środa, 31 marca 2021

Podsumowanie marca 2021

 
 
 
Kolejny miesiąc za nami. Czas leci nieubłaganie i mam wrażenie, że niestety im jestem starsza tym mija on coraz szybciej. Choć był to bardzo intensywny miesiąc to nie mogę twierdzić aby był kompletnie zły i spisany na straty. Udało mi się osiągnąć całkiem niezłe wyniki zarówno pod względem książkowym jak i filmowym. Serdecznie zapraszam Was na krótkie podsumowanie czytelniczo-filmowe miesiąca.
 
 
 
 Marzec książkowo
 
- liczba przeczytanych książek: 7
- łączna liczba stron: 2 436
 
W marcu trafiłam na lepsze i gorsze tytuły, jednak na żaden z nich nie mogę całkowicie narzekać i odradzać przeczytanie. Wreszcie udało mi się przeczytać całą trylogię 'Grisza' od Leigh Bardugo i w przyszłym miesiącu mam nadzieję, że będę się zachwycać również serialem :).
 
 
 
Marzec filmowo
 
- liczba obejrzanych filmów: 7
 
Niestety w przypadku filmów było bardziej różnorodnie. Trafił się jeden tytuł, który nie przypadł mi kompletnie do gustu ("Dzień na tak"), choć całe szczęście obejrzałam również kilka naprawdę dobrych filmów, jak chociażby "Geniusz". Intrygujący i zarazem niepokojący, przynajmniej biorąc pod uwagę aktualną sytuację, jest film z 2011 roku - "Contagion - Epidemia strachu". Polecam Wam go obejrzeć!
 
 
 
Mam nadzieję, że udało Wam się w ostatnim czasie trafić na jakieś perełki. Z chęcią dowiem się co Was w minionym miesiącu zachwyciło :).

wtorek, 30 marca 2021

Stosik książkowy Q1/2021

Pierwszy kwartał zbliża się ku końcowi i nadszedł wreszcie ten czas by zrobić rachunek sumienia jakie książki pojawiły się u mnie w tym okresie. Jestem jednak zaskoczona i jednocześnie dumna z siebie, gdyż jak na mnie nie pojawiło się aż tak dużo nowych tytułów jak się spodziewałam. Mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma i wreszcie uda mi się powoli zmniejszać swoje stosy 'hańby', czyli ilość tych nieprzeczytanych książek zamiast ciągle tylko je powiększać. Nie przedłużając serdecznie zapraszam na nowości w mojej biblioteczce.
 
 
 
Zakupy własne - KSIĄŻKI PAPIEROWE
 

"Nic się nie dzieje" Kathryn Nicolai
"Jak myśleć o sobie dobrze?" Stefanie Stahl
"Jak być silną i wysoko wrażliwą. Kiedy kobieta czuje za mocno" Sylvia Harke
"Empatia. Poradnik dla wrażliwych" Judith Orloff
"Jak nie dać sobą manipulować" Christel Petitcollin
"Sekretne życie introwertyków" Jennifer Granneman
"Zbyt inteligentni, żeby żyć szczęśliwie" Jeanne Siaud-Facchin
 
 

"Cyrk polski" Dawid Krawczyk
"Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity" Ewa Stusińska
"Wymazana granica. Śladami II Rzeczpospolitej" Tomasz Grzywaczewski
"Fakt, nie mit" Aleksandra Stanisławska, Piotr Stanisławski

 
 
Egzemplarz recenzencki
 

 
Moją opinię o tej książce możecie już znaleźć na moim blogu. Serdecznie zapraszam :).
 
 
 
E-BOOKI
 
 
"Wymruczane szczęście" Joanna Szarańska
"27 śmierci Toby'ego Obeda" Joanna Gierak-Onoszko
"Niewidzialne życie Addie LaRue" V. E. Schwab
 
 
 
Dla niektórych ilość nowych tytułów, które się u mnie pojawiły i tak może wydać się ogromna, jednak jeśli widzieliście wcześniejsze moje stosy książek, to to co dzisiaj Wam pokazuję jest prawie minimalistyczne :).

poniedziałek, 29 marca 2021

'Contagion - Epidemia strachu' (Contagion, 2011) - film

 

 
 
 
 
 
 
 
Gdy pojawia się śmiertelny, przenoszony drogą powietrzną wirus, który może zagrozić całej ludzkości, środowisko medyczne na całym świecie próbuje znaleźć szczepionkę i powstrzymać szerzącą się panikę. Sytuacja wymyka się jednak spod kontroli. Naukowcy, wojskowi, Światowa Organizacja Zdrowia i zwykli cywile mobilizują się w poszukiwaniu lekarstwa, zanim będzie za późno.
 
 
 
 
 
 
     Po film "Contagion - Epidemia strachu" sięgnęłam trochę pod wpływem impulsu. Pomimo, że aktualna sytuacja w kraju i na świecie nie nastraja zbyt optymistycznie, to byłam ciekawa jaki scenariusz przewidywali w filmie dziesięć lat temu. Mam wrażenie, że sporo się zgadza z tym z czym aktualnie się mierzymy.
     Tajemniczy wirus zaczyna się rozprzestrzeniać na świecie i rozpoczyna się walka z czasem jak go powstrzymać. Środowisko medyczne i inne służby starają się jak najszybciej rozpracować nieznaną dotąd chorobę i wyprodukować szczepionkę, która pozwoliłaby to okiełznać. Podczas seansu odniosłam wrażenie, że spora część wydarzeń pokrywa się z tym co działo się na początki pandemii. Znów oberwało się nietoperzom, jak zwykle znaleźli się ludzie dorabiający przeróżne teorie spiskowe, często coraz bardziej absurdalne. Przedstawione sytuacje ze sklepów skojarzyły mi się z początkami pandemii u nas, gdy to na potęgę był wykupowany papier toaletowy i makaron. Choć wszystko zostało to przedstawione bardzo po amerykańsku i czasem wręcz karykaturalnie, to jednak czy na pewno można ten film jeszcze zaliczać do gatunku Sci-Fi? Pomimo niektórych niedociągnięć moim zdaniem jest to dobra historia, momentami wręcz bardzo realna i wręcz aktualna.
     Gra aktorska jest według mnie na bardzo dobrym poziomie. Ani razu nie odniosłam wrażenia aby ktokolwiek z tu występujących wypadł tak nienaturalnie by nie dało się oglądać scen z ich udziałem. Zarówno ci starsi jak i nieco młodsi aktorzy moim zdaniem naprawdę nieźle sobie poradzili i dobrze oddali charakter swoich postaci.
     "Contagion - Epidemia strachu" choć jest filmem sprzed dziesięciu lat to jednak jest w tym momencie bardzo aktualny. Pomimo nieciekawej sytuacji, wciągnęłam się w ten film i śledziłam wydarzenia z zainteresowaniem. Jestem zaskoczona tym, że tak 'dobrze' go odebrałam i nie żałuję, że poświęciłam na niego swój czas.
     Moja ocena: 7/10

niedziela, 28 marca 2021

"Zniszczenie i odnowa" Leigh Bardugo

 

 
Żołnierka. Przywoływaczka. Święta.
Losy kraju spoczywają w rękach Przywoływaczki Słońca, która utraciła moc, tropiciela, który skalał swój honor, i żałosnych niedobitków wspaniałej niegdyś magicznej armii.
Zmrocz zasiadł na tronie cienia i włada krajem, a osłabiona Alina Starkov wraca do zdrowia po bitwie pod wątpliwą opieką fanatyków religijnych, którzy czczą ją jako świętą. Teraz wszystkie swoje nadzieję pokłada w magicznym, dawno zaginionym stworzeniu oraz nadziei na to, że wyjęty spod prawa książę przeżył.
Kiedy jej sojusznicy i wrogowie zmierzają do wojny, Alina staje pomiędzy swoim krajem a napływającą falą ciemności, która może zniszczyć świat. Jeśli ma wygrać, będzie musiała zawładnąć legendarną mocą, lecz zdobycie żarptaka może okazać się jej zgubą.
Opis książki
 
 
 
Autor: Leigh Bardugo
Tytuł oryginalny: Ruin and Rising
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Strzelec Małgorzata, Szypuła Wojciech
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2014
Rok pierwszego wydania polskiego: 2015
Liczba stron: 368
 
 
 
     "Zniszczenie i odnowa" to trzeci tom trylogii 'Grisza'. Muszę przyznać, że mocno wkręciłam się w tę historię i byłam w stanie miło spędzić czas podczas lektury. Po ostatniej części oczekiwałam epickiego zakończenia, które na długo zostanie w pamięci. Choć nieco się rozczarowałam to i tak uważam tę powieść, jak i poprzednie części, za warte uwagi.
     Akcja tej powieści rozgrywa się bezpośrednio po tym co dostaliśmy w poprzedniej części. Ciężko mi opisać treść tej konkretnej pozycji bez spojlerów jeśli ktoś nie czytał wcześniejszych tomów, więc opis z okładki, który znajdziecie powyżej musi wystarczyć. Dostajemy tu wreszcie finał historii po którym oczekiwałam, że będzie naprawdę spektakularny. Budowane napięcie przez całą trylogię doprowadziło do zakończenia, którego, stety czy niestety, po części można było się spodziewać, choć znalazło się kilka zaskakujących zwrotów akcji. Całe szczęście obyło się bez znacznej ilości infantylnych 'wątków', które już nieco mnie drażniły w części drugiej, czyli w "Oblężeniu i nawałnicy". Historia mam wrażenie, że została bardziej skupiona na walce oraz intrygach, które przybrały na sile. Pomimo, że mamy tu domknięty główny wątek, to jednak niektóre poboczne nie zostały w pełni zakończone, co daje możliwość powstawania kolejnych pozycji w tym wykreowanym świecie. Dla osób, które mają ochotę na więcej niektórych postaci, tak jak ja, to idealna sytuacja :).
     Bohaterowie - cóż ja mogę jeszcze napisać. Mam wrażenie, że część z nich dojrzała przez całą trylogię, nie wszyscy byli czarni albo biali a ich niektóre przemyślenia coraz bardziej nabierały sensu. Ponownie byłam w stanie trochę bardziej zrozumieć rozterki głównej bohaterki, Aliny, choć nie ze wszystkimi jej wyborami jestem w stanie się zgodzić. Najbardziej zagadkowy nadal pozostaje Zmrocz/Darkling, który na przestrzeni całej historii chyba najbardziej potrafił mnie zaskakiwać.
     Styl autorki mi osobiście jak najbardziej odpowiada. Czytało mi się lekko i z ogromną przyjemnością historię w wykreowanym przez nią świecie. Były lepsze i gorze momenty, jednak nadal mam ochotę sięgać po kolejne pozycje tej autorki, które już czekają na mojej półce. Wydanie papierowe bardzo dobrze przygotowane, choć niestety nie jest bez wad. Pomimo przepięknej oprawy graficznej znów musiałam podczas lektury uważać na grzbiet i ścierające się na nim napisy.
     Trylogia 'Grisza' to moim zdaniem całkiem niezła historia i nie żałuję, że wreszcie po nią sięgnęłam. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim przypadnie ona do gustu i zapewne można znaleźć znacznie lepsze pozycje w tym gatunku na rynku, jednak ja naprawdę dobrze spędziłam swój czas podczas lektury. Teraz pozostaje mi tylko czekać na serial, który będzie dostępny już niebawem!
     Moja ocena: 7/10.

piątek, 26 marca 2021

'Dzień na tak' (Yes Day, 2021) - film

 





 


Allison i Carlos zawsze mają jedną odpowiedź na wszystkie pytania swoich dzieci i współpracowników - NIE. Próbując coś zmienić, postanawiają dać im w prezencie DZIEŃ NA TAK. Przez 24 godziny to małolaty mają ustalać reguły. Nikt jednak się nie spodziewa, że całą rodzinę czeka szalona przygoda w Los Angeles, która zbliży wszystkich do siebie bardziej, niż mogliby sobie wymarzyć.
 
 
 
 
 
 
     "Dzień na tak" to jeden z nowszych tytułów dostępnych na Netflixie. Potrzebowałam czegoś lekkiego i pozytywnego, a po tej komedii miałam nadzieję, że idealnie wstrzeli się w moje aktualne potrzeby. Oczekiwałam tylko dobrej rozrywki i niestety ogromnie się w tym przypadku rozczarowałam...
     Wychowywanie dzieci jest trudne, a mając ich aż trójkę jednym z najczęściej wypowiadanych słów jest "nie". Gdy Allison uświadamia sobie jaką tyranię zaprowadziła w domu, postanawia wraz z mężem wprowadzić tak zwany "Dzień na tak", gdzie to dzieciaki decydują tego dnia o wszystkim. Miałam nadzieję na lekką i niezobowiązującą komedię, dzięki której będę w stanie choć trochę się zrelaksować i odprężyć. Niestety podczas tego filmu przez większość czasu byłam sfrustrowana absurdami czekając aż to się wreszcie skończy zamiast uśmiechnięta. Humor nie do końca trafił w moje gusta a uśmiech ani razu nie pojawił się na mojej twarzy podczas seansu. Posiadanie dzieci zostało tu tak przedstawione, że w ogóle zniechęca do ich posiadania i utwierdza mnie w przekonaniu, że dzieci to małe diabły wcielone ;). Sama historia nie przekonuje mnie do siebie i nie do końca jestem pewna do kogo ona w ogóle jest kierowana.
     Gra aktorska to chyba największy atut tej produkcji. Choć nie porwała mnie ona na tyle abym miała zaraz pisać peany na cześć odtwórców tych bohaterów, tak nie jestem w stanie znaleźć w całości czegoś bardziej pozytywnego. Najnaturalniej wypadli według mnie najmłodsi aktorzy, a po tych trochę starszych oczekiwałabym czegoś na trochę lepszym poziomie.
     "Dzień na tak" to produkcja, która nie trafiła w mój gust. Oczekiwałam czegoś bardziej zabawnego, dzięki czemu będę w stanie odprężyć się po całym dniu i że choć na chwilę pojawi się na mojej twarzy uśmiech. Niestety zderzenie moich oczekiwań z rzeczywistością było dość brutalne i ze swojej strony nie mogę polecić tego tytułu z czystym sumieniem.
     Moja ocena: 3/10.

środa, 24 marca 2021

"Głosy z zaświatów" Remigiusz Mróz

 

 
 
Seweryn Zaorski stara się na nowo ułożyć sobie życie, kiedy do zakładu patomorfologii w Żeromicach zaczynają trafiać ciała małych dzieci z okolicy. Nikt nie potrafi rozwiązać zagadki śmierci młodych ofiar, nic bowiem nie wskazuje na to, by zostały zamordowane. Seweryn jest jednak przekonany, że może stać się głosem tych, którzy mówią już jedynie z zaświatów.
Kto i dlaczego zabija niewinne dzieci? I jaki związek ma to z tajemniczymi wiadomościami, które Zaorski zaczyna otrzymywać?
Tymczasem Kaja Burzyńska musi zmierzyć się nie tylko z komplikującym się życiem rodzinnym, ale także z upiornym wołaniem tych, których ma na sumieniu. I tych, którzy domagają się sprawiedliwości… 
Opis książki





Autor: Remigiusz Mróz
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2020 
Liczba stron: 448
Czas trwania: 12h 17m
Lektor: Andrzej Chyra
 
 
 
     Zastanawiając się co nowego wysłuchać w audiobooku mój wybór padł wreszcie na "Głosy z zaświatów" Remigiusza Mroza. Jest to drugi tom z cyklu o Sewerynie Zaorskim i choć pierwszy, czyli "Listy zza grobu", czytałam już jakiś czas temu, to nie przeszkadzało mi to w przypomnieniu sobie co tam się działo. Niestety również po tym tomie mam mieszane odczucia...
     Do zakładu patomorfologii trafiają ciała małych dzieci. Nikt nie wie dokładnie się zadziało i znów do akcji trafia Seweryn. Pomimo jego pomocy w zakładzie, ktoś usilnie próbuje rzucić na niego główne podejrzenia i wrobić go w zbrodnie, których nie popełnił. Jeśli ktoś przeczytał kilka książek Remigiusza Mroza ten wie, że po jego historiach można spodziewać się wszystkiego. Tutaj również jest dużo akcji, która może wciągnąć czytelnika, jednak znajdziemy również kilka momentów gdzie historia jest według mnie nieco przekombinowana. Zabrakło mi w niektórych sytuacjach tej realności zdarzeń, żeby faktycznie mogły by mieć miejsce. Zdaję sobie sprawę, że jest to tylko powieść, jednak czasem tego wszystkiego było aż za dużo i nieco zbyt absurdalnie. Nie zmienia to faktu, że jednak wysłuchałam tę historię do końca i nie mogę napisać, że jest ona całkowicie zła. Można tutaj czerpać radość z lektury i z zainteresowaniem śledzić rozwój sytuacji. Zakończenie jest według mnie nawet zaskakujące i choć ja przeczytałam w swojej karierze czytelniczej sporo książek tego autora, to nie spodziewałam się tego co tu dostaliśmy. Natomiast niektóre sytuacje związane z księdzem mogą wywołać u niektórych zbyt wiele negatywnych emocji i nie wszyscy będą w stanie przebrnąć przez część opisywanych tu zdarzeń.
     Bohaterowie całkiem nieźle wykreowani i w każdej sytuacji wiedziałam o kim mowa i kto bierze w niej udział. Jednak nie byłam w stanie zżyć się emocjonalnie z którąkolwiek z postaci i wraz z nią w pełni przeżywać jej wzloty i upadki. Zbyt wiele tu się działo bym mogła do kogoś na ciut dłużej się przywiązać. Choć jest tu kilka osób, które da się polubić, tak niestety zabrakło między nami chemii.
     Styl autora lekki w odbiorze, dzięki czemu z łatwością można wgryźć się w przedstawianą tu historię. Moim zdaniem albo się lubi albo nienawidzi sposób w jaki autor piszę i bardzo rzadko jest coś pomiędzy :). Co do lektora - według mnie Andrzej Chyra bardzo dobrze poradził sobie ze swoim zadaniem i żałuję, że jak dotąd przesłuchałam tylko jednego audiobooka w jego wykonaniu.
     "Głosy z zaświatów" według mnie nie jest najlepszą powieścią Remigiusza Mroza. Jednak jeśli poszukujecie czegoś z wartką akcją i bez momentów spowolnienia to jest to pozycja dla Was. Ja niestety mam nieco mieszane odczucia co do tej książki, choć nie wykluczam, że w przyszłości sięgnę po następny tom z tego cyklu o Sewerynie Zaorskim.
     Moja ocena: 5/10.

poniedziałek, 22 marca 2021

'Trzy kroki od siebie' (Five Feet Apart, 2019) - film

 

Stella Grant (Haley Lu Richardson) już za chwilę będzie miała siedemnaście lat… Jak każda nastolatka nie odrywa się od laptopa i z całego serca kocha swoich najlepszych przyjaciół. Od innych nastolatek odróżnia ją jednak to, że większość życia spędza w szpitalu, cierpiąc na mukowiscydozę. Jej życie to zwyczaje, zasady i samokontrola – to dzięki nim żyje. Wszystko to zostanie poddane wielkiej próbie, gdy pozna czarującego Willa Newmana (Cole Sprouse), również pacjenta szpitala. Ich rodzącą się bliskość torpeduje… dystans, który muszą od siebie zachować – trzy kroki – aby nie pogorszyć swej sytuacji zdrowotnej. Tylko jak to zrobić, kiedy uczucie zaczyna wymykać się spod kontroli? A do tego Will nie chce się leczyć, nie wierzy w życie odmierzane dystansem trzech kroków. To właśnie Stella spróbuje wszystkiego, by zawalczył o życie i zdrowie. Ale czy uda się ocalić kogoś, kogo kochasz, jeśli nawet nie możesz go dotknąć?
 
 
 
     O filmie "Trzy kroki od siebie" słyszałam wiele dość skrajnych opinii. Jednak mając wolny wieczór i chęci na coś nieco ckliwszego niż to co dotychczas oglądałam, postanowiłam wreszcie po niego sięgnąć. I pod tym względem się nie zawiodłam - choć jest tu dużo momentów mogących na siłę wyciskać łzy to znajdziemy tu dużo więcej, a nie tylko same banały.
     Stella to chora na mukowiscydozę siedemnastolatka. Choć ma marzenia i plany takie jak inne osoby w jej wieku, części z nich nie może zrealizować przez swoją chorobę. Gdy w szpitalu poznaje czarującego Willa, który nie wierzy w powodzenie swojej terapii, zmienia do niektórych spraw swoje podejście. Rozwijające się między nimi uczucie przybiera na sile, lecz czy walka z chorobą może przeszkodzić w ich szczęściu. Opis brzmi okrutnie ckliwie a sama historia w tym filmie też jest tak ukazana. Wiem, że nie wszystkim może to przypaść do gustu, jednak ja właśnie czegoś takiego potrzebowałam. Mamy tu historię miłosną między młodymi ludźmi z chorobą w tle jednak dla mnie seans był ogromnie emocjonujący, w tym pozytywnym sensie, i dający pewną nadzieję. Kilkukrotnie łzy wzbierały mi się w oczach, jednak pod koniec zostałam z takim ciepłem w sercu, które dało mi wewnętrznego kopa do działania i przemyślenia niektórych spraw.
     Gra aktorska zaskakująco dobra. Nie wiem czemu nie spodziewałam się pod tym względem wiele po tej produkcji, lecz jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona. Podczas seansu miałam wrażenie, że aktorzy naprawdę dobrze ukazali swoje postacie i oddali emocje, które im towarzyszyły. Po tym filmie naprałam ochoty na obejrzenie innych produkcji z ich udziałem i mam nadzieję, że wypadną w nich równie dobrze, a nawet lepiej, jak tu.
     Przyznam, że można wiele zarzucić temu filmowi, jednak ja dostałam to czego chciałam i czego się spodziewałam. "Trzy kroki od siebie" to produkcja naładowana emocjami, które mogą do bólu wzruszyć widza, jednak według mnie nie znaczy, że przez to jest automatycznie zła. Ja właśnie czegoś tak wzruszającego potrzebowałam i jeśli też macie ochotę na coś takiego to z czystym sercem mogę Wam polecić ten tytuł.
     Moja ocena: 7/10.

niedziela, 21 marca 2021

"Oblężenie i nawałnica" Leigh Bardugo

 

Żołnierka. Przywoływaczka. Święta.
Moc Aliny Starkov wzrosła, ale wszystko ma swoją cenę. Jest Przywoływaczką Słońca, poszukiwaną na Morzu Prawdziwym, prześladowaną wspomnieniem swoich ofiar w Fałdzie Cienia. Niestety ona i Mal nie zdołają zbyt długo wymykać się wrogom.
Zmrocz bardziej niż kiedykolwiek dotąd pragnie posiąść moc Aliny i posłużyć się nią dla zdobycia ravkańskiego tronu. Nie mając na kogo liczyć, Alina przyjmuje pomoc niesławnego korsarza i wyrusza, żeby poprowadzić armię griszów.
Kiedy jednak zostaje odkryta prawda o przeznaczeniu Aliny, dziewczyna pogrąża się jeszcze bardziej w śmiertelnie niebezpiecznej grze Zmrocza i zakazanej magii, coraz bardziej oddala się od własnego człowieczeństwa. Aby ratować kraj, będzie musiała wybrać między mocą a miłością, o której zawsze myślała, że będzie stanowić dla niej azyl. Nie ma zwycięstwa bez ofiary, a tylko ona może stawić czoło nadciągającej nawałnicy.
Opis książki
 
 
 
 
Autor: Leigh Bardugo
Tytuł oryginalny: Siege and Storm
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Strzelec Małgorzata, Szypuła Wojciech
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2013
Rok pierwszego wydania polskiego: 2014
Liczba stron: 368



     Niedawno zachwycałam się pierwszym tomem trylogii o Griszach, czyli "Cień i kość". Idąc za ciosem sięgnęłam w dość krótkim odstępie czasu po drugi tom, czyli "Oblężenie i nawałnica". Miałam nadzieję na równie dobrą powieść fantasy od której nie będę mogła się oderwać. Niestety odniosłam wrażenie, że ten tom jest nieco słabszy niż pierwszy...
     Mamy tu do czynienia z bezpośrednią kontynuacją losów bohaterów z poprzedniej części. Choć Alinie wraz z jej ukochanym udało się uciec to i tak nie mogą spać spokojnie, gdyż za każdym rogiem może czaić się zło. Historia rozkręca się bardzo szybko i również w tym przypadku wciągnęłam się już od pierwszych stron i przez większość czasu naprawdę czytałam z ogromnym zainteresowaniem. Niestety nie do końca podoba mi się wątek romantyczny i to w jakim kierunku on idzie. Momentami zaczęło mnie przytłaczać to niezdecydowanie głównej bohaterki i jej brak chęci wzięcia własnego losu oraz uczuć we własne ręce. Co do pozostałych wydarzeń to nie mam większych zastrzeżeń. Naprawdę dobrze mi się czytało i mam ochotę sięgnąć po kolejny tom.
     Bohaterowie nieźle wykreowani, została zachowana względna ciągłość ich postaci i nikt bez żadnego wytłumaczenia nie zmienił się w całkowicie inną osobę. Jeśli kogoś pokochaliście w pierwszym tomie to jest nadzieja, że nadal będziecie żywić wobec niej ciepłe uczucia. Ja niestety, o ironio, coraz mniej lubię główną bohaterkę Alinę, ze względu na jej niektóre miłosne rozgrywki i rozmyślania - mam nadzieję, że dalej będzie trochę lepiej.
     Styl autorki na dobrym poziomie. Czuć, że to napisała Leigh Bardugo a nie ktoś zupełnie inny. Mam nawet wrażenie, że warsztatowo powili coraz bardziej się rozwija i mam nadzieję, że takie odczucie pozostanie ze mną jeszcze przy następnym tomie. Wydanie papierowe bardzo dobrze przygotowane, jednak ma jedną wadę - tak samo jak przy poprzedniej części ogromnie łatwo o starcie nadruku na grzbiecie i nadal nie mam pomysłu jak temu zaradzić.
     "Oblężenie i nawałnica", choć nieco gorsza niż tom pierwszy, to i tak jest całkiem niezłą powieścią, przy której można dobrze spędzić swój czas. Ja jestem pewna, że niedługo sięgnę po trzecią, ostatnią już część, trylogii o Griszach i pozostaje mi mieć nadzieję, że nie zawiodę się zakończeniem tej historii.
     Moja ocena: 6/10.

sobota, 20 marca 2021

'Zakochany do szaleństwa' (Loco por ella, 2021) - film

 

 
 
 
 
 
 
Po fantastycznej nocy z tajemniczą i enigmatyczną Carlą (Susana Abaitua) Adri (Álvaro Cervantes) postanawia zgłosić się do szpitala psychiatrycznego, w którym przebywa Carla, aby znów ją zobaczyć. Jednak jego decyzja ma poważniejsze konsekwencje, niż mógł się spodziewać.
 
 
 
 
 
 
 
 
     Potrzebowałam czegoś lekkiego na poprawę humoru i przeglądając dostępne tytuły trafiłam na film "Zakochany do szaleństwa". Miałam nadzieję na dobrą komedię a dostałam tu coś nieszablonowego, co nie jest kolejną zwykłą komedią romantyczną jakich wiele na rynku. Czy to dobrze? Zależy czego widz w danym momencie oczekuje :).
     Po upojnej nocy, która miała być tylko jednorazową przygodą, Adri nie może jednak przestać myśleć o tej dziewczynie. By zdobyć jej numer telefonu postanawia się zgłosić do szpitala psychiatrycznego w którym przebywa Carla, jednak nie zostaje tak ciepło przyjęty jak się spodziewał... Jak na komedię romantyczną przystało, mamy tu rodzące się uczucie, jednak przedstawione w niecodzienny sposób. Całe szczęście nie było tej całej żenującej otoczki, często spotykanej w tego typu produkcjach a której tak bardzo nie znoszę. Spodobało mi się również poruszenie ważnego tematu jakim są problemy psychiczne z którymi zmagali się bohaterowie. Mam wrażenie, że ten temat jest za rzadko omawiany i niestety często nieodpowiednio traktowany. Jednak tutaj zostało to całkiem dobrze ukazane i dające co nieco nadziei. Z drugiej natomiast strony może to widza trochę przytłoczyć, jeśli oczekiwał po prostu czystej rozrywki, która nie będzie go zmuszać do myślenia.
     Gra aktorska niezła i muszę przyznać, że nie spodziewałam się tu tak dobrze wykreowanych postaci. Niestety w komediach romantycznych dość często spotykam się z niezbyt przekonującą obsadą, tak tutaj jestem pozytywnie zaskoczona.
     "Zakochany do szaleństwa" to film, który choć nie trafi do topki moich ulubieńców, to wyróżnia się w swoim gatunku. Obiektywnie jest to całkiem niezła historia, choć miałam potrzebę na coś durniejszego. Nie mniej jednak nie mogę aż tak bardzo narzekać na to co tutaj dostałam, gdyż znalazło się kilka plusów za które mogę docenić całość.
     Moja ocena: 5/10

czwartek, 18 marca 2021

"A miało być tak pięknie!" Katarzyna Kalicińska, Małgorzata Kalicińska

 

Życie trzeba umieć doprawić, a Mika jest w tym mistrzynią!
Pełna energii i optymizmu opowieść o odwadze i przeciwnościach losu, które niespodziewanie otwierają drogę do szczęścia i spełnienia!
Dominika, dla przyjaciół Mika, wszystko, co robi, robi na 100%. Kocha na zabój, żyje na pełnych obrotach, wszelkie życiowe dramaty też przeżywa tak, jakby świat miał się właśnie zawalić. Młoda, przebojowa, pełna ideałów, szuka kolorów w szarej rzeczywistości początku lat 90.
Wychodzi za mąż za młodu i zostaje matką. Z marzeń wyrywa ją proza życia. Wielka miłość się kończy. A kiedy świat Miki rozpada się na kawałki, z pomocą przychodzą rodzina i przyjaciele. Dziewczyna bierze się w garść, kontynuuje wymarzone studia i rozpoczyna pracę w telewizji. Świat srebrnego ekranu wciąga ją na dobre i na złe.
Ale kiedy w życiu Miki robi się spokojniej, jej wewnętrzna wariatka zaciera ręce. Następne zmiany przychodzą wraz z pojawieniem się na horyzoncie nowej miłości. Mika widzi, że droga na prostą wiedzie krętymi ścieżkami. Poza tym czym byłoby życie bez lekkiego szaleństwa i odrobiny prowokacji, czym byłby sukces bez marzeń i ciężkiej pracy?
W tle modny, nonszalancki i pociągający świat gwiazd lat 90. Mika odkrywa kulisy telewizji czasu wielkich przemian i galopującego kapitalizmu. Zagląda na korytarze i do pokojów ówczesnej TVP.
Opis książki



Autor: Katarzyna Kalicińska, Małgorzata Kalicińska
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: społeczna, obyczajowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2019 
Liczba stron: 364
 
 
 
     Książka pt. "A miało być tak pięknie!" czekała na swoją kolej dość długo. Postanowiłam wreszcie po nią sięgnąć i nadrobić tę lekturę. Po przeczytaniu jej opisu miałam wobec niej dość spore oczekiwania. Jednak muszę przyznać, że choć nie była to zła historia to czegoś mi w niej niestety zabrakło by być z niej w pełni usatysfakcjonowana...
     Mika nie ma w życiu lekko, choć jej charyzma i ambicje nie pozwalają siedzieć w miejscu. Ciągle nowe plany i zadania do wykonania, a przeciwności losu stara się wbrew pozorom korzystnie wykorzystać. Trzeba przyznać, że dzieje się tu całkiem sporo i podczas lektury teoretycznie nie można narzekać na nudę. Jednak było tu kilka momentów, przez które miałam czasem poczucie przytłoczenia, że jest tu tego wszystkiego trochę za dużo. Muszę jednak zwrócić uwagę również na ogromny plus - według mnie bardzo dobrze ukazane zostały relacje międzyludzkie oraz oczekiwania innych jak według nich powinniśmy żyć. Niestety wielokrotnie spotkałam na swojej drodze ludzi, którzy chcieli zarządzać moim prywatnym życiem i moimi wyborami, stąd tak mocno zwróciłam na to uwagę w tej pozycji. Nie do końca natomiast wiem co mam myśleć o wplataniu wątków autobiograficznych, gdyż kilka wydarzeń dość ściśle są powiązane z Panią Małgorzatą Kalicińską, jak chociażby dość opisywana tu inna jej powieść nad rozlewiskiem. Dla niektórych czytelników może to być wartość dodana, jednak ja nie jestem w stanie tego jednoznacznie określić.
     Bohaterowie - mam wobec nich dość mieszane odczucia. Z główną bohaterką niestety nie byłam w stanie w pełni się zżyć i załapać jej sposobu działania. Choć z pozoru twarda babka to było kilka sytuacji, kiedy miałam ochotę nią potrząsnąć za jej niezdecydowanie i dawanie wchodzenia sobie na głowę. Pozostałe postacie były często bardziej wyraziste i część z nich byłam w stanie naprawdę pokochać już od pierwszej sceny w której wystąpili.
     Styl autorek - jedyne słowo jakie mi przychodzi na myśl to... dziwny. Pierwsze rozdziały szły mi dość opornie, jednak jak już się przyzwyczaiłam do sposobu w jaki została napisana ta powieść dalej jakoś poszło. W tej historii jest dużo akcji ale to właśnie z tym sposobem w jaki została ona napisana najciężej było mi się oswoić. Wydanie elektroniczne, które czytałam na swoim czytniku bardzo dobrze przygotowane i nie mam pod tym względem nic do zarzucenia.
     "A miało być tak pięknie!" to wbrew pozorom nie jest zła książka. Ma zarówno plusy jak i minusy, jednak można czerpać radość z lektury. Ja chyba spodziewałam się po prostu trochę czegoś innego, choć wiedząc teraz czego mniej więcej mogę się spodziewać możliwe, że w niedalekiej przyszłości skuszę się na kontynuację.
     Moja ocena: 6/10.

poniedziałek, 15 marca 2021

'Moxie' (2021) - film

 

 
Vivian (Hadley Robinson), z pozoru nieśmiała 16-latka, zawsze wolała się nie wychylać. Jednak gdy w szkole pojawia się nowa uczennica (Alycia Pascual-Peña), Vivian jest zmuszona do krytycznej oceny seksistowskich zachowań szkolnych kolegów, którym wszystko uchodzi płazem, i dochodzi do wniosku, że ma tego dosyć. Zainspirowana buntowniczą przeszłością swojej matki (Amy Poehler) Vivian anonimowo publikuje undergroundowy zin pod tytułem "Moxie", w którym demaskuje występki i uprzedzenia panujące w szkole, czym niespodziewanie wznieca rewolucję. Stojąc na jej czele, Vivian nawiązuje nowe przyjaźnie ze zwolenniczkami i zwolennikami ruchu, który wznosi się ponad podziały szkolnych paczek i klubów. Młodzi ludzie wspólnie uczą się, w jaki sposób radzić sobie z blaskami i cieniami szkolnego życia.
 
 
 
     Film pt. "Moxie" pojawił mi się w proponowanych na Netflixie na stronie głównej. Choć już kilkukrotnie ten tytuł rzucił mi się w oczy to jednak dopiero teraz postanowiłam dać mu szansę. Pomimo, że początek był obiecujący, to niestety nie do końca jest to czego oczekiwałam...
     Vivian, niepozorna dziewczyna, nie godzi się na seksistowskie działania ze strony szkolnego sportowca wobec siebie oraz swoich koleżanek i postanawia zacząć działać. Pod przykrywką "Moxie" podrzuca w szkole gazetkę, która wywołuje nie lada poruszenie. Nie wszystkim podobają się treści w niej zawarte, jednak i tak zbiera coraz szersze grono zwolenników. Muszę przyznać, że o ile poruszony temat jest według mnie jak najbardziej na plus i trzeba uświadamiać innych, że nie wszystkie zachowania są akceptowalne, tak nie do końca przemawia do mnie samo wykonanie. Zbyt wiele pojawiło się tu dla mnie niepotrzebnych małostkowości, które zaczęły spychać na dalszy plan samą tematykę nieodpowiednich zachowań. Wątek miłosny nie do końca mnie do siebie przekonał, przez co mój odbiór tego filmu nie jest tak dobry jak bym chciała.
     Gra aktorska całkiem ok, choć żaden z aktorów nie powalił mnie na kolana. Nie kojarzę żadnego z nazwisk osób, które tu występowały i na ten moment nie jestem pewna czy chciałabym oglądać kolejne produkcje z ich udziałem... Ot, po prostu wykonali tutaj swoje zadanie.
     "Moxie" to film, który miał według mnie ogromny potencjał, lecz nie został on w pełni wykorzystany. Wątki feministyczne jak najbardziej na plus, lecz moim zdaniem wykonanie i wplecenie niektórych wątków nie są najmocniejszą stroną tej produkcji.
     Moja ocena: 5/10.

niedziela, 14 marca 2021

"Cień i kość" Leigh Bardugo

 

Żołnierka. Przywoływaczka. Święta.
Osierocona i nikomu niepotrzebna Alina Starkov jest żołnierką, która wie, że może nie przeżyć swojej pierwszej wyprawy do Fałdy Cienia – połaci nienaturalnego mroku, na której wprost roi się od potworów. Kiedy jednak jej pułk zostaje zaatakowany, Alina wyzwala w sobie uśpioną dotąd magiczną moc, o której istnieniu nie miała pojęcia.
Następnie wkracza do ociekającego przepychem świata monarchów i dworskich intryg, rozpoczyna szkolenie wśród griszów, wojskowej elity swojego kraju, i daje się zauroczyć ich niesławnemu dowódcy, zwanemu Zmroczem. Zmrocz uważa, że Alina potrafi przywołać moc zdolną zniszczyć Fałdę Cienia i zjednoczyć rozdarty wojną kraj – w tym celu musi jednak zrozumieć i opanować swój nieokiełznany dar.
Królestwo znajduje się w coraz większym niebezpieczeństwie, a Alina poznaje tajemnice swojej przeszłości i dokonuje niebezpiecznego odkrycia, które może zagrozić nie tylko wszystkiemu, co kocha, lecz także przyszłości całego kraju.
Opis książki
 
 
 
 
Autor: Leigh Bardugo
Tytuł oryginalny: Shadow and Bone
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Strzelec Małgorzata, Szypuła Wojciech
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2012
Rok pierwszego wydania polskiego: 2013
Liczba stron: 288



     Niebawem na Netflixie ma pojawić się serial na podstawie trylogii Grisza, więc nadszedł ten czas by wreszcie sięgnąć po tę serię, czekającą już od roku na mojej półce. "Cień i kość" to pierwszy tom przygód bohaterów o których już słyszałam wiele. Choć miałam ogromne oczekiwania wobec tej pozycji i miałam wobec niej pewne obawy to całe szczęście się nie zawiodłam!
     Podczas swojej pierwszej niebezpiecznej wyprawy do Fałdy Cienia okazuje się, że Alina Starkov ma magiczne moce o których wcześniej nikt nie wiedział. Gdy trafia przed oblicze Zmrocza (czy jak to jest w oryginale - Darklinga) przyjdzie jej się zmierzyć z jak dotąd nieznanym dla niej światem - przepychu, intryg i wielu trudnych szkoleń, które mają jej pomóc opanować jej moc. Jednak nie zawsze wszystko jest tak piękne jak wydaje się na pierwszy rzut oka... Moim zdaniem ta historia jest poprowadzona w intrygujący sposób, i choć jest dość krótka, to na tych niecałych trzystu stronach przedstawione jest naprawdę wiele treści, która potrafi całkowicie wciągnąć czytelnika już od samego początku. Gdyby nie proza życia i codzienne obowiązki pochłonęłabym tę książkę na raz, zapominając o całym otaczającym mnie świecie. Może jedynie nie do końca przekonał mnie sam wątek romantyczny, który czasem przybierał dziwne tory, jednak w ogólnym rozrachunku naprawdę dobrze się bawiłam podczas lektury. Jestem pewna, że w najbliższej przyszłości sięgnę po kolejne tomy, gdyż chciałabym się dowiedzieć jak potoczą się dalsze losy wykreowanego przez autorkę świata.
     Bohaterowie naprawdę nieźle wykreowani. Miałam dość spore oczekiwania wobec nich i całe szczęście się nie zawiodłam. Choć nie wszystkie decyzje postaci byłam w stanie zrozumieć i w pełni je poprzeć, to i tak byłam w stanie się z nimi zżyć i im kibicować. Mam nadzieję, że te cechy za które byłam w stanie ich pokochać będę cenić również w kolejnych częściach tej trylogii.
     Styl autorki według mnie bardzo przystępny w odbiorze. Udało się jej naprawdę ciekawie wykreować świat i samą historię, która wciągnęła mnie całkowicie już od pierwszych stron. Wydanie papierowe całkiem dobrze przygotowane - twarda oprawa, przyciągająca wzrok okładka, szyte strony i dobry środek to coś co lubię. Chociaż wydanie, które mam na swojej półce ma jedną wadę, gdyż bardzo łatwo ściera się grzbiet okładki i niestety już numer tomu roztarł mi się podczas lektury, co może być piekłem dla perfekcjonisty, który ceni zarówno treść jak również wygląd pozycji...
     "Cień i kość" to według mnie całkiem niezła pozycja, która pochłonęła mnie całkowicie. Dla niektórych niektóre opisy mogą być zbyt brutalne, więc nie polecałabym tej pozycji osobom zbyt wrażliwym na opisywaną w dość obrazowy sposób przemoc, lecz jeśli komuś to nie przeszkadza to jak najbardziej polecam! Historia według mnie jest naprawdę dobra, a trailer serialu, który przedstawił Netflix, wypada naprawdę obiecująco. Oby klimat całości był równie dobry
     Moja ocena: 7/10.

czwartek, 11 marca 2021

'Split' (2016) - film

 

 
 
 
 
 
Chociaż Kevin (James McAvoy) ujawnił swemu psychiatrze 23 różne tkwiące w nim osobowości, ciągle nie wiadomo, która z nich będzie zdolna ujawnić się i zdominować pozostałe. Zmuszony do uprowadzenia trzech nastolatek, Kevin toczy wojnę o przetrwanie z siłami naciskającymi go od wewnątrz - i wszystkim czynnikami zewnętrznymi - zanim ściany oddzielające wszystkie jego osobowości nie rozsypią się w proch.
 






     O filmie "Split" usłyszałam od znajomej, a jako, że lubię thrillery wiedziałam, że będę musiała go obejrzeć. Ostatnio nadszedł wreszcie ten czas i mając wolny wieczór zabrałam się za niego. Choć niektórych rzeczy można było się tu spodziewać i tak jestem całkiem pozytywnie zaskoczona!
     Trzy nastolatki zostają uprowadzone i przetrzymywane przez chorego psychicznie mężczyznę. Kevin przyznaje się do dwudziestu trzech osobowości w nim tkwiących jednak wciąż niektóre walczą o dominację. Która okaże się najsilniejsza? Jak zwykle w tego typu historiach najgorsze zło chce wyjść na światło dzienne i niewiele może go powstrzymać. Niestety mamy tu wiele schematów, które dla czytelnika wielu thrillerów są już bardzo dobrze znane, jednak nie przeszkadzało mi to w zapoznawaniu się z historią z jaką przyszło mi się tu zmierzyć. Sama historia jest według mnie dość intrygująca a zarazem przerażająca i zapadająca w pamięci. Może nie jest ona za bardzo odkrywcza, biorąc pod uwagę sam gatunek, jednak została ona tu naprawdę dobrze ukazana. Akcja, choć rozwija się dość powoli, moim zdaniem jest i tak nieźle poprowadzona, a zakończenie pomimo, że mnie nie zaskoczyło, to było chyba najlepsze z możliwych. Nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać, jednak moim zdaniem wykonanie jest naprawdę dobre i emocjonująco spędziłam swój czas podczas seansu.
     Gra aktorska na naprawdę dobrym poziomie. Większości osób tu występujących nie kojarzyłam, jednak nieźle się spisali i mam ochotę obejrzeć kolejne tytuły z ich udziałem. W szczególności odtwórczyni głównej roli, Anya Taylor-Joy, którą niektórzy mogą kojarzyć z serialu "Gambit królowej", oraz James McAvoy, jako chory psychicznie mężczyzna z wieloma osobowościami, wypadli tu według mnie znakomicie. Moim zdaniem jest to jeden z mocniejszych punktów tej produkcji.
     Miałam pewne obawy przed obejrzeniem tego filmu, jednak nie żałuję, że to zrobiłam. Jak dla mnie jest to jeden z lepszych thrillerów w wersji filmowej z jakimi do tej pory przyszło mi się zmierzyć. Nie żałuję ani minuty, którą poświęciłam na seans. Jeśli poszukujecie czegoś w mrocznym klimacie, jak najbardziej mogę polecić Wam ten film.
     Moja ocena: 7/10.

niedziela, 7 marca 2021

"Na luzie. Jak sobie radzić ze stresem i nie zamartwiać się na zapas" Brian King

 

W tym błyskotliwym przewodniku po świecie stresu King, psycholog i komik, przedstawia praktyczne techniki radzenia sobie z trudnymi sytuacjami i radzi, jak nauczyć swój mózg bardziej pozytywnego myślenia. W tym celu szczegółowo objaśnia zjawisko stresu, tłumaczy, czym on jest, skąd się bierze, a także jaki ma wpływ na cały organizm. Autor dogłębnie analizuje przyczyny i przejawy stresu w codziennym życiu, zwracając przy tym uwagę na źródła lęku, niepewności, negatywnego nastawienia i przyczyny tłumienia emocji. Pokazuje, jak wszystkie te zagadnienia łączą się w większą całość. Z tych rozważań dowiemy się, dlaczego negatywne emocje i stres prowadzą do zaburzeń lękowych, depresji, nadciśnienia, otyłości, uzależnień oraz wielu innych problemów zdrowotnych. Techniki Kinga pomagają zmienić w mózgu chemię, która wpływa na humor, wytrzymałość i odporność na stresujące sytuacje. Optymizm, poczucie wdzięczności i akceptacja nic nie kosztują, a mogą znacząco poprawić jakość życia.
Ta wyjątkowa książka nie nuży suchym medycznym żargonem – znajdziesz w niej wiele zmieniających życie porad oraz zabarwionych humorem instrukcji, a także mnóstwo zabawnych, zapadających w pamięć anegdotek, dzięki którym nauczysz się, jak wrzucić na luz i nie zwariować w tym zmiennym, stresującym świecie.
Opis książki
 
 
 
Autor: Brian King
Tytuł oryginalny: The Art of Taking It Easy: How to Cope with Bears, Traffic, and the Rest of Life's Stressors
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Zano Aga
Kategoria: Literatura naukowa i popularnonaukowa
Gatunek: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Forma: poradnik
Rok pierwszego wydania: 2019
Rok pierwszego wydania polskiego: 2021
Liczba stron: 280
Czas trwania: 8h 3m
Lektor: Grzegorz Halama



     O książce "Na luzie. Jak sobie radzić ze stresem i nie martwić się na zapas" nie słyszałam wcześniej nic, jednak tytuł brzmiał według mnie dość intrygująco. Przyznam, że mam czasem problem ze stresem i nagminnym zamartwianiem się, więc miałam nadzieję, że ta pozycja mi z tym pomoże. Dodatkowo lektor - gdy zobaczyłam kto nim jest od razu zabrałam się za słuchanie. Niestety moje wrażenia z lektury są dość mieszane...
     W tej pozycji mamy poruszone kilka sytuacji, które mogą być dla człowieka stresogenne i czasem przytoczone są sposoby jak faktycznie można by sobie z tym poradzić. Jednak mam wrażenie, że często było powracanie do podobnych sytuacji, przez co odniosłam wrażenie jakbym czytała, czy też w tym przypadku słuchała, wciąż o tym samym. Nie wiem ile razy pojawił się ten niedźwiedź i jaki wpływ może mieć na postrzeganie poszczególnych momentów. Również nie do końca odpowiadało mi podejście w niektórych przypadkach do depresji, jakby była ona bagatelizowana, a jest to jednak poważny problem w każdej sytuacji. Dobrze, że na początku zostało zaznaczone, że jednak w przypadku bardziej złożonych zagadnień należy udać się do specjalisty, a ta pozycja nie jest lekarstwem na nasze dolegliwości. Nie mniej jednak, większość treści (choć nie wszystko) została przedstawiona z humorem, który trafił w mój gust. Ba! Były nawet czasem momenty w których się uśmiechnęłam i widziałam swoje absurdalne zachowanie.
     Styl autora całkiem przyjemny w odbiorze, choć nie każdemu będzie odpowiadał humor z jakim jest przedstawiona treść. Autor podobno jest komikiem i psychologiem, co zdawałoby się być idealnym połączeniem, lecz nie zawsze to się w tym przypadku sprawdzało. Niestety nieco mnie to rozczarowało, gdyż spodziewałam się po tytule i opisie tej pozycji znacznie lepszej treści. Co do lektora nie mam żadnych zastrzeżeń i naprawdę dobrze mi się go słuchało i chciałabym wysłuchać jeszcze więcej historii w jego wykonaniu.
     "Na luzie. Jak sobie radzić ze stresem i nie zamartwiać się na zapas" mam wrażenie, że jest dość specyficzną pozycją i raczej nie trafi w gusta wszystkich czytelników. Niektóre rady faktycznie można wykorzystać, jednak nie znajdziemy w niej odpowiedzi na każde z nurtujących nas pytań i nie rozwiążemy dzięki niej wszystkich problemów związanych ze stresem i zamartwianiem się. Jednak jeśli potrzebujecie czegoś lżejszego o trochę cięższych tematach, a humor autora Wam odpowiada, to może będzie to dla Was idealny wybór.
     Moja ocena: 5/10.
Related Posts with Thumbnails