Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reż. Andrew Adamson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reż. Andrew Adamson. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 czerwca 2017

'Opowieści z Narnii: Książę Kaspian' (The Chronicles of Narnia: Prince Caspian, 2008) - film




Od przygód Łucji, Zuzanny, Edmunda i Piotra Pevensie w Narnii minął już rok. Zgodnie z obietnicą Aslana, dzieci powracają tam, jednak w czasie ich nieobecności w Narnii minęło ponad 1000 lat i wiele się zmieniło. Magiczne stworzenia i mówiące zwierzęta stały się jedynie legendą, a rządy sprawuje okrutny uzurpator Król Miraz. Narnijczycy kryją się przed bezwzględnymi wojskami. Prawdziwy król - tytułowy Książę Kaspian - siostrzeniec Miraza, zostaje zmuszony do ucieczki. Rodzeństwo musi pomóc mu w pokonaniu tyrana i zdobyciu tronu.








     W zeszłym roku przeczytałam cały cykl "Opowieści z Narnii". Co prawda całkiem miło mi się czytało, lecz odniosłam wrażenie, że był on skierowany do znacznie młodszej grupy odbiorców niż ja. Jednak ekranizacja pierwszej części zrobiła na mnie na tyle pozytywne wrażenie, że postanowiłam obejrzeć również "Księcia Kaspiana", gdy nadarzyła się ku temu okazja.
     Złożoność fabuły jest ciężka do opisania w kilku krótkich zdaniach, tak aby nie zdradzać zbyt wielu szczegółów fabuły, ponad to co zostało już przedstawione w opisie. Moim zdaniem ekranizacja została przedstawiona dużo lepiej niż pierwowzór, czyli książka. O ile zazwyczaj psioczę na jakiekolwiek zmiany w fabule powieści w ich produkcjach na wielkim ekranie, tak w tym przypadku zrobili tym temu filmowi przysługę. Historia została tak przedstawiona i poprowadzona, że nie tylko dzieci będą usatysfakcjonowane z seansu. Wiele efektów specjalnych czy samych sytuacji powinno zadowolić zarówno młodszego jak i starszego widza. "Opowieści z Narnii: Książkę Kaspian" to jedna z nielicznych ekranizacji, gdzie reżyser pomyślał również o rodzicach dzieci, którzy będą musieli ją oglądać wraz ze swymi pociechami. Mam wrażenie, że sam film jest bardziej pompatyczny i znajdziemy w nim dużo więcej sytuacji, które zachwycają wykonaniem i przesłaniem jaki ze sobą niesie.
     Gra aktorska na bardzo dobrym poziomie.Zarówno Ci starsi aktorzy jak i trochę młodsi pokazali się z bardzo dobrej strony. Przyznaję się, że moim zdaniem nie mogę narzekać na żadnego bohatera w tym filmie. Każda z postaci została dobrze wykreowana, a osoby się w nie wcielające odwaliły kawał dobrej roboty. Nie jestem bardzo dobrym znawcą tematu, lecz przeciętnym widzem i na moje oko jest to jeden z lepszych filmów dziecięcych/młodzieżowych pod tym względem.
     Nie żałuję, że poświęciłam trochę czasu na obejrzenie tej produkcji. Bardzo miło spędziłam czas podczas seansu, na pewno lepiej niż podczas czytania "Księcia Kaspiana" C. S. Lewisa. Chyba jest to rzadki przypadek, gdzie to film jest lepszy od książki.
     Moja ocena: 7/10.

sobota, 17 grudnia 2016

'Shrek 2' (2004) - film



Po powrocie z miesiąca miodowego Shrek i Fiona postanawiają odwiedzić rodziców księżniczki, do których dotarła jedynie wiadomość o ślubie ich córki z prawdziwą miłością jej życia. Młoda para rusza więc do królestwa Zasiedmiogórogrodu. Problem jednak w tym, że rodzice Fiony w ogóle nie zdają sobie sprawy z ciążącej na niej klątwy. W związku z tym są pewni, iż poślubiła ona kogoś z wyższych sfer, kawalera pokroju Lorda Farquaada - władcy rządzącego zasobnym państwem. Jakież więc jest zdziwienie, kiedy ich zięć okazuje się ważącym ponad 300 kilogramów zielonym ogrem nie przywiązującym wagi do higieny, któremu w dodatku towarzyszy gadający osioł. 








     Animacja "Shrek" i jej kolejne części są na tyle kultowe, że chyba zna albo kojarzy je każdy. Aktualnie, w okresie przedświątecznym, w telewizji można je powtórnie, bądź po raz pierwszy, obejrzeć. Osobiście robię sobie powtórkę z rozrywki, dlatego też również u mnie pojawiają się opinie na blogu.
     Shrek i Fiona po podróży poślubnej wybierają się do Zasiedmiogórogrodu aby odwiedzić rodziców księżniczki. Nie byłoby w tym nic dziwnego, lecz para królewska spodziewa się zupełnie innego zięcia... Jak zwykle mamy ogromną dawkę dobrego humoru, który jest na wysokim poziomie. Jak dla mnie ta animacja pokazuje po raz kolejny klasę i pokazuje, że można stworzyć bajkę, która jest dobra dla osób w każdym wieku. Nie ważne czy ma się kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Pierwsza część opowieści o Shreku była dla mnie arcydziełem, natomiast ta jest również bardzo dobra, choć może nie zachwyciła aż tak mocno jak poprzedniczka. 
     Gra aktorska tutaj nie podlega ocenie ;) natomiast dubbing to i owszem. Zarówno w wersji oryginalnej jak i polskiej jestem z tego aspektu bardzo zadowolona. Uwielbiam osła i jego teksty w obu wersjach językowych. 
     Wiem, że "Shrek 2" ma wielu wrogów lecz dla mnie jest to genialna animacja która potrafi umilić widzowi czas. Nawet tak paskudny, jakim jest grudniowy, szarobury wieczór. Ja jestem jak najbardziej na tak.
     Moja ocena: 8/10.

poniedziałek, 23 maja 2016

'Shrek' (2001) - film



Shrek żył sobie szczęśliwie w swojej samotni na bagnach. Do czasu... Jego spokój został zakłócony inwazją dokuczliwych postaci z bajek wygnanych z królestwa przez  złego Lorda Farquaada. Zdecydowany ocalić ich wszystkich, a przede wszystkim swój dom, Shrek porozumiewa się z Lordem i wyrusza na poszukiwanie pięknej Królewny Fiony mającej zostać żoną Farquaada. W niebezpiecznej misji towarzyszy mu przemądrzały osioł, który zrobi dla Shreka wszystko... z jednym małym wyjątkiem - nie przestanie gadać! Ocalenie Królewny przed ziejącym ogniem smokiem okazuje się być niewielkim problemem. Na jaw bowiem wychodzi jej głęboko skrywany sekret. 







     "Shrek" to kultowa animacja, którą widziała chyba większość. Osobiście obejrzałam już kilka razy i zdziwiłam się, że jeszcze nie powstała notka na moim blogu na temat tej produkcji. 
     Fabuła tej animacji, pomimo, że widziałam już co najmniej pięć razy, bawi mnie do łez za każdym razem. Zarówno wersja 'oryginalna', jak i polskim dubbingiem bardzo dobrze wykonane. Przygody Shreka, Fiony i Osła są w moim przypadku lekiem na całe zło, zawsze bardzo miło spędzam czas podczas seansu. Nie wiem co więcej można napisać o "Shreku" - wszystko chyba zostało opisane.
     Jest to bardzo krótka notka. Ja jestem zachwycona tą bajką, jest ona idealna nie tylko dla małych ale również będąc w wieku 25+ nadal ją doceniam i uwielbiam do niej powracać.
     Moja ocena: 10/10.

niedziela, 21 lutego 2016

'Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa' (The Chronicles of Narnia: The Lion, the Witch and the Wardrobe, 2005) - film



Wejdź do świata pełnego magii i niezwykłych sekretów! Dzięki Walt Disney Pictures i Walden Media przeżyjesz wspaniałą przygodę, oglądając ekranizację ponadczasowego arcydzieła C.S. Lewisa. Uchyl drzwi od zaczarowanej szafy i wraz z Łucją, Edmundem, Zuzanną oraz Piotrem odwiedź tajemnicze, pogrążone w wiecznej zimie królestwo Narnii. Poznaj mówiące zwierzęta, karły, fauny, centaury, olbrzymy i inne fantastyczne stwory. Stań u boku wspaniałego lwa Aslana i poprowadź mieszkańców magicznej krainy do wielkiej bitwy przeciw Białej Czarownicy! "Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa" to przepiękna baśń o walce dobra ze złem, która oczaruje cię już od pierwszych minut. 







     Niedawno przeczytałam książkę "Lew, czarownica i stara szafa". Idąc za ciosem obejrzałam również jej ekranizację. Jak wiadomo bardzo rzadko adaptacja filmowa jest choć tak samo dobra jak jej pierwowzór. Tym razem reżyser dał radę i stworzył bardzo dobry film. 
     Fabuła bardzo wiernie przeniesiona z książki. Niewiele elementów zostało zmienionych, te które zostały dodane były chyba jedynie po to aby lepiej treść zrozumiały osoby, które nie czytały książki. Moim zdaniem, w tym przypadku ekranizacja wypadła dużo lepiej niż jej pierwowzór. Produkcja została zrobiona tak aby trafiła do szerszego grona odbiorców a nie tylko do młodszych osób. Na plus efekty specjalne, które nie biły po oczach zalatując tandetnością. Było kilka, które nie za specjalnie wyglądały lecz w ogólnym wypadły jak najbardziej pozytywnie. 
     Gra aktorska - moim zdaniem najlepiej wypadła najmłodsza aktorka, która wcielała się w postać Łucji, czyli Georgie Henley oraz Tilda Swinton w roli Białej Czarownicy. Reszta również dobrze wypadła ale nie popisali się swoimi umiejętnościami w jakiś szczególny sposób zapadający w pamięci.
     Film wart obejrzenia raczej w rodzinnym gronie, choć jeśli ktoś lubi tego typu produkcje to można zobaczyć i samemu. Nie żałuję tych dwóch godzin, które poświęciłam na ten film bo całkiem przyjemnie się oglądało :).
     Moja ocena: 7/10.
Related Posts with Thumbnails