poniedziałek, 19 września 2011

"Milczenie owiec" Thomas Harris







Seria bestialskich morderstw młodych kobiet. Śledztwo prowadzi początkująca agentka FBI Clarice Starling.  Sama nie jest w stanie schwytać zabójcy.  Musi uciec się do pomocy przebywającego w szpitalu dla psychicznie chorych przestępców zbrodniarza o wybitnej inteligencji, przerażającego doktora Hannibala Lectera...
Tył książki
  








Autor: Thomas Harris
Tytuł oryginalny: The Silence of the Lambs 
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Szulc Andrzej 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał 
Rok pierwszego wydania: 1988 
Rok pierwszego wydania polskiego: 1990
Liczba stron: 224



Przerażenie, zniesmaczenie - to tylko niektóre reakcje jakie wywołała na mnie ta pozycja. Oczywiście w pozytywnym sensie. Dawno nie czytałam pozycji, która byłaby napisana w taki sposób, żeby poruszyć mnie nie tylko za serce ale i za żołądek. Pomimo swych opisów nie można było odczuć, żeby były one nudne, niepotrzebne powieści. Nadawały one całości ‘smaczku’. Sama książka dość charakterystyczna. Sądzę, że każdy słyszał o Hannibalu-Kanibalu, czy to dzięki książce czy ekranizacji. Jednak czy ja odważę się obejrzeć film na podstawie książki? Fabuła niebanalna, wartka akcja, postacie bardzo dobrze nakreślone. Pomimo przerażających niektórych czynów opisanych w książce mam nadzieję, że trafie na więcej takich pozycji.

Moja ocena: 9/10. Gorąco polecam! Jednak książka na pewno nie jest przeznaczona dla osób bardzo delikatnych. 


PS. Czy to ze mną jest coś nie tak, że mi - jako dziewczynie - bardziej podoba się literatura 'męska', niż ta cała "literatura w spódnicy"?

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam Lectera! To postać tak fascynująca i intrygująca i czasem się boję o własne zdrowie psychiczne, że interesują mnie takie rzeczy :D Ale fakt faktem, Lecter jest postacią, którą można zgłębiać i odkrywać non stop.
    A ekranizację polecam, chociażby z ciekawości. Według mnie gorsza niż książka, ale to żadna nowość - ciężko dobrze zekranizować książkę. Ale Hopkins całkiem dobrze udźwignął rolę Hannibala :)
    Aż mi się przypomniała moja ostatnia fascynacja "Milczeniem owiec" i w ogóle Lecterem - aż musiałam sobie odświeżyć i książki, i filmy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałem film i tomi wystarczy, nie chcę porównywać z książką.

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie bardzo zaciekawiłaś...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno temu rzecz czytałam, ale emocje podobne. Autor odwalił kawał dobrej roboty i rewelacyjnie wczuł się w rolę psychopaty, rewelacyjnie. Film widziałam, ale jakoś nie do końca mnie zachwycił. Książce do pięt nie urasta, książka stopniuje napięcie, pokazuje powoli rodzącą się dziwną więź między Lecterem a agentką, film tego tak dobrze nie naświetlił.
    Polecam do tego kontynuację "Czerwony smok", też dobra rzecz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie tylko z Tobą :P Ja 'literatury w spódnicy' nawet nie czytam :P

    Co do książki i filmu- nie ruszyły mnie. A książka niestety nawet rozczarowała :P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts with Thumbnails