Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reż. Jason Reitman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reż. Jason Reitman. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 października 2018

'W chmurach' (Up in the Air, 2009) - film




 


Ryan Bingham (George Clooney) to profesjonalista specjalizujący się w "doradztwie dotyczącym zmian w karierze zawodowej" (eufemistyczne ujęcie zwalniania pracowników). Życie Ryana to ciągła podróż, jego mieszkanie to tylko puste miejsce. Podczas jednej z podroży poznaje Alex (Vera Farmiga) i  zaczyna myśleć o zmianie stylu życia. Czy tak się stanie?








     W dzisiejszych czasach zmiana miejsca zatrudnienia nie jest niczym szczególnym. Przeróżne są powody, które zmuszają nas do tego kroku. Czasem to jest zmiana przez tak zwane "widzimisię", a czasem po prostu konieczność, a jeszcze bywa jakiś inny bodziec. Film "W chmurach" w luźny sposób nawiązuje do tego tematu, dlatego też byłam zaintrygowana tym, w jaki sposób mogło zostać to tutaj przedstawione.
     Ryan pracuje w wielkiej korporacji i przez znaczną część roku bywa w rozjazdach. Jego rola wydaje się być dość niewdzięczna, a do jednego z głównych zadań należy przekazywanie złych wieści pracownikom. Wręcza on, zamiast przełożonego czy też innej osoby odpowiedzialnej za to zadanie, wypowiedzenia zatrudnionym, często [choć nie zawsze] niewinnym ludziom. Pewne zmiany w jego życiu zaczynają zachodzić, gdy poznaje dwie kobiety, które trochę namieszają - Alex oraz Natalie. Przyznam się, że pomimo dość intrygującego pomysłu na fabułę, troszkę wynudziłam się podczas seansu. Bez problemu można by usunąć kilka wątków, które niewiele wniosły do całej historii. Najbardziej nie spodobał mi się wątek siostry głównego bohatera. Choć dzięki niemu poznajemy jego dzieciństwo to niewiele te aktualne wydarzenia zmieniły w jego zachowaniu, jakby nic nie wniosły i nie zmusiły do jakiegokolwiek przemyślenia swojego działania. Znajdziemy tu również elementy, które mogą jednak przypaść do gustu. Dla mnie do najważniejszych pozytywów to zakończenie. Całe szczęście nie było ono zbyt przesłodzone, przez co mogłabym negatywnie wspominać tę historię.
     Gra aktorska - zdaje sobie sprawę, że dla niektórych George Clooney jest jednym z najprzystojniejszych i najbardziej przez nich cenionych aktorów, jednak tutaj mnie on do siebie nie przekonał. Odniosłam wrażenie, że zagrał po prostu poprawnie, lecz nie jest to jego jedna z najlepszych ról, w których miał okazję się wykazać. Z całej obsady najbardziej spodobała mi się Vera Farmiga, wcielająca się w postać Alex Goran. Moim zdaniem bardzo dobrze pasowała do tej roli, zarówno pod względem aktorskim jak i samym wyglądem, i nie zamieniłabym jej na żadną inną aktorkę.
     "W chmurach" to produkcja, którą było miło zobaczyć, choć nie wiem na jak długo pozostanie w mojej pamięci. Nie jest to tytuł, który zrobił na mnie ogromne wrażenie, tak abym mogła wynieść z niego coś dla siebie. Jest to w chyba po prostu umilacz czasu, z pewnymi elementami komedii, dzięki któremu możemy sobie uprzyjemnić inne przyziemne czynności.
     Moja ocena: 6/10.

niedziela, 15 lipca 2018

'Kobieta na skraju dojrzałości' (Young Adult, 2011) - film





Zdobywczyni Nagrody Akademii Charlize Theron występuje jako Mavis Gary - 37-letnia pisarka powieści dla młodzieży, ciągle rozpamiętująca czasy, gdy była królową balu maturalnego. Wraca do rodzinnego miasteczka, by ożywić wspomnienia o dniach chwały i odzyskać serce swojej szkolnej miłości. Mężczyzna jest żonaty i ma małą córeczkę. Gdy Mavis odkrywa, że jej powrót do domu, to większe wyzwanie niż się spodziewała, nawiązuje niezwykła więź z dawnym kolegą z klasy - oboje muszą stawić czoła bolesnej rzeczywistości i pogodzić się z myślą, że czas dorosnąć. 





     Podczas weekendu potrzebowałam jakiegoś niezbyt zobowiązującego filmu, dzięki któremu mogłabym się zrelaksować. Mój wybór padł na "Kobietę na skraju dojrzałości" i niestety nie była to najlepsza produkcja jaką mogłam obejrzeć na dany moment oraz moje potrzeby...
     Mavis, która jest autorką książek dla dzieci, powraca do rodzinnego miasteczka i próbuje odnowić relację ze swoich dawnym chłopakiem z czasów szkolnych. Niestety wszystkie wydarzenia obracają się przeciwko niej i niekoniecznie dzieje się tak jakby główna bohaterka sobie tego życzyła. Według portalu z którego zaczerpnęłam opis zamieszony powyżej ten film jest to dramat oraz komedia, choć będąc już po seansie nie jestem w stanie dostrzec tutaj w pełni ani jednego ani drugiego gatunku. Komedią to coś moim zdaniem na pewno nie jest. Nie dostrzegłam tu żadnych sytuacji, które mogą rozbawić widza, albo chociaż wywołać na jego twarzy uśmiech. Do bycia dobrym dramatem też tej produkcji wiele brakuje, chyba, że określimy ją jako dramatycznie nudną. Przez półtorej godziny piekielnie się wynudziłam i nie jestem w stanie racjonalnie wyjaśnić dlaczego w ogóle dobrnęłam do ostatnich scen nie wyłączając po drodze tego filmu, aby wreszcie skrócić swoje cierpienia.
     Gra aktorska niestety nie wzbudziła we mnie jakichkolwiek emocji. Nie mogę napisać, że jestem zachwycona tym jak aktorzy wcielili się w swoje role, choć też tak do końca nie mam za co ich linczować, gdyż aż tak beznadziejnie nie było. Jednak nie było też na tyle poprawnie abym mogła napisać cokolwiek pozytywnego. Mam po prostu bardzo mieszane odczucia co do tego aspektu. Nawet tak zachwalana przez wielu widzów Charlize Theron moim zdaniem nie jest w stanie uratować całości.
     Jestem bardzo rozczarowana tym filmem. "Kobieta na skraju dojrzałości" nie wyróżnia się niczym szczególnym poza tym, że nie wywołała u mnie pozytywnych odczuć. Wątpię abym pamiętała o tym tytule jeszcze pod koniec roku. Możliwe, że jedynie pozostawi on jedynie pewien niesmak, który będzie ciągnął podczas trwania seansu. Żałuję, że poświęciłam swój czas na ten film i jestem pewna, że nigdy więcej do niego nie powrócę.
     Moja ocena: 3/10.

środa, 18 sierpnia 2010

„Juno” (Juno, 2007) – film

"Ku swojemu ogromnemu zdziwieniu młodziutka Juno (Ellen Page) dowiaduje się, że jest w ciąży. Za radą najlepszej przyjaciółki Lei postanawia znaleźć dla nienarodzonego dziecka bezdzietne małżeństwo, które zgodziłoby się je adoptować. Wkrótce natrafia na pasującą do jej oczekiwań parę, Marka i Vanessę."

Obejrzałam już drugi raz ten film. Gdy pierwszy raz go oglądałam było dla mnie dziwne, że poruszają temat nastolatki w ciąży chcącej oddać własne dziecko (nie wiem dlaczego). Teraz wydaję mi się to normalne, a nawet temat wydaje się być już oklepany. Nie powiem, że film mi się nie podobał. Słyszałam wiele negatywnych opinii o tym filmie. A ja jak zwykle chyba na przekór ludziom polubiłam go. Przyjemnie i lekko się go ogląda. Co prawda zakończenie jest bardzo przewidywalne co nie skreśla go z listy filmów „dobrych”. Jest jedynie w tym filmie jedna rzecz która mnie zaczęła zastanawiać: główna bohaterka sama nie chciała wychowywać dziecka jako samotna matka, wkurzyła się jak dowiedziała się, że para której chciała oddać dziecko rozchodzi się a tak czy siak zostawia dziecko Venassie – w końcu samotnej kobiecie która sama będzie wychowywać dziecko… Jednak nie wszystko trzeba rozumieć :). 

Ja z czystym sercem mogę dać temu filmowi 7/10
Related Posts with Thumbnails