Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Langner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Langner. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 lipca 2022

"Stowarzyszenie Słodkiej Zemsty" Anna Langner

 
"Stowarzyszenie Słodkiej Zemsty" to zabawna powieść o kobiecej solidarności, pokusie zemsty i zakazanym uczuciu do wroga.
Po nakryciu swojego chłopaka na zdradzie Sara szuka pocieszenia w czekoladzie, filmach z Channingiem Tatumem i… internetowych forach. Tak trafia do tajemniczego stowarzyszenia, w którym zdradzone kobiety knują przeciwko niewiernym mężczyznom. Tam Sara zyskuje oddane przyjaciółki, mnóstwo dobrych rad i wsparcie. W końcu czuje się silna i gotowa, by zacząć szczęśliwe życie singielki. Brzmi wspaniale, ale solidarność stowarzyszeniowych sióstr wymaga poświęceń.
Sara dostaje za zadanie uwieść, a potem porzucić niewiernego byłego chłopaka swojej przyjaciółki. Sytuacja się komplikuje, kiedy okazuje się, że obiekt jest nieziemsko przystojny, szarmancki, ma doskonałe poczucie humoru, a na dodatek uwielbia książki i biblioteki tak samo jak Sara. Jednak nie można zapomnieć o najważniejszym - jest zdrajcą. Kłamcą. Zakazanym owocem.
Sęk w tym, że zakazane owoce najbardziej kuszą. Kiedy relacja między Sarą a Danielem zaczyna się rozwijać, dziewczyna staje przed poważnym dylematem - być lojalną wobec przyjaciółki czy może iść za głosem serca? Gra toczy się o najwyższą stawkę, bo Stowarzyszenie Słodkiej Zemsty nie toleruje gry na dwa fronty, no i ma kilka przykazań, a najważniejsze z nich brzmi: Nigdy nie brataj się z wrogiem.
"Stowarzyszenie Słodkiej Zemsty" spodoba się wielbicielkom zabawnych powieści obyczajowych i romansów. Jeśli sądzisz, że do biblioteki przychodzi się tylko po książki, to grubo się mylisz!
Opis książki
 
 
 
Autor: Anna Langner
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: romans
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2022
Liczba stron: 344
Czas trwania: 7h 53m
Lektor: Karina Kruk
 
 
 
     Po powieści "Wszystko, czego pragnę w te święta", która niestety nie do końca przypadła mi do gustu, bardzo mocno zarzekałam się, że nie sięgnę już po inne pozycje tej autorki. Jednak opis "Stowarzyszania Słodkiej Zemsty" i osadzenie tej historii w bibliotecznym światku sprawiło, że pomimo wszystko postanowiłam dać jej jednak jeszcze jedną szansę. Niestety dla mnie było to kolejne niezbyt udane spotkanie z twórczością Pani Anny Langner, o którym chciałabym zapomnieć...
     Sara po nakryciu swojego ukochanego na zdradzie początkowo jest w ogromnym szoku i trudno jest się jej z tym pogodzić. Jednak gdy pierwsze emocje nieco opadają poszukuje ona w internecie pomocy i natrafia na tajne stowarzyszenie kobiet będących w nieco podobnej sytuacji. Ponoć zemsta jest słodka i gdy dziewczyny pomagają odpłacić się na byłym Sary musi ona odwdzięczyć się im tym samym, uwodząc niewiernego faceta jednej z członkiń i porzucając go, by on również zaznał bólu. Ogromne problemy zaczynają się wtedy gdy główna bohaterka zakochuje się w owym 'obiekcie'... Przyznam, że obiecującym aspektem była dla mnie wspomniana w opisie wydawcy biblioteka. Niestety sama historia mnie nie porwała i przez większość czasu byłam raczej zirytowana oraz zniesmaczona zachowaniem bohaterów aniżeli zachwycona tym co się dzieje, przez co nie byłam w stanie czerpać przyjemności z lektury. Również aspekty romansowe nie rozpaliły moich zmysłów na tyle abym była w stanie czerpać radość czy odczuwać jakiekolwiek pozytywne emocje w trakcie lektury. Natomiast te sceny mające miejsce w bibliotece były dla mnie wręcz do bólu nijakie, przez co moje rozczarowanie tym aspektem, wobec którego miałam tak ogromne oczekiwania, było tym boleśniejsze.
     Bohaterowie niestety również nie zrobili na mnie zbyt dobrego wrażenia. W przypadku damskich postaci odniosłam wrażenie, że zostały stworzone na jedną mantrę, czyli pałała nimi jedynie żądza zemsty... Żadna żeńska bohaterka nie ma zbyt wielu cech wyróżniających ją na tle innych, co byłoby warte nawet wspomnienia. W przypadku męskich też nie jest o wiele lepiej, gdyż już tuż po lekturze zapomniałam ich imiona, a co dopiero mówić o jakimkolwiek charakterze.
     Styl autorki dość przeciętny i niczym się nie wyróżniający na tle innych autorów piszących w tym gatunku. Dla niektórych może być on lekki i przyjemny w odbiorze, inni będą się na niego irytować. Pomimo treści, która mnie nie zachwyciła ja byłam w stanie dobrnąć do końca, dzięki czemu mogłam sobie wyrobić opinię o całej pozycji. Jedynym aspektem do którego nie mam jakichkolwiek zarzutów jest lektorka w audiobooku dostępnym na Empik Go - naprawdę dobrze wykonała swoją pracę.
     "Stowarzyszenie Słodkiej Zemsty" to powieść, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że książki Pani Anny Langner nie są po prostu dla mnie. Przypuszczam, że znajdzie ona swoich fanów i fanki, jednak ja do tej grupy nie należę. Na ten moment szczerze wątpię abym w przyszłości sięgnęła po inne jej tytuły. Niemniej jednak nadal będę poszukiwać powieści w tym gatunku, które bardziej będą odpowiadały moim gustom.
     Moja ocena: 3/10.

piątek, 20 grudnia 2019

"Wszystko, czego pragnę w te święta" Anna Langner



Świąteczny romans dla niegrzecznych dziewczynek!
Ewa zbliża się do trzydziestki i prowadzi poukładane, choć nieco nudne życie. Ma świetną pracę, mieszkanie bez kredytu w centrum Poznania i całkiem niezłe auto. Nie ma za to czasu na spotkania z bliskimi i związki, o randkach nawet nie wspominając.
Kiedy jak co roku wyjeżdża na święta do rodziców, chce wykorzystać ten czas, aby odkryć, czego tak naprawdę pragnie od życia. W rodzinnym domu oprócz brata bliźniaka zastaje tajemniczego pociągającego łobuza, który od pierwszych minut działa jej na nerwy.
Spokojne święta? Dzięki intrygującemu mężczyźnie Ewa może w tym roku o nich zapomnieć. Bruno niczym huragan wprowadza ją w niebezpieczny świat, w którym żyje się szybko i na krawędzi bezpieczeństwa. Dokąd zaprowadzi ich ryzyko, którego się podejmą? 
Opis książki



Autor: Anna Langner 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: romans 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2019 
Liczba stron: 400



     Zbliżające się święta to okres w którym przynajmniej na część spraw patrzę nieco łagodniejszym okiem. A przynajmniej tak mi się wydawało. Postanowiłam sięgnąć po świąteczny romans z nadzieją, że wreszcie może bardziej polubię się z tym gatunkiem, albo chociaż nie będę się podczas lektury aż tak bardzo irytować z zażenowaniem nad tym co właśnie czytam. Niestety nie do końca się to udało w przypadku książki "Wszystko, czego pragnę w te święta" udało...
     Ewa to samotna prawie trzydziestoletnia kobieta, odnajdująca się w realizacji korporacyjnych celów. Jej wyjazd do rodzinnego domu na święta miał być okazją by odetchnąć i nabrać sił. Jednak tę sielską wizję burzy kolega jej brata, który nieoczekiwanie będzie spędzać z nimi Święta. Bruno, to typowy facet udający łobuza, pijący mleko prosto z kartony chłop, który oczywiście musi skrywać swoją mroczną tajemnicę. Opis tej historii brzmi bardzo schematycznie, jednak pomimo to miałam nadzieję, że znajdę tu coś dobrego w świątecznej atmosferze. Niestety im dalej brnęłam w tę historię to tym bardziej byłam zażenowana tym co czytam. Według mnie nie jest to romans a raczej erotyk z drobnymi elementami romantycznymi. Sceny zbliżeń bohaterów były wręcz po prostu książkowym opisem filmów dla dorosłych, zabrakło im pewnej subtelności i budowania napięcia oraz swego rodzaju pożądania, których bym oczekiwała od romansu. Wątków obyczajowych jest tu bardzo znikoma ilość, a próba stworzenia części kryminalnej była dla mnie po prostu przedstawiona w niezbyt interesujący sposób. Podczas lektury tej książki czułam głównie zażenowanie i złość na siebie, że dałam jej szansę i dobrnęłam do samego końca... W szczególności, że te wątki, które dla mnie mogłyby mieć potencjał nie zostały w pełni wyjaśnione.
     Bohaterowie zostali wykreowani w bardzo schematyczny sposób. Szara myszka i bad boy, którzy będą się oddawać swoim miłosnym uniesieniom. Ona nie wie czego chce, on jest na nią napalony i brałby ją zawsze i wszędzie, nawet w sklepowej przymierzalni, na tysiące różnych sposobów. Postacie drugoplanowe niestety miały w tej powieści swój niewielki udział i zginęli pod otoczką nijakości w całej historii.
     Styl autorki - chyba całkiem dobry w odbiorze, gdyż udało mi się całkiem szybko uporać się z tą pozycją. Choć też nie do końca jestem w stanie go ocenić przez wzgląd na to jak została poprowadzona akcja, która nie do końca przypadła mi do gustu. Niestety bardzo często miałam ochotę odłożyć tę pozycję i już do niej nie wracać. Wydanie elektroniczne to największy plus tej książki. Bardzo dobrze współgrało z moim czytnikiem i nie mam tej formie nic do zarzucenia.
     Pomimo pokładanych nadziei nie polubiłam się z tą książką. Żałuję, że poświęciłam na nią swój czas i pieniądze. Nie poczułam tu ani klimatu Świąt ani nie czerpałam przyjemności  z lektury. Ja jestem całkowicie na nie i nie mam zamiaru do tej pozycji powracać, a jedynie z wielką chęcią usunę ją ze swojego czytnika.
     Moja ocena: 2/10.
Related Posts with Thumbnails