sobota, 11 sierpnia 2012

Wyniki konkursu :)

     Konkurs zakończył się wczoraj o 23:59 tak więc dziś nadszedł czas na wyniki, żeby dłużej się nie stresować :). 
     Niestety trzy osoby, które się zgłosiły, a mianowicie:  Mavericus, Joanna oraz Miłośnik książek nie uzyskali 'pierwszego' losu pomimo zgłoszonej chęci w komentarzu. Powód jest prosty: brak publicznej obserwacji mojego bloga, co było warunkiem koniecznym (oprócz komentarza) do uzyskania losu [patrzyłam i na Waszych profilach i w osobach mnie obserwujących]. Jeden głos przyznałam Miłośnikowi książek jako, że umieścił na swoim blogu notkę. A gdybym pozostałej dwójce dała szanse byłoby to nie fair wobec osób, które dokładnie przeczytały zasady konkursu i się do nich zastosowały.

 Fotorelacja z losowania: 

Wszystkie losy (z podziałem na zestaw 1 [lewa strona] oraz 2 [prawa strona])


Zestaw 1...









 ... wygrywa:



Zestaw 2...










... wygrywa:




     Osoby, które wygrały proszę o podanie na maila katarzynapat@gmail.com danych do wysyłki nagród :). Serdecznie gratuluję :).

czwartek, 9 sierpnia 2012

"Smażone zielone pomidory" Fannie Flagg (+ konkurs)





Powieść Fannie Flagg opowiada o zwykłych ludziach, tchnie świeżością, jest rozczulająca i wzruszająca, tryskająca humorem i dramatyczna. Kiedy siwowłosa Cleowa Threadgoode opowiada historię swego życia Evelyn Couch, która pogrążyła się w smudze cienia wieku średniego, przenosi się myślami do Alabamy lat trzydziestych. We wspomnieniach wraca kawiarnia Whistle Stop, która ma dla swych gości dobrą pieczeń, mocną kawę, namiętności, uczucia, śmiech, a nawet... zbrodnię.
Tył książki









Autor: Fannie Flagg
Tytuł oryginalny: Fried Green Tomatoes at the Whistle Stop Cafe
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Biała Aldona
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 1987
Rok pierwszego wydania polskiego: 1997
Liczba stron: 384



     "Smażone zielone pomidory" to moje pierwsze spotkanie z tą amerykańską pisarką. Co prawda wiele o niej słyszałam ale wcześniej nie miałam możliwości poznać jej twórczości. Fannie Flagg jest autorką kilku książek, przy czym chyba najbardziej jej znaną pozycją (przynajmniej dla mnie ze słyszenia) są jej pierwsze powieści, czyli "Daisy Fay i cudotwórca" czy też owe "Smażone zielone pomidory". 
     Fabuła ciekawa. Cała historia przedstawiona z różnych perspektyw co dało na prawdę dobry efekt w tym przypadku. Bardzo dobrze została tutaj przedstawiona powieść obyczajowa z elementami kryminału. Dzieje Idgie, Ruth, Evelyn oraz innych bohaterów bardzo mnie pochłonęła. Autorka w sposób bardzo prosty, ale zarówno i zabawny jak i wzruszający sposób przestawiła historię swoich bohaterów. Każdy z nich miał swój charakter, a większość z nich wzbudzała we mnie sympatię. Pozycja porusza wiele problemów ale to od nas zależy na które zwrócimy większą uwagę.
     Książka podzielona jest na krótkie rozdziały. Każdy z nich przedstawia inny element historii. Jednak każdy z nich jest bardzo ważny, żeby zrozumieć poprzednie bądź kolejne elementy układanki. Bardzo podobały mi się zarówno opowieści snute przez siwowłosą Cleowe Threadgoode jak i krótkie informacje z "Tygodnika Dot Weems". Trzeba tutaj dokładnie patrzeć na daty, żeby się nie pogubić i wiedzieć, który element 'układanki' kiedy się dział. Styl autorki przyjemny w odbiorze, całe szczęście nie odrzuca on od czytania pozycji.
     Denerwowało mnie jednak kilka rzeczy w tym wydaniu, które wpadło mi w ręce. Znalazłam kilka literówek oraz błędów ortograficznych. Trochę tutaj zawinił zapewne tłumacz, ale wydawnictwo też powinno trochę sprawdzać wydawane pozycje. Kolejnym minusikiem jest to, że czasami można się zgubić co, gdzie i kiedy się dzieję.
     Moja ocena: 7/10. Pozycja przyjemna zarówno na letnie jak i zimowe wieczory :).

PS. Przypominam o konkursie :). I mam do Was małą prośbę - czytajcie dokładnie jego zasady. Na ten moment nie wszystkie osoby, które się zgłosiły będą mogły wziąć w nim udział (głównie przez brak publicznej obserwacji mojego bloga, co jest warunkiem koniecznym - oprócz komentarza - do uzyskania pierwszego losu). Zasady to zasady i chciałabym, żeby były przestrzegane. Nie będę robiła wyjątków - większość z Was całe szczęście dokładnie czyta posty i będzie brana pod uwagę :) ale żeby nie było później zażaleń, że osoba w ogóle nie weźmie 'udziału' w zabawie...

środa, 8 sierpnia 2012

Stosik + KONKURS :)!

     Zaczęłam nową współpracę ze Studiem Astropsychologii. I oto egzemplarze recenzenckie, które dostałam: 



- "I ty możesz mieć wszystko. Osobisty program sukcesu." Marek Zabiciel
- "Dusza Kobiety. Ego Mężczyzny" Elżbieta Liszewska
- "Coaching silnej osobowości z elementami kinezjologii" Hans Stobel

     Bardzo dziękuje za książki. Zabieram się za czytanie i niedługo pojawi się pierwsza recenzja którejś z tych książek :).

     Przypominam również jeszcze o konkursie dostępnym pod tym linkiem. Zgłaszać można się do piątku pod postem konkursowym. Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w zabawie :). 

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

KONKURS :)!

     Witam Was wszystkich serdecznie. Z okazji zbliżających się drugich urodzin mojego bloga (pierwszy post pojawił się dokładnie 10 sierpnia 2010 roku), przygotowałam dla Was konkurs. Co zrobić aby brać udział w losowaniu? Wystarczy zgłosić chęć w komentarzu pod tym postem oraz być publicznym obserwatorem mojego bloga, za co można uzyskać jeden los. Aby zwiększyć swoje szanse na wygraną - zdobyć dodatkowy los, napiszcie na swoim blogu notkę informującą o konkursie na swoim blogu oraz link na mojego bloga, a dokładniej na ten post (link do swojej notki podajcie w komentarzu). 
     Jako, że są to drugie urodziny przewiduję dwie nagrody:).


Pierwszy zestaw: 
"Kostucha" Wolf Haas oraz "Kaktus w sercu" Barbara Jasnyk 



Drugi zestaw: 
"Dziecioodporna" Emily Giffin oraz "Moje życie z psem imieniem George" Judith Summers



     Do kogo pójdzie, który zestaw wyjdzie w losowaniu, chociaż możecie w komentarzu zaznaczyć, który Wy byście preferowali.
     Konkurs trwa od dziś, tj. 06 sierpnia 2012 do 10 sierpnia 2012 roku (piątek) do godziny 23:59. Ze względu na czas wakacyjno-urlopowy (czyt. małej ilości chętnych ;)) może zostać przedłużony czas konkursu. Zapraszam wszystkich do wzięcia udziału w zabawie :)!

czwartek, 2 sierpnia 2012

"Smak świeżych malin" Izabela Sowa


"Smak świeżych malin: to jeden z tomów zamierzonej "owocowej trylogii" Izabeli Sowy, przedstawiającej życie nastolatek, dwudziestolatek i trzydziestolatek w tym pięknym kraju Europy Środkowej, dającym tyle możliwości atrakcyjnym syrenom, obdarzonym przez Naturę i doświadczenie gumowym kręgosłupem, skórą nosorożca oraz łokciami hartowanej stali. Jak sama mówi o głównej bohaterce, "Malina nie jest koleją rodzimą podróbką Bridget Jones czy Ally McBeal, tak jak "Pomysłowy Dobromir" nie jest polską wersją animowaną "McGyvera", Jakub Burski - słowiańską doktor Queen, a Smok Wawelski - krakowską MechaGodzillą. Malina to po prosty malina, a nie polska odmiana owocu kiwi". I taka właśnie jest główna bohaterka, ze swoimi lękami, marzeniami i wizją świata ukształtowaną właśnie tu: w krainie bigosu, żurku i salmonelli. 
Tył książki





Autor: Izabela Sowa
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna polska
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2002
Liczba stron: 192



     "Smak świeżych malin" jest moim pierwszym spotkaniem z autorką. Zapewne nie ostatnim, gdyż mam jeszcze jej jedną pozycję na własnej półce oraz kolejny tom z owocowej trylogii z biblioteki. 
     Główną bohaterką jest Malina, przeżywająca wiele rozterek miłosnych, jaki i rodzinnych. Posiada grupkę wiernych przyjaciół. Niestety cała relacja przyjaźni została przedstawiona w dość stereotypowo. "Przyjaciele zawsze i na zawsze", pomimo wszelkich trudności zawsze są na wyciągnięcie ręki. Szkoda, że autorka nie dodała tutaj trochę innego schematu. Mógłby się pojawić element zaskoczenia dla czytelnika.
     Powieść przedstawiona w formie pamiętnika dzięki czemu łatwo ogarnąć co i kiedy się dzieje i nie straci się wątku. Ciężko w tej pozycji jest mi określić co miało być głównym jej wątkiem. Jest ona tak na prawdę o wszystkim i o niczym. Bohaterowie troszkę nijacy, ciężko by mi było po lekturze ich scharakteryzować. 
     Pozycja stanowczo nie należy do ambitnych. Jest ona taką miłą "czytajką", odpowiednią do czytania podczas urlopu, na przykład na plaży. Można się przy niej dobrze zrelaksować. Jeśli jednak ktoś oczekuje czegoś ambitniejszego to się zawiedzie. 
      Cieszę się, że tą pozycję akurat wzięłam z biblioteki a nie wydawałam na nią pieniądze. Zła nie jest ale nie jest to pozycja do której bym wracała. Można ją przeczytać, odłożyć i o niej zapomnieć.
     Moja ocena: 5/10. Nie powala na kolana, zapewne niedługo już nie będę pamiętać co było w książce. Jednak dla relaksu polecam.

środa, 1 sierpnia 2012

Stosiki - biblioteczny & prywatny -> marzec - lipiec

     Wypadałoby wreszcie umieścić 'stosiki' książkowe. W ciągu ostatnich miesięcy udało mi się pohamować z zakupem pozycji książkowych. Z jednej strony dobrze - bo stoi u mnie na półce ponad 100 nieprzeczytanych własnych książek :P. Zakupoholizm książkowy to już chyba u mnie choroba.


Stosik własny: 


- "Zapisane w kościach" Simon beckett 
- "Części intymne" Izabela Sowa
- "2012" Dehnel, Kalicińska, Kosik, Miłoszewski, Pawlikowska
- "Więzień nieba" Carlos Ruiz Zafón


     Najbardziej cieszę się z ostatniej zakupionej pozycji. Na swojej półce mam już wszystkie książki tego autora, które zostały wydane w Polsce :).



Stosik biblioteczny: 


- "Na fejsie z moim synem" Janusz L. Wiśniewski,
- "Smak świeżych malin" Izabela Sowa
- "Cierpkość wiśni" Izabela Sowa
- "Smażone zielone pomidory" Fannie Flagg
- "Pocieszenie" Anna Gavalda


     Jestem zadowolona z książek, które wyniosłam z biblioteki. Chociaż było dużo więcej które chciałabym zabrać ze sobą do domu, gdyż zauważyłam, że od ostatnich wakacji zakupili trochę nowych pozycji. Ale może przy następnych wizytach wyniosę więcej :). Wszystkie książki na półkach kuszą :D.

wtorek, 31 lipca 2012

"Chłopiec z latawcem" Khaled Hosseini


Amir jest synem prominentnego biznesmena z Kabulu, Hassan - synem jego służącego. Obu chłopców łączy wielka przyjaźń - aż do dnia gdy Amir popełnia podłość... Tego dnia ich drogi się rozchodzą, lecz wspomnienie o przyjacielu, którego zawiódł, nie opuści Amira przez następne lata. Czas spędzony z dala od Afganistanu - studia w Kalifornii, małżeństwo, sukces literacki - nie zatrze wstydu i poczucia winy. Nie uciszy wyrzutów sumienia.
Niespodziewany telefon wzywający do Peszawaru jest jak głos przeszłości, od której nie można uciec. A przecież Amir zawsze wiedział, że kiedyś będzie musiał wrócić do kraju dzieciństwa, by odnaleźć jedyną rzecz, jakiej nie znalazł w swoim nowym świecie: nadzieję na odkupienie. Na zmazanie grzechu tchórzostwa i zdrady. Na wybaczenie samemu sobie. 
Tył książki





Autor: Khaled Hosseini
Tytuł oryginalny: The Kite Runner
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Rybicki Jan
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2003
Rok pierwszego wydania polskiego: 2004
Liczba stron: 272



     Dość długo czaiłam się na tą pozycję, aby ją przeczytać. Wiedziałam, że tematyka może być dość trudna. Jednak tyle osób ją polecało, więc wreszcie się za nią zabrałam. Jest to moja pierwsza książka tego autora jednak już wiem, że na pewno nie ostatnia. Zrobiła ona na mnie ogromne wrażenie.  
     Historia o dwóch przyjaciołach oraz ich dalszych losach. Banalne? - na pewno nie w postaci w jakiej przedstawił nam Khaled Hosseini. Pozycja przedstawia jak ważna jest w życiu przyjaźń, miłość, szczerość... Ukazane jest również do czego może doprowadzić tchórzostwo człowieka. Cała historia przedstawiona na tle wojen w Afganistanie, Pakistanie i innych państw, a mianowicie życie chłopców, a później już mężczyzn, w ciężkich czasach, gdzie dużo dzieci jest pozbawianych swojego dzieciństwa, rodziców... Moim zdaniem pozycja daje wiele do myślenia. Nie przeczyta się jej szybko. Musiałam sobie robić przerwy, żeby się zastanowić, przemyśleć pewne aspekty. Pozycja jest bardzo poruszająca, ale nie ckliwa, wzbudza w człowieku na prawdę wiele emocji. Każde zachowanie bohatera jest wytłumaczone, czym kierował się dany osobnik popełniając takie a nie inne czyny.
     Każdy bohater dobrze nakreślony, nikt nie jest nijaki. Albo się ich kocha albo nienawidzi. Styl autora bardzo przyjemny w odbiorze. Gdyby nie trochę ciężkawa tematyka połknęłabym całą książkę za jednym razem. Pozycja podzielona na rozdziały - całe szczęście zrobione są one z sensem.
     Za książkę zapłaciłam jedynie ok. 9 zł. Udało mi się znaleźć ją na tzw. "taniej prasie" gdzie można znaleźć wiele 'starszych' czasopism oraz wiele przecenionych książek :). Nie żałuję wydanych pieniędzy na tą pozycję, w szczególności, że za tą cenę mam "normalną" książkę a nie wydanie kieszonkowe.
     Moja ocena: 10/10. Kiedyś zapewne jeszcze powrócę do tej pozycji.


"Czyli, jeżeli dobrze zrozumiałem, będziesz studiował kilka lat, żeby dostać dyplom po to tylko, żeby znaleźć pracę mniej więcej tak czatti jak moja, czyli taka, jaką mógłbyś znaleźć już dziś. A wszystko dlatego, że jest jakaś tam szansa, że dyplom ułatwi, że cię odkryją."*

Idealnie trafia do mnie :). Akurat miałam niedawno obronę pracy licencjackiej (ocena na dyplomie bardzo dobra :D), składałam dokumenty na studia II stopnia, a tu taki fragment w książce. Chociaż jak to mi ktoś kiedyś powiedział, o pracę w naszym kraju z wykształceniem bardzo trudno, a bez - jeszcze gorzej...


* K. Hosseini, Chłopiec z latawcem, Amber, Warszawa 2008, s. 101.

środa, 25 lipca 2012

"Dziecioodporna" Emily Giffin





Prowokująca historia małżeńska.
Claudia i Ben nie chcą mieć dzieci, wolą robić karierę, podróżować, korzystać z życia. Do czasu...
Pewnego dnia Ben oświadcza, że pragnie dziecka. Claudia nie zamierza zostać matką.
Jak potoczą się ich losy? 
Czy ich małżeństwo wytrzyma tę próbę? 

Tył książki 






Autor: Emily Giffin
Tytuł oryginalny: Baby Proof
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Gralak Anna
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2006
Rok pierwszego wydania polskiego: 2007
Liczba stron: 402 


     "Dziecioodporna" jest już moim trzecim spotkaniem z autorką. Wcześniej przeczytałam jej pozycje takie jak "Coś pożyczonego" oraz "Coś niebieskiego". Niestety im więcej czytam pozycji tej 'pisarki' tym mniej podobają mi się jej książki i coraz słabiej je mam ochotę oceniać. Po prostu mam wrażenie, że są coraz gorsze. 
     Główna bohaterka Claudia od zawsze twierdziła, że nie chce mieć dziecka i basta. Spotkało się to z krytyką u wielu jej znajomych oraz byłych partnerów. Argumentowała to różnymi sposobami, m.in. tym, że nie chce stracić figury, kocha swoją prace i tym podobne. Jednak jeden powód bardzo mi wpadł w pamięć i musiałam go sobie aż zaznaczyć w książce, mianowicie: 

"Ostatecznie chyba wszyscy zgodzą się co do tego, że o wiele gorzej być pochrzanioną matką, niż taką matkę mieć"*

Osobiście nie mogę się z tym zgodzić. Zarówno posiadanie pochrzanionej matki jaki i bycie nią jest na równym stopniu 'złe'. Gdyż w takiej sytuacji obie strony cierpią - zarówno matka jak i dziecko. 
     Niestety główny wątek - czyli niechęć posiadania dzieci - został słabo przedstawiony. Zbyt wiele znalazło się tutaj wątków, które zupełnie nie miały nic wspólnego z, jakby mogło się wydawać, głównym wątkiem. Nie wnosiły one nic do powieści.
     Bohaterowie co prawda dobrze nakreśleni - co jest na plus - ale główna bohaterka Claudia, jak i jej partner Ben bardzo mnie irytowali. W sumie lepsze takie emocje niż żadne :P. Jedyne czego zazdroszczę Claudii to jej praca. Też chciałabym kiedyś być redaktorką wydawnictwa :).
     Styl autorki dość prosty, dało by się szybko czytać gdyby nie denna treść. Spodziewałam się, że cała historia będzie przedstawiona z innej strony. 
     Rozdziały krótkie, choć nie wiem dlaczego tutaj był w ogóle na nie podział... Nie zaczynały one żadnej nowej "sceny" ani nic takiego, tylko były dalszym ciągiem tego co było już wcześniej zaczęte. Całe szczęście zakupiłam sobie wydanie kieszonkowe za jedyne 9,90 zł. Chociaż za taką treść to i tak stanowczo za dużo...

"Nie chcę przez to powiedzieć, że wszystkie byłe mole książkowe są nieatrakcyjne. Wręcz przeciwnie, myślę, że tworzymy wspaniały gatunek - jesteśmy ekscentryczni, bystrzy i o wiele bardziej interesujący niż typowa cheerleaderka albo były sportowiec"** 

Ja akurat sądzę, że nie tylko byłe mole książkowe to wspaniały gatunek. Zaliczyłabym do tej grupy głównie osoby, które były, są i będą molami książkowymi - to jest po prostu styl życia i nie da się tego pozbyć :D.



Moja ocena: 2/10.  

PS. Przeczytam jeszcze tylko jedną książkę tej autorki. A mianowicie "Sto dni po ślubie" ze względu na to, że mam po prostu ją na swojej półce. Jednak jej recenzja prawdopodobnie nie zagości szybko na moim blogu, chyba że będę chciała przeczytać i się pozbyć jej wszystkich książek.

* E. Giffin, Dziecioodporna, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2009, s.70.
** Tamże., s. 155. 

niedziela, 22 lipca 2012

'Kłopoty z blondynką' (My Sassy Girl, 2008) - film




Charlie jest lekkoduchem i zamiast na nauce poświęca swój czas na piciu piwa z kolegami. Pewnego dnia na peronie kolejowym ratuje życie pięknej dziewczynie o imieniu Jordan. Zauroczeni sobą Charlie i Jordan spędzają wspólnie coraz więcej czasu. Uratowana dziewczyna zaczyna pokazywać jednak swoje prawdziwe oblicze, stając się coraz bardziej uciążliwa dla swojego wybawiciela. Jak wiele jest w stanie znieść rodzące się między nimi uczucie? 







     Przysięgłam sobie, że będę unikać komedii romantycznych. I jak to ze mną bywa ponownie złamałam daną sobie obietnicę. Jednak w tym wypadku aż tak bardzo nie żałuję. 
     Film opowiada dość dziwną historię. Jak to w przypadku komedii romantycznych - historia pomiędzy kobietą a mężczyzną, którzy się w sobie zakochują. Ale w tym wypadku jest ona przedstawiona w sposób niebanalny. Nie jest to typowa historia miłosna. Dziewczyna zachowująca się jak wariatka i lekko 'wymoczkowaty' facet. Możliwe, że błahe ale to co dzieję się między nimi ciężko opisać. Obsada aktorska średnio mi się podobała. Część aktorów, w tym głównego bohatera, bym zmieniła. Nie znaczy to że nie mieli umiejętności aktorskich - nie mniej jednak nie odpowiadali mi akurat w tej roli. 
     Soundtrack jak dla mnie idealnie dobrany. W odpowiednich momentach odpowiednia muzyka, nadająca odpowiedni nastrój. Taka drobnostka a dodaje bardzo dużo całości produkcji. Jeszcze wiele czynników, których prawdopodobnie moje oko nie dostrzegło, pozytywnie wpłynęło na całość filmu. Ja film bardzo pozytywnie odebrałam.
     Moja ocena: 7/10. Jedna z niewielu tego typu produkcji, z gatunku komedii romantycznych, która na prawdę mi się spodobała.

sobota, 21 lipca 2012

"Wędrujący duch" Michelle Paver


Torak to chłopiec, który rozmawia z wilkami. Chłopiec, który musi pokonać Pożeraczy Dusz... lub umrzeć.
Wśród klanów szerzy się przerażająca choroba. W Lesie panuje strach. Wydaje się, że każdy powiew wiatru przybliża zarazę. Nikt nie zna jej źródła - i tylko Torak może zdobyć lekarstwo.

Poszukiwania zawiodą chłopca na tajemnicze wyspy zamieszkane przez klan Foki. Torak stawi tam czoła niewidzialnemu złu i odkryje zdradę, która na zawsze zmieni jego życie.


"Wędrujący duch" to porywająca opowieść o przyjaźni i poświęceniu. Michelle Paver po raz kolejny zabiera czytelnika w podróż po mrocznym, pradawnym świecie. 

Tył książki



Autor: Michelle Paver
Tytuł oryginalny: Spirit Walker
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Piwowarczyk Tomasz
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2005
Rok pierwszego wydania polskiego: 2006
Liczba stron: 372


 
     "Wędrujący duch" jest moją drugą książką autorki Michelle Paver. Pierwszy raz miałam z nią styczność czytając "Wilczego brata". Zarówno tamta pozycja jak i "Wędrujący duch" należą do cyklu "Kronik Pradawnego Mroku". Książka o której mowa w tym poście jest drugim tomem opowiadającym historię Toraka. 
     Podczas czytania tej pozycji również mamy do czynienia z wciągającą historią jak w poprzednim tomie. Tym razem młody chłopak wybiera się na nieznane tereny by znaleźć lekarstwo na tajemniczą chorobę, która dopada Klany zamieszkujące w lesie. Początkowo wybiera się sam ale ciągle jest obserwowany oraz śledzony... Okazuje się, że nie tylko jego przyjaciele - Renn i Wilk - starają się go odnaleźć idąc jego tropem.
     Historia przedstawiona w intrygujący sposób, ciężko było się od niej oderwać. Co prawda fabuła skomplikowana nie jest ale dzięki temu można łatwo się połapać kto kim jest. Bohaterowie jak zwykle mają swój charakter, kocha się ich albo nienawidzi. Styl autorki przyjemny, język nie był 'ciężki' podczas czytania, dzięki czemu mogłam szybko daną pozycję pochłonąć.
     Jednak dopiero podczas kończenia czytania tej drugiej części dotarł do mnie jeden fakt, który robi za wielki minus. BARDZO przypomina mi sagę Harry'ego Potter'a. W Kronikach Pradawnego Mroku jak i w serii o małym czarodzieju występuje osierocony chłopiec z nadprzyrodzonymi umiejętnościami, tu chociażby wilcza mowa a u Potter'a rozmowa z wężami, który spotyka kolegę (w tym wypadku Wilka u Potter'a Ron) oraz dołącza się do nich 'mądra' koleżanka. Zostają oni przyjaciółmi i razem pokonują złe moce. Bardzo podobne, nieprawdaż? Sprawdzałam jeszcze dokładnie daty wydania pierwszych części obydwu sag. Harry Potter na nieszczęście Pani Michelle Paver wyszedł pierwszy, a saga Kronik Pradawnego Mroku została wydana dopiero po tym jak już seria o małym czarodzieju stała się sławna i prawdopodobnie wszyscy mole książkowi o niej słyszeli. Co prawda czasy w których rozgrywa się akcja oraz umiejętności głównych bohaterów są inne ale dla mnie jest to powielanie schematu licząc na dobrą sprzedaż, tak jak teraz po "Zmierzchu" jest wysyp książek o wampirach ;).
     Moja ocena: 5/10. Po tym 'odkryciu' wątpię, żebym sięgnęła po kolejne części...

czwartek, 19 lipca 2012

'Płytki facet' (Shallow Hal, 2001) - film



Najnowsza komedia braci Farelly, twórców "Sposobu na blondynkę" oraz "Ja, Irena i ja". Tytułowy Hal (Jack Black - "Przeboje i podboje") jest płytkim facetem, który ocenia innych po pozorach, a w kobietach widzi jedynie czysto fizyczne piękno. Pewnego dnia zostaje zahipnotyzowany i odtąd zaczyna dostrzegać wewnętrzne piękno nawet w najbardziej nieatrakcyjnych kobietach. Wkrótce spotyka na swej drodze otyłą i zaniedbaną Rosemary, w której jako jedyny widzi uosobienie piękna i wdzięku (nagrodzona Oscarem za "Zakochanego Szekspira" Gwyneth Paltrow). 




 
     Film obejrzałam z racji tego, że leciał w TV na Polsacie a miałam wolny wieczór. Widziałam go już po raz drugi, co prawda już tak bardzo nie bawił ale i tak miło się oglądało :). 
     Film opowiada o facecie, który na wszystkie kobiety patrzy bardzo powierzchownie, poddając ocenie jedynie ich wygląd. Jak dla mnie jedna z lepszych obejrzanych przeze mnie od jakiegoś czasu komedia. Co prawda za wiele ostatnio nie oglądałam, jedynie od czasu do czasu "seriale" typu 'Dlaczego ja' czy Trudne sprawy', co sami przyznacie nie jest zbytnio wysokich lotów :D. Dobrze dobrana obsada aktorska. Nie raziła mnie nieumiejętność aktorów podczas oglądania, tak jak w niektórych produkcjach. Również dobrze skomponowana ścieżka filmowa ze scenami. Niby coś małego ale zawsze i ona wprowadza w odpowiedni nastrój.
     Film został zakwalifikowany jako komedia. Mi przy obu zetknięciach z tym filmem bardzo wesoło się oglądało. Co prawda za drugim razem minimalnie gorzej, bo wiedziałam co się stanie ale i tak mam pozytywne wrażenia. Produkcja idealna dla relaksu gdy ma się wolny wieczór. W śmieszny sposób ukazuje dość wartościową lekcje. Pokazuje, że nie powinno się oceniać jedynie po wyglądzie ale również patrzeć na wnętrze. Może jedynie mnie to bardziej dotknęło, ale gdy byłam młodsza wiele osób szydziło z mojej tuszy i nauczyłam nie przejmować się takim gadaniem (co nie zmienia faktu, że również zaczęłam bardziej dbać o figurę :D). Podobała mi się również końcówka. Pomimo happy endu, co można wybaczyć z racji tego, że to w końcu komedia, podobało mi się :). 
    Jedynie co mi przeszkadzało to fakt, że było kilka małych błędów w fabule. Sam film prawdopodobnie trwał ok. 1,5 (ach ten Polsat + reklamy) ale już mogli zrobić bardziej spójną całość. Chociażby sytuacja gdzie już facet spostrzegał kobiety w swój 'normalny' sposób podeszła do niego dziewczyna i czepiała się, że nie zadzwonił - to on dawał jej numer a nie ona jemu :P. Ale może to tylko moje dziwne wymysły.
     Moja ocena: 7/10.

poniedziałek, 16 lipca 2012

"Wilczy brat" Michelle Paver





"Wilczy brat" to fascynująca opowieść o przyjaźni, przetrwaniu i zdradzie. Przenosi czytelnika w pradawną, mroczną przeszłość Lasu: do świata tętniącego magią natury, wypełnionego grozą żywiołów, świata wilków i turów, duchów drzew i Przyczajonych; świata, w którym zaufanie pokładane w przyjacielu ma wartość życia. 
Tył książki





Autor: Michelle Paver
Tytuł oryginalny: Wolf Brother
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Piwowarczyk Tomasz
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2004
Rok pierwszego wydania polskiego: 2005
Liczba stron: 304



     Michelle Paver jest autorką sagi Kroniki Pradawnego Mroku. "Wilczy brat" jest pierwszą częścią owego cyklu. Ta pozycja jest zarazem moim pierwszym spotkaniem z pisarką. 
     Historia opowiada o osieroconym chłopcu imieniem Torak. Wszystko dzieję się w dość odległych czasach, gdzie jeszcze ludzie żyli w lasach tworząc Klany, zdobywając pożywienie na własną rękę. Już na samym początku akcja się rozkręca - ojciec głównego bohatera zostaje zamordowany przez demonicznego niedźwiedzia. Przez całą pozycję dowiadujemy się co spowodowało taki a nie inny rozwój wydarzeń oraz przeżywamy wszystkie przygody razem z nim jak i jego partnerami podróży. Torak, jako 'Słuchający' musi ocalić cały Las przeciwko powstałemu demonowi, który ciągle rośnie w siłę. Fabuła może wydawać się dość błaha jednak całość jest przedstawiona w ciekawy sposób. Zakończenie dość zaskakujące ale pozytywne. Bohaterowie w tej pozycji dobrze nakreśleni, każdy z nich wnosił coś do historii i nie znalazł się w niej przypadkowo. Bardzo szybko się ją czyta. Pozycja o dziwo mnie wciągnęła, a po tematyce tego się nie spodziewałam. Nie jestem fanką fantasy ale może będzie to kolejny gatunek literacki, zaraz bo biografiach i autobiografiach, do którego się przełamię :).
     Książka została podzielona na dość krótkie rozdziały. Jednak tutaj zrobiono to z sensem w porównaniu do innych pozycji ostatnio przeze mnie czytanych. Całe szczęście nie mieli tutaj ochoty nadawać tytułów rozdziałom. W wydaniu tej książki wkurzała mnie jedna rzecz - strasznie nie lubię pozycji z dodatkową 'okładką papierową'. Mi wystarcza jeśli pozycja ma twardą oprawę, ale dodawanie jeszcze spadającego kawałka papieru, który podczas czytania w ogóle nie jest przydatny, jest dla mnie bezsensowne. Możliwe, że jest to dodatkowa ochrona dla książki jednak podczas lektury musiałam ją dla własnego komfortu zdejmować...
     Co prawda nie są to do końca moje klimaty ale z chęcią sięgnę po następną pozycję z cyklu. Mam o tyle dobrze, że pozycję do przeczytania pożyczyła mi koleżanka a sama nie wiem czy wydałabym na nią pieniądze.
     Moja ocena: 7/10

piątek, 13 lipca 2012

"Dziecko Noego" Éric-Emmanuel Schmitt



W okupowanej Belgii katolicki ksiądz ukrywa żydowskiego chłopca, Josepha. Chłopcu udaje się przeżyć, odnajduje rodziców i po latach opowiada swoją historię. Cała ta opowieść nie różniłaby się niczym od wielu innych, które znamy, gdyby nie to, że ojciec Pons ocala nie tylko życie Josepha, ale coś znacznie więcej.

Éric-Emmanuel Schmitt znowu nas zaskakuje, wzrusza i skłania do refleksji. Ta oparta na autentycznych wydarzeniach opowieść o inności, tolerancji i poszukiwaniu tożsamości ma wymiar uniwersalny. Łączy humor z powagą i udowadnia, że o dobru można mówić w sposób prosty, piękny, a zarazem pozbawiony sentymentalizmu. 

Tył książki 





Autor: Éric-Emmanuel Schmitt
Tytuł oryginalny: L`Enfant De Noe
Język oryginalny: francuski
Tłumacz: Grzegorzewska Barbara
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2004
Rok pierwszego wydania polskiego: 2005
Liczba stron: 132



     Éric-Emmanuel Schmitt wydał już kilka książek, które ukazały się również w Polsce. Najbardziej znany jest dla mnie z pozycji "Oskar i Pani Róża" oraz względnie niedawno wydanej "Trucicielki". Jak już kiedyś wspominałam uwielbiam sięgać po jego książki jednak pozycja której dotyczy ta recenzja, czyli "Dziecko Noego" zawiodła mnie. 
     Książka opowiada historię małego chłopca ochranianego przez księdza podczas wojny. Ukazuje ona emocje, uczucia jakimi się kieruje podczas rozłąki z rodziną w ciężkich czasach.
     Styl autora jak zwykle przyjemny w czytaniu. Pozycja daje wiele do myślenia. Pomimo to, jak dla mnie, jest to jak dotąd najgorsza książka przeczytana tego autora, a było ich już trochę. Może to dziwne ale i w tej pozycji przeszkadzała mi wplątana tematyka religijna. Bohaterowie jacyś tacy nijacy. Nikt nie wzbudzał we mnie jakichkolwiek emocji. Nie jest to jednak jedyne minusy książki. Można by wymieniać ich wiele... Mi się po prostu dość ciężko czytało i cieszyłam się kiedy wreszcie skończyłam tą pozycję.
     Moja ocena: 4/10.

czwartek, 5 lipca 2012

„Drugi oddech” Philippe Pozzo di Borgo

     Na podstawie wątków tej opowieści powstał film NIETYKALNI (2011) w reżyserii Oliviera Nakache'a i Erika Toledano. Film przedstawia historię przyjaźni Philippe'a Pozzo di Borgo, francuskiego arystokraty, i Algierczyka z marginesu - w książce autor opisuje całe swoje barwne życie, wypełnione walką z licznymi przeciwnościami losu.
     Philippe jako młody człowiek żyje w złotej klatce, jest wybrańcem fortuny. Stopniowo się to zmienia, gdy ukochana żona Béatrice traci kolejne dzieci i zaczyna chorować na raka. Ciągu dramatów życiowych dopełnia jego wypadek na paralotni, który przykuwa go do wózka, Philippe zatrudnia wtedy do opieki Abdela, złodziejaszka i podrywacza z paryskich blokowisk. W zwykłych okolicznościach obaj pozostaliby na zawsze w swoim świecie. Ich wspólne zmagania z cierpieniem i utratą bliskich pozwalają z cała ostrożnością ujrzeć podstawowe wartości, niezależnie od podziałów społecznych. Piękna, poetycka opowieść o paradoksach losu, zabawnym zderzeniu kultur, sile przyjaźni i miłości, potędze wiary.
Tył książki



Autor: Philippe Pozzo di Borgo
Tytuł oryginalny: Le second souffle suivi du Diable gardien
Język oryginalny: francuski
Tłumacz: Geppert Beata
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: biografia/autobiografia/pamiętnik
Rok pierwszego wydania: 2011
Rok pierwszego wydania polskiego: 2012
Liczba stron: 256

     Po ową książkę sięgnęłam w empiku tylko z jednego powodu. Mianowicie, na jej podstawie powstał film "Nietykalni". Bardzo dużo dobrego o nim słyszałam, a jako, że jestem zwolenniczką czytania najpierw książek a dopiero później oglądania ekranizacji przygarnęłam ją do siebie.  
     Wydanie tej książki zostało wznowione właśnie ze względu na wyżej wspomnianą ekranizację. Zostały jednak dodane w tym nowym wydaniu dodatkowe rozdziały. Pojawił się rozdział "Diabeł stróż". To właśnie na nim oparty jest film. Zawarta nowa treść w pozycji jest kontynuacją historii zawartej w poprzednim wydaniu.
      Pozycja opowiada historię autentyczną. Sam autor występuje również jako bohater książki. Co prawda wiele faktów mogło być pominiętych ale pisarz o tym wspomniał w przedmowie oraz udzielił czytelnikom wyjaśnienia. Przedstawiona jest naprawdę wzruszająca historia o miłości, nadziei oraz przyjaźni. Ukazuje jak wiele jesteśmy dla kogoś poświęcić gdy nam na danej osobie zależy. Daje ona wiele do przemyślenia nad własnym postępowaniem. Dla niektórych może dać siłę oraz motywację. Udowodni, że nie warto w ciężkich sytuacjach się od razu poddawać. Pomimo wielu wzlotów i upadków, wielu przeciwności losu można żyć dalej. Może stwierdzenia trochę błahe ale akurat może komuś pomoże w życiu.
     Niestety cała pozycja nie jest tak idealna jak mogłaby się wydawać. Styl autora dość chaotyczny. Teoretycznie występuje tutaj podział na części i rozdziały. Jednak jak dla mnie dane rozdziały momentami nie miały spójnych elementów. Mam wrażenie, że czasami miało miejsce podejście "zapychania stronami". Niektóre momenty na prawdę ciężko mi się czytało natomiast inne po prostu przeleciały nawet nie wiem kiedy :). 
      Przeszkadzała mi jeszcze jedna rzec. Pomimo, że jestem osobą wierzącą, jak dla mnie zbyt dużo było upchniętych w tej pozycji cytatów z Biblii. Wiem, że w trudnych momentach również wiara jest potrzebna ale nie jest konieczne takie jej 'manifestowanie'. 
     Niestety nie mam zbyt dużej możliwości porównań do innych pozycji z tej kategorii. Rzadko kiedy sięgam po jakiekolwiek autobiografie czy podobnego typu książki. Jednak ta została przedstawiona w ciekawy sposób i zapewne bardziej zainteresuje się tym gatunkiem.
     Dałam za nią ok. 35 zł i pomimo niektórych minusów nie żałuję wydanych pieniędzy. Co prawda nie jest w twardej oprawie ale ma tzw. skrzydełka więc mam nadzieję, że za szybko nie powinna się zniszczyć. Kiedyś na pewno do niej wrócę.
     Moja ocena: 8/10.  
     PS. Doczytałam, że tytuł filmu nie do końca brzmi tak jak powinien - powinno być "Niedotykalni" zamiast 'Nietykalni'. Bierze się to ze specyfiki choroby, która dotknęła pisarza. 

wtorek, 19 czerwca 2012

"Z Tobą lub bez Ciebie" Carole Matthews



Kiedy Jake mówi, że coś się popsuło, Lyssa domyśla się, że nie chodzi mu o toster. Nie wie jednak o jego romansie z inną kobietą. Lyssa zdaje sobie sprawę, że szlochanie w poduszkę i czekanie, aż Jake wróci z podkulonym ogonem, nic nie da. Postanawia więc wyruszyć na trekking do Nepalu. Siostra żartuje, że Lyssa pozna tam włochatego pasterza jaków, nikt się jednak nie spodziewa - a najmniej sama zainteresowana - że u stóp Himalajów znajdzie miłość. Gdy nadchodzi czas powrotu do domu, do zimnego Londynu i skruszonego Jake'a. Lyssa musi podjąć najtrudniejszą decyzję w życiu. 
To zabawna i mądra opowieść o każdej z nas.
Tył książki


 


Autor: Carole Matthews
Tłumacz: Szajowska Hanna
Język oryginalny: angielski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania polskiego: 2011
Liczba stron: 352


 
     "Z Tobą lub bez Ciebie" to pierwsza książka autorki Carole Matthews, którą miałam w ręku. Nie kojarzyłam nazwiska w ogóle ale pomimo to zabrałam się za czytanie. Obawiam się, że to było pierwsze i ostatnie spotkanie z tą autorką.

"Opowieść, która poprawia nastrój... prawdziwe wytchnienie"
Marie Clair
"Śmieszna, z wartką akcją i dodająca otuchy."
U Magazine 
"Będziecie zachwyceni"
Essentials 

     Trzy mini pochlebne recenzje ukazane na tyle książki. Osobiście nie mogę się zgodzić z żadną z nich... 
     Pozycja bym powiedziała raczej z pogranicza harlequina i telenoweli brazylijskiej. Jednak baardzo mi się dłużyła. Fabuła strasznie nudna, historia tak naprawdę o niczym. Rozterki sercowe głównej bohaterki Lyssy bardzo irytujące. Każdy kochał kogoś kto nie kochał akurat właśnie jego. Żaden z bohaterów nie był ciekawy, dobrze nakreślony, wszyscy wręcz nijacy. Nikt się nie 'wybijał', nie dało się rozróżnić ich od siebie. Żaden wątek nie został ciekawie rozwinięty, nie było żadnej akcji, która by wciągnęła. Na końcu happy end. Książka stanowczo denerwująco przesłodzona. 
     W książce wiele krótkich, mało ważnych rozdzialików. Mam wrażenie, że niektóre tylko po to  by było więcej stron i żeby czytający przeszedł pokutę za nie wiadomo jakie grzechy :P.
     Jedyny plus jaki można dać tej pozycji to język jakim została napisana. Ale nie wiem czy ta pochwała nie powinna się należeć tłumaczowi.
     Udało mi się kupić tą pozycję jako wydanie kieszonkowe w Biedronce za ok. 10zł. Całe szczęście, że zapłaciłam tylko tyle ale i tak nie jestem pewna czy nie przepłaciłam.
     Moja ocena: 2/10

czwartek, 14 czerwca 2012

"Pan Ibrahim i kwiaty Koranu" Éric-Emmanuel Schmitt





  Kiedy mały Momo podkrada smakołyki w sklepie pana Ibrahima, nawet nie podejrzewa, że stary Arab, który tak naprawdę wcale nie jest Arabem, stanie się wkrótce jego przyjacielem i duchowym przewodnikiem.
  Siła przypowieści Schmitta tkwi w prostym, choć nie dla wszystkich oczywistym przesłaniu: nie jesteś skazany na swój los, możesz świadomie wpływać na swoje życie. To, czy jesteś szczęśliwy, zależy przede wszystkim od ciebie. 
Tył książki









Autor: Éric-Emmanuel Schmitt
Tytuł oryginalny: Monsieur Ibrahim et les fleurs du Coran
Język oryginalny: francuski
Tłumacz: Grzegorzewska Barbara
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna
Rok pierwszego wydania: 2001
Rok pierwszego wydania polskiego: 2004
Liczba stron: 64



     Bardzo lubię twórczość Schmitta. Wiem, że sięgając po, którąś z jego książek nie zawiodę się. I tym razem było tak samo :). Pozycja krótka, jednak daje wiele do myślenia. Jest to jedna z nielicznych książek, o których nie wiem dokładnie co napisać ale z czystego serca mogę polecić. Na pewno wzbudza wiele emocji. Napisana "lekkim piórem", zupełnie w stylu Schmitta, na dość 'poważny' temat jakim jest życie. Duży przekaz treści na tak niewielkiej ilości stron :).
     Moja ocena: 9/10. Gorąco polecam .

środa, 13 czerwca 2012

"Naznaczona" P.C. Cast + Kristin Cast




Zoey to zwyczajna nastolatka, która dzieli życie między szkolną monotonię a rodzinną niesielankę. Pewnego dnia cały jej świat staje na głowie. Zostaje Naznaczona i musi się udać do szkoły Domu Nocy. Tylko tam może przejść niezbędną Przemianę w dorosłego wampira. Dziewczyna próbuje odnaleźć się w nowym, fascynującym świecie. Wkrótce odkrywa, że jest wyjątkowa, co przysparza jej wielu wrogów. Sprzymierzeńcem Zoey okazuje się Erik, jeden z najbardziej atrakcyjnych i utalentowanych wampirów w szkole. 
Tył książki









Autor: P.C. Cast, Kristin Cast
Tytuł oryginalny: House of Night: Marked
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Kopczewska Renata
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura dziecięca/młodzieżowa
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2007
Rok pierwszego wydania polskiego: 2009
Liczba stron: 328

 

     Już druga książka o wampirach, którą przeczytałam. Strasznie żałuję czasu poświęconego na jej czytanie. 
     Z samego początku myślałam, że porzucę czytanie bo było to totalne dno i pięć kilometrów mułu...  Jednak strasznie nie lubię pozostawiać nieprzeczytanych książek to starałam się dobrnąć do końca. Niestety zbytnio nie zmieniło to mojej opinii na temat tej pozycji. 
     Rzuca się w oczy fakt, że książka był pisana przez matkę i córkę. Miałam wrażenie, że córka strasznie chce zaimponować własnej matce ;). Fabuła, cała treść książki nie powala na kolana. Pozycja taka "o wszystkim i o niczym". Plus za to, że się szybko ją czyta. Cała reszta na minus. Bohaterowie wszyscy nijacy, nic się tutaj ciekawego nie dzieję. Pomimo, że szybko się czyta styl książki jest irytująco-odpychający. Mam wrażenie, że pozycja przeznaczona głównie dla dzieci, ewentualnie max 12-letnich dziewczynek.
     Moja ocena: 2/10. Pewnie znajdą się fanatycy powieści o wampirach i zlinczują mnie za tą recenzję ale nie wszystko wszystkim się podoba ;). 

niedziela, 10 czerwca 2012

"Po słowiczej podłodze" Lian Hearn





Słowicza podłoga - uguisu-bari - otacza centralną część zamku rodu Tokugawa w Nijo, gdzie mieściły się komnaty feudalnego władcy. Cedrowe deski, lśniące i gładkie niczym jedwab, zostały położone w taki sposób, że przy najmniejszym nacisku wydają dźwięk przypominający śpiew japońskiego słowika. To zapora, przez którą nie prześlizgnie się najzręczniejszy ninja. 
Tył książki








 
Autor: Lian Hearn
Tytuł oryginalny: Across the Nightingale Floor
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Kopeć-Umiastowska Barbara
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2002
Rok pierwszego wydania polskiego: 2003
Liczba stron: 368


     Kolejna książka, która wpadła mi w ręce dość przypadkowo. Koleżanka dała do przeczytania w ramach relaksu po sesji a jeszcze przed obroną pracy licencjackiej. 
     Trochę ciężko jest mi napisać cokolwiek sensownego o tej pozycji. Dla mnie jest ona trochę nijaka. Czasem interesująca, momentami wręcz irytująca. Historia 15-letniego chłopca, mającego nadprzyrodzone moce, który jakimś cudem przeżył. Ta jego "wielka" miłość do Kaede mocno mnie śmieszyła. Co tak naprawdę osoba w takim wieku może wiedzieć o miłości, o pożądaniu? Z drugiej strony książka ukazuje jak bardzo ważna jest uczciwość, lojalność - cechy, które w w każdych czasach powinny być zakorzenione w każdym.
     Trochę w tej książce romansu, trochę przygodówki, trochę bijatyki. Niestety to ostatnie nie należy do "moich klimatów"... Książkę poleciłabym osobom, które pasjonują się w jakikolwiek sposób Japonią.
     Moja ocena: 5/10.
Related Posts with Thumbnails