku wsiach) w których nigdy w życiu nie była.
     Bohaterowie - właściwie chyba był ktoś inny w powieści oprócz głównego bohatera, Janusza, jednak nie potrafiłabym wymienić ich i opisać chociażby jednym zdaniem dla odróżnienia jednostek.. Jak na ironię, na prawdę wszyscy zlali mi się w całość. Chociaż może taki był zamiar? Nawet jeśli tak, to mi się nie spodobało. 
     Styl autorki raczej lekki. I w tym przypadku można zaobserwować mały plus. Tak samo jak w przypadku sposobu wydania powieści. W sumie dwa małe plusiki na całą książkę. 
     "Części intymne" nie jest to powieść, której poszukiwałam i miałam nadzieję zaczytać się bez reszty. Dostałam nudną opowiastkę o niczym. Książka raczej typu przeczytać (o ile w ogóle) i tuż po skończeniu zapomnieć o niej.
     Moja ocena: 2/10.

sobota, 9 lipca 2011

"Złodziejka książek" Markus Zusak

Rok 1939. Dziesięcioletnia Liesel mieszka u rodziny zastępczej w Molching koło Monachium. Jej życie jest naznaczone piętnem ciężkich czasów, w jakich dorasta. A jednak odkrywa jego piękno - dzięki wyjątkowym ludziom, których spotyka, oraz dzięki książkom, które kradnie. Od momentu wydania powieść znajduje się na szczycie listy bestsellerów „The New York Timesa”. Zyskała również ogromne uznanie krytyki literackiej.

...zasługuje na miejsce obok Dziennika Anny Frank oraz Nocy Elie Wiesela. Ma szansę stać się pozycją klasyczną.
„USA Today”

Poruszająca i do głębi przejmująca.
„Washington Post”
  








Autor: Markus Zusak
Tytuł oryginalny: The Book Thief 
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Baltyn Hanna 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura dziecięca/młodzieżowa 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2005 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2008
Liczba stron: 496



Nie istnieją wystarczające słowa do odpowiedniego opisania tej powieści. Pomimo trudnego tematu jaki porusza czytało się tą pozycję 'szybko' i 'przyjemnie'. Sposób w jaki jest przedstawiona II Wojna Światowa, uczucia ludzi, ich przeżycia, doświadczenia jest rewelacyjny. Markus Zusak ukazał w swojej powieści jak można czerpać radość z życia "pomimo wszystko". Czytając przeżywałam z bohaterami wszelkie radości jak i smutki, przedstawionych jest wiele przeciwstawnych emocji, które ciężko w sobie tłumić czytając. Pierwsza książka od jakiegoś czasu, która tak naprawdę mnie wzruszyła i zmusiła do głębszej refleksji. Pomimo, że jest historia o dziesięcioletniej dorastającej dziewczynce toczy się w czasach wojny, walki stanowią jedynie tło historii. Nie zauważy się w tej pozycji robienia z każdego bohatera. Pomoc i dobroć była czymś normalnym nie zasługującym na mega wyróżnienie. Takie zachowania były na porządku dziennym.  
Pomysł zrobienia ze śmierci narratora interesujący. Sposób narracji wprowadza w specyficzny nastrój. Śmierć widziana oczami... śmierci. "Czuję się prześladowany przez ludzi." Trochę absurdalne ale jakże wciągające.  
Moja ocena: 10/10. Książka trafia na listę moich ulubionych. Na pewno sięgnę po inne pozycje tego autora. Polecam!

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

„Ania z Zielonego wzgórza” Lucy Maud Montgomery





„Ania z Zielonego Wzgórza to początek liczącego aż 10 tomów cyklu powieściowego pióra Lucy Moud Montgomery. Rudowłosa, piegowata Ania, błąka się po domach dziecka i kolejnych rodzinach zastępczych, by w końcu, przez pomyłkę, trafić na Zielone Wzgórze, pod skrzydła rodzeństwa Cuthbert - Maryli i Mateusza. Z pozoru bardzo zasadniczy nowi opiekunowie, w rzeczywistości są kochani i jedyni na świecie. To u nich Ania Shirley znajduje dom…”






Autor: Lucy Maud Montgomery
Tytuł oryginalny: Anne of Green Gables
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Bernsteinowa Rozalia
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura dziecięca/młodzieżowa 
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 1908 
Rok pierwszego wydania polskiego: 1912




   Chyba wszyscy znają losy piegowatej, rudej Ani. A ja dopiero dziś po raz pierwszy w całości przeczytałam ta książkę. W wieku 19 lat… Pomimo swojego wieku sądzę, że książka ma swój urok. Opisy są tak szczegółowe, że każdy może sobie wyobrazić to wszystko co widzą oczy głównej bohaterki. Wraz z Anią przeżywałam wszystkie jej radości oraz smutki. Niby banał ale zazwyczaj trudno wzbudzić we mnie ‘głębsze’ emocje za pomocą literatury. Tej książce się udało. Żałuję, że dopiero teraz po nią sięgnęłam.
   Sądzę, że wezmę się za kolejne książki opowiadające o losach Ani. A na pewno i nie raz powrócę do tej, ‘podstawowej’ części.
   Moja ocena: 9/10 – niestety niektóre opisy były zbyt długawe i przez to ‘nudnawe’, co nie zmienia faktu, że jest to piękna książka którą trzeba przeczytać- i zrobić to na pewno wcześniej niż ja ;)

Related Posts with Thumbnails