poniedziałek, 12 listopada 2012

"Pięćdziesiąt twarzy Greya" E. L. James


Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych, próbuje o nim zapomnieć – tyle że on zjawia się w sklepie, w którym Ana pracuje, i prosi o drugie spotkanie.

Młoda, niewinna dziewczyna wkrótce ze zdumieniem odkrywa, że pragnie tego mężczyzny. Że po raz pierwszy zaczyna rozumieć, czym jest pożądanie w swej najczystszej, pierwotnej postaci. Instynktownie czuje też, że nie jest w swej fascynacji osamotniona. Nie wie tylko, że Christian to człowiek opętany potrzebą sprawowania nad wszystkim kontroli i że pragnie jej na własnych warunkach…

Opis z okładki książki



 Autor: E. L. James
Tytuł oryginalny: Fifty Shades of Grey 
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Wiśniewska Monika 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2011 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2012
Liczba stron: 608


     Książka o której wszyscy mówią a wpadła mi przypadkiem w ręce w Biedronce. Jako, że była za połowę ceny z okładki stwierdziłam, że szkoda nie wziąć. Pomimo dość niskiej ceny był to ogromny błąd. Osobiście nie rozumiem fenomenu tej książki...
     Bogaty, zabójczo przystojny biznesmen Christian Grey, ze skłonnościami do sado-maso 'zakochuje się' w studentce literatury Anie. Bohaterowie jak dla mnie bardzo irytujący. Anastasia bardzo naiwna jak na swój wiek, a Christian to zaborczy facet, który chce posiadać kobiety na własność i sprawować nad wszystkim kontrolę. Ta dwójka spotyka się i teoretycznie powinno zacząć się robić ciekawie. Jednak zawsze jest jakieś "ale". Fabuły ten twór moim zdaniem nie posiada. Opisy scen erotycznych dość ubogie (ewentualnie ja jestem jakaś oziębła :P), choć trzeba przyznać, że gdyby niektóre sceny bardziej rozwinąć byłoby całkiem interesująco. Właściwie w powieści nic się ciekawego nie dzieje - latają sobie wypasionym sprzętem Christiana albo jak to ciągle główny bohater określał "pieprzą się". 
     Irytujący jest również język jakim została owa książka napisana. Jest on bardzo ubogi. W książce o zabarwieniu erotycznym (bo erotykiem tego raczej nie da się nazwać) można by się spodziewać, że będzie dość ostry. Określenia "O Święty Barnabo" padające z ust głównej bohaterki były bardzo drażniące podczas czytania, w szczególności, że występowały w tej pozycji czasem (nieliczne przypadki) przekleństwa. 
     Autorka nie popisała się w tej pozycji. Książka ma potencjał jednak został on stłumiony w zarodku. Porównywanie tej książki do "Zmierzchu" raczej nie jest dobrym pomysłem, choć na pewno jest dobrym chwytem marketingowym (bądź co bądź za historią Edwarda i Belli również nie przepadam, może rzeczywiście ze mną jest coś nie tak?).
     Plusem tej pozycji może być fakt, że szybko się ją czyta i nie trzeba zbytnio przy niej się skupiać. Ot takie szybkie czytadło dla rozluźnienia, ewentualnie zabicia czasu. 
     Moja ocena: 3/10. Może znajdzie się osoba, która mnie uświadomi na czym polega fenomen tej książki i jakim cudem stało się "to coś" bestsellerem?

niedziela, 4 listopada 2012

"Silna i kobieca. Jak wzmocnić swój magnetyzm" Rachel Jayne Groover

      Dlaczego część pięknych kobiet postrzegamy jako nieatrakcyjne? Co mają w sobie przeciętne w gruncie rzeczy panie, które wchodząc do pomieszczenia sprawiają, że momentalnie cichną wszystkie rozmowy, a spojrzenia zebranych osób wędrują w ich kierunku? Odpowiedzi na te pytania postanowiła udzielić Autorka tej książki – piosenkarka, mówczyni motywacyjna i założycielka międzynarodowej społeczności kobiet, które zajmują się rozwojem osobistym i duchowym.
     Jej pierwsza na polskim rynku, przepełniona humorem książka pokazuje, jak wzmocnić swoją indywidualność, wejść w głębsze związki z innymi i odkryć na nowo własną zmysłowość. Wbrew pozorom nie jest to wcale trudne i przeznaczone dla wybranych. Autorka wyjaśnia, czym jest esencja kobiecości i jak możesz stać się jej uosobieniem, dzięki czemu otoczenie zacznie Cię postrzegać, jako osobę zmysłową, pewną siebie i wrażliwą. Pomoże Ci w tym 35 prostych ćwiczeń służących do zwiększenia kobiecego magnetyzmu. Dowiesz się także, jak okazywać swoją siłę i jednocześnie nie odpychać od siebie innych osób. Poznasz również 5 błędów, które niezależne kobiety najczęściej popełniają w swoich związkach. Zaczniesz przykuwać uwagę nie tylko swoim wyglądem, ale i osobowością.

     Wykorzystaj swoją kobiecość.


Autor: Rachel Jayne Groover
Tytuł oryginalny: Powerful and femine. How to increase Your Magnetic presence and attract the attention You want.
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Beata Piecychna
Kategoria: Literatura popularnonaukowa
Gatunek: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Forma: poradnik
Rok pierwszego wydania: 2011
Rok pierwszego wydania polskiego: 212
Liczba stron: 264
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii  


     Kolejny poradnik, z którym miałam styczność. Biorąc tą pozycję w ręce miałam nadzieję, że dowiem się jak stać się bardziej kobiecą kobietą i przyciągnąć do siebie mężczyzn. Czy rzeczywiście można się tego dowiedzieć z tej pozycji? Ciężko mi jest to samej określić...
     Książka napisana dość przyjemnym językiem, dającym się zatopić w lekturze. Znajdziemy w niej wiele informacji, pogrupowanych odpowiednio w rozdziały. Do każdego z nich załączonych jest po kilka ćwiczeń, które pomogą nam teoretycznie wzmocnić swój magnetyzm i stać się silniejszą. Czy rzeczywiście nam mogą pomóc? Ja mam pewne wątpliwości, jednak możliwe, że znajdą się osoby, którym bardzo pomogą. Zapewne niektóre sama z nich wykorzystam ale do części z nich nie jestem osobiście przekonana. 
     Autorka podchodzi do czytelniczki jak do normalnego człowieka. Zamieściła rady zarówno dla osób będących w związkach jak i dla singli. Nie "patrzy" na nikogo z wyższością, stara się pomóc każdemu, kto sięgnął po tą książkę. Książka przeznaczona dla każdej kobiety, aby poczuła się lepiej sama ze sobą w swoim ciele.
     Moja ocena: 6/10
     PS. Wiem, że to dziwne ale polubiłam autorkę za to, że jeździ/jeździła czerwoną Toyotą Celicą. Do tego auta mam sentyment :P.


Za możliwość przeczytania pozycji dziękuje Wydawnictwu Astropsychologii:
Related Posts with Thumbnails