Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prywatnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prywatnie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 października 2022

Kilka słów na nabliższy czas

Prowadzę bloga od sierpnia 2010 roku. Początki były dla mnie bardzo trudne, lecz pomimo wszystko sprawiało mi to ogromną frajdę. Wiele podczas tego okresu się nauczyłam i w pod pewnymi względami na pewno się rozwinęłam. Po tych dwunastu latach mam jednak niestety wrażenie, że ta radość gdzieś uciekła, a to moje miejsce w sieci stało się przykrym obowiązkiem zamiast przyjemnością i odskocznią. Dodatkowo coraz częściej trafiam na przeciętne pozycje o których bardzo ciężko mi się cokolwiek pisze, a żeby miało to jakikolwiek sens muszę poświęcić na to coraz więcej czasu. Zamiast przeznaczyć go na przyjemności takie jak czytanie, oglądanie filmów bądź seriali czy układanie puzzli, ślęczę nad tym co powinnam napisać o konkretnym tytule. Postanowiłam na jakiś czas odetchnąć i zdystansować się od tego przytłaczającego poczucia obowiązku pisania o każdej przeczytanej przeze mnie książce czy obejrzanym filmie. Nie wiem czy moja przerwa będzie trwać dwa tygodnie, miesiąc czy kwartał, lecz potrzebuję psychicznego i fizycznego odpoczynku od tego dziwnego dla mnie przykrego poczucia obowiązku wobec tego bloga. Nie zrozumcie mnie źle - naprawdę kocham to miejsce, włożyłam tu ogrom energii oraz swojego serducha i naprawdę ciężko było mi podjąć tę decyzję o chwilowej przerwie. Na pewno pod koniec miesiąca umieszczę ogólne podsumowanie danego okresu, gdyż nie zamierzam całkowicie zrezygnować z czytania czy oglądania filmów, a jeśli trafię na cudną perełkę to na pewno odrębny post na jej temat się pojawi. Postaram się względnie na bieżąco umieszczać to co przeczytałam na Instagramie z moją bardzo krótką opinią. Jeśli mnie jeszcze mnie tam nie obserwujecie to serdecznie zapraszam na mój profil TUTAJ. Będzie mi miło jak mnie postanowicie pozostać ze mną na dłużej, zarówno na IG, FB jak i w przyszłości będziecie zaglądać również na tego bloga. Mam nadzieję, że przerwa dobrze mi zrobi i wrócę tutaj z nową energią i ogromem nowych pomysłów. Nie wiem czy powrót będzie w tej samej formie, czy nieco innej, lecz mam nadzieję, że tak łatwo się nie poddam.

piątek, 16 września 2011

Stosikowo i nie tylko

Jako, że zostało mi tylko dwa tygodnie wakacji (studenci jednak czasem mają dobrze :P), musiałam jeszcze zahaczyć o bibliotekę. I oto moje łupy:

  • "Mechanizm serca" Mathias Malzieu 
  • "W krainie kota" Dorota Terakowska
  • "Milczenie owiec" Thomas Harris
  • "Hannibal" Thomas Harris
  • "Good night, Dżerzi" Janusz Głowacki


I nie obyło się również bez kupienia nowych pozycji. Całe szczęście w porównaniu z innymi zakupowymi stosami ten jest naprawdę malutki :). 

  • "Rok w poziomce" Katarzyna Michalak -> zakup w Biedronce za niecałe 12zł :).
  • "Norwegian Wood" Haruki Murakami -> również Biedronka :D, za tak śmieszną cenę nie mogłam się powstrzymać, w szczególności, że wiele dobrego słyszałam o autorze.
  • "Cień wiatru" Carlos Ruiz Zafón -> pomimo, że już czytałam musiałam mieć swój własny egzemplarz tej książki, gdyż należy do jednej z moich ulubionych pozycji.

Obiecałam również, że pokażę też moją półkę z książkami którą w te wakacje zakupił i złożył mi tata, za co naprawdę należą się wielkie podziękowania :).






Na ostatnim zdjęciu z tyłu stoją lektury a w reklamówce książki, które w jakichś sposób chce się pozbyć :P. Wszystkie półki już zapełnione, niektóre nawet "podwójnie". Chyba czas pomyśleć nad następnym miejscem na książki. Tylko nie wiem gdzie  w pokoju znajdę miejsce na kolejny regał...

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

"Moje życie z psem imieniem George" Judith Summers






Gdy Judith Summers i jej dziewięcioletni syn próbują poradzić sobie z bolesną pustką po stracie męża i ojca, w ich życie wkracza George. Szybko przekonują się, że mieszkanie pod jednym dachem z kapryśnym i wymagającym spanielem to nie lada wyzwanie. Ale trudno mieć to za złe uroczemu psiakowi, skoro dzięki niemu znów potrafią się śmiać. 
Opis książki
 










Autor: Judith Summers
Tytuł oryginalny: My Life with George: Surviving Life with the King of the Canines 
Język oryginalny: angielski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2007
Liczba stron: 250


     Faktem jest, że powieść ta jest dość specyficzna. Cała historia toczy się wokół psa. A jako, że kocham psy, pomimo, że nie było mi dane posiadać własnego (ale cudze psy ubóstwiam ;)) miałam nadzieję, że książka będzie dla mnie idealna. Jakże mylne było moje złudzenie. 
     Styl pisania dość lekki, szybko można skończyć tą książkę. Jednak jej czytanie było dość męczące. Historia o dość zabawnym, przeuroczym piesku, którego wszyscy kochają. Nawet czytelnik. Niestety oprócz opisu zmagań się z psiakiem dużo można było znaleźć opisów architektury, historii miast. Jednak nie tego oczekiwałam. Mnie, w tym przypadku, one nudziły. Gdybym chciała się czegoś dowiedzieć o Londynie, czy też innym mieście wzięłabym inną książkę do ręki. Akcji w tej powieści praktycznie wcale nie ma. Wszystko toczy się dość powoli, nie ma momentów 'zabierających dech w piersiach'. Po prostu zawiewało nudą i momentami tandetą. Pomimo, że mówią, żeby nie oceniać książki po okładce, w tym przypadku rozczulający pies na niej umieszczony - cavalier king charles spaniel - można wziąć na plus. Jednak to nie wystarczy, żeby zasłużyć na dobrą ocenę. Ogólnie ja jestem zawiedziona tą pozycją.
     Ocena: 3/10

PS. Zdjęcia złożonego wczoraj regału umieszczę w najbliższym czasie jak tylko znajdą się w nim wszystkie moje pozycje zgarnięte porozkładane po całym pokoju i domu ;).

niedziela, 31 lipca 2011

Stosikowo i nie tylko ;)

To już jest chyba choroba... Zanim zdążę przeczytać jedną kupuję kolejne kilka pozycji :P. A później się dziwię, że nie mam już miejsca.Chociaż dziś tata złożył mi nowy regał i mam już więcej miejsca na nowe pozycje ;).

Od góry:
  • "Makler" Michael Ridpath
  • "Porwanie" Joanna Chmielewska -> zakup w Biedronce ;)
  • "Kostucha" Wolf Haas -> dodatek do gazety
  • "Bliźnięta Fahrenheit" Michel Faber -> również dodatek do gazety
  • "Zapałka na zakręcie" Krystyna Siesicka
  • "W labiryncie ulubionych miejsc" Susan Hill
  • "Chłód granitu" Stuart MacBride
  • "Godzina Kopciuszka" Katherine Stone
  • "Raport Pelikana" John Grisham 
  • "Odrodzona" Tucker Malarkey 
Książki, przy których nic nie dopisałam zakupiłam na tzw. 'taniej prasie' na półce z wyprzedażami, więc za żadną nie zapłaciłam więcej niż 10 zł. Dodatkowo w tym miesiącu 'pojawiła' się u mnie książka "Wedle reguły kreacji" Artura Boratczuka. Za książkę dziękuję samemu autorowi, który wysłał mi ją na maila :).

Dodatkowo dostałam od siostry drobny upominek z Chorwacji, za który bardzo dziękuje :). Lepiej dla mnie nie można było trafić, gdyż poszukiwałam już od dłuższego czasu dla siebie jakiejś przyjemnej zakładki do książek. Wszystkie inne niestety już mocno 'wyświechtane'.  Ta mam nadzieję, że posłuży mi trochę dłużej gdyż, nie jest z papieru a z drewienka.  






Pozdrawiam wszystkich i życzę miłej niedzieli :).

sobota, 12 marca 2011

Kilka słów od koślawonogiej

Niektórzy się może ucieszą ale wpisy na moim blogu przez moje problemy 'zdrowotne' mogą się pojawiać rzadziej. Jak już wspominałam Wam, jęczałam, zrzędziłam, miałam i niestety nadal mam problemy z kolanem. Z powodu moich koślawych nóg/kolan, co za sobą niesie - szalonej rzepki lubiącej się zwichać/przemieszczać do tego stopnia, że zerwała mi troczki, które to m.in. trzymają rzepkę na swoim miejscu w kolanie na ten moment potrzebują bodajże rekonstrukcji (czy innego dziadostwa), niestety operacyjnie i jeszcze dodatkowo rehabilitacji. Operacja przewidziana na początek czerwca bądź połowę sierpnia. Z powodu sesji letniej i konieczności odbycia przez miesiąc praktyk skłaniam się na ten drugi termin. 
Pomimo, że operacja byłaby dopiero w sierpniu muszę już przed nią pochodzić trochę czasu na rehabilitację i 'przygotować' do niej kolanko. No i oczywiście bardziej skupić się na nauce, żeby nie było żadnej poprawki we wrześniu, miesiącu w który bym miała poświęcić się, jak i swój czas, na rekonwalescencję po operacji i rehabilitację.
Proszę Was Drogie Blogowiczki i Czytelniczki mojego bloga o wyrozumiałość :). Wpisy będą się pojawiać, jednak prawdopodobnie nie tak często jak wcześniej. Mam nadzieję jednak, że udami się jakoś jeszcze uciułać trochę czasu na czytanie i blog nie umrze śmiercią naturalną. 

PS. Wiem, że raczej nie jest to ciężka operacja. Jednak moja pierwsza...Mnie już przeraża samo hasło "operacja". I chyba jak każdy trochę panikuję bo nawet nie wiem dokładnie na co się nastawiać...

PS 2. Peny Lane - w poprzednim wpisie dodatek 'uzupełniający', prostujący mój tok myślenia. Mam nadzieję, że nie wzięłaś do siebie zbytnio tego o komediach i zrozumiesz o co mi chodziło;). No i że się na mnie nie pogniewałaś. Daj znać jeśli przeczytałaś :).
Related Posts with Thumbnails