Luty się kończy, a ja szczerze nie wiem jakim cudem tak szybko mi minął. Wiem, że to najkrótszy miesiąc w roku, lecz i tak jego koniec jest dla mnie zaskoczeniem. Chciałabym móc powiedzieć, że ten miesiąc był pełen pozytywnych wrażeń, jednakże był on według mnie pełen różnorakich buzujących we mnie emocji. Nie mniej jednak serdecznie zapraszam Was na moje czytelniczo-filmowo-serialowe podsumowanie tego pełnego stresu (tak, chyba to jest najbardziej adekwatne określenie) miesiąca.
LUTY KSIĄŻKOWO
- liczba przeczytanych książek: 13
- "Rewind It Back" Liz Tomforde 4/10
- "Wildfire" Hannah Grace 7/10
- "Teoria „Pozwól im”" Mel Robbins 7/10
- "Oni nie są tacy źli" Kamila Kolińska 4/10
- "Genevieve nie mówiła wszystkiego" Kamila Kolińska 5/10
- "Słodki obłęd" Jodi Picoult, Jennifer Finney Boylan 8/10
- "Jak się ciebie pozbyć, kochanie?" Zuzanna Samulska 7/10
- "Miasto Kości" Cassandra Clare 6/10
- "Miasto popiołów" Cassandra Clare 6/10
- "Miasto szkła" Cassandra Clare 5/10
- "Little Stranger" Leigh Rivers 4/10
- "Little Liar" Leigh Rivers 4/10
- "Daydream" Hannah Grace 7/10
- łączna liczba stron: 5 354
W lutym dość spora część przeczytanych przeze mnie książek pochodzi z biblioteki, co bardzo mnie cieszy. Jest ich aż sześć spośród tych wszystkich tytułów z powyższej listy, a w przyszłym miesiącu mam nadzieję, że ta liczba będzie jeszcze wyższa. W przypadku twórczości Kamili Kolińskiej, znanej w sieci jako zocharett - ogromnie cenię ją jako twórczynię w social mediach, uwielbiam oglądać jej filmy na YT oraz obserwuję ją na IG, to jednak w przypadku jej powieści mam wrażenie, że nie do końca jestem docelową grupą odbiorców i nie jestem w stanie w pełni docenić treść jej książek jako trzydziestopięcioletnia kobieta, a nie jako młodzież czy "młoda dorosła". Próbowałam również przeczytać coś z gatunku "dark romans", czyli powieści Leigh Rivers, lecz nie jestem pewna czy to na pewno jest dla mnie... Natomiast najlepszą pozycją przeczytaną w tym miesiącu jest u mnie "Słodki obłęd" od Jodi Picoult oraz Jennifer Finney Boylan.
LUTY FILMOWO
- liczba obejrzanych filmów: 1
- "W krainie snów" (In Your Dreams, 2025) 5/10
Miałam nadzieję, że ta animacja będzie nieco lepsza. Choć zdecydowałam się na nią dość przypadkowo, to myślałam, że moje odczucia wobec niej będą nieco przyjaźniejsze. Jak dla mnie była ona dość przeciętna i wątpię aby pozostała w mojej pamięci na dłużej niż kilka dni.
LUTY SERIALOWO
- obejrzane seriale:
- "Doktor Larsen" (Doc) - Sezon 1
Przyznaję, że na serial "Doktor Larsen" trafiłam przypadkowo, jednak muszę przyznać, że jest on całkiem niezły. Przypuszczam, że będę go kontynuować jak już będzie cały kolejny sezon, aby móc go łyknąć w krótkim czasie. Osobiście nie lubię czekać na kolejne odcinki pojawiające się co tydzień ;).
Jestem z siebie dumna z moich statystyk w tym miesiącu. Nie spodziewałam się, że uda mi się zapoznać z aż tak dużą liczbą różnorodnych tytułów. Jestem ciekawa jak u Was minął luty, więc jeśli prowadzicie miesięczne podsumowania to z chęcią się z nimi zapoznam :)!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz