Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reż. Tom McGrath. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reż. Tom McGrath. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 sierpnia 2018

'Megamocny' (Megamind, 2010) - film






Wypełniony akcją wysokich lotów i nieprzerwanymi salwami śmiechu "Megamocny" ukazuje świat super bohaterów w nowy, przezabawny sposób. Marzenia super złoczyńcy MegaMocnego spełniają się z chwilą pokonania obrońcy miasta MetroMana, co umożliwia sprawowanie całkowitej kontroli nad MetroCity. Kiedy jednak stworzony zostaje nowy czarny charakter, który sieje chaos, największy zły umysł na świecie oraz jego sprzymierzeniec Minion muszą wkroczyć do akcji i wybawić miasto z pułapki.






     Czasem potrzebuję czegoś co mnie rozluźni, rozbawi i nie będzie wymagało ode mnie całkowitego skupienia, jednocześnie czegoś co nie jest głupiutką komedią, która jedynie wkurzy widza. Zazwyczaj w takich momentach sięgam po animacje. Choć nie jestem ich docelowym odbiorcą mając już prawie trzydzieści lat i tak uwielbiam je oglądać.
     Odwiecznym wrogiem superzłoczyńcy zwanego MegaMocnym jest MetroMan. Walczą oni od wielu lat o dominację nad miastem. W momencie gdy zło zwycięża dobro niebieski geniusz nie wie co ma ze sobą w końcu zrobić. Doprowadza to do wielu kuriozalnych momentów, które mogą wywołać uśmiech na twarzy. Wątek walki dobra ze złem jest dość często wykorzystywany w tego typu produkcjach, jednak w takim wykonaniu nadal mi się nie nudzi. Było wiele przezabawnych sytuacji, dzięki którym widz może docenić to co tutaj się dzieje. Całe szczęście nie było nic przedstawione w zbyt nachalny sposób, nie została z tego tytułu zrobiona moralizatorska propaganda, lecz przyjemna bajka z której jednak każdy coś dla siebie wyniesie.
     Sama realizacja tej produkcji jest bardzo dobra. Polski dubbing idealnie współgra z treścią i postaciami z jakimi przyszło się obsadzie zmierzyć. Błędów nie zauważyłam, lecz podczas seansu raczej skupiłam się na czerpaniu przyjemności aniżeli na wychwytywaniu potyczek osób odpowiedzialnych za realizację.
     "Megamocny" to przyjemna animacja, dzięki której mogłam się zrelaksować. Nie jest to co prawda aż tak dobre jak "Shrek", choć i tak nie uważam aby czas spędzony podczas oglądania był czasem zmarnowanym. Jeśli jeszcze nie widzieliście to zachęcam do nadrobienia.
     Moja ocena: 7/10.

środa, 31 maja 2017

'Dzieciak rządzi' (The Boss Baby, 2017) - film




Pewnego dnia w życiu siedmioletniego Tima pojawia się młodszy braciszek. Tim natychmiast zdaje sobie sprawę, że ubrany w garnitur, noszący teczkę i zachowujący się jak rasowy biznesmen dzieciak jest zagrożeniem dla jego niezachwianej dotąd pozycji w rodzinnym domu. Gdy Tim postanawia odzyskać utraconą pozycję, natrafia na trop tajemnego spisku, który może zmienić równowagę sił na świecie. Przekonuje się przy tym, że kluczem do tajemnicy jest jego młodszy brat.  Rywale muszą zapomnieć o dzielących ich różnicach, ocalić rodziców, przywrócić porządek na świecie i udowodnić, że więzy rodzinne są siłą, której nic nie jest w stanie pokonać.







     Przyznaję się, że mam ogromną słabość do dobrych animacji, pomimo wieku 25+. Widząc zwiastuny tej produkcji nie mogłam przejść obojętnie i musiałam ją wreszcie obejrzeć. "Dzieciak rządzi" to dla mnie przezabawna animacja, która chwyta za serce.
     Bobas w garniturze, zachowujący i wyglądający jak rasowy biznesmen pojawia się w rodzinie Tima. Musi wykonać pewne ważne zadanie aby zapobiec niektórym niepokojącym zmianom na świecie. Sama nie wiem jak mogę lepiej opisać fabułę nie zdradzając więcej informacji niż te zawarte w opisie powyżej. Muszę przyznać, że bardzo ubawiłam się podczas seansu. Było wiele zaskakujących zdarzeń, które były przekomiczne w dobrym tego słowa znaczeniu. Jednak możemy się z niej również wiele nauczyć. Zarówno małe szkraby jak i trochę starsze jednostki mogą coś wynieść z tej produkcji dla siebie. Moim zdaniem bardzo ciekawie zostały ukazane relacje pomiędzy rodzeństwem oraz jak pozytywny skutek może mieć współpraca między tym dwojgiem.
     Oglądałam wersję 'oryginalną' z polskimi napisami. Sądzę, że angielski dubbing został bardzo dobrze dobrany, choć jestem jeszcze ciekawa jak wypadł w tym wypadku nasz rodzimy, polski podkład dźwiękowy. Według mnie zarówno dźwięk jak i samo wykonanie tej produkcji zostały wykonane rewelacyjnie.
     Jestem przekonana, że jeszcze kiedyś wrócę do tej animacji. Nie żałuję, że ją obejrzałam, gdyż jest to jedna z lepszych bajek, z którą ostatnimi czasy miałam styczność. Jeśli jeszcze nie widzieliście "Dzieciaka (...)" to nadróbcie to jak najszybciej.
     Moja ocena: 8/10.

sobota, 5 marca 2011

'Madagaskar 2' (Madagascar: Escape 2 Africa, 2008) - film

W długo oczekiwanym sequelu "Madagaskaru" - kontynuacji znakomitego przeboju kina familijnego z 2005 roku - Lew Alex , Zebra Marty, Żyrafa Melman, Hipopotamica Gloria, Król Julian Maurice, Pingwiny i Szympansy wyrzucone na odległy brzeg Madagaskaru snują nowy plan. W obliczu niesprzyjających okoliczności losu, mieszkańcy Manhattanu uknuli plan tak szalony, że może okazać się całkiem skuteczny. Z wojskową precyzją Pingwiny dokonały naprawy starego rozbitego samolotu - tak przynajmniej może się
wydawać na pierwszy rzut oka. Niedługo po starcie linii lotniczych Pingwin, z dość zaskakującą załogą na pokładzie, samolot zdołał się utrzymać w powietrzu na tyle długo, żeby przenieść naszych bohaterów do najdzikszego miejsca na ziemi – bezkresnych równin Afryki. W tym właśnie nieplanowanym ‘docelowym porcie lotniczym’ członkowie naszej wyrosłej w cieplarnianych warunkach nowojorskiego zoo załogi natrafiają po raz pierwszy na swoich dzikich współbraci - ich własne gatunki żyjące w naturalnych warunkach. Afryka wydaje się być wymarzonym miejscem na ziemi… ale czy lepszym niż ich własny dom w Central Parku?

Z powodu mojego uziemienia w domu, spowodowanego "oderwaniem fragmentu kostnego 7,5x4mm od (przyśrodkowego?) brzegu rzepki po awulsyjnym zerwaniu troczków przyśrodkowych (...)" i niestety nadal pobolewającym kolanem aczkolwiek podobno zrastającą się tą zakichaną rzepką oglądam w tv co popadnie. Jako, że leciało również i to, nie śmiałam tym pogardzić i obejrzałam. Pomimo, że chyba nie jest przeznaczone dla mojego przedziału wiekowego '20+' ;). 
Szczerze oceniając ten film, sądzę, że jak zwykle pierwsza część okazała się dużo lepsza. 'Dwójka' niestety już momentami naciągana. Fakt faktem, że czasami się uśmiechnęłam, zaśmiałam, zrelaksowałam. Jednak czasami mi się już dłużył (jeszcze plusikowo TVN'owskie reklamy...). I to wyjątkowo dłużył. Ta bajka, zwana filmem animowanym, jak sądzę jest przeznaczona dla młodszego grona osób i prawdopodobnie bardziej się im podobało. Chociaż co mnie bardzo poraziło to fakt 'walki' lwa z babcią. Rozumiem, że może śmieszy i bawi ale małe dzieci się na tym wychowują. Później owe dzieci będą święcie przekonane, że babcia jest niezniszczalna oraz można ją ot tak sobie pobić i będzie wielka radocha dla wszystkich... To takie moje małe spostrzeżenie co do przekazywanych treści przez tego typu produkcje. Gdyby wyciąć tą scenę 'Madagaskar 2' byłby bardziej znośny. Niektóre dialogi naciągane, z niektórych scen nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać bo były czasem tandetne. Jednak pomimo niektórych minusów, można dostrzec i plusy. Niektóre ukryte przesłania w tej bajce, że prawdziwa przyjaźń jest najważniejsza i, że nie trzeba daleko szukać miłości, ok podobały mi się. Choć mogłyby być bardziej wyeksponowane niż wszechobecna przemoc. Nawet na nieźle 'wytrenowanej' babci.
Moja ocena: 5/10. Nie będę szczególnie mocno polecać tego filmu animowanego. Z tego typu produkcji podobał mi się najbardziej niezastąpiony 'Shrek'.
Related Posts with Thumbnails