piątek, 17 lutego 2017

"Granat poproszę!" Olga Rudnicka



Emilia Przecinek – ma trzydzieści dziewięć lat, sto pięćdziesiąt sześć i pół centymetra wzrostu oraz prawie dziesięć kilogramów nadwagi. Jest znaną autorką powieści romantycznych, a także matką dwojga nastoletnich dzieci i przykładną małżonką Cezarego, który postanawia zostać szczęśliwym mężem innej kobiety. Nie dość że młodszej, to jeszcze wyższej, co szczególnie boli Emilię.
Los nie sprzyja przyszłej rozwódce. Bank domaga się spłaty kredytu, kochanka męża zostaje znaleziona martwa, a rodzina, mimo że daje Emilii niepodważalne alibi, zdaje się nie wierzyć w jej niewinność. Jej reputacja zawodowa zaczyna się walić, a w dodatku mąż jest poszukiwany za defraudację. To zdecydowanie dużo za dużo jak na jedną małą kobietkę.
Czyżby?
Opis książki






Autor: Olga Rudnicka
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2016
Liczba stron: 336



"Nie martw się, dziecko. Gorsze rzeczy się człowiekowi w życiu zdarzają. Wojna. Powódź. Śmierć. PiS u władzy."

     O książce Olgi Rudnickiej "Granat poproszę!" czytałam wiele pozytywów. Nie miałam nigdy wcześniej styczności z twórczością tej autorki, dlatego też postanowiłam wreszcie sama przekonać się co to za cymes. Wiedząc, że czeka mnie dość długa podróż zabrałam ze sobą czytnik i padło właśnie na tę książkę.
     Autorka powieści romantycznych, Emilia Przecinek, matka Kropki i Kropeczka, żona Cezarego to główna bohaterka tej historii. Pomimo prawie czterdziestki na karku trafiają się jej sytuacje wręcz kosmiczne. Mąż postanawia zostawić ją dla dużo młodszej kobiety, a matka i teściowa postanawiają wkroczyć do akcji. Taka mieszanka musiała dać efekt wybuchowy. Siedząc w autobusie nie mogłam powstrzymać uśmiechu, który co chwila pojawiał się na mojej twarzy. Moje parsknięcia śmiechu musiały wśród innych podróżnych wywoływać co najmniej konsternacje. Ale jak wytłumaczyć obcym ludziom, że czytam po prostu dobrą książkę? W powieści znajdziemy wiele sytuacji wręcz absurdalnych lecz przedstawionych w tak przezabawny sposób, że nie sposób się oderwać od lektury.
"Przysięgam, że zostanę księgową. Najnudniejszą na świecie. Pójdę do pracy w urzędzie skarbowym. Nigdy nie będę artystką - zarzekała się. - Artyści są walnięci."
Pamiętajcie - czasem zdarza się, że to księgowa jest walnięta a artysta nudny. I mówię Wam to ja, księgowa, ale akurat nie z US ;).
     Bohaterowie - w tym przypadku mam trochę mieszane odczucia. O ile żeńskie postacie były bardzo dobrze wykreowane i zapadające w pamięci to osoba Cezarego nie do końca mnie przekonała. Może po prostu nie jestem w stanie ogarnąć jak można zdradzać tak wspaniałą i zwariowaną żonę, jaką jest Emilka? Nastolatkowie, znani jako Kropeczek i Kropka, ukazali swoistą paletę emocji, które targają osobami w tym wieku. Jednak to dwie babcie z werwą zrobiły na mnie najogromniejsze wrażenie. Kocham swoje babcie ale nie pogardziłabym takimi kobietami w swojej rodzinie. Może to być udręka ale przynajmniej byłoby zabawnie.
     Styl autorki bardzo lekki i przyjazny w odbiorze. Wraz z przedstawioną treścią całość daje rewelacyjny efekt. Na prawdę zadziwiające jest to jak można stworzyć teoretycznie banalną historię, samym sposobem pisania. Mając trochę czasu udało mi się pochłonąć tę powieść w jeden dzień. Wydanie, które miałam, czyli w wersji elektronicznej, bardzo dobrze zrobione. Współgrało ono z moim czytnikiem i nie mam pod tym względem nic do zarzucenia.
     Jestem pozytywnie zaskoczona tą powieścią. Pomimo wielu pozytywnych recenzji miałam pewne obawy czy na pewno mi się ona spodoba. Na zimne wieczory czy dłuższe podróże książka pasuje idealnie, zapewni nam rozrywkę na kilka godzin. Po tej powieści wiem, że sięgnę po inne książki tej autorki, aby lepiej zapoznać się z jej twórczością.
     Moja ocena: 7/10.

3 komentarze:

Related Posts with Thumbnails