piątek, 31 grudnia 2010

"Mężczyzna w brązowym garniturze" Agatha Christie + życzenia






Tym razem zagadkę kryminalną rozwiązuje młoda dziewczyna. Jest przygodnym świadkiem śmierci w londyńskim metrze, a następnie podczas podróży statkiem do Afryki natrafia na trop diamentowej afery. Jest więziona, bierze udział w pościgu... Wszystkim tym wydarzeniom jak cień towarzyszy mężczyzna w brązowym garniturze.
Tył książki









Autor: Agatha Christie
Tytuł oryginalny: The man in the brown suit 
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Długajczyk Beata 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 1924



 Po osławionej Christie spodziewałam się trochę czegoś lepszego. Trzymała nawet w napięciu to fakt, domyślić się kto popełnił zbrodnie trochę trudno.  Mi się niestety nie udało zgadnąć aczkolwiek bardziej 'wprawione kryminalne oko' by sobie prawdopodobnie z tym poradziło :). Czytając tą książkę czułam się trochę jakbym była dzieckiem i oglądała/czytała  Scooby doo, tylko nie wiem czy w tym przypadku jest to na plus czy minus... Jak dla mnie była to ot taka historyjka kryminalna z happy endem. Nie była zła jednak też nie zachwyciła mnie. Albo po prostu szukam dziury w całym.
Ode mnie  ocena 6/10. Raczej dam kolejną szansę, choć mam nadzieję, że nie będę tego żałować ;). 

PS. Przepraszam znów za nie swoje zdjęcie ale aparat tak średnio ze mną nadal współpracuje... Mam nadzieję, że do wieczora się poprawi :P. 

PS.2 Jako, że dziś już 31 grudzień, chciałabym Wam życzyć udanej zabawy sylwestrowej bez żadnych problemów :). Dużo zdrowia, mega szczęścia oraz dużo przeczytanych dobrych książek w 2011 roku. 
'Do przeczytania' w nowym roku :)! 

poniedziałek, 27 grudnia 2010

"Pamiętnik" Nicholas Sparks



"Jedna z najpiękniejszych powieści o miłości ostatniego dwudziestolecia" 
Z tyłu książki

W starym wytartym notatniku kryje się kronika pewnej miłości, która rozkwitła po zakończeniu II wojny światowej gdzieś w Karolinie Północnej. Noah Calhoun odczytuje ją wieczorami w domu opieki starej kobiecie cierpiącej na chorobę Alzheimera. Dzięki sile uczucia przeżywa na nowo cudowne chwile swojej wielkiej miłości. Przypomina sobie, kiedy w 1932 roku po raz pierwszy zobaczył Allie Nelson - ich potajemne spotkania, wspólne wakacje i trudny okres rozstania, gdy zniknęła z jego życia na czternaście lat... 
Opis książki znaleziony w internecie 




Autor: Nicholas Sparks
Tytuł oryginalny: The Notebook 
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Nowak Anna Maria 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 1996 
Rok pierwszego wydania polskiego: 1997



Nie spodziewałam się, że ta powieść mnie tak wzruszy, gdyż znałam już tą historię poprzez obejrzenie filmu na podstawie właśnie tej książki. Jednak pomimo to chciałam przeczytać tą książkę. I cieszę się, że to zrobiłam. Historia doprowadziła mnie znów do łez, daje ona dużo do myślenia. Ukazuję historię dwojga ludzi, ich miłość która pomimo upływu czasu nie ulotniła się. Tak idealne, że momentami aż nie rzeczywiste. Takiej miłości, takiego pragnienia przetrwania tego uczucia można jedynie pozazdrościć. Może brzmi to trywialnie i tandetnie. Jednak moim zdaniem warto sięgnąć po tą książkę.
Pomimo tego ogólnego zachwytu nad tą książką było coś co mnie irytowało, przeszkadzało podczas czytania. Niestety nie potrafię stwierdzić dokładnie co. Może jak kiedyś dojdę do tego to edytuję ten post aczkolwiek chciałam teraz zrecenzować książkę na świeżo :).
Moja ocena książki: 8/10. Gorąco zachęcam Was do przeczytania książki "Pamiętnik" - albo spodoba się również wam w takim stopniu jak mi albo ją znienawidzicie (chociaż mam nadzieję, że to pierwsze się stanie :)).

sobota, 25 grudnia 2010

"Śpiąca królewna" Phillip Margolin




Będziesz próbował odgadnąć tajemnicę, którą może znać tylko ofiara i morderca, ale finał i rak cię zaskoczy!
Miles Van Meter jest popularnym autorem opartego na faktach bestsellera ''Śpiąca królewna''. Opisał w nim historię seryjnego mordercy, którego ofiarą padła między innymi jego siostra bliźniaczka, od lat pogrążona w śpiączce Casey Van Meter. Psychopata zamordował także ojca i przyjaciółkę siedemnastoletniej Ashley Spencer, Nawet po sześciu latach od tej brutalnej zbrodni dziewczyna nie czuje się bezpieczna. Wie, że zabójca nie dokończył jeszcze swego dzieła, a klucz do zagadki jest ukryty w książce, którą boi się przeczytać.
Opis książki
  




Autor: Phillip Margolin
Tytuł oryginalny: Sleeping Beauty 
Język oryginalny: angielski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał 
Rok pierwszego wydania: 2004
Rok pierwszego wydania polskiego: 2005


Książka niby ciekawa ale... Fakt faktem zakończenie było zaskoczeniem, jednak zbyt długo ciągnęło się osądzanie Joshuy Maxfielda. Mi się wydaje, że w dobrym kryminale powinno się więcej dziać. Ja czuję niedosyt. Tak naprawdę był tylko jeden człowiek oskarżony, któremu próbowano udowodnić winę za coś co tak naprawdę zrobił kto inny. Na moje jeszcze mało 'kryminalne oko' podejrzanych powinno być dużo więcej, akcja powinna być bardziej wartka i wciągająca. Dla mnie przeczytanie tej książki w całości było trochę męczące. Można się było spodziewać, że to nie Maxfield był tym seryjnym zabójcą ale czy sens było ciągnąć te osądy na niego przez 3/4 książki? Jak dla mnie nie ma to sensu i tylko marnowało miejsce w książce, która mogłaby mieć jakikolwiek potencjał i zawierać o wiele ciekawsze treści... Mam wrażenie, że straciłam trochę czasu na tą książkę w święta. Równie dobrze można przeczytać pierwsze 100 i ostatnie 50 stron i zbyt dużo się nie straci z tej książki. Choć historia sama w sobie może wydawać się ciekawa. I przez to nie skreślam zupełnie tej książki w zapomnienie.

Ja od siebie mogę dać jedynie 6/10.  Tak naprawdę to jestem trochę tą książką zawiedziona.

PS. Przepraszam za brak własnego zdjęcia ale mój aparat coś nie chciał ze mną współpracować. Mam nadzieję, że przejdzie mu w najbliższym czasie ;). 

poniedziałek, 6 grudnia 2010

'Avatar' (Avatar, 2009) - film

Długo oczekiwany film Jamesa Camerona zrealizowany z wielkim rozmachem porównywalnym do "Titanica". Szacowany budżet na poziomie 237 milionów dolarów daje mu trzecie miejsce pod tym względem w historii kina. "Avatar" został wykonany w dwóch technikach: tradycyjnej 2D i zupełnie nowej technice 3D. Zdjęcia do filmu zostały wykonane w 2007 roku, natomiast na postprodukcję przeznaczono dwa lata. "Avatar" opowiada historię sparaliżowanego byłego komandosa, który dostaje szansę odzyskania
 zdrowego ciała. Musi jednak wziąć udział w specjalnym programie militarnym o nazwie Avatar. W rolach głównych między innymi Sam Worthington, Sigourney Weaver, Michelle Rodriguez. Media na całym świecie ogłaszają, że "Avatar" będzie przełomem kina na miarę wprowadzenia w latach 20. dźwięku. Sam Cameron uważa, że będzie to film lepszy od samego "Titanica". 
Opis filmu z filmweb.pl

Film o dziwo mi się spodobał, chociaż początkowo nie byłam do niego pozytywnie nastawiona, gdyż zazwyczaj wszystko co się podoba dużej grupie osób mi zbytnio nie przypada do gustu. Jednak się zdziwiłam, i to na dodatek pozytywnie :). Może trochę za dużo tych wszelkich różnych bitew czy jak to tam nazwać, tych broni itd. Ale ogół mi się podobał. Wątek romansu delikatnie wpleciony w całą historię o niebieskich ludkach. Żeby nie zdradzać za dużo szczegółów jeśli ktoś jeszcze nie oglądał to mogę powiedzieć, że polecam obejrzenie tego filmu :).
Moja ocena: 8/10.

niedziela, 5 grudnia 2010

"Oskar i Pani Róża" Eric-Emmanuel Schmitt






Czy w ciągu dwunastu dni można poznać smak życia i odkryć jego najgłębszy sens? Dziesięcioletni Oskar nie wierzył, że to możliwe, aż do spotkania z tajemniczą panią Różą, która ma za sobą karierę zapaśniczki i umie znaleźć wyjście z każdej sytuacji... Piękna, mądra i niepozbawiona humoru opowieść o tym, jak pokonać strach, odnaleźć wiarę i nie poddać się w obliczu nieszczęścia. 
Opis książki








 

Autor:Eric-Emmanuel Schmitt
Tytuł oryginalny: Oscar et la dame rose 
Język oryginalny: francuski 
Tłumacz: Grzegorzewska Barbara 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna 
Rok pierwszego wydania: 2002 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2004



Pierwszy raz spotkałam się z ta książką będąc w gimnazjum na lekcji religii, kiedy to nasza katechetka na owych lekcjach nam czytała ta książkę. Wtedy od razu wiedziałam, że muszę mieć swój egzemplarz, pomimo tego, że nie jestem jakoś "mega uduchowiona". Książka jest wręcz rewelacyjna. Szybko się czyta, wzrusza, zmusza do refleksji. Kocham do niej wracać, gdy mam już dość tych wszystkich tandetnych i płytkich czytadeł, które niestety lubią mi wpadać w ręce.
Moja ocena 9/10. Szkoda, że taka króciutka!

sobota, 4 grudnia 2010

"Kaktus w sercu" Barbara Jasnyk







Widzowie popularnego serialu Teraz albo nigdy! śledzili twórcze zmagania Basi Jasnyk z jej pierwszą książką. Kiedy wreszcie Kaktus w sercu ukazał się w księgarniach, z dnia na dzień stał się bestsellerem, zmieniając życie młodej dziennikarki...
Tymczasem Basia przeszła na druga stronę szklanego ekranu. Jej powieść ukazała się naprawdę! Jak widać, nie ma na tym świecie rzeczy niemożliwych. 
 








Autor: Barbara Jasnyk
Tytuł oryginalny: Kaktus w sercu 
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura współczesna polska 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2008



Ta książka jest tak naprawdę o wszystkim i o niczym. Takie flaki z olejem. Przeczytałam ją po raz drugi w celu przypomnienia sobie fabuły, stylu tej książki aczkolwiek nic tam ciekawego nie ma! Skończyłam czytać przed chwilą i naprawdę ciężko powiedzieć o czym jest ta książka. Zero akcji, szybko się czyta ale nic ona 'nie wnosi do życia'.
Pamiętam, że nawet lubiłam oglądać serial "teraz albo nigdy" ale ta książka jest po prostu jedną wielką tandetą robioną pod publikę w celu większego zysku. 
Ocena ode mnie: 3/10. Bo może ma jakiś potencjał... 

niedziela, 28 listopada 2010

'Jedz, módl się, kochaj' (Eat Pray Love, 2010) - film

Elizabeth Gilbert to trzydziestokilkuletnia, nowoczesna kobieta. Ma męża, wspaniały dom oraz dobrą pracę. Mimo to pewnej nocy leży nieszczęśliwa na podłodze w łazience i płacze, ponieważ stwierdza, że życie, które wiedzie nie jest tym, którego tak naprawdę pragnie i nie wie, co powinna z nim zrobić. W końcu decyduje się na rozwód, który jest bardzo bolesny i przez który popada w depresję. Jej kolejnym krokiem jest podróż do trzech państw zaczynających się na literę "I", a  mianowicie Italii,
Indii oraz Indonezji. Jest to podróż w głąb siebie, aby przemyśleć swoje dotychczasowe życie, lepiej zrozumieć samą siebie i zdecydować, co zrobić dalej, aby zmienić swoje życie na lepsze.

Jak ja nienawidzę filmów nakręconych na podstawie książki! Film pomija najciekawsze wątki z książki i wiele innych pośrednich wątków. Pozostał chyba tylko zamysł tej książki - główna bohaterka wyjeżdża po rozwodzie do trzech różnych krajów w ciągu roku. Wiem, że film nie musi dokładnie odwzorowywać książki bo nikt by na to nie poszedł no ale nie przesadzajmy również ze zmianami! Jeśli film ma nie być utożsamiany z książką to niech stworzą w ogóle inną historię! Mi w tym filmie podobały się jedynie widoki. Aczkolwiek to samo a nawet lepiej można sobie wyobrazić czytając książkę "Jedz, módl się, kochaj".Bardzo zawiodłam się na tym filmie. Całe szczęście obejrzałam go na komputerze a nie wydawałam kasę na bilet do kina... Byłaby to strata czasu jak i pieniędzy w przypadku studentki :P.

Moja ocena: 2/10

sobota, 27 listopada 2010

'Bracia przyrodni' (Step Brothers, 2008) - film

Dwóch rozpieszczonych facetów (w tej roli Will Ferrell i John C. Reilly) zostaje przyrodnimi braćmi, po tym jak ich samotni rodzice wiążą się ze sobą.

Ten film nastawia pozytywnie :).Tak naprawdę jest to historia o dwóch przygłupach. Jednak jako, że jest pierwszy dzień za oknem zupełnie biało w Sopocie przyjemnie się go oglądało. Przy scenach kiedy lunatykowali było wesoło. A przy scenie gdy jeden z nich wylazł na scenę i zaczął śpiewać nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać - czy było to śmieszne czy aż momentami tandetne?
Pomimo, że czasami był śmieszny irytowała mnie przewidywalność tego filmu. Wszystko działo się według oklepanego schematu  Najpierw niby śmiesznie, wszystko ok, później się kłócą a na sam koniec się godzą. Mogli by wreszcie ten schemat zmienić... 
Ode mnie ten film dostaje 6/10.  Może dość wysoka ocena ale nastroił mnie ten film pozytywnie w tą szaroburą pogodę. 

'Jasminum' (2006) - film

"Dziejące się współcześnie "Jasminum" (łacińska nazwa jaśminu) opowiada historię tajemniczą i magiczną, pełną zmysłowych zapachów, wypełnioną szczególnym światłem jakie roztacza wokół siebie miłość. Klasztor, w którym toczy się akcja filmu, nie różniłby się od innych, gdyby nie fakt, że trzech mieszkających tam zakonników posiada pewną niezwykłą cechę. Każdy z nich pachnie innym, owocowym zapachem: jeden czeremchą, drugi czereśnią, a trzeci śliwą, a zapachy te mają szczególne właściwości...
Pewnego dnia do klasztoru przyjeżdża młoda konserwatorka malarstwa, która otrzymuje zlecenie odnowienia tamtejszych obrazów. Natasza pojawia się w Jaśminowie wraz ze swoją 5-letnią córką Gienią. Urok i dociekliwość dziewczynki wprowadzają wiele zamętu w spokojne dotąd życie mnichów. W tej historii i ludzie i budynki i zapachy mają swoje tajemnice."

Jeden z nielicznych polskich filmów, który bez żadnych taryf ulgowych naprawdę mi się spodobał. Lubie do niego wracać bo nie jest taki tandetny jak reszta. Ta mała dziewczynka Gienia i jej zdanie "a co się dziwisz?"oraz Brat Zdrówko  najbardziej zapadli mi w pamięci. Więcej szczegółów pisać nie będę, żeby nie zdradzić zbyt wielu szczegółów :). Film pomimo, że nie posiada jakieś wartkiej akcji jest wart obejrzenia i zwrócenia na niego uwagi. Pewnie jednym podpasuje a dla innych będzie to "przynudzajka" aczkolwiek mi się bardzo przypadł do gustu. 
Pomimo naciąganych niektórych scen daję wysoką notę 9/10 -  bez podciągania oceny z tytułu etykietki "film polski". Gorąco polecam.

czwartek, 11 listopada 2010

"Trzynasty miesiąc poziomkowy" Krystyna Siesicka

 
Trzynasty miesiąc poziomkowy to zupełnie nowa data w moim kalendarzu. To również ważny miesiąc w życiu Toma, Petry, Gustawa i Jaśminy, a także kilku jeszcze osób, które możecie poznać w "Przydrożnym barku". Wystarczy otworzyć książkę, żeby ich wszystkich spotkać, zapraszam!
Powitają Was dzwonki przymocowane nad drzwiami, kolorowy kapelusz pewnej pani, żółta laska pana oraz dwie wiedeńskie torebki. W poziomkowym miesiącu, który w przydrożnym barku trwa bez przerwy, pachną owocowe koktajle i dojrzewa miłość, chociaż świat na zewnątrz nie zawsze bywa pogodny,
Ja tam zwykle zamawiam "Najkrótszy sen Gustawa" i mix owoców leśnych. Nie wiem, co Wy wybierzecie. 
Krystyna Siesicka o swojej książce
Opinia na tylnej okładce
  





Autor: Krystyna Siesicka
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura dziecięca/młodzieżowa 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2004



Ta książka to jedna wielka masakra. O tyle co "Jezioro osobliwości" tej autorki bardzo mi się podobało to ten stwór w postaci "Trzynastego miesiąca poziomkowego" jest tragedią. Poziomem sądzę, że bardzo przypomina 'twórczość' Pani Moniki Szwaji/Szwai?. Nie wiem jak można wydać tak beznadziejną książkę na światło dzienne. Zero fabuły, styl irytujący, wiele informacji powtarzanych po conajmniej 3 razy a co jest to dość dużo ze względu na to, że książka ma niecałe 120 stron. Stanowcze nie dla tej książki! Bardzo się zawiodłam na autorce bo po pierwszej dobrej książce którą przeczytałam, miałam nadzieję, że poziom tej będzie
podobny.

Jak dla mnie ta książka zasługuję jedynie na ocenę (nawet nie wiem czy można to tak nazwać): 0/10. NIE polecam nikomu. Nawet jeśli ktoś miałby umierać z nudów...

niedziela, 7 listopada 2010

'Nie kłam kochanie' (2008) - film

"Nie kłam, kochanie" nie jest bajką. To miłosna historia, podana lekko, jednak nie pozostająca w oderwaniu od życia, w której wszelkiego rodzaju zawirowania towarzyszące jej bohaterom wypływają z sytuacji realnych. Ma pokazać, w jaki sposób kłamstwo i manipulacja może stanąć w szranki z uczciwością, prostolinijnością i naiwnością. I – kto kogo "przechytrzy", kto wygra ten pojedynek, w którym stawką jest miłość… A co robi w naszej historii kaktus? Cóż, dziewczyna, która kocha kaktusy i mówi do
nich po imieniu to chyba jedyna osoba, która potrafi w kłamcy i cyniku dostrzec coś dobrego i zmienić go… A wtedy – nawet kolczasty kaktus potrafi zakwitnąć pięknym kwiatem. W większości miłosnych historii dotąd królowały róże. W naszej – kaktusy. Też z kolcami. Ale z jakim charakterem!

Co do polskich filmów nigdy nie wiem jak je oceniać. Chyba 'przyjeło' mi się, że w Polsce produkują gorsze/słabsze/głupsze/tandetne filmy - głównie chodzi o komedie - i traktuję je trochę z przymrużeniem oka (nie do końca wiem kiedy mi się to pojawiło) - w przypadku produkcji z innych krajów mogę mieć zbyt wygórowane wymagania. 
Co do filmu mam mieszane odczucia ale raczej chyba na plus. Były oczywiście momenty zupełnie nie pasujące do filmu, nierealne itp. A co więcej zakończenie i dopasowywanie tytułu filmu do końcówki, czyli gadka dziewczyn "nie kłam kochanie", tudzież odwrotnie (dopasowywanie gadki do tytułu) umie wprowadzić we wkurwienie.
Chociaż pomimo wad może ten film wcale zły nie był, gdyż czasem się uśmiałam. Podobała mi się rola cioci Neli?, grana przez Beatę Tyszkiewicz. Taka przyjemna polska komedia na piątkowy wieczór (przy najmniej nie trzeba oczu wytężać na czytanie literek a filmów z lektorem nienawidzę ;)). 
Moja ocena: 6/10.  Jak ktoś nie potrzebuje czegoś ambitnego to polecam.

piątek, 5 listopada 2010

"Coś niebieskiego" Emily Giffin





Tydzień przed ślubem narzeczony rzuca Darcy, bo... zakochał się w jej najlepszej przyjaciółce. Dziewczyna wpada we wściekłość, choć sama spodziewa się dziecka z innym. Postanawia wyjechać za granicę i zacząć wszystko od nowa.
Opowieść o wewnętrznej przemianie, dojrzewaniu do macierzyństwa i miłości. 







Autor: Emily Giffin
Tytuł oryginalny: Something Blue 
Język oryginalny: angielski 
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2005 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2008



Nareszcie udało mi się skończyć czytać to "coś". Jestem bardzo zawiedziona ta książką. Po pierwszej części, która można powiedzieć, że mi się podobała, spodziewałam się czegoś lepszego a ta wręcz mnie już odpychała. 
Styl powieści dobry przez co można byłoby skończyć szybko czytać tą książkę, ale... Co mnie najbardziej odpychało i irytowało w tej powieści to główna bohaterka. Cała historia kręciła się wokół niej. Była to historia takiego rozpieszczonego bachora... Co więcej owa Darcy uważała się za ideał, ubóstwiała samą siebie. Wszystko to co ona robiła wobec innych było ok, a jeśli ktoś to samo zrobił co ona ale było na jej niekorzyść to już wielka hańba dla tej osoby. Po kilku prawdziwych słowach które wykrzyczał jej 'przyjaciel' postanowiła się zmienić. A jej cała wewnętrzna przemiana to dla mnie śmiech na sali. Skończyłam czytać jedynie dlatego, że nie lubię zostawiać niedokończonych książek. Ogólnie mi się niezbyt podobała ta powieść...

Moja ocena: 3/10. I niestety to był mój błąd, że kupiłam tą książkę. Pomimo tego, że kosztowała tylko 9,90...

niedziela, 31 października 2010

"Coś pożyczonego" Emily Giffin







Przyjaźń, miłość, zdrada.
Po przyjęciu z okazji swoich trzydziestych urodzin Rachel budzi się u boku narzeczonego najlepszej przyjaciółki Darcy. Chce o tym jak najszybciej zapomnieć, ale... zakochuje się. 
Co wybierze Rachel: miłość czy przyjaźń?

Opis książki








 
  
Autor: Emily Giffin
Tytuł oryginalny: Something Borrowed 
Język oryginalny: angielski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 2004 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2007



Kolejna książka, o której nie mam do końca wyrobionego zdania. Nie zachwyciła mnie ale również nie odepchnęła od siebie. Chociaż chyba jestem bardziej skłonna ku temu że mi się podobała.
Historia trochę banalna - dziewczyna wdaję się w romans z narzeczonym swojej najlepszej przyjaciółki. Jednak jest ona napisana lekkim językiem, szybko się ją czyta więc rekompensuje to pewne braki ;). Akcja nie toczy się zbyt szybko ale to nie jest kryminał więc tego od takich książek jak ta nie powinnam chyba oczekiwać. Jednak pomimo ty wad książka mnie wciągnęła. Niby nic szczególnego a brałam ją do ręki jak tylko miałam trochę czasu. Takie niewyjaśnione zjawisko wystąpiło w trakcie jej czytania ;). Chociaż nie wiem czy mnie aż tak historia wciągnęła czy po prostu chciałam ją jak najszybciej skończyć. Jednak jedno jest pewne - niedługo sięgnę po następną książkę autorstwa tej Pani.

Książka pomimo swoich wad dostaje ode mnie dość wysoką ocenę: 7/10.

sobota, 23 października 2010

"Szepczące ściany" Susan Howatch




Przedwcześnie osierocona siedemnastoletnia Marianne zawiera małżeństwo z rozsądku z przystojnym właścicielem ziemskim Axelem Brandsonem. Oboje wyjeżdżają do Haraldsdyke, rodowej posiadłości męża w hrabstwie Kent. Okazuje się, że mury dworu kryją tajemnicę zbrodni. Próbując ją rozwikłać, Marianne, ku swemu zaskoczeniu, stwierdza, że Axel jest człowiekiem, w którym mogłaby się zakochać; czy jednak może mu zaufać?
Tył książki
 








Autor:  Susan Howatch
Tytuł oryginalny: The shrouded walls 
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Ciszkowska Ewa 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: romans 
Forma: powieść


     Sama nie wiem jak dokładnie opisać tą książkę. Nie zachwyciła mnie ona, nie miała jakoś bardzo trzymającej w napięciu akcji, jednak nie była aż tak 'zła'. Już w połowie książki (od momentu podsłuchania przez główna bohaterkę rozmowy Alice i jej męża) można było się domyślić, kto popełnił zabójstwo ojca Axela. Jednak powieść ta jako taka może przypaść do gustu jeśli osobnik nie stawia zbyt dużych wymagań. Ja jeszcze nie przeczytałam zbyt wielu takich powieści więc może to być jedynie moje osobiste odczucie - nie mogę napisać, że mi się ona w ogóle nie podobała.
     Pomimo tego, że jest to romans to nie odczułam tego, żeby było to w sumie jakieś beznadziejne romansidło. Z tyłu książki było napisane, że jest to romans z intrygą kryminalną. Miałam nadzieję, że tego kryminału będzie tutaj więcej. Chociaż pomimo tego nie była to aż taka zła książka. Całkiem przyjemnie i szybko się ją przeczytało. 
     Moja ocena: 6/10.

środa, 13 października 2010

"Jezioro osobliwości" Krystyna Siesicka

"Czego on wiecznie chce od mojej szyi?" - pomyślałam w ostatecznym zniecierpliwieniu.
- Więc jednak mnie kochasz! - powiedział Patryk i dopiero wtedy zrozumiałam, że moje przyjście tutaj ma dla niego zupełnie jednoznaczny sens.
Wyrwałam mu się energicznie.
- Nie wygłupiaj się! Patryk, ty myślisz, że po co ja tu przyszłam? 
- Jak to po co przyszłaś? Tylko jednego, uwierz, możesz szukać u mnie po nocy...
- Och, Patryk, za kogo ty mnie masz! Szukam u Ciebie byle jakiego kąta, żeby się przespać do rana, szklanki herbaty i dobrej rady! Jestem potwornie zdenerwowana i daj mi spokój z miłością!
Patrzył na mnie kompletnie osłupiały. 
- Herbaty? - wyjąkał - Czyś ty oszalała? Nie mogłaś się napić w domu? 
Fragment książki przedstawiony z tyłu książki 
  

Autor: Krystyna Siesicka
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura dziecięca/młodzieżowa 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 1966



Pomimo, że to była moja lektura w gimnazjum a ja jestem już na ten moment na drugim roku studiów czuję do tej książki sentyment. Jako jedna z nielicznych książek, zwanych potocznie 'lekturami szkolnymi' podobała mi się i podoba nadal. Powieść ma swój urok, bardzo przyjemnie i szybko się ją czyta. Pomimo, że jest to książka 'dziecięca/młodzieżowa" może się ona spodobać nawet osobie która dawno nastolatką czy dzieckiem już nie jest ;). 
Co do fabuły... Ciekawa aczkolwiek nadal nie rozumiem jak jednak można się zakochać w swoim 'przyszywanym' bracie. Pomimo, że nie łączą ich żadne więzy krwi - Michał i Marta jako tako stają się przecież "rodziną". Może dopiero za kilka lat zrozumiem :P. 
Ogólnie bardzo mi się podoba ta książka. Pewnie nie raz do niej wrócę. 

Moja ocena: 8/10

niedziela, 10 października 2010

'Sposób na teściową' (Monster-in-Law, 2005) - film

"Nieszczęśliwa w miłości, piękna Charlotte Charlie Cantilini wreszcie spotkała mężczyznę swoich marzeń, doktora Kevina Fieldsa. Na swojej drodze napotyka tylko jeden problem - jego matkę. Apodyktyczna i kontrolująca wszystko, nie do wytrzymania, zmienna Viola Fields. Strach o to, że straci syna zaczyna odbijać się na jej karierze, toteż postanawia rozbić szczęśliwą parę stając się najgorsza na świecie teściową. Pomocą Violi w zwariowanych intrygach jest jej asystentka, Ruby. Rękawica zostaje rzucona, kiedy Charlie wreszcie decyduje się na walkę z teściową, i wygląda na to, że Viola spotkała wreszcie godnego przeciwnika."

Obejrzałam ten film w tv (nie będę komentować dłużących się reklam na TVNie) mając wolny wieczór. Jak na amerykańską komedię romantyczną była trochę przewidywalna. Chociaż pomimo tego przyjemnie się oglądało. Śmieszny humor, dobry na odmóżdżenie po tygodniu zajęć i 'leczeniu' zmęczenia (szczęśliwie nie kaca) po imprezie. Pomimo tego, że Jennifer Lopez grała dobrze to mnie w swój sposób i tak irytowała. Nie umiem określić dlaczego jednak przeszkadzała mi ona w tym filmie. Film nie jest zły, jednak moim zdaniem można by go jeszcze czasem dopracować. Chociaż na zimne, jesienne wieczory nie jest zły.
Dlatego moja ocena wynosi: 6/10.

piątek, 1 października 2010

"Duma i uprzedzenie" Jane Austen


Na początku dziewiętnastego stulecia każdy niezbyt zamożny ojciec córek - zwłaszcza kiedy miał ich na przykład pięć - nader często musiał zadawać sobie pytanie: kiedyś to w sąsiedztwie pojawi się jakiś odpowiedni kawaler? A kiedy się już pojawił, następowały perypetie, które Jane Austen z upodobaniem opisywała. "Duma i uprzedzenie" uznana została za arcydzieło w dorobku tej angielskiej pisarki, głównie dzięki zabawnym, zgoła dickensowskim opisom postaci głupich i niesympatycznych. Swoje znaczenie miały też melancholijna refleksja nad rolą pieniądza i pozycji społecznej, które decydowały o życiu młodej panny, oraz znakomity, powściągliwy styl, doskonale oddający harmonię opisywanego świata. 
 Tył książki
  



Autor: Jane Austen
Tytuł oryginalny: Pride and Prejudice
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Przedpełska-Trzeciakowska Anna 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: klasyka obca 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 1813



Chyba jeszcze bardziej zainteresuję się twórczością Jane Austen. To jest już druga książka tej autorki. Powieść utrzymana w tym samym klimacie co poprzednia książka, którą czytałam aczkolwiek o wiele przyjemniej ze względów obszernościowych ;). Ciekawa fabuła zawarta jedynie na 300 stronach. Czytając znów chciałam znaleźć się w tamtych czasach, pomimo wszelkich konspiracji, utrudnień dla osób z mniejszym zasobem finansowym. Powieść ukazuje w jaki sposób zawierane są małżeństwa - z miłości a nie z przymusu. Najbardziej zainteresowani małżeństwem nie kalkulują czy im się to opłaca czy nie tylko idą za głosem serca (może bardziej sami przyszli małżonkowie tak postępują - rodzice już bardziej podchodzili do całej 'sprawy' w sposób materialistyczny). I znów występujący ci dżentelmeni. Po prostu zakochać się można w tych Panach, i miło sobie poczytać o takich, chociażby tacy mieli istnieć tylko w wyobraźni w celu tworzenia książki ;). No może jedynie niektóre przypadki by się chciało rozstrzelać ale gdyby wszyscy byli idealni nie byłoby o czym książki pisać. Jak dla mnie książka prawie idealna. Ma w sobie to 'coś' jednak nie wiem jeszcze do końca dlaczego ale sumienie nie może mi pozwolić na maksymalną ocenę tej książki.
Moja ocena: 9/10

poniedziałek, 27 września 2010

'Emma' (Emma, 1996) - film

Adaptacja powieści Jane Austen. Anglia, początek XIX wieku. Bohaterka tytułowa, dziewczyna z dobrego domu, właśnie wydała za mąż swą dawną guwernantkę - i radaby kojarzyć dalsze szczęśliwe małżeństwa. Ale jej działania przynoszą czasem niefortunne rezultaty.

O dziwo pomimo tego, że czytałam książkę na podstawie której powstał ten film, spodobał mi się on. Większość scen z książki jest zawarta w filmie, przynajmniej tych które wpadły bardziej w pamięć. Może jedynie do niektórych scen była inna 'sceneria' - np. zamiast w pomieszczeniu to akcja toczyła się na dworze, bądź na odwrót. Może film nakręcony trochę monotonnie ale sama historia (tak samo jak i w książce) mi się podobała. Choć trochę gra niektórych aktorów mi przeszkadzała, niektóre postacie trochę inaczej sobie wyobrażałam. 
Wg mnie ten film (tak samo jak książka) zasługuje na 7/10.  

PS Niestety to już jest ostatni tydzień przed wyjazdem na studia (od października już II rok :D) więc czytanie książki idzie trochę mozolnie. Mam nadzieję, że ten kto przechodził przez 'zbieranie' i kompletowanie rzeczy na nową stancję (ponad 300km od domu) ten mnie zrozumie ;).  

wtorek, 21 września 2010

Zakochany Nowy Jork (New York, I Love You, 2009) - film

Zbiorowa praca dwunastu krótkich filmów nakręcona przez renomowanych reżyserów w dzielnicach pięciu miast. Tematem jest miłość, wplątana między pięciominutowe historyjki...

Jedyne słowo jakie mi się nasuwa na określenie tego filmu to: dziwne. Może dlatego, że jestem przyzwyczajona do 'normalnych' filmów, opowiadających o jednej historii w formie ciąglej. Tutaj było kilka historii, z różnymi aktorami, na nieszczęście wszyscy faceci do siebie w jakiś sposób podobni, głównie w stylu ubierania (kapelusik, płaszcz i szaliczek). Czasami nie wiedziałam, czy to jest jedna historia, czy jest ich tutaj kilka. Pewnych momentów nadal nie zrozumiałam, chociażby scena w hotelu. Nie do końca wiem jak ją nawet zinterpretować odnośnie tego filmu. 
Film jako tako nie był zły, jednak również nie powalił na kolana. Może forma dziwna, ale dość ciekawa, trochę inna niż większość filmów. 
Moja ocena tego filmu: 6/10.

poniedziałek, 20 września 2010

"Gdybyś mnie teraz zobaczył" Cecelia Ahern


W życiu trzydzietoczteroletniej Elizabeth Egan wszystko ma swoje miejsce, Porządek, precyzja i przewidywalność oznacza bezpieczeństwo dla niej i jej złamanego niegdyś serca. Jedynym utrapieniem jest nieobliczalna siostra Saoirse i jej sześcioletni syn Luke, którzy nieustannie stawiają plany Elizabeth na głowie. 

Pewnego dnia w życiu panny Egan wkracza tajemniczy Ivan. Beztroski, spontaniczny, poszukujący przygód - jest jej całkowitym przeciwieństwem. Pod jego wpływem Elizabeth diametralnie zmienia swój stosunek do świata. Ale Ivan jest dla niej zagadką - kim jest, skąd przychodzi, czy jest tym za kogo ona go uważa. I czy ich rozkwitający związek ma przyszłość?
Opis książki





Autor: Cecelia Ahern
Tytuł oryginalny: If You Could See Me Now 
Język oryginalny: angielski 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania polskiego: 2008



Mam mieszane odczucia co do tej książki. Nie była ona zła ale spodziewałam się czegoś trochę innego, lepszego, bardziej wciągającego po przeczytaniu książki "PS Kocham Cię" tej autorki. Fabuła sama w sobie dość ciekawa, która na pozór może wydać się trochę błaha. Mały chłopiec, który zaczyna mieć swojego niewidzialnego przyjaciela. Niby dużo dzieci tak ma. Jednak nie każdy ich opiekun również zaczyna go dostrzegać. Historia na swój sposób nawet ciekawa, przedstawiona od strony Elizabeth jak i wymyślonego przyjaciela Ivana, bardzo dobrze opisana przemiana (o ile można użyć takiego określenia) głównej bohaterki, narastające uczucie pomiędzy bohaterami.Jednak zabrakło w tej książce tego 'czegoś'. Również część wątków została bez wyjaśnienia, z książki nie dowiemy się co dokładnie się stało, że Elizabeth rozstała się z Markiem (jedynie ogólnie, że rodzina była dla niej ważniejsza), bądź też co się w końcu stało z jej matką i siostrą.  

Moja ocena to aż - a może tylko: 7/10.

piątek, 17 września 2010

"Biały oleander" Janet Fitch




Ingrid, ekstrawagancka poetka, truje swojego kochanka, gdy ten zamierza ją opuścić. Przez sąd skazana na dożywocie, tym samym skazuje swoją dwunastoletnią córkę Astrid na życie w rodzinach zastępczych. Astrid, dla której matka staje się w końcu postacią niemal mityczną, w licznych rodzinach zastępczych stara się znaleźć kobietę, która zapewniłaby jej miłość i siłę, czyli to, czego nie zaznała w domu rodzinnym. Pełna lęku i obaw, odnajduje wreszcie swoje "ja", ucząc się na błędach i doświadczeniach, co to jest seks, pieniądz, miłość, niezależność, odwaga. 
Opis książki





 Autor: Janet Fitch
Tytuł oryginalny: White Oleander 
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Bieroń Tomasz 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna


Bardzo piękna, wzruszająca historia dziewczynki, którą matka 'pozostawiła' idąc do więzienia. Jest to historia poszukiwania miłości i akceptacji, trudności na jakie się spotyka w nowych rodzinach zastępczych, poznawania własnych granic, swoich potrzeb i dążenia do ich realizacji. 
Podobała mi się ta książka. Po ostatnich książkach, które przeczytałam potrzebowałam czegoś takiego. Czytając książkę wraz z główną bohaterką Astrid przeżywałam jej historię, jej rozterki. Żal mi było tego co musiała znosić u niektórych rodzin. Zresztą sama ilość przeprowadzek, zmiany szkół jakie miała w przeciągu tych 6 lat, gdy nie ukończyła tych 18 lat a matka siedziała w więzieniu, musiała być męcząca. Książka smutna, ale historia przedstawiona w bardzo realistyczny sposób. Wiem, że to 'fikcja' jednak ta książka otworzyła mi oczy na fakt, że jest możliwość, że dużo dzieci tak 'kursuje' od różnych rodzin zastępczych, ma kontakt z narkotykami, nie mają zapewnionego odpowiedniego bytu itp. 

Moja ocena: 9/10. Niestety te punkt odjęty za tzw. reklamy w książce (ta bohaterka jeździ takim i siakim samochodem, druga nosi ciuchy tej i tamtej firmy). Ogólnie bardzo polecam tą książkę! Warta przeczytania.

środa, 15 września 2010

Lejdis (2008) - film

"Lejdis" to komedia o perypetiach czterech kobiet usiłujących poradzić sobie ze zwariowanym życiem, które nigdy nie wygląda tak, jak sobie zaplanowały. Bohaterki filmu - podobnie jak bohaterki największych amerykańskich hitów "Seks w wielkim mieście", "Gotowe na wszystko" - to kobiety żyjące w dużym mieście, wyzwolone, nowoczesne i nieco szalone. Film opowiada o dwunastu miesiącach ich życia. Wszystkie Lejdis znają się od dzieciństwa, mieszkały przez lata w jednej warszawskiej kamienicy,
bawiły się na podwórku-studni i chodziły do tej samej szkoły. Dwie z nich: Łucja i Korba do tej pory mieszkają w mieszkaniach po rodzicach. Pierwszy moment, w którym poznajemy Lejdis to zabawa sylwestrowa, zorganizowana - co jest wieloletnim zwyczajem naszych bohaterek - w samym środku lata. Łucja, Korba, Monia i Gośka wypowiadają marzenia na nadchodzący nowy rok Lejdis. Już następne godziny pokażą, że życzenia te okażą się trudne, a wręcz niemożliwe do spełnienia. Dlaczego? To dość oczywiste: z powodu podłości mężczyzn. Monia i Korba nakrywają Marka, chłopaka Łucji na zdradzie. Marek, by ubiec dziewczyny i nie dopuścić do skandalu, niespodziewanie prosi Łucję o rękę. Łucja szaleje ze szczęścia. W tej sytuacji przyjaciółki nie mają serca wyznać, że wiarołomny narzeczony nie nadaje się na męża. Zostają same z ciężarem tajemnicy. Wkrótce okaże się, że wyskok Marka, to dopiero początek kłopotów wszystkich Lejdis. W ciągu jednego roku ich życie radykalnie się zmieni. Na szczęście zostanie im to, co najważniejsze: przyjaźń.


Jak na polski film to ja jestem bardzo zadowolona. Oglądałam go razem z koleżanką i butelką wina. Ciągle wybuchałyśmy śmiechem (może to przez alko ;)), niektóre teksty bohaterek cudne, jak woda z Lichenia. Bardzo przyjemnie mi się oglądało. Fabuła nie była jakoś mega powalająca. Zakończenie niestety ździebko przewidywalne, ale... takie radosne.  Humor filmu (mogę być prawdopodobnie za to pobita:P) podobał mi się, uśmiałam się podczas oglądania tego filmu. Oby więcej było takich polskich filmów! 

 Moja ocenka: 7/10

poniedziałek, 13 września 2010

"Ogon kici" Ewa Nowak | stosik



Kicia zdała właśnie do maturalnej klasy i chce spędzić najbliższe lato na obozie ze sprawdzonymi przyjaciółmi, Jednak od pierwszego spotkania z Dawidem nic już nie płynie gładko i spokojnie. Zamiast na obóz harcerski Kicia jedzie na obóz surwiwalowy, wikła się w trudne niezniszczalne uczucie. Szczęście przeplata się z rozgoryczeniem. Autorka zadaje czytelnikowi bardzo ważne pytanie: czy miłość beznadziejna ma jakikolwiek sens? A jeśli nie, to dlaczego jest aż tak pociągająca? "Ogon Kici" to powieść, którą powinna przeczytać każda młoda osoba myśląca, że panuje  nad swoim życiem, uczuciami i przyszłością... 
Tył książki





Autor:  Ewa Nowak
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura dziecięca/młodzieżowa 
Rok pierwszego wydania: 2006



Książka lekka, którą można przeczytać w jeden dzień. I wymaga dużo cierpliwości, gdyż trzeba być naprawdę świętym, żeby nie walnąć książką w ścianę z powodu irytującej głównej bohaterki - Kici.  Ma ona osiemnaście lat, od września ma iść do klasy maturalnej a ma psychikę co najwyżej 12 czy 13-latki idącej do gimnazjum. Może książka ma jakiś potencjał, fabuła niczego sobie - o ile ktoś lubi opowieści o wyjazdach na obozy. Tylko ta główna bohaterka, tak irytująca, że gdybym tak bezmyślną osobę spotkała w prawdziwym życiu to chyba bym chyba jej krzywdę zrobiła.
Książka przedstawia historię, gdzie nastolatka zakochuję się w facecie o 25 lat starszym od siebie. Na dodatek z dzieckiem. Co jak co ale mnie takie historie zawsze irytowały. W szczególności te małe skunksy, które rozwalają dobre małżeństwo, które ma dziecko (chodzi mi głównie o te małżeństwa w których jest dobrze a nie o małżeństwa z przymusu jedynie dla dziecka).

Moja ocena przez główną bohaterkę wynosi jedynie 3/10


A oto kolejny stosik książek z biblioteki. A w nim (od góry) :
- "Gdybyś mnie teraz zobaczył" Cecelia Ahern
- "Dobry adres" Carrie Karasyov, Jill Kargman
- "Biały oleander" Janet Fitch
- "Duma i uprzedzenie" Jane Austen

sobota, 11 września 2010

"Stateczna i postrzelona" Monika Szwaja

"Stateczna i postrzelona" - oczywisty ukłon w stronę niezrównanej Jane Austen - sugeruje dwie bohaterki, i tak jest rzeczywiście: są dwie, mają dosyć różne charaktery i różne prowadzą życie  - jedna jest kustoszką w muzeum, druga luksusową narzeczoną biznesmena. Ten, niestety, okazuje się gangsterem, w dodatku pechowym: idzie siedzieć, a narzeczona zostaje na lodzie. Wraz z przyjaciółką i przyjaciółmi przyjaciółki rozpoczyna więc nowe życie - daleko od rodzinnego miasta w podupadającym ośrodku jeździeckim, który zamierzają przekształcić w kwitnące gospodarstwo agroturystyczne. Żadne z nich nie ma co prawda zielonego pojęcia o gospodarzeniu, ale od czegóż jest wrodzona inteligencja! Ponieważ wszyscy mieszkańcy Rotmistrzówki (nie wliczając starej rotmistrzowej) dysponują nie tylko inteligencją ale i wdziękiem i mołojecką fantazją, życie w dworku zaczyna się toczyć w zupełnie nowym tempie. Zwłaszcza kiedy w charakterze gościa przybywa dawna właścicielka domu i całej wsi, leciwa niemiecka baronowa. Dodajmy do tego skomplikowane perypetie sercowe i rodzinne, leciutki - i raczej dobrotliwy - powiew kryminału, sporo humoru, ciepła i życzliwości dla ludzi, a otrzymamy pełny obraz tej pogodnej i bardzo kobiecej powieści
Tył książki

Autor:  Monika Szwaja
Język oryginalny: polski 
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna polska
Forma: powieść

Nie sądziłam, że przeczytam kiedyś tak beznadziejną książkę. Co najbardziej raziło to język jakim została ona napisana. Czułam się jakby była ona skierowana dla dzieci poniżej piątego roku życia nie umiejących w ogóle czytać (określenia typu "facetka"). Nie była to w ogóle ambitna lektura. Aż żal cztery litery ściskał jak czytałam ten opis po przeczytaniu książki. "Powiew kryminału" - dobre sobie. Umieszczenie handlarza narkotykami jako 'byłego-prawie-męża" głównej bohaterki nie czyni książki kryminałem ani nie robi żadnego 'powiewu'. Historia bardzo prosta, żadnego urozmaicenia, żadnych przewrotów akcji, momentów zatrzymujących dech w piersiach.
Powieść napisana tak jakby w formie pamiętnika dwóch dziewczynek - a raczej podobno kobiet. Tylko niestety tutaj to się nie sprawdziło. Styl pisania 'pamiętników' zadziwiająco taki sam.  Żadnego odróżnienia w sposobie wyrażanych emocji, przedstawianych sytuacji, w  sposobie wyrażania się. Podobno jest to powieść o dwóch bohaterkach - niestety całość zdominowała irytująca mnie Emilka. 
Właściwie jest to dla mnie całkowite dno! Nie wiem czemu przeczytałam do końca tą książkę, chyba jedynie po to żeby z czystym sercem wszystkim wokół odradzać wszelkie książki Pani Moniki (chociażby przez jej styl pisania).
Żal łapie za serce, że takie coś zasługuje na miano "kobiecej" powieści.
Moja ocena: 0/10.

wtorek, 7 września 2010

"Emma" Jane Austen





"Małżeństwo dla pieniędzy to nikczemność, ale małżeństwo bez nich to głupota" - tak zwięźle podsumował lord David Cecil poglądy autorki na tę instytucję. Ale "Emma" to nie tylko książka o perypetiach matrymonialnych w XIX-wiecznej Anglii. To przede wszystkim błyskotliwa komedia omyłek, której przedmiotem jest gra pozorów, samooszustwa i iluzje, jakich dostarcza nam w nadmiarze nasz egoizm i zaufanie. W samym zaś środku intrygi stoi niezwykła bohaterka, pełna życia i wigoru, urocza, nieznośna i apodyktyczna Emma... 

 Tył książki 







Autor: Jane Austen
Tytuł oryginalny: Emma 
Język oryginalny: angielski 
Tłumacz: Dmochowska Jadwiga 
Kategoria: Literatura piękna 
Gatunek: klasyka obca 
Forma: powieść 
Rok pierwszego wydania: 1815



Oj długo zajęło mi czytanie tej książki. Chociaż nie mogę powiedzieć, żeby mi się ona nie podobała. Jednak zachytów nad tą książką też tutaj nie będzie. Historię możnaby uznać za ciekawą gdyby nie była rozwleczona na 500 stron. Sądzę, że historia byłaby równie urocza gdyby książka miała z te dwieście stron mniej albo chociaż te sto mniej i o wiele lepiej by się wtedy czytało. I to chyba główny zarzut co do tej książki. Powieść jest napisana lekkim językiem, ukazuje ona jakie oczekiwania my kobiety mamy wobec mężczyzn. Niestety (albo stety) akcja dzieje się w XIX wieku i w dzisiejszych czasach nie występują już tacy dżentelmeni jak w tej książce. A szkoda. Pod tym względem chciałabym się przenieść w tamte czasy. Czytając, aż zazdrościłam głównej bohaterce ludzi jakimi była otoczona, a głównie mężczyznami (bądź co bądź głównie chodzi o pana Knightleya). Chociaż czytając żal mi było przyjaciółki Emmy - Harriet, tego jak była momentami traktowana oraz przez całą jej naiwność. Również dobrze, w sposób ciekawy ukazane są warstwy społeczno-towarzyskie jak i swatanie, planowanie małżeństw pomiędzy ludzi. Wszelkie konspiracje, zmowy i tajemnice również zostały zawarte w tej powieści.

Ogólnie książka ciekawa, chociaż nie ma jakichś znakomitych zwrotów akcji. Wszystko toczy się dość monotonnie więc jeśli kogoś nie przeraża 'grubość' to polecam.
Ja oceniam tą książkę na 7/10

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

"S@motność w sieci" Janusz L. Wiśniewski


"S@motność w Sieci" - powieść tak współczesna, że bardziej nie można: z Internetem, pagerem, elektronicznymi biletami lotniczymi, dekodowaniem genomu i SMS-ami. A przy tym tak tradycyjna jak klasyczna historia miłosna. Powieść o miłości w Internecie. Tej ostatecznej, tej, o której się marzy, takiej, aby "się popłakać i aby dech zaparło".

Wiśniewski analitycznie i urzekająco zarazem relacjonuje tę miłość, wprowadzając na przemian nastrój nieomal uroczystej czułości, aby kilka linijek dalej zadziwić odważnym erotyzmem. "S@motność w Sieci" to także hołd składany mądrości i wiedzy. Splecione kunsztownie z wątkiem miłosnym fascynujące historie o molekułach emocji, o tym, kto tak naprawdę odkrył DNA i o tym, co po śmierci stało się z mózgiem Einsteina.


 
Autor:  Janusz Leon Wiśniewski
Język oryginalny: polski
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: literatura współczesna polska
Forma: powieść
Rok pierwszego wydania: 2001



Długo zastanawiałam się co napisać o tej książce. Nadal nie jestem pewna co do swojej opinii o niej. Kolejna książka o miłości, a może raczej tylko uczuciu jakie nawiązało się pomiędzy dwojgiem ludzi za pomocą Internetu. Może w momencie wydania tej książki było to coś nowego. Ale w teraźniejszości wątpię, żeby mogło nawiązać się jakiekolwiek uczucie przez Internet gdyż, każdy może się podawać za jakąkolwiek istotę. Na pewno książka zmusza do refleksji. Może przez niezbyt przyjemną pogodę za oknem, czyli deszcz, przez tą książkę popadłam w melancholię.
Żałuję, że zakończenie było smutne. Na wakacje, na tą pogodę raczej nastawiałam się na coś bardziej z happy endem. Chociaż gdyby się udało być razem tym dwojgu to bym uznała, że zakończenie zbyt błahe.
Sama książka napisana specyficznym sposobem. Jak zwykle autor wplótł w historię tych dwojga  pośrednie historyjki o innych ludziach. Dla mnie wydawały się one nawet ciekawsze niż sama ‘główna’ historia. Nawet wszelkie informacje typowo naukowe nie były zbyt rażące dla mnie, jako osoby niezbyt lubiącej i znającej się na biologii i chemii.
Ogólnie nie jest za ta książka jednak naprawdę warto poszukać czegoś lepszego. Na pewno się coś takiego znajdzie. Moja ocena: 6/10

Related Posts with Thumbnails